Jump to content
Dogomania

VELOX

Members
  • Posts

    140
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by VELOX

  1. Ja jestem zdecydowanie przeciw. Bzdura do kwadratu. Pomijajac niezdrowe srodowisko, piach, sol i zwir i inne nierownosci, to jak ma to wygladac:? Pieski biegna... W tłumie, miedzy spacerujacymi ludzmi? Bzdura. Pieski ida spokojnie jak kucyki (furmanka)? Zaprzeg idacy spokojnie spacerkiem- bardzo ciekawa idea. Chyba, ze chca podpiąc np. bernardyny. Mike - organizuj, ale gdzies w lesie, pustym parku. Ja zorganizowalem dla znajomych dzieciakow na polu (łąka), jeden pies, jedne sanki + jedno dziecko. Dzieciaki mialy ubaw, ja sie spocilem wyhamowywujac ciągle psa. :lol:
  2. VELOX

    hasky=wilk

    Ogladalem (wczoraj) fragmentarycznie jakis film na animal. Aby odnowic rase hodowcy pojechali do KONGA i tam, u zrodel, nabyli kilka pieskow. I to zadzialalo. To kiedy jedziemy na syberię? :lol: :) :D Tylko co z rodowodami? :(
  3. Viki spi jak aniolek. Rano tez. Dopiero jak jestem po sniadanku, fajeczce itp, przenosi sie z legowiska na srodek pokoju, i delikatnie zezuje czy juz nie zakladam butow. W sob. i niedz spi nawet do 10-tej. Pozniej analogicznie. Tyle, ze przewaznie lubimy sie wloczyc po nocy (12, 1-sza).
  4. Szybszy.. Chyba cos bylo o kanapowcach niedawno. :lol:
  5. Są. Idą spac dopiero przy ok -10. A teraz sa szczegolnie glodne, i jest wilgotno. A babeszjoza - to 10% procet szans na uratowanie. Jak mocz sie robi ciemno brązowy, to tylko natychmiastowe transfuzja. A między lopatki - moze to byl jednak Frontline (3 mies - pchly, 1 mies -kleszcze) , ale 80zł? Powinno byc ok 20.
  6. Viki w młodości żarł tylko eukanube, jakoś mu bardzo nie zaszkodziła. Fakt, że mu bardziej smakują inne karmy (nutra). Teraz je co tydzień, dwa coś innego.
  7. Jakiś Adamski Ci chyba zazdrości. Powinnaś się cieszyć. Aqua jest OK. A papiery? Są tylko dla Adamskich.
  8. ps. NA TEMAT Viki ma nosie z boku ciemną plamę z ciekawie wyglądającą wypustką plus jeden czarny włosek. Dostal tego w wieku ok. 2-ch miesięcy. Nie powieksza sie. Wet tez sie temu przyglądał zaciekawiony. Co za czort, kto wie?. Kurzajka?
  9. Witam. Viki normalnie gania za kotami (na długość smyczy oczywiscie). Ale.. Miałem przypadek odwrotny. Ide o 10 wieczorem między blokami, z daleka idzie pani z psem luzem i kotem na rękach. Viki do nogi, smycz na krotko, odwracanie uwagi itp. Patrze, a ta Pani wypuszcza kotka na srodek chodnika - 2 metry przed nami. Viki juz się delkatnie zainteresował, przyczaił itp.. I co. Kocina RUSZYŁA do ataku na nas. Pies mi się przestraszyl, schował się z tylu. A kocina nic, grzbiet wygięty i idzie na nas wrzeszczą po kociemu. Musiałem tupnąc nogą, to się trochę zatrzymała. Oczywiście gdyby kotek zaczął uciekać... A ta nie. To ja się musiałem wycofać z psem. Bronił ktoś kiedyś psa przed kotem?.
  10. Mój sikał do 3-go m-ca wlacznie. Jedno mu trzeba przyznac - nigdy dwa razy w to samo miejsce, odmieniec jakiś. Im był starszy, tym więcej. A najchętniej tam, gdzie mu normalnie nie wolno bylo wchodzić, np. do pokojów moich dziewczyn. Jak mu się udało tam wedrzć korzystajac z chwili nieuwagi - byla plama. Gazeta? - pfe, nawet nie chciał na nią wchodzić, to-to służyło tylko do darcia.. Jak zaczął wychodzić na dwór - zrobiliśmy mu 'klatkę' z resztek po starym łóżeczku dziecinnym. Wiadomo, pies nie lubi sikać na wląsne posłanie. Klatka - na ręce i na dwór, siusiu i po powrocie zabawa po całym mieszkaniu ok. pół godziny i znowu klatka. I znowu. Trzy dni i zapomniał ze robimy coś w domu. Oczywiście teoretycznie, bo wycierać trzeba jeszcze wiele,wiele razy ale to juz było z 'zapomnienia'.
  11. VIKI odpoczywa. Ma L4 od 2-tygodni. Grypka. I papierosy. Gdyby nie grono kolegów z którymi można pohasać, nudno by było. Trochę wczesniej 2,3 razy w tygodniu od 5 do 10 km drobnym truchtem. Z tego .5 do 1 przed rowerkiem, reszta raczej z boku z częstymi skokami w bok. Kolesie, myszy, żaby i inne takie podejrzane. Jedno ze spotkań skończyło się drobną awarią (zerwane zabezpieczenia, rozwalony rower, pare siniaków).
  12. Pozwolę sobie wtrącić trzy grosze. Moj haszczak w okolicach 8-9 miesięcy przezywał okres walki o władzę, oczywiscie wszystkie fisheryzmy byly stosowane, ale wobec dzieci ciągle się stawiał. Dochodziło nawet do przepychanek siłowych (czytaj lania), ale i to pomagało chwilowo. Poddał sie dopiero podczas 'tortur psychicznych', które mu córki zaczęły aplikować przy wychodzeniu na spacer. Spacer jest silniejszą motywacją dla niego niz wszystkie smakołyki (no, chyba ze zywe). 2 minutowe sesje typu siad, lezec, podaj lape w wykonaniu córek - przed wyjsciem na spacer i piesek wrócił na przynależne mu w stadzie miejsce. PS. Oczywiście chodzi o spacer, a nie poranne zmaganie się z pęcherzem.
  13. Witam wszystkich. Widzę że się nie odmeldowałem na najważniejszym haszczym temacie. VIKI - 15 miesięcy (z haczkiem). Po DANKOLI i CHILLI. Czyli wujek Albiny zresztą.
  14. To nie ja, to TAKSU wygrzebał (a) na sieci w temacie bieganie huskich
  15. polecam: http://peacock.au.poznan.pl/~malamute/html/malamute.html
×
×
  • Create New...