-
Posts
1685 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rotti
-
No włąsnie, od czasu przybycia Borysa miałam problem z Rottim bo strasznie ciągnął a bestia silna jest. Kupiłam taki kantarek, teraz może go prowadzić nawet dziecko. Tylko, że pies nie bardzo na spacer chce wychodzić :( Nie nauczony.
-
W sobotę przed wystawą jestem zajęta cały dzień :(
-
Normalnie jest tak, że wejśc mozna od 8 rano, a oceny zaczynają się od 10,00. Myslę, że tym razem będzie tak samo. Faktycznie jeżeli Wam odpowiada możemy to zrobić w niedzielę. Możemy się spotkać przy labkach, a potem pójść. Nie ukrywam, że moje się nudzą w jednym miejscu, a opanowanie 2 chrtów przy takiej ilości psów też do najłatwiejszych nie należy :) Ja być może będę i w sobote i w niedzielę :) Baskaaa... :) Wiem o którym miejscu na Wildzie mówsz. Mam tam dosyć blsko, ale to nie jest dla nas bezpieczne miejsce :( Ja tam nie chodzę. A wystawa jest jednodniowa. Ja będę przy chartach - przy róznych chartach :)
-
Zapomnieliśmy o jednym. Najbliższa sobota to 1 listopada ! Ja mogę przyjechać, a Wy ?
-
Basiu_D Każdy pies ma swoje przywyczajenia i nie dla każdego spacer to obłęd biegania. Na pewno nikt zawiedzony nie będzie. Ważne jest samo spotkanie z innymi piecholami :)
-
Luna Super, tylko żeby nie padało.
-
Baśka W lesie to ja z kolei nie mogę puścić moich, ale gdyby jakaś bezpieczna łączka... :)
-
Katerinas Nie wiem, czy to kwestia rasy, czy indywidulanych cech szczeniaka. W każdym razie mój poprzedni afgan też strasznie niszczył. Luna Jeżeli chodzi o ksiązki, to niektóre psy wola je czytać osobiście, a nie mieć wiedzę przekazywaną przez nas, czyli z drugiej ręki :lol: Dzisiaj w "śmiechu warte" pokazali niezły obrazek ze zniszczeniami całego domu. Piesek się musiał baaaaardzo nudzić :) A filmik był jakby to powiedziać... no tak właśnie wyglądał mój dom przy małym afgańczyku :)
-
Ja byłam wczoraj na cytedeli. Niestety nie miałam Was jak zawidomić. Może następna sobota ? Jeżeli komuś pasuje. Koło godz np. 14,00. Baśkaaaa A daleko mieszkasz ? Może przyjedziesz bez pieska :( albo my kiedys kopsniemy się do Ciebie :)
-
Od "więc" się zdania nie zaczyna Więc :) dogadajmy się i spotkajmy się. Ja proponuję cytadelę. Sorrka, może jestem samolubna, ale dla moich psów to chwilowo najbezpieczniejszy teren. INTEGRACJA !!! :angel: :lol:
-
Dina Bo z tego, co widzę, to owczarek :) Jaki ?
-
I tak nie ma to, jak wybebeszone tapczany, resztę ( w miarę) da się zabezpieczyć :lol: Pika 0X obserwują nas nawet z TV, ale za to mają niezłe komentarze :lol: Chociaż jakis pozytek :) Marta Brawo !!! Wygrałaś wybitnie nieznośnego szczeniaka :lol: :lol: :lol: A jak 0X Buldog 0X będzie modem, to nawet monitor nam meble poobżera :lol:
-
mareczek Mnie akurat nie musisz się obawiać. Nie mam tendencji do wszczynania kłótni :) A to, że czasami się z kimś nie zgadzam... no cóż, to sie nazywa dyskusja ;) Jeżeli chdzi o uzytkowe i wystawowe to pewnie masz rację, że te pracujące nie zawsze są wybitnie piękne. Ja niestety nie znam tak na prawdę psów uzytkowych, więc moje rozważania moga byc tylko teoretyczne. Uważam, że jeżeli choduje sie jakąś rasę, to powninna ona spełniać wszystkie warunki postawione we wzorcu. Oczywiście mam też na myśli (jak najbardziej) psychikę taką jaka jest wymagana. Rasę tworzy sie w konkretnym celu. Owczarki do zaganiania i pasienia, mysliwskie w celach wiadomych, odobne j.w. itd. Jeżeli wzorzec przewiduje konkretny wygląd i psychikę to właśnie na te rzeczy powinno się zwracać uwagę na wystawach i to właściwie chyba tyle. Następna sprawa, o której już wcześniej pisałam, to to, że nie każdy użytkowy nadaje się na ring z niepracującymi. Jeżeli ja mojego afgana będę wykorzystywać w lesie (pomijając to, że nie wolno), to ten pies nigdy nie będzie porównywalny z afganem tapczańskim. Dlatego albo należałoby oceniać takie osobno, albo na jednym ringu, ale wyżej oceniac pracujące. W końcu chart został stworzony do pogoni. A gdzie on ma to robić ? W domu, na hali... ? Oczywiście ktos powie, że afgan to szata. Jasne ! A co z psychiką niewybieganego charta, którego często ludzie traktują jak zabawkę. A potem się dziwią, że nieuczony i niewybiegany głupi afgan ucieka. Zgroza :evil: A teraz o belgach :) Znam parę i nie mają skrzywionej psychiki, ale prawdopodobnie to kwestia dobrych przewodników. Jeden, którego znam jest mocno nakręcony i podczas ćwiczeń często szczeka. Ale po tym psie widać, że to jest sama radość. Pracuje chetnie i świata poza swoją panią nie widzi. A to, co ten pies robi... :) Ale oczywiście jest odpowiednio prowadzony. Następna rzecz. Prowadzenie. Moim zdaniem do każdej rasy i do każdego psa należy podchodzić indywidualnie. Belga należy prowadzic inaczej niż np. afgana. I to jest moim zdaniem niezaprzeczalne. Problem w tym, żeby wiedzieć jak to robić. Nie każdy ma do tego rękę. Skrzywione chraktery (niestety) często się zdarzają, ale rzadko jest to wina genów i tu sie pewnie zgdazamy :) Wątpię, czy wiekszośc posiadaczy owczarków potrafiłoby wychować afgana. A jest to rasa szczególna. To nie jest normalny zwykły pies i nie jest normalny zwykły chart. To jest bardzo trudny pies o delikatnej psychice. Tego psa należy wychowywać sposobem, a na jego miłość (tak jak innych chartów) trzeba sobie zasłużyć :) Ufff... ale sie rozpisałam :lol: Mam nadzieję, że coś z tego zrozumiałeś. Nie dla każdego te same słowa to samo oznaczają :)
-
Tak osobnika Alfa z Melmack :)
-
No tak dziewczyny nasze kochne pieski można tylko porównać do Alfa :lol:
-
Pika Mój podjadał truskawki prosto z krzaczka i to sąsiadowi :) A młody jest dalej w fazie zbierania wszystkiego z ziemi. Najbardziej pasują mu orzechy, łupinki i łupiny chyba grabu, który rośnie na ulicy obok :)
-
Mokka A to dranie ! A miałas chociaż internet na długi samotny wieczór ? :)
-
Sptyko Nie bijcie, nie linczujcie, nie wieszajcie... Tylko jako dobrzy koledzy informujcie o ciekawych postach, o ! :)
-
Mokka Oj tak :lol: Pika U mnie idą też idą same lepsze książaki, zwłaszcza te starsze, klejone. Rotti pocztał sobie piekne wydany zbiór wszytskich mozliwych dzieł Mickiewicza. Taki z antykwariatu, ładnie porawiony, dalejj poszedł album koński Zemplińskiego, ale to raczej oglądał :) Mały załatwił książkę o rybkach, a ostatnio uczył się historii archutektury i tablic matematyczynych :) Książek i kwiatów poszło w bród. Żebyś Ty widziała co ja wszystko muszę zrobić przed wyjściem do pracy. Wyłączć gaz, wyłączyć prąd, pochować miski, zastawić szafkę z wiadrem na śmieci, zastawić półki z ksiązkami, schować podkładkę pod mysz... A tam ... :) Nie ma to jak słodkie, kochane szczeniaczki :lol:
-
Wirka No wiem :( Mea culpa. Chyba muszę się zwolnić ;)
-
Pika No kabel pod nosem pana to faktycznie przegięcie :lol: Ale osamotniona zdecydowanie nie jesteś. Ja myslę, że znalazłoby się duzo ludzi z podobnymi prezeżyciami :) Na pocieszenie coś, co kiedyś usłyszałam. " Im więcej pies zniszczy (chodziło o koszty) - tym bardziej rasowy" :lol: A Twój czyta książki ?
-
Luna Te książki mamy w małym palcu, ale na niektóre psy te metody działają z poóźnieniem i to duuuuużym :) Marta Dokładnie. Ja tak właśnie mam :) Mam 5 miesięcznego i prawie 3 letniego szczeniaka :lol:
-
Wogóle ostatnio jej nie przeglądam :(
-
Ponieważ PIKA wymieniła juz całą listę, to nic nie dodam. Powiem tylko, że wybebeszanie tapczanów to u mnie była normalka. Mamy z Piką podobne przeżycia. Teraz mam powtórkę z rozrywki, bo mały też zaczyna :) Nie zawsze mozna zabezpieczyć mieszkanie tak, jakby się chciało. Niejednokrotnie to nie jest wina właściciela, ale rodzaju mieszkania. Nie zawsze jest możliwość odizolowania psa od tego, co go najbardziej interesuje. Oczywiście nie mówię tu o wyłączaniu prądu, gazu, przestawieniu kwaiatków, ksiązek itp. Mam na mysli tapczany, tapety, boazerie... Nie każdy ma np. korytarz. W moim przypadku takie odizolowanie po prostu nie było możliwe, dlatego zastosowałam inny środek (oprócz wybiegiwania psa) - kaganiec. Pies wcale nie był z tego powodu nieszczęsliwy. Oczywiście naukę zaczęłam po trochu. Trwało to ponad tydzień. Po jakimś czasie Rotti tak się przywyczaił do kagańca (oczywiści miękki skórkowy), że przed moim wyjściem do pracy sam przychodził do mnie i grzecznie czekał na założenie. Reasumując - to tez jest wyjście, byle tylko rozsądnie to przeprowadzić.
-
Jasne Spytko, jasne jak kurka słoneczko, tylko trzeba mieć czas, żeby patrzeć co sie dzieje w dogomanii. Mi ledwie wystarcza na jakie takie odpowiadanie :)