Jump to content
Dogomania

VELOX

Members
  • Posts

    140
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by VELOX

  1. Mam glupie pytanie, ale skad tu sie nagle wzial pan Miroslaw Jarzebski? On tez Cie chyba nie lubi, czy jak?. :lol: PS. Ja tez prosze klona Vikiego. W zalaczeniu przesylam jego siersc.
  2. A jakie byly obrazenia. Zlamania ?
  3. Metros.No z tym sluchaniem bez smyczy, to nie wiem, skad ta piekna bajka. Oczywiscie czasami sie slucha, jak w okolicy pusto i brak ciekawszych alternatyw.:lol: PS. Obiecuje, ze JAK napisze, to dostaniesz egzeplarz z autografem.
  4. To juz chyba odwrotnie, to Ty wymijasz przeszkody z tej samej strony co Manu. :lol:
  5. Jakie piwo. Jak prowadze, nie pije. Chyba ze potem. Ja mam takiego starego skladaka, wsadzam do bagazniki i wio, nawet nie musze bagaznika na dach zakladac. Tylko musze mu opone wymiec.
  6. Noa, jako niewiasta, jest po prostu szczupla.
  7. Manu. Wydaje mi sie to zaleta, wspomniawszy sytuacje, gdy Viki poszedl kolo drzewa z prawej, a ja z rowerem z lewej.
  8. Ale jak w TV leci karetka na sygnale, to zawsze jest to bardzo ciekawe, nie?
  9. Metros. Kpisz czy co. Jaki idealny? A te rozwalone przerzutki przy rowerze to skad sie wziely, ze o dziurach na goleniach wlasnych nie wspomne. A myslisz, ze wlasnego psa nie udalo mi sie przejechac, gdy nagle zamiast sobie ciagnac postanowic sie nagle posilic konskim nawozem? A ile to razy ze zwyklego spaceru wracalem z odciskami na rekach, bo akurat gdzies sie bardzo spieszyl. Moj idealny husky jest po prostu normalny chyba. Ogolnie jest posluszny, chyba ze akurat o tym zapomnial. Ale moge napisac ksiazke 'Moje wpadki z huskim', na pewno bedzie duzo ciekawsza.
  10. Greg. Jak bedzie chlodniejszy dzien, zapraszam na Choszczowke. Zobaczysz, jakiego Darma 'dostanie kopa', gdy inny pies bedzie biegl przed nia. Mialem (mam) to samo z Vikim.
  11. Przepraszam, chcialem tylko poprawic, a mi sie zacytowalo.
  12. Aha. Najbardziej sie spieszy, jak wychodzimy od weta. Zupelnie jak na kreskowkach - przebiera nogami stojac (tzn. przyczepiony do smyczy).
  13. Ja jakos nie bardzo rozumiem, w czym problem. Jak VIKI idzie na obrozy, to idzie nawet przy nodze, chyba ze akturat gdzies sie bardzoooo spieszy. Jak jest w szelkach, to na chodniku miedzy blokami idzie niecierpliwie, ale w miare grzecznie. Jak tylko znajdziemy sie na sciezkach, gdy wie, ze mu wolno i uslyszy ulubiona 'naprzod' czy 'go' to wyrywa. Jak zona sie zapomni, i ruszy pierwszana rowerze, to i bez pozwolenia wyplatuje sie blyskawicznie z szelek (a ma to opracowane do perfekcji) i naprzod. Jakis wyjatkowy, czy co.
  14. Viki zostawal sam w domu od szczeniaka. Nauczyl sie spac. TV nie oglada. Widocznie programy mniej ciekawe. Nawet jak w tygodniu ktos zostaje przed poludniem, to on i tak spi, co najwyzej lypiac czasami okiem. Ale ulubionym jego zajeciem jest Reality TV , czyli pozieranie na dwor poprzez drzwi balkonowe.
  15. Pozdrowienia dla kolezanki od Vikiego.
  16. Stara bida. W niedziele ganialem z psiakiem po Choszczowce z rowerkiem. Ale jest coraz gorecej, przez godzine dreptania po lesnych sciezkach wypil pollitrowa butle wody. Trzeba bedzie niedlugo wstawac o 5 rano.
  17. Nie zwalajcie wszystkiego na instynkta. Huskiego tez mozna nauczyc chodzenia przy nodze i to bez zadnych 'srodkow przymusu bezposredniego'. Sa na tyle inteligietne, ze wiedza ze jak nie mozna, to nie mozna. Oczywiscie ze zawsze moze sie trafic jakas atrakcja po drodze i opcja 'nie mozna' przechodzi automatycznie w ' a jednak sprobuje'. VIKI ostatnio zerwal mi karabinek, jak mi corka na rowerze obok przejechala, tak za nia skoczyl. Opcje mu sie pomylily, zapomnial, ze jest na spacerze, a nie w szelkach.
  18. Widzialem, 180 do czubkow uszu. A tak powaznie to sie Ania przejezyczyla (czy jak to napisac). A CONOR jest w sam raz, a Ty Dolphine za bardzo sie przejmujesz. Idzie lato, czas lenistwa, aby sie nam tylko pieski za bardzo nie roztyly.
  19. Helo, zjazdowicze. Viki mi sie ostatnio obija. Jezdzimy sobie raniutko, jest chlodno, trasa niezadluga, a ten sie ociaga. Chyba mi sie przetrenowal. Albo znudzil. Oczywiscie jezeli zobaczy jakiegos psa z przodu natychmiast wlacza opcje "ciagniecie". Co do niedzieli, to pewnie pojedziemy raniutko w niedziele na Choszczowke, aby przed sloneczkiem palacym jeszcze zdazyc. PS. Za miesiac to trzeba bedzie i o 6 wstawac, bo pozniej juz bedzie za goraco.
  20. W ostatnia niedziele Viki grasowal na Choszczowce, a w za nastepna chyba tez tam pojedziemy. Mam tak blisko, ze od biedy (tzn. gdyby nie asfal i inne 'twarde' podloza) to bysmy z psiakiem na rowerze dojechali. A poniewasz coraz cieplej sie robi, to zabawy musza sie odbywac niestety coraz raniej. :evil:
  21. A co innego robie? Ale im wiecej :drinking: , to i wirusy bardziej rozanielone i chca jeszcze. :( Greg, miales mi jakis adres podac, przypominam ...
  22. Ja, jak sie dogadam z wirusem, w niedziele tylko na Choszczowke, na krotka przebiezke. Ale chwilowo wirus mnie meczy.
  23. Czyli zbiorka o 10.00 na starym miejscu. Pol godzinki dla psiakow na 'pobieganie' i zrobimy przerzut na druga strone. na miejscu jest piwo, ognisko tez mozna itp. wlacznie z park. strzezonym jak ktos chce. Zreszta wszystko opowiem i droge objasnie na miejscu.
  24. CA po drugiej stronie Wisly. Ale mozemy spotykac sie na starym miejscu na Mlocinach, a po zebraniu przemiescic tam razem, bedzie najprosciej.
  25. Moze dla odmiany Choszczowka, Kto chetny.? Tam sie spotyka grupa ludzi tez z sankami, ok.kilkunastu pieskow. Warunki nie gorsze jak na Mlocinach, dodatkowo sa konskie kuliki. A i snieg moze bedzie glebszy?
×
×
  • Create New...