Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. [QUOTE] Nie mogę powiedziec, bo to tajemnica :diabloti: ale persona z cała pewnością by wymiękła przy Jareczku :eviltong:[/QUOTE] No i ta osoba dobrze wie, że piszemy o niej :eviltong: [QUOTE] [URL="https://www.facebook.com/photo.php?v=4918569020829&set=vb.1796373543&type=2&theater"]https://www.facebook.com/photo.php?v...type=2&theater[/URL][/QUOTE] U mnie takie rzeczy się przy śniadaniu codziennie dzieją... Nuda :roll: :evil_lol:
  2. E, wy się nie nadajecie do szkolenia Jariego, za mało zabawy byście z nim miały... najchętniej bym go oddała komuś innemu :diabloti:
  3. Tak, u ciebie będzie tylko mieszkał, natomiast Karola będzie go szkolić... Bosze, zahukany pies do mnie wróci :eviltong: Choć i tak dobrze, że nie od Alexa, to wtedy by wrócił przerażony :shake: :evil_lol:
  4. No szkoda, że od ciebie to przeszkolenie... :shake: Jestem zaniepokojona :razz:
  5. Jak wam się bardzo nudzi to polecam portal zapytaj.onet.pl + dana rasa do googla i ma się co robić przez co najmniej godzinę :eviltong: Ot choćby kwiatki z tematu dob vs rott: [QUOTE]ROTTWEILER : Bardzo kochane psiaki inteligętne,kochane,silene,mocne . Pies zachowuje się tylko najlepiej mając zapewnioną tresurę. Mają często problemy ze stawami. Lubią ruch, ale nie za duże . Starsze psy powynny być niezbyt długo. Treser powinien mieć twardą rękę, ale nie krzywdzić psa DOBERMANY : Pies czuły,zwinny,szybki,silny,mocny,czujny. Często zachowują się jak pieski salonowe, ale kiedy trzeba są potwornie groźne. śą silne i mocne, ale nie nie zrównarzone. Potrzebują ruchu i tresury, oraz twardej ręki , ale nie wolno przy tresurze się denerwować i trzeba być! [/QUOTE] [QUOTE]kUP DOBERMANA JA MIALEM SUCZKĘ TO BARDZO WIERNE I POSŁUSZNE PSY.Na niekturych stronacz www pisze że dobermany nie moga mieszkać na dworze moja suczka mieszkala na dworze i nigdy jej nic nie bylo dorzyła nawet 14lat. Jeśli chcesz dobrego psa obronnego to weś dobermana ni wpuści nieproszonych gości.Polecam ci sukę choć żle wychowana morze kopać w ogrudku ale jeśli masz innego psa lub małe dzieci to suczka będzie lepsza.Jeśli pies to lepiej od szczeniaka przyzwyczajać go do innych psow i dzieci. [/QUOTE] [QUOTE]wiesz miałam to i to prawie to samo ale zależy jak go wychowasz Rottweilera trochę rozpuściłam przyznaje się i ugryzł moją ciocie doberman jest ułożony i bardzo miły po szczenięcym wieku nigdy nikogo nie ugryzł a jako szczeniak ugryzł to dostawał takie kary że szok [/QUOTE] Ciekawe co to za kary, że szok? Powiedziałabym, że jazda na rowerze w kolczatce ale nie chce być złośliwa :oops:
  6. I kolejne maile poszły w świat :evil_lol:
  7. Bosz, nie wiedziałam, że istnieją większe noł lajfy niż ja :diabloti: Widać istnieją i mam na to silne dowody! :eviltong:
  8. Ja kompletnie nie wiem o czym piszecie w związku z jakimś rozgryzaniem czy kręceniem dymów, dlatego się nie będę wypowiadać :shake: :diabloti: Na FB też bywam tylko z doskoku... Jak przechodzę obok... Z tragarzami ;) A pić nie pije, kto widział ten wie, że najbardziej lubię mleczko :loveu: :evil_lol: A tak se napisze, coby się pochwalić... Jari już nie je RC :loveu: NIE WIEM jak się to stało, ale zamówiłam Brita Care Light, dałam mu z Gastro na spróbowanie... No i tak od miski do miski, bąki umiarkowane, kupa piękna, że już je samego Brita i jest gites :) Mój portfel się raduje. No ale teraz czeka mnie kolejna zabawa, coby z tego lighta jednak zejść na rzecz karmy nieco bardziej energetycznej... Pożyjemy zobaczmy ;) Jari się też wyleczył z babeszji niedawno, w sumie to źle się czuł może z pół dnia, bo po lekach z godz. na godz. było coraz lepiej. Jak to dobrze mieć psa popie.... tak, że jak coś mu jest to od razu to widać, bo wtedy się zachowuje normalnie... Tylko, że ma 40 stopni gorączki :evil_lol: Natomiast kleszcze oszalały w tym roku, tak samo jak cena Preventica :p A ja się obroniłam. I jestem magistrę redaktorę UW i mam kawał udręki z głowy... Do następnych studiów rzecz jasna :cool3: Focie nawet mam z wczoraj, ale wstawię jak wrócę do domu. Wrażliwych proszę o ostrożność, bo jest na nich piesek co się krzywdzi :evil_lol:
  9. Kasiu ten patent z kasą z wesela jest doskonały jeszcze pod jednym względem. Wychodzić za mąż można wielokrotnie, więc jak cię weźmie chętka na kolejnego szczeniaka to bierzesz szybki rozwód i robisz kolejny ślub. Powiedziałabym, że to nawet idealne rozwiązanie, nie dość, że nowy piesek, to jeszcze wymiana chłopa na lepszy (?) model :evil_lol:
  10. [QUOTE] W kwestii posiadania racji , to racja jest jak dupa , każdy ma swoją :grins: [/QUOTE] Haha jak pięknie ujęte :lol: Z tym wybieganiem to serio jest problem, bo frisbee też krzywo rzucam i piesek się krzywdzi... Chyba nam została wspinaczka wysokogórska albo rzut młotem... Najlepiej do celu :diabloti: A najnajlepiej to chyba odkleić tyłek od kompa (no dobra, może nie ja, bo osobiście jestem przyspawana) i wyjść do realnego świata, a nie siedzieć w tym, pełnym wirtualnych mrzonek.
  11. [QUOTE]czemu ten nieszczęsny ratler olbrzym w kolorze czekolady[/QUOTE] :evil_lol: Kocham cię Vectra za tego posta, szkoda, że tak późno go napisałaś :diabloti: Bo miło się czyta posty kogoś kto na psach zęby zjadł ;) a nie tylko by chciał zjeść, ale niestety nie ma na kim :grins:
  12. No tu na pewno nie, ale dobrze czasem poszerzyć horyzonty :eviltong:
  13. To nie są najtrudniejsze psy świata, inaczej bym się na takiego psa nie zdecydowała. Serio, istnieją rasy, których nie wzięłabym za dopłatą z tego względu, że bym sobie nie poradziła, a raczej, że nie miałabym ochoty tego robić ;). Ale nie wchodzę i nie pouczam ich właścicieli co robią dobrze, a co źle bo się na tym nie znam. Natomiast są też rasy, których bym nie chciała ze względu na to, że bym się z nimi zanudziła na śmierć.
  14. Na tym forum problemem jest uśrednienie wszystkiego, spora wiedza ogólna ale bardzo mała specjalistyczna oraz szeroko pojęty konflikt jaki stanowi bariera samego internetu ;) [QUOTE]Jasne, może być i tak że trafił ci się pies ktory taki poprostu jest. Ale jest taki nie dlatego ze jest dobermanem.[/QUOTE] Może to i lepiej? Nie chciałabym mieć takiego jamnika... Szczególnie tak grubego :evil_lol: [QUOTE]Pieprzenie o tym, że to forum schodzi na psy i że to nie to samo co kiedyś[/QUOTE] Plis roczniku 2012, co ty możesz wiedzieć o forum? (zaraz się zacznie, że nie mam racji i argumentów, mój rocznik jest zbędny, albo fałszywy :lol:) Od kiedy tu siedzę słyszę, że dogo schodzi na psy, kilka razy się wymieniały całe ekipy, ba, nawet moderatorskie, sporo osób odeszło, sporo przyszło... Kiedyś można było oberwać za inne rzeczy niż teraz, a teraz by się za coś oberwało w przeszłości. To jest akurat zupełnie normalne, więc nie ma się co podniecać ;)
  15. [QUOTE] Amber, mam wrażenie, że coraz bardziej się pogrążasz. I myślę, że to nie tylko wrażenie. [/QUOTE] Tak, dzwońcie na TOZ bo mój pies łazi na kolcach, nie ma ruchu, a do tego je RC Gastro (choć już nie je, ALE jadł). U kogoś innego byłby aniołkiem, bawiącym się z kotkami i srał tęczą po Chappi :loveu:
  16. No ty się mojego psa bałaś pogłaskać, to chyba musiał być tak samo straszny dla pani trener jak ta hiena, jak nie bardziej :evil_lol:
  17. Brak umiejętności czytania ze zrozumieniem to dopiero żenada w pewnym wieku.
  18. Nie mogę. Prowadzę sklep w artykułami zoo i mam ich tyle, że nie mogę się zdecydować.
  19. [quote name='Yuki_']No a dlaczego na spacerach ma inne rzeczy na szyi? raz to, raz tamto?[/QUOTE] Bo jest to 40 kg amfetaminowego ciągu. Oto dlaczego.
  20. [QUOTE]Jari nie jest szkolony ;-) kolczatka to jedynie w jego przypadku coś w rodzaju środka prewencji [/QUOTE] Ponieważ Jari jest już wyszkolony. I ja wiem, że dla niektórych szczytem marzeń jest posiadanie psa, który kocha wszystko i wszystkich, ale gdyby dla mnie było, to bym sobie kupiła pudelka albo labcia. Kupiłam dobermana, ponieważ chciałam psa o określonych cechach, a nie są nimi spacerki w towarzystwie innych piesków. Gdyby mój pies nie potrafił obcować z innymi psami, to byłby to problem, ale tak nie jest. Natomiast nie jest psem, który będzie się bawił z obcymi psami, bo to nie ten kierunek, nie to oczekiwanie i nie ta koncepcja. Mój pies bawi się z człowiekiem, inne psy mają go nie interesować. Swoje jamnice kocha i szanuje, nie było ŻADNEJ spiny w stadzie, jedzą z jednej miski. Naprawdę jestem wiecej niż przekonana, że mam lepiej wychowane psy niż 80% forum :p
  21. [quote name='Yuki_']to powodzenia ze szkoleniem psa na kolczatce... jak dobrze że nie masz huskiego albo innego psa zaprzęgowego, bo nie wyobrażam sobie żeby taki pies miał się dusić na kolcach:shake:[/QUOTE] Nie grozi mi to całe szczęście, husky to pies którego nie chciałabym za dopłatą.
  22. Dziś taki jeden samiec chciał mi zjeść jamnika, babka zapierała się 2 rękami na zwykłej obroży, a pies był bez kagańca. Reakcja pani "ojej, nie rób tak niedobry psie". Wolę swoje metody. [QUOTE]Nie wiesz w końcu czy w rękach innej osoby nie byłby dobermanem biegajacym sobie w obroży i bez kagańca wśród innych psów, jak te już tu opisywane [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE] Nie wiesz o czym piszesz :evil_lol:
  23. Jari też jest grzeczny, hello, jakby nie był to chyba pieseczki na zlocie by nie przeżyły, a spiny były chyba ze 3, wszystkie z samcami i wszystkie zakończone komendą słowną. Krew się nie polała, co ciekawe, bo na zlotach w innych latach już tak różowo nie było. Ale może to też kwestia odpowiedzialności i odpowiedniej prewencji, która sprawia innym jak widzę, wielki ból dupy, co jest dla mnie absurdalne. Szczerze mówiąc nie znam drugiego psa tak podjaranego na wszystko, a do tego o takiej masie. To nie jest tak naprawdę kwestia agresji, tylko dynamiki, dlatego kolce są tak przydatne w jego prowadzeniu. Nie wiem czy macie mnie za psycholkę, ale serio, gdyby mój pies sprawiał chociaż połowę tych problemów, które sobie wyobrażacie, że sprawia, to raczej bym nad tym pracowała. O wielki smutku to jest grzeczny pies, tylko bardzo, bardzo szybki i silny i potrzebuje takiego, a nie innego prowadzenia. Jari raz pogryzł psa, całe szczęście znajomego i rana nie była duża. I to była moja wina. Bo przeoczyłam okres dojrzewania i pozwalałam mu się bawić z innym samcem jak do tej pory. Teraz jestem mądrzejsza i jeżeli będę miała drugiego dobermana, to już do tego nie dopuszczę. Człowiek uczy się na błędach. Swoich, nie cudzych, a już na pewno nie wirtualnych. Szczerze to teraz mam sobie niewiele do zarzucenia, jeżeli chodzi o wychowanie Jariego. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to cóż... Ja mam czyste sumienie.
×
×
  • Create New...