-
Posts
140 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by VELOX
-
O rany, jaki sabat staruchów. :o A ja niedawno :lol: skonczylem 25 lat :lol: :lol: A zamiast gupich dobranocek mialem BABCIE.
-
A oto reszta zdjec: I dla zainteresownych: http://www.diagsoft.com.pl/VIKI/Psy2.jpg http://www.diagsoft.com.pl/VIKI/Psy3.jpg Szybszy, Bogus - na pare zdjec od Was tez licze.
-
Sluze unizenie: moga byc jeszcze: http://www.diagsoft.com.pl/VIKI/ZJAZD5.jpg http://www.diagsoft.com.pl/VIKI/ZJAZD6.jpg
-
Po pierwsze nie mam, zawsze jakos staram byc z drugiej strony obiektywu. :lol: A to zdjecie autorstwa Szybkiego. A po drugiego mowilem powaznie. :cry: PS. tzn jestem pracownikiem najemnym.
-
VELOX: A glowe obciela moja cenzorka, ktora uwaza iz pracownik najemny nie powienien sie afiszowac swoim hobby (zabawy z internetem w godzinach pracy :evil: ).
-
Czesc zdjec udalo mi sie upchnac: Inne: http://www.diagsoft.com.pl/VIKI/Psy4.jpg http://www.diagsoft.com.pl/VIKI/Psy6.jpg http://www.diagsoft.com.pl/VIKI/Psy7.jpg Pozostale umieszcze pozniej, ale musze najpierw z TPSA sie dogadac w sprawie tych bitow, co to nie chca latac jak nalezy.
-
Sie robi. Chwila.
-
A mnie sie hłaszczak bardzo podoba. Taki wystraszony. Wyglada tak jakos ujmujaco bezbronny. Przypomina mojego kundla po pierwszej kapieli, przed splukaniem piany.
-
To mi wyglada na hłaszczaka zle splukanego po szamponie koloryzujacym. A uszy ma duze, bo zobaczyl siebie w lustrze.
-
Mike. Na szelkach. Niestety nasze szelki sie nie nadaja. Miska. Beretu nie bedzie, tylko miejscowki na saniach. Pelna komercja. Szkoda zreszta nerwow. MPO im zrobi psikusa, i sprzatnie snieg. :wink:
-
Niestety byly ofiary. Viki spi jak zabity. :wink:
-
II nieformalny zjazd mozna oglosic za otwarty. Zapraszamy wszystkich.
-
Mnie, (nawet nie zauwazylem ze mnie nie ma). Pada sniezek, wprawdzie drobny i sie roztapia, ale poczekajmy do jutra z decyzja. Ma sie pozadnie ochlodzic
-
Szybki.. Jak mogles.. tak przekarmic psiaka -"masywny RAJCA"? :lol: :lol: :wink:
-
Wyposazenie obowiazkowe : Płetwy i maska do nurkowania (patrzac na to, co w tej chwili słychac za oknami). Kiepsciutko, ale podobno zapowiadaja mrozik i nawet szczypte sniegu.
-
Aniu, litosci. Tylko nie przed MARCPOLEM, bo nam psy zwariuja. Moze byc ciasno. Proponuje na wejsciu do parku. Tam sie jakos znajdziemy, a psiaki beda sobie mogly spokojnie wachac, sikac itp.
-
No to spotykamy sie na starym miejscu, najwyzej pozniej przemiescimy sie w poszukiwaniu dzikich pol. Szybki, zapraszamy. W Skaryszewskim jest kawiarnia dla pieskow, a bieganie luzem przelozymy na pozniej, jak sie pieski ze soba oswajaja.
-
Jest maly problem. Lokomocyjny. Dolphine, jak Ty to widzisz?
-
Jestesmy i bedziemy. Oby tylko troche sniegu jeszcze. Noworoczne Zyczenia
-
Jako szczniak jadl tylko Eukanube. Bardziej lub mniej chetnie. Zawsze z dodatkiem lyzki oleum lub lyzka maselka. Teraz - raz to, raz owo. Eukanuba to ok 30% jego diety.
-
Viki oczywiscie przespal po powrocie caly wieczór, ale dla odmiany w nocy zaczął poszczekiwać przez sen. Cosik mu się pewnie śniło. Łapy też mu jakoś dziwnie podrygiwały :lol:
-
Krzys. Mogles nas nie widziec, od strony Waszyngtona to bylismy zaslonieci troche wzgorkiem i fosa nas odgradzala. Kilka zdjec nie wyszlo-towarzystwo zostawialo w kadrze same ogony.
-
VIKI bardzo przeprasza i tez sie cieszy. A 'skaryszewskie zabawy' w domu to bylo to, co mysle? :lol:
-
PIERWSZY NIEFORMALNY WARSZAWSKI ZAJAZD HASZCZAKOW ODBYL SIE! Miejsce zajazdu: Park Skaryszewski (wejscie od ulicy KINOWEJ) Termin zajazdu: Niedziela, 15XII, w godzinach 12-14. Sprawozdanie: Bylo fantastycznie (Niektorzy uczestnicy oraz goscie) inne zdjecia: http://www.diagsoft.com.pl/VIKI/ZJAZD2.jpg http://www.diagsoft.com.pl/VIKI/ZJAZD3.jpg http://www.diagsoft.com.pl/VIKI/ZJAZD4.jpg http://www.diagsoft.com.pl/VIKI/ZJAZD5.jpg http://www.diagsoft.com.pl/VIKI/ZJAZD6.jpg http://www.diagsoft.com.pl/VIKI/ZJAZD7.jpg Planowany termin nastepnego zajazdu 5.I.2003 lub 19.I.2003r
-
MAx. Nie widze zwiazku z wielblądem. Wielblada spotykalismy przypadkiem. Moze pies sie ucieszyl, ale na pewno nie ja, bojac sie, ze mi sie udusi na obrozy, tak rwal. Podobnie jest z końmi (dorozka). Moj haszczak normalnie jest ciekawy swiata, tu powacha, tam popatrzy. Jak z nim ide (na szczescie rzadko), w jakims tlumie- to nie ten sam pies. Ogon pod siebie, uszy skulone. Od biedy moglby isc bez smyczy, taki jest przytulony do mnie. A przchodzac kolo ZOO, nie widzial zadnych zwierzat, tylko czul zapachy. I tez mi go bylo szkoda. Chcialaby dusza do raju, a smycz nie pozwala. Nadal najszczesliwszy jest nad Wisla, na walach. Duzo luzu, czasami jakis bazancik sie poderwie, jakies chaszcze, czasem myszki itp. Bez jezdni, ludzi (zwlaszcza dzieci) gdzie pies musi isc na krotkiej smyczy.