-
Posts
223 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Monik@
-
Buldog: ale ściemniasz!!!!!!!! Przecież bulldog i bokser to to samo!!!!!!!! :roll: :roll: :roll:
-
Musisz wejść w swój profil i tam po kolei dokładnie wszystko zrobić. Ale zdjęcie musisz mieć maciupcie! Inaczej nic z tego.
-
Jestem za! P.S. W Lublinie na terenie Kliniki przy ul. Głębokiej od wielu lat jest grób psiaka. I od wielu lat ZAWSZE tam leżą kwiatki, czasami pali się lampeczka. To miłe.
-
Tatuaż organoleptycznie???????? A gdzie go masz, prosiaku? Klara może być z cc, ale potem nie płacz i nie krytykuj!
-
Max jestem pewna! :lol: :lol: :lol: że go nie mam! Taka jakaś ze mnie dziwaczka, że z biżuterii noszę tylko to cóś okróngłe i kólczyki. Piścionka żadnego! Klara - ja Ci mogę zrobić tatuaż prawdziwy, chcesz?
-
O kurde, to interesujące! :lol: Zapałki w tyłku? :lol: Chyba kupię tę ksiązkę! Łomatko, zapałki w tyłek. Azir, poważnie?
-
P.S. Już taka jestem dziwna, że uwielbiam konkretnych ludzi, a nie panienki podskakujące na jednej nóżce i klaszczące w łapki!
-
Max, moja wypowiedź wzięła się stąd, że ja już dawno czytałam Fishera i go "stosowałam". Dlatego nie zgodzę się z tym, że Fennel "wpadła na genialny pomysł", "jako pierwsza"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Poza tym strasznie nie lubię, jak ktoś sam nad sobą wpada w zachwyt, a ona to robi. Być może dlatego masz inne zdanie, że zacząłeś właśnie od tej ksiązki. I fakt - raczej nikt nie neguje jej metod, tylką ją samą. P.S. Buuuuuuuu, nie mam ani jednego takiego pierścionka. Max, z jakimi kobietami Ty przestajesz????
-
No nie becz! Co się stało?
-
Klara nie chce mi się szukać, bo to syzyfowa praca. Gdzieś przy okazji szkolenia, czy problemów z psem. Napisałam, że bardziej polecam Fishera, bo pani Fennel jak dla mnie to za bardzo się zachwyca sobą. A w sumie nic nowego nie wymyśliła.
-
:angel: Napisałam coś podobnego, ale delikatniej!
-
Taktaktak, wiara czyni cuda..... :lol: :lol: :lol: Wrrrrrrrr, moja miała co 4 miesiące......wrrrrrrrrrr
-
He, heeeeee.......chciałaby dusza do raju......
-
Hej Lakersie. No to ja zacznę. 1.Cieczkę będzie miała średnio co pół roku, zależy od wahań osobniczych. Może być co 4,5 miesiąca, może co 6 m., a znam takie, które mają co rok (szczęście dla właściciela). 2.Cieczka trwa ok. 3 tygodni. Najbardziej płodne są dnie 7-14. Co nie znaczy, że pozostały okres można traktować z przymrużeniem oka. Ale w tamtych dniach suka zdecydowanie chętniej dopuszcza psy do siebie. A prawda jest taka, że suki pokryte w pierwszych, czy ostatnich dniach też miewały szczeniaki. Więc uważaj. Generalnie najgorszy jest okres, kiedy suka przestaje krwawić. 3. W pierwszym tygodniu suka bywa osowiała i obolała (jak to kobieta :lol: ). Starsze wtedy zazwyczaj warczą na psy i je odganiają. Jeśli chodzi o higienę, to przy pierwszej suki często nie wiedzą, "jak to się robi" i (bez urazy) czasami trzeba po prostu kawałem waty czy ligniny (mokrej) przetrzeć to i owo. Inaczej (szczególnie dużą sukę) po prostu czuć. Jak już dostanie "cieczkowej głupawki" pilnuj jej, jak oka w głowie. Każdy, najbardziej poczwrany samczyk będzie dla niej wymarzonym królewiczem. I nawet jeśli jest karna - nie licz na jej posłuszeństwo. I moja rada - zaraz po cieczce daj jej solidnie w kość. Jeśli będzie jadła, przysypiała i chodziła na zwykłe spacerki - zwiększysz ryzyko ciąży urojonej. Podrawiam. Jeśli o czymś zapomniałam, to na pewno wielu właścicieli Ci dopowie.
-
Józia to może dla nas zrobić sekcję "moloszy" albo "molochy" - żeby się ZK nie czepiał!
-
Hmmmmmmm.....nieskromne siedzenie w rozkroku? Dlaczego nieskromne? Głodnemu chleb na myśli?
-
Klara po piciu nie, ale po jedzeniu to i owszem. W ukrywaniu jedzenia w pysiu najlepsza była moja śp. sunia - kundelek. Miejsce pierwsze!!!!! - dlatego, że ona tam ukrywała np. małe, łyse chomiczki. Dodam, że nigdy nic się nie stało ani jednemu, natomiast były niemiłosiernie zaplute, kiedy już jej się kazało wypluć.
-
Przepraszam, ale dorzucę pomysł godny molosów. Mój bull był mistrzem w pluciu do miski z wodą. Dokładnie: płukał w niej zęby. Rekord: w ciągu 10 minut 18 razy zmieniałam zaślinioną wodę. Oczywiście takiej zaślinionej inne psy nie chciały pić, więc wyobraźcie sobie ogrom pracy w czasie upałów.
-
Popek: pewnie że nie odrzucił, bo wcale tam nie pukałyśmy. :lol: :lol: :lol:
-
Klara: ależ ona się umie ślinkować. Wystarczy, że go kieszeni napcham gotowanego jedzonka i Pumcia zapluje wszystkich dokoła. (Tylko do suchego nie ślinkuje się. Nie wiem łaj?) Taktak, doga tak! Ona nawet umie polować - parę dni temu upolowała doopką królika. Złapała go "w locie". Ruffikuss: ale ja i tak chcem Ciebiem pilnować.
-
Ale gdzie nam odmówili? Bo ja biedna nie łapię?
-
A ja a ja a ja a ja???????? Puma wygląda jak moloszzzzzzzzzzzz....I umie ładnie się ślinkować jak jest głodna! A jaaaaaaaa???????? Puma miała za dużo skóry, jak była mała, a jaaaaa????????? Mogę, mogę, mogę? Ja będę pilnowała Ruffikussa. Mogę, mogę, mogę?
-
Sajko: jajajajajajajajajaja do niego podejdę z własnej woli, jako i zawsze podchodzę. Amen
-
JatotakjakośalbosięzgadzamzPameląalbonieatusięakuratzgadzamw100%. :lol: Alewkurzającenonie?
-
Owner: chyba nie przeczytałeś całego wątku dokładnie! Popek: Twoje wyrażenie "jednorazowego użytku" zwaliło mnie z nóg!!!! :lol: :lol: :lol: Na pewno często jest prawdziwe!