Jump to content
Dogomania

Kati

Members
  • Posts

    2401
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kati

  1. Prawie cały czas ktoś jest przy babci. Na szczęście mamy blisko i możemy jeździć do szpitala 2 razy dziennie. Załe lato było źle. Prawie cały czas babcia była w szpitalu, wychodziła tylko na kilka dni i znowu było gorzej. miesiąc w szpitalu, 2 tygodnie w domu. Babcia ma już 84 lata - trudno liczyć na poprawę.
  2. Dlaczego to tak wszystko musi się dziać. Dlaczego teraz, gdy zaczeło mi się juz lepiej układać, gdy przestałam mysleć tylko o śmierci Raptusa, teraz wszystko muszę przeżywać od nowa. W piątek moja babcia zaczeła źle sie czuć, pogotowie zabrało ją do szpitala. Już w karetce straciła przytomność, ustała akcja serca. Po reanimacji serce zaczęło pracować, ale stwierdzono obrzęk płuc - bez respiratora babcia udusiłaby się. Lekarze nie dają najmniejszej nadzieji. Ja już nie wytrzymuję tego nerwowo. Dobrze że jest Dogomania. Tutaj chociaż na chwilę pomę zapomnieć o problemach.
  3. Malawaszka, trzymam kciuki za Bolusia, nastepne badania wypadna duzo lepiej. Malawaszka, nie ma żadnego problemu - moge podjechać i przy okazji poznać Lune i Bolusia (no i po drodze odwiedzę kuzynke). Ja czas mam cały czas, tylko nie wiem, kiedy rodzice daliby mi samochód.
  4. Ja się nie obwiniam, wtedy nie miałam pojęcia, że coś takiego może się stać (o ile to wogóle miało jakiś wpływ na chorobę). Raptus miał naderwane więzadło i wszystkie badania można było robić jedynie w narkozie. To było 4 lata temu, a wyniki badań krwi Raptus miał dobre jeszcze w lutym zeszłego roku. dopiero w grudniu wyszła na jaw choroba nerek. Malawaszka, chętnie ci oddam ta karmę, ale nie wiem kiedy będę miała czas, bo mam babcię w szpitalu i nie wiadomo co dalej się będzie działo. Napisz, kiedy będziesz miała czas to podjadę i ci przywiozę.
  5. Malawaszka, gdybyś chciała to mogę ci dac trochę RC Reanl, bo jeszcze nam troche zostało. Dokładnie nie wiem, ile tego jest, bo nie zaglądałam do pojemnika. Ipakityne też jeszcze mam (ok. 1/3 pojemniczka). Teraz tak się zastanawiam, Raptus kilka lat temu był usypiany kilka razy z powodu naderwanego więzadła. Może to spowodowało chorobę? Chociaż z drugiej strony on od zawsze miał problemy z pęcherzem, dużo pił, dużo sikał. Już sama nie wiem, co mam myslec, a nie potrafię przestać o tym myśleć.
  6. W zeszłym tygodniuzmarła moja sąsiadka - wielka psiara, wyjątkowa osoba. Na pewno zajmie się naszymi psami za Tęczowym Mostem.
  7. Trzymając ją na smyczy odwracaj uwage od przechodniów i za każde prawidłowe zachowanie nagradzaj. Przechodzące osoby powinny się z nią przywitać, pogłaskac i nagradzać za kazde prawidłowe zachowanie. Gdy podczas zbliżania się człowieka suka che skoczyć, to odwróć się i idz z nią w inną strone. Suka musi zrozumieć, ze tylko właściwe zachowanie się opłaca.
  8. Sota, dobrze wiesz, że nie było innego wyjścia. Zrobiłaś wszystko co tylko mogłaś. Ja ciągle mam wyrzuty sumienia, nie potrafię myśleć o niczym innym, cały czas się zastanawiam co jeszcze można było zrobić, ale już za póżno...
  9. Ja też mam wszedzie zdjęcia Raptusa. Po prostu miałam je jeszczejak Raptus żył, jeszcze zanim zachorował. Przecież teraz nie mogłabym zdjąć obrazu Raptusa ze ściany, zmienić tapety na monitorze. chociaż tak starsznie mi go brakuje, to chociaż mogę sobie na niego popratrzeć. Ciuciola, trzymaj się.
  10. Jaj będziecie organizować jakieś spotkanie to napiszcie wcześnie na forum. Asiunia, musimy sie spotkać, bo mam nadzieję, ze nadal masz dla mnie katalog z wystawy.
  11. Urocza gromadka. Gratulacje.
  12. Velma, trzymam za was kciuki. powinnaś się cieszyć, ze kreatynina jest w normie.
  13. Wczoraj minęły 2 miesiące, chociaż dla mnie to jak cała wiecznosc. Wczoraj też minął rok od śmierci mojego kotka Bambuska. Wczoraj poraz pierwszy byłam przy grobie Raptusa, tak mi strasznie cieżko było tam iść, tak bardzo się bałam, ale jednocześnie czułam, ze muszę to zrobić. Posiedziałam sobie przy jego grobie, popłakałam sobie i troche lepiej się poczułam. Chociaż tak mi smutno i tak bardzo tęsknię za Rapruskiem, już nigdy nie będę miała tak wspaniałego psa jakim był Raptus. To co nas łączyło to było coś wspaniałego i niepowtarzalnego. Tak bardzo tęsknię. :(
  14. wiem, ze nowy pies duzo zmieni, ale jest jeszcze za wczesnie, jeszcze ie teraz. podczas zabawy z kazdym innym psem, nie potrafie myśleć o niczym innym, tylko o Raptusie i o tym, że już nigdy sie z nim nie pobawie. Wtedy jest mi strasznie smutno. Poza tym, najpierw chciałabym poukładać sobie życie, zanim zaczne myśleć o nowym psie.
  15. Gasparo, bardzo mi przykro. Wiem, jakie to jest straszne przeżycie dal was, ale zrobiliście wzystko co sie dało, wszystko co było najlepsze dla Buni. Ona juz nie cierpi i jest wam za to wdzieczna. Nie wiem, czy kiedykolwiek bede mogła czytać ten temat bez łez.
  16. Kati

    Usa

    nie sądzę, żebyć miała duze problemy. Na pewno są miejsca, gdzie nie moga mieszkać psy, ale są też takie, gdzie pies (w twoim przypadku psy) nie stanowią najmniejszego problemu.
  17. Raptusku, dom bez ciebie jest strasznie pusty. Caly czas wydaje mi sie, ze zaraz wyjdziesz z drugiego pokuju, że przyjdzesz sie ze mna przywitać. A ciebie juz nie ma. Caly czas patrze na miejsce, gdzie jeszcze 2 miesiace temu bylo twoje legowisko i widzę tylko pustkę. Tak bardzo sie balam wejść do pustego domu, to juz nie ten sam dom.
  18. szkoda ze ja jej nie moglam zobaczyc, ale pewnie jeszcze nie raz ja spotkam.
  19. Alicja, ogladalam zdjecia z wystawy w Rybniku. Chyba byla tam Aisza - na zdjeciach. Czy wystawiali ja?
  20. Raptusku, przez najblizsze 2 tygodnie nie bede mogla do ciebie zagladac, ale caly czas bede o tobie myslala. juz niedlugo odwiedze twoj grob, chociaz i tak ty caly czas jestes przy mnie.
  21. i kolejny poniedzialek minal jak zawsze caly dzien myslalam o tobie.
  22. Nam kilka razy zabraklo karmy, bo dostawca nie dojechal. Na szczescie nie bylo wiekszego problemu z karmieniem psa, bo Raptus duzo bardziej lubil gotowane jedzenie. Nam tez 15kg. starczalo na miesiac.
  23. Wczoraj znowu mi sie sniles. Bylismy na spacerze, a ty bawiles sie szczesliwy jak zawsze. Bardzo lubie takie sny, bo wtedy wiem, ze tam gdzie teraz jestes jest ci dobrze, a jednoczesnie caly czas jestes ze mna. Brakuje mi ciebie.
×
×
  • Create New...