-
Posts
729 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dolphine
-
Ale czaderskie! :BIG: :multi: :vamp:
-
a fujjjjjjjjjj fujjjjjjjjjjjjjjj ohyda , bleeeee :P :eating: :huh: teraz to tylko to :drinking: moze psine uratowac :P
-
to byly komiksy a nie dobranocki, z tego sameko okresu co KLEKS Janka i Jonek.
-
Antu bedzie snieg, bedzie, jak mogloby nie byc. Dla ciebie zawsze - taki debiut :), bede trzymac kciuki.
-
Conor lubi skorzane kapcie, jeden juz zjadl prawie w calosci, zostala podeszwa, futer sie nie czepia ale za to zaglada ludziom do iatek z zakupami. Szczegolnie pod piekarnia, w sobote wyrwal faciowi reklamowke ze swiezymi bylkami, wstyd jak nie wiem :) ale to moja wina, nauczylam go ze jak idziemy do piekarni to po wyjsciu dostaje zawsze, swiezutka i pachnaca kjzerke. Facet sie przestraszyl ale awantury nie bylo. A skok na siatke wykonal mimo ze byl trzymany przez mojego meza na smyczy.
-
no tak, wrocil Szybszy i znowu zaczynaja sie kwasy! eeechhhh.... szkoda gadac :P
-
z tego co ja wiem a wiem niestety niewiele to wyglada to tak (nie mam hodowli ale mam mamutka i niezly kontakt z hodowca): hodowca powinien zglosic w ZK ze suka sie oszczenila, przyjezdza wtedy komisja ze ZK i oglada i ocenia pieseczki, na podstawie tych ogledzin wystawiane sa metryczki, metryczke otrzymuje osoba ktora nabywa szczeniaka, z metryczka nastepnie trzeba sie udac do ZK i wyrobic psu rodowod, czeka sie ok. 3 miesiecy.Oplata wynosi okolo 120pln rocznie z kosztami wyrobienia rodowodu. Wiecej nie wiem, a jesli cos pokrecilam niech mnie ktos poprawi.
-
Byl "Kosmos 1999" oraz "Randal i Duch hopkirka" byl jeszcze serial 'Swiety" i "kojak" i "Colombo" a w soboty "Planeta malp" i Studio GAMA i Studio 2, i jako trzeci kanal telewizyjny byla telewizja Radziecka. Z polskich seriali to "Stawiam na Tolka Banana" "Pan samochodzik" "Podroz za jeden usmiech" i "07 zglos sie" z porucznikiem Borewiczem. O "czterech pancernych" i "Janosiku" wspominac chyba nie trzeba :)
-
u mnie w szkole, obecnosc na pochodzie byla obowiazkowa! zadnych usprawiedliwien od rodzicow, tylko lekarskie! Poza tym byly jeszcze czyny spoleczne - np. sprzatanie podworka na osiedlu kolo szkoly. Zreszta moja szkola srednia byla dosc specyficzna. Technikum ogrodnicze, specjalnosc planowanie i pielegnacja terenow zielonych. Do pielegnacji czytaj grabienia lisci i trawnikow glownie nas wykorzystywali, albo do pielenia grzadek w ogrodzie botanicznym.
-
jestem, jestem, tylko jakos ostatnio czasu w pracy brak :) ze wspominek to pamietam klej roslinny w szklanej butelce, nazywal sie guma arabska, butelka miala taka gumowa koncowke z dziurka, i byl jeszcze klej fotograficzny - chyba do przyklejania zdjec w albumach - mial taki specyficzny zapach i byl w zoltych tubkach. Z rzeczy do jedzenia to pamietam czekoladki - pieniazki, byly zawijane w zlote aluminiowe opakowania i wygladaly jak dukaty, i byly jeszcze slodycze czekoladoprawdopodobne w paczkach swiatecznych od naszych wschodnich przyjaciol. Dostawalismy w ciezkich kartkowych czasach w szkole na swieta. O solonym masle na wage juz chyba bylo? Aaaa, pamietam jeszcze wedlowska chalwe w puszkach, byla taka ciagnaca i miala takie dlugie wlokna, teraz takiej nie ma....
-
my chetnie, tylko chwilowo szelek nie mamy :( pozyczylismy i nam nie oddano poki co :P jakby co to Greg dzwon!
-
alleee naklikalismy postow! i stroniczek ile mamy! nawet wiecej niz malamuty :) :P 8) :drinking:
-
a czy ktos wie jak poszlo malamuciarzom w skandynawce? bardzo mnie to ciekawi....
-
blotne kapiele sa zdrowe :) poprawiaja jakosc siersci :) my chetnie, tylko kiedy i gdzie?
-
scyzorykiem to sie gralo w pikuty lub panstwa, a kamykami w ciupaki, podrzucalo sie jeden i trzeba bylo zbierac te co leza i zlapac lecacy, chyba sie zaplatalam, a moze nie.... a tiki tiki - kulki na sznurkach - strasznie halasowalo i obijalo nadgarstki :)
-
a teraz prosze sie nie smiac :) kaczka byla zolta i miala czerwony dziob i kolka :)
-
u mnie sie to nazywalo HACLOWA, strzelalo sie z kawalkow drutu, lub zgietych szpilek :) ostatecznie z paskow papieru scisle zlozonych i zagietych w haczyk. Z ryzu tez sie strzelalo przez rurke, ale byl jeszcze tak zwany DMUCHANY RYZ do jedzenia :)
-
a pistolety na kapiszony? a dla odwaznych wydlubywanie zawartosci z korka i rzucanie na asfalt albo walenie kamieniem. a kopcie z zapalki przyklejonej do sufitu, a potem taka czarna obwodka zostawala.....i prusakolep byl na prusaki - takie pudelko klejace w srodku, tylko sie niec przykleic w srodku nie chcialo.
-
haaa a o fototapecie nikt nie marzyl? zachod slonca, albo plaza, morze i palmy....ahhh a plakaty na scianach ktos przyklejal? ze swiata mlodych, albo razem? Idole tacy jak Kajagoogoo, LIMAL, Lady Pank itd itp..... a historyjki z gumy do zucia o nazwie DONALD?
-
EWAKA bedzie wiedziala :) WATAHA POLNOCY sie to chyba nazywa..... http://www.wataha.info.pl zajrzyjcie tu
-
diabelki byly z odpustu, ale byly jeszcze pileczki z trocinami w sreberku na gumce :) i panska skorka, taka klejaca maz, slodka bardzo! biala lub rozowa byla, o KOJAKACH juz bylo.
-
FILIP - z uszami moze byc tak jak mowi twoj hodowca, jeszcze "chwile" i wstana :) wielu hodowcow tatuuje szczeniaki wlasnie w malzowinie, ale zdaza sie ze latwo wtedy uszkodzic nerw w uchu i niestety skutek moze byc taki ze nie bedzie chcialo stac. Coraz wiecej osob wlasnie z tego powodu robi tatuaze w pachwinach, moj Conor ma na brzuchu swoj numer. Miejmy jednak nadzieje, ze z twoim piesiem jest wszystko ok a uszka niebawem stana na bacznosc.
-
ALE CZAD!!!! wiedzialam ze tak bedzie - brzuch mnie boli ze smiechu! plakalysmy razem z kolezanka z za biurka :) Mami postaram sie wieczorem namowic meza na skanowanie. Zabawa na MAXA!
-
Mami a ja moge tez przeslac? takie z przedszkola albo podstawowki! ale bedzie smiechu! dawajcie swoje zdjatka w rajtuzach, bez zebow, z mikolajem lub piaskownicy lub kto jakie ma....bedziemy pekac ze smiechu :)
-
co do zabawe to bylo tak: klocki roznej masci - plastikowe i drewniane (o Lego wtedy nikt nie slyszal) samochodziki zelazniaki, tzw. resorowce - resor sprawdzalo sie poszczajac tyl samochodzika z niewielkiej wysokosci i ilosc i jakosc odbic od podloza swiadczyla o jakosci resorow, kolejka PIKO - mialam 2 zestawy - hehehehe moje dzieci sie jeszcze tym bawia :) kredki farby - moje ulubione zajecie. a na podworku - kapsle z chlopakami, lazenie po drzewach, godziny na trzepaku, hula-hop, pilka, czasem skakanie z dziewczynami w gume, bylam chlopaciara jak wtedy na mnie wolano, nie mialam lalek, wozka i tego calego sprzetu. aaa na podworko to jeszcze wrotki i rower!