-
Posts
285 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mike
-
Agnieszka: i jak poszło? Byłaś z dwójką? Gdzie jeździsz? :P Wczoraj jechałem sobie ścieżka i nagle z boku przemknął zając, psy momentalnie w bok , a ja w drzewo. Dobrze, że przednia opona przyjęła pierwszy impet ale i tak stuknąłem kaskem w korę....
-
Wczoraj był u nas spec od płotów. Zrobimy płot z pionowych prętów co 10 cm, na wysokość 2 m z możliwością zadrutowania jeszcze wyżej. Może to coś da. Dołem zabezpieczyłem w sierpniu krawężnikami drogowymi (nosiliśmy je w trzech chłopa) i od tego czasu mam spokój. Teraz siatka wyglada, jakby w kojcu mieszkało stado małp dysponujących kleszczami, przecinakami do drutu i małym ciagnikiem z hakiem. W niektórych miejscach siatka jest już potrójnie wzmocniona, podrutowana, poskręcana, na wszystkie strony sterczą druty..... Zasieki oczywiście na górze były, ale Kazan wpinał sie po siatce i przeciskał pomiedzy drutami, musiałem także tam położyć siatkę i przydrutować... Kiedyś sąsiad pytał się czy przypadkiem tam tygrysów bengalskich nie trzymam.... :roll: A idzie wiosna, kaczki, kury, zające, sasiedzi maja cztery małe kózki.... Moje aniołki juz to chyba czują..... :cooldevi: :eating:
-
Myslę, że Kazan też by miał szansę - jego technika to ciągnięcie tyłem trzymając to coś ciągniete w zębach. :megagrin: Wyćwiczył to na siatce, jak chwyci jeden drut, to tak mocno ciągnie, że drut prostuje sie i wywleka z siatki. W ten sposób po spruciu siatki w płocie otwiera sie duże i wygodne przejście.... :lol:
-
No patrz Basia, u mnie też :o Co za dziwny zbieg okoliczności... :wink: Witaj Ewa :D wśród sadystów meczących swoje psy 8)
-
Agnieszka: niestety w weekend nie mam dostępu do internetu. A swoją drogą przsiadłem sie juz na rower górsko-błotno-snieżny i zaliczam okolice lotniska i Dębowca. A Ty znalazłaś gdzieś dobry śnieg? Byłaś w Jaworzu?
-
... i bardzo Was proszę wrzućcie szybko zdjecia, żebym mógł zobaczyć, co straciłem....
-
:bigcry: :bigcry: :bigcry: ... a mnie nie było.... Magda mi sie rozchorowała. Z dziećmi jej w domu zostawić nie mogłem, wziąć ze soba też nie, co miałem robić.... :sadCyber: ... pozostało tylko :drinking: ... ale za to idę sobie dzisiaj kupić na pocieszenie nowy rower z amortyzatorami z przodu i z tyłu... bedzie na następne zawody. :roll:
-
Hmm.... wiesz, my... bedziemy spali wszyscy razem :oops: jak chcesz - możesz się dołączyć..... :wink: :D :D :D Bedziemy spali w stanicy harcerskiej, (tam gdzie ma być start), w sali kominkowej, za friko.
-
Ewaka: a myślisz, że pozwoliłyby sie zostawić? :o :lol:
-
www.husky.com.pl :Dog_run: :D
-
Szagi: ale springer nie dla haszczakowców. Husky za mocno ciągną. Dla nas linka z amortyzatorem bezpośrednio do kolumny kierownicy. Zobacz sobie www.husky.com.pl, tam znajdziesz sprzęt bardziej specjalistyczny.
-
Agnieszka: Klara nie ma psa. Ona ma CCielaczka, bardzo miłego zresztą.... :roll: Ale Twoimi suczkami nie bedzie zainteresowany - woli Kazana :oops:
-
Zaklepane - będziemy :D
-
Napiszcie coś więcej.... :roll: Będzie velo?
-
Agnieszko: I co , byłaś na Kubalonce? Tydzień temu nas wygonili. Interweniowaliśmy w Warszawie i powiedzieli nam, że to trasa dla narciarzy biegowych a mu (z saniami) psujemy trasę.... :( Ćwiczyliśmy wtedy zaraz obok na trasie na Stecówkę, wczoraj też tam nasi mieli być (nam coś wyskoczyło). Spotkałaś ich?
-
I wierz tu naiwny mediom... :-?
-
Ja już wolę USZY HUSKIEGO :oops: (oczywiście nie muszą być tak owłosione...)
-
... no , basia ... powiedz, nie wstydź się.... 8) .... powiedzmy to głośno: USZY JAMNIKA!!!! :oops:
-
Grześ: planujecie na niedzielę jakiś trening? :drinking:
-
Boldog: a widziałeś kiedyś stojace i jędrne... uszy jamnika???? :o
-
Bo monitor trzeba konserwować.... :drinking:
-
No 8) po wypuszczeniu umiarkowanej ilości smrodku dydaktycznego możemy sie już rozluźnić..... :lol:
-
Buldog: to wyobraź sobie, że swego czasu robiłem wiekszy nabór i musiałem posadzić kandydatów do pracy w jednej sali - w trakcie testów kilku z nich zerknęło sobie do testów sąsiadów.... Nie muszę chyba pisać, że nie skończyło sie to dla nich dobrze.... 0X