-
Posts
416 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Myszka.xww
-
Berek, sucz moja jest wątrobowcem. Taki smakołyk może się w najlepszym razie skończyć gigantyczną sraczką. W najgorszym ostrym dyżurem. A ktoś twierdził, że za cistkami E. nie szaleje? :o opowiedz, opowiedz :angel:
-
Wioletta :lol: :lol: Tak BTW - goovniara znalazła nowy sposób na TZ'a - na spacerze pierwsze co robi, to kurcgalopkiem na śmietniki :evilbat: może co znajdzie :evilbat: TZ zgodnie z zaleceniem dogomaniackim kurcgalopkiem w drugą stronę. W teorii miała pogalopować za nim. Tak też zrobiła. Z deserem w ryju :evilbat: :wallbash: Jak ją ze śmietnikowania zdeka wyleczył, to postanowiła dać mu nauczkę i zaczeła się stołować w kociej kuwecie. Zawsze jak TZ zasiadał do śniadania :sabber: Wyleczyliśmy i z tego małą cholerę :evilbat: Ciekawe, co teraz wykombinuje :-?
-
Dupa jaś w morde kopana. :evil: Zaczęła słuchać TZ'a, chodzi ładnie bez smyczy, nie ucieka, nie głupieje ani nie głuchnie. Za to zaczeła żreć goovna. Nie nie, nie przy mnie. Przy mnie omija z daleka. Z TZ'em na spacerze. Zanim do niej doleci, to zdąży łyknąć :evil: A potem cieszy michę do niego - "to nie ja :D " Próba kuśwa sił?
-
GALERIA - śmieszne wilki :-)
Myszka.xww replied to Manu's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Manuuuuu!!! stanowczo za mało tych fotek. Proszę o jeszcze 8) jak tylko wrócisz :wink: -
\Witam w gronie \TERRORYSTÓW
Myszka.xww replied to daro_wohyn's topic in American Staffordshire Terrier
Już dawno 8) -
\Witam w gronie \TERRORYSTÓW
Myszka.xww replied to daro_wohyn's topic in American Staffordshire Terrier
A chcesz się przekonać ? :evilbat: Polecam zwłaszcza zbąszyńskie lasy :evilbat: -
\Witam w gronie \TERRORYSTÓW
Myszka.xww replied to daro_wohyn's topic in American Staffordshire Terrier
Aha :drinking: A wiesz coś o Krakowie i okolicznych laskach? A może o lasach w pobliżu Brzeska? Albo w okolicach zbąszyńskich lasów? Tak tylko z ciekawości pytam... -
8) Dziękuję za zrozumienie
-
Jeśli kogo zainteresują dane tegoż pana, również możesz podać na priva. A z topicu publicznego usuń. Chyba że wstawisz również swoje do wglądu publicznego.
-
Luis, jeśli chcesz podawać czyjeś dane osobowe w dodatku w związku z oskarżeniami tak jak tutaj, podaj również własne dane. Jeśli chcesz zachować anonimowość - zachowaj takową również wobec oskarżanego.
-
Zapraszam do oglądania wilków na forum ! :)
Myszka.xww replied to Manu's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Interesująca propozycja ..... -
Zapraszam do oglądania wilków na forum ! :)
Myszka.xww replied to Manu's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
w grupie extra na dole :lol: -
Pati, jesteś brutalna...
-
... razem z Monik@ :evil:
-
Flaire, dzięki za podpowiedzi. Robimy tak właśnie jak z Twoim Kuzynem. TZ ją wszystkiego sam uczy, jako pomoc stosuje kawałeczki ciastek eukanuby (mniam mniam). Idzie opornie. Na razie jeden efekt. Słyszy go na spacerach - tzn zamerda wiechciem, ale ciągle olewa. Pracujemy dalej 8)
-
Flaire, dzięki za podpowiedź. Sucz wzięta została za schroniska w wieku ok. 8 lat. Za przychodzenie do mnie nagradzana była głaskami, bo co tam smakołyki - ręka pańci to jest to. TZ'a jeszcze z nami nie było. Może faktycznie w tym tkwi problem. TZ podczytuje dogo i uczy się wychowywać "córcię". Idzie nam opornie, bo ta mała cholera, przy każdym poleceniu TZ'a patrzy wyczekująco na mnie. Jak kiwnę głową - wykona, jeśli nie, to dalej patrzy :-? Już schodzę jej z oczu, znikam w kuchni - to maupa przylezie do kuchni "zapytać" :-? TZ zaczął z nią chodzić na wieczorne i poranne spacery. Zrobimy jak mówisz - niech ją od nowa uczy. Wyposażymy w smakoszki - może pomogą. TZ ją karmi i grzebie w misce, woła na jedzenie, woła na pieszczoty. Praktycznie usunęłam się w cień, jak jest w domu. Nie wiem, czy dobrze robię, ale chcę dać im szansę na dogadanie się. Mała jest w nim zakochana po uszy, ale olewa :-? Będę informować o postępach :roll:
-
Z chęcią - jak na razie niestety, awykonalne :(
-
Znam - moja nie znika :lol: A i kilka psów znajomych ;) Staram się nie najeżdżać, bo to nie o to chodzi. Przykre, że tak to rozumiesz :(
-
Madziara, też poczytałam. Dlatego najlepiej wypośrodkować. Pilnować własnego zwierzaka i być za niego odpowiedzialnym. Jeśli nie jesteś w stanie go upilnować i 'zwiewa' to może lepiej ciachnąć? Po co ma zapładniać takie właśnie przedsklepowe suki z cieczką? Jeśli nie ma przeciwskazań zdrowotnych... Z innej beczki. Zwieje, dorwie do suki z cieczką pod nadzorem właściciela. Ten już nie zdzierży, i potraktuje go jak kolejnego elektrona, tym razem folgując własnej frustracji i przyładuje bogu ducha winnemu psu. Niestety, takie rzeczy też widziałam. Pies wyszedł z tego zdrowo poharatany. Dobrze, że przeżył. Dbać o własnego zwierzaka trzeba. To nie tylko do Ciebie ten tekst ;)
-
Nagrodą dla małej jest głaskanie - dałaby się pokroić. Za każde przyjście jest głaskana przez TZ. Co z tego, kiedy jak głuchnie, to na amen :-? Zrobiłam im smycz na 5 metrów, i se z nią łażą :roll: Na PT szanse niewielkie - TZ pracuje po 18 godzin dziennie. Cały tydzień. Na razie TZ ją karmi i wychowuje od nowa. Ja się nie wtrącam. Może dojdą do porozumienia. Nawet zjadł kisielek z jej miski 8) patrzyła z :o Parę razy zabrał jej kość - tak dla zasady, żeby było wiadomo, że se może :evilbat: Patrzyła z :o Głaszcze ją wtedy, kiedy on chce. Jak się mała naprasza, to jest pracowicie olewana. Postęp jedynie taki, że reaguje już na jego 'siadaj' i wołanie do łazienki na mycie łap. Na polu - tragedia :x Co jeszcze?
-
Przeczytaj jeszcze raz, co napisałam. Spotykam się z Panią z pieskiem - kastrowanym, a jakże. Niech se 'ciucha' do woli. Ile zapragnie. Ale nie trawię psów niekastrowanych - bo to krzywda dla psa - latających gdzie chcą, bo 'uciekły' właścicielowi, albo tenże ma to najzwyczajniej w doopie. Nie przeszkadzają mi w żaden sposób pieski pilnowane, gdzie na hasło 'ma cieczkę' właściciel zapina takiego na smycz, dając mi szansę na "oddalenie" się z honorem. Spotykamy się z psiarzami na tej samej ulicy, wystarczy tylko z daleka poinformować takiego właściciela o cieczce i nie ma problemu. Pieski niekastrowane, ale upilnowane. To miło. Ale elektronów nie trawię, tak samo jak właścicieli takich elektronów skupionych wyłącznie na swoim 'pupilu'. BTW - czy Twojemu psu też się oberwało od wnerwionego właściciela suki. który nie życzył sobie adoracji?
-
Kiej mnie trzepie - TZ dzisiaj chciał pożreć takiego 'niewyszalanego' elektrona. O ile na pytanie czyj to pies nikt nie zareagował, o tyle po machnięciu smyczą właściciel się znalazł migiem. Z wielkim ryjem. TZ miał większy ryj :evilbat:
-
:niewiem: To by było dobre posunięcie, szkoda, że nie wcześniej