-
Posts
140 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by VELOX
-
Metros. Nie bylas dziwna. Moje rowiesniczki tez wtedy niezle z procy strzelaly. Ciekawe, czy ktoras z nich jeszcze to pamieta. 8) Ja nie lubilem dziewczyn, ktore byly silniejsze od chlopakow, i tyle. :wink:
-
No coz, to Twoje zdanie. Ja uwazam, ze jest chamowatym gnojkiem. Wyzywa sie na bezbronnych ludziach, ktorzy nie moga mu odpowiedziec, jak na to zasluguje. Trzeba go bylo zobaczyc, jak uszy polozyl na tym drugim tok, co to od niedawna dostal, jak mu sie trafil ktos kto mial w d.. kariere w 'Idolu'. Zrobij sie jakis grzeczny i slowotok mu sie urwal. Ale jak Ci sie podoba taki kwasny cukiereczek, Twoja sprawa. Ale obrazek przy nicku moglabys zmienic, na jakies slicznego psiaka.
-
No wiesz. Hmm. Jak dla mnie, nie ta orientacja. A moj pudel by sie w grobie..., ze ma takich kuzynow.
-
Faktycznie, przepraszam, po umaszczeniu sadzac - chyba pochodna pudelka. :wink:
-
Buldog. One tak jakoś same spadały. :P Pamietam, ze w kałamarzach to zawsze sie 'gubiły' takie szmatki do czyszczenia pióra. A wnęki w tych ławkach to dopiero było 'siedlisko'. Raz w miesiącu kazali nam toto uprzatać. Kanapka po miesiacu - pyszny widok. Pipi -to jakies 'babskie' chyba bylo, o DZIEWCZYNKACH :evil: Tylko Tell, Zorro i Robinek. A pozniej Piegus, pancerne itd.
-
Viki duzo 'czytal', od czasopism i ksiazek, po opakowania kartonowe. Skarpetki czy inne miekkie drobiazgi polykal w calosci. Ale zawsze pozniej 'oddawal'. Swoje nowe poslanie ('koszyk' z gabki) rozdrobnil zaraz pierwszego dnia, widocznie mu bylo niewygodnie. Kilka razy chcial zadzwonic (sadzac po sladach na sluchawce), ale do dzisiaj uwielbia wszystkie butle plastikowe po napojach:
-
Milo, jak sie sfora powieksza. Witamy.
-
Ładne wspominki sie zrobily. W szkole mielismy pioro plus stalowka z 'krzyzykiem', i jakos czesto sie psuly. Ale idealnie wbijaly w podłogę. No i w te prawdziwe ławki.
-
Przegryzienie kabla 220V to ostatnia czynnosc w zyciu psa. A mlode to lubia. Pies, ktory pogryzl gniazdko, stracil tylko pol szczeki. Przy mlodym, wychodzac z domu, wylaczalismy bezpiecznik od 'pokojowych' gniazdek. Teraz, na 'starosc', takie glupoty mu juz nie w glowie.
-
Witamy wszystkich nowych czlonkow 'szpicomani' na naszym spokojnym forum.
-
Mami. Myslalem ze masz haszczaki, a nie jakies obszczekujace wszystkich zza plotu, w bezpiecznej odleglosci, odwazne, bo nikt im nie moze odczeknac - 'burki' ? :wink: PS. Oczywiscie to kwestia gustu, ale wrocmy do normalnych psow.
-
Chyba trzeba jednak odpuscic. Viki po porannych 'spacerach' troche zszarzal, musial zazyc prysznica. Taka sama 'szarosc' w samochodzie to juz bedzie zle widziana. Ale ida mrozy!
-
To bedzie (gdzie,kiedy i o ktorej) to blotne spotkanie?
-
Moze o 14 jakies inne 'zgrupowanie' trenowało? Nie widzieliscie nikogo ?
-
Pewnie tak. Ale chwilowo pogoda ma sie zlamac.
-
Troche sa podobni z umaszczenia (wyjatkowa piekna biala peliska). :D Nawet jak zauwazylem plamka na nosie jest w podobnym miejscu. :lol: :lol:
-
Dzieki. A do ktorej byliscie?. Tak, jak pisalem, o 14-ej slychac bylo jakies liczne psie glosy z lewej strony, od Młocin. Myslalem, ze to Wy. PS. Jak zwyklem czekam na pare fotek do 'albumu'.
-
Hej. Co tam słychac. Żadnych relacji? Jak wróciłem do domu, wyszedlem z Vikim na wały ok. 14. Słychac było jakies 'stadne życie' z drugiej strony Wisły. Czyzby zjazd sie wydłużył?.
-
W tym tempie za dwa,trzy dni dojdziemy do 100tki :lol: bijac wszystkich.
-
Ale jakie pieski byly wczesniej? Tzn przed 'Lejkiem'.
-
Widze, ze wspominki w pelnym toku. Wszyscy doskonale pamietaja 'obrazki' z okresu 'szczeniecego'. I tak jak my, nasze pieski rowniez doskonale pamietaja wszystkie nauki z okresu szczeniectwa. Zanim zrobicie wielkie oczy na te mysl odkrywcza, :lol: ,przypominam ze nie jestesmy na 'off' i od czasu do czasu musi byc cos o pieskach. :lol: Beczki z lodami? Byla wielka beka (jak do ogorow), w srodku elegancka mniejsza (w podobnych kiedys maslo na wage dostarczano do sklepow). Miedzy nimi pelno nakruszonego lodu (prawdziwego), i interes lecial. To chyba bylo cos 20gr za lyzke (taka sama, jak teraz). A wracajac do pieskow , oprocz Szarika i propagandowego Cywila, i taki fajny pudel Lejek tresowany przez Rudzkiego (Pif..). I male pyskate cos, szczekajace ciagle w czolowce 'Wojny..'. A chyba (???) pierwszego naszego psa widzialem w ktoryms odcinku 'Barbara i Jan'.
-
Buldogu. Ulica Marchlewskiego,Swierczewskiego sa do dzisiaj, tak jak zawsze byl plac Wilsona, Inwalidow. Rodno Babka tez sie jakos ostatnio dziwnie nazywa. :o Ja mialem Babcie zamiast telewizorka. Pozniej byl Belweder. :P WYRAZNIE NAPISALEM STARUCHOW. Dziewczyny maja tylko skonczone 18-lat, to oczywiste. :lol: A pamietacie lody sprzedawane z beczki, ktora byla w drugiej beczce. :lol:
-
Ja moge cos powiedziec dopiero w sobote.
-
A wzgledem zimy. Nie wiem czy byla mowa (bo jak zaczalem czytac to mi sie oczki zaszklily tak troszeczke i druk sie rozmyl) o grzanym piwku na starym centralnym od strony Marchlewskiego. Az mi sie cieplo zrobilo.