Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. To bym sarkazm na poziomie całej tej dyskusji z isabelle... Niektórzy chyba bardzo by chcieli narzucać innym swoją wizje świata, a jak pies padnie na serce/nowotwór/skręt itp. to wyskoczy z pudełka i zakrzyczy "a nie mówiłam", bo przecież prawie wszystko można podciągnąć pod złe żywienie :p Dlatego grunt to się nie przejmować i olewać panią najmądrzejszą co nigdy psa na oczy nie widziała i nie zobaczy :eviltong:
  2. Nie węszę spisku, od tego ty jesteś specjalistką ze swoją zabójcza amitrazą :diabloti: Po prostu piszę jak to wygląda w naszym kraju teraz. Zrobiło się ubogo i zapłacą za to psy. [QUOTE]Jestem specjalistką od podatków i to mi wystarczy,nie muszę specjalizować się w znajomości wszystkich składników chemicznych,zawartych w różnych produktach.[/QUOTE] Ja jestem dziennikarką z wykształcenia, a mimo wszystko zdolność czytania składów produktów uważam, za wiedzę na poziomie podstawówki. Nie trzeba do tego profesury z farmaceutyki :eviltong: Mój pies 2 czy 3 sezony nosił Preventic i też ani jednego kleszcza. Nie padł też trupem dlatego uważam, że hasło "ostrożność, bezpieczeństwo i skuteczność!" jest jak najbardziej do niego także pasujące ;)
  3. Podajemy, bo nam tak wygodniej i lubimy przepłacać :grins:. Kto bogatemu zabroni? :cool3:
  4. [QUOTE]Amber czy rozważaliście z weterynarzem schorzenie charakterystyczne m.in u dobermanów - genetycznie uwarunkowane zwiększone magazynowanie miedzi w wątrobie? Daje to objawy właśnie w postaci tego typu biegunek i innych problemów gastrycznych.[/QUOTE] Rozważane było wszystko, dlatego pies przeszedł szereg badań związanych z układem pokarmowym, w tym z wątrobą. Ta choroba jednak oprócz biegunek daje też inne objawy, których mój pies nie ma. Jari został zdiagnozowany i jego stan w tym momencie jest stabilny.
  5. [QUOTE]eee to tez bujda ;-) to wlasnie zakazany amstaff z kopiowanym dobkiem na szwajcarskich polach ;-) [URL="https://lh3.googleusercontent.com/-smOg5imVt5E/UuWDrS78r0I/AAAAAAAAF0M/hHf84FNM63w/w705-h430-no/_DSC4813.JPG"]https://lh3.googleusercontent.com/-s...o/_DSC4813.JPG[/URL] W "gminie" przy rejestracji psa dwa razy kolezanka pytala co dobkiem bo kopiowany...uslyszala ze ma im glowy nie zawracac;-)[/QUOTE] O to widać, przeciwnicy kopiowania się zapędzili jak zwykle w swoich bajeczkach ;), bo pisali, że idąc tam z psem kopiowanym można dostać mandat... i to nie jeden :evil_lol: To wspaniale w takim razie, idę zamawiać na przyszły rok ferie w tamtejszym kurorcie! :evil_lol:
  6. [QUOTE]Co Ty z tą amitrazą,ja nie jestem chemikiem i guzik mnie obchodzą fachowe nazwy składników, dla mnie jest ważne to że obroża jest niebezpieczna i wszędzie wycofano ją ze sprzedaży.[/QUOTE] Ty to wiem, że odczuwasz różnice pomiędzy Gripexem a Fervexem, nie tylko z nazwy :eviltong: natomiast nie trzeba być chemikiem, żeby czytać składy produktów ;) a już lekarz weterynarii powinien takie rzeczy mieć w małym placu, dlatego bardzo mnie śmieszy, że nikt nie wspomniał o "tajemniczym składniku" jakim jest popularna amitraza. Świadczy to o tym, że oni chyba nie mieli pojęcia co jest substancją czynną w Preventicu albo nie chcieli wypowiadać jej na głos. [quote name='Nienor']Owszem amitraza jest trujaca (w koncu ma to zabijac robaka, jak sie przedawkuje, albo poda nie ta droga co nalezy, to normalne ze beda objawy uboczne; iwermektyna tez potrafi zabic), ale jakos na zachodzie nie maja problemow z rejestracja takich lekow, tam na problemy pasozytow skornych sa normalnie kapiele w amitrazie - cos o czym na wecie u nas ucza, ale preparaty sa i tak w Polsce niedostepne, wiec to taka sztuka dla sztuki. Dla mnie sprawa Preventica jest taka sama jak Ornipuralu czy Vetorylu - nie sa w Polsce zarejestrowane nie dlatego, ze sa trujace, ale dlatego ze proces rejestracji jest tak drogi, ze firmom farmaceutycznym nie oplaca sie tej kasy wydawac, bo rynek w Polsce jest nieobiecujacy pod wzgledem przyszlej sprzedazy. Dlatego wlasciciele czy lekarze sami czesto probuja na lewo to sciagac, bo o ile Preventica mozna zastapic, to Vetorylu czy Ornipuralu juz nie. Przypomniala mi sie sprawa z plynem do szkiel kontaktowych sprzed paru lat - producent mial pare rodzajow i jeden z nich zostal wycofany, ze niby wywoluje zapalenie spojowek. Tylko ciekawe ze wywolywal tylko w jakis krajach trzeciego swiata - Indie, Afryka. Chyba koniec koncow wyjasnilo sie ze to nie plyn wywolywal te zapalenie, ale nie wlasciwe obchodzenie sie nim (nie mycie rak), bo produkt wrocil do sklepow.[/QUOTE] No oczywiście. I w ten sposób Bayer został praktycznie monopolistą na polskim rynku obrożowym, bo te tańsze obroże, łącznie z Sabunolem, to jednak nie ta półka. Nie ma ani Preventica ani Scaliboru. Ale weci i właściciele sklepów zoo jak widać rozpowiadają bajeczki o "tajemniczym składniku" zabijającym psy dla takich jak barbasz co "nie są chemikami" i polecają Foresto ze swojego sklepu/gabinetu ;)
  7. To teraz już nie tylko cudowne ozdrowienie po BARFie ale i po glince :evil_lol:. Jeszcze srebro koloidalne i pestki moreli, a wyleczymy wszystko razem z rakiem i HIVem :diabloti:
  8. To nie ma znaczenia. Psy w pewnym wieku dorastają i próbują swoich sił. Oczywiście nie musi tak być, ale mieć dwie żrące się suki TTB mieszkaniu... Oj, nie chciałabym ;) Miałam ten sam dylemat i mimo tego, że chciałam trzecią sukę, kupiłam samca. Ale na waszym miejscu bym się wstrzymała z 2 psem, szczególnie, że planujecie dziecko, a warunki są jednak blokowe.
  9. Najlepiej jak się dowiesz dokładnie w miejscu zamieszkania w jakimś urzędzie, bo takie prawa są chyba inne dla każdego landu. No chyba, że dotyczą tylko wewnętrznych rotacji, a nie emigrantów.
  10. Dlatego tak dumam nad tą amstaffką jeszcze, bo niby ani do Niemiec ani do Anglii mnie nie ciągnie, ale nigdy nic w życiu nie wiadomo, a świadomość, że mojego psa zwyczajnie gdzieś nie wpuszczą jest fatalna.
  11. [quote name='zaba14']Tak są ;) z tego co pamiętam to są rottki, dobki, stafiki, pit bulle, akity amerykanskie i japońskie, bullmastify, tosy.. coś tam jeszcze było ;) no i jedno z najważniejszych bandogi i wszelkie mieszańce tych psów ;) także psy bez papierów nie są zwykłymi kundlami ;) e tam moja pomyka bez kagańca, chyba że jadę w nowe miejsce ;) a flexi też mamy :P[/QUOTE] Kiedyś przyjdzie czas, że i do nas zawitają takie cudowne prawa. Niestety sieczka umysłowa z zachodu będzie się rozprzestrzeniać...
  12. Miya wygląda jak rasowy przedstawiciel "rasy niebezpiecznej" :evil_lol: A szczerze to paranoja jakaś z tym jest... Ja na razie mam tylko problem z wjazdem do Szwajcarii z Jarim, bo tam jest zakaz posiadania psa kopiowanego czy coś w tym stylu :evil_lol: Całe szczęście jakoś się nie wybieram :eviltong:
  13. A doberman też jest na liście u ciebie? To obostrzenie, że smyczą jest mega... bye bye Flexi... Chyba bym ocipiała :eviltong:
  14. [QUOTE]Zirytowałam się i pytam gościa, dlaczego po prostu nie złapie swojego psa za obrożę, na co się dowiedziałam, że on się mojego boi.. No wiecie co, wszystko mi opadło.. [/QUOTE] Miałam kiedyś identyczną sytuację, tylko z goldenkiem i panią. Byłam sama z Jarim, który stał przy nodze w kagańcu i nawet nie burczał (o dziwo)... też mi wszystko opadło :diabloti: Wygląda na to, że z takimi mordercami trzeba siedzieć w domu tylko, bo inaczej się biedni ludzie od labusiów stresują :evil_lol:
  15. [QUOTE]Niestety nie dowiedziałam się o który składnik chodzi,bo weci jakoś nabrali wody w usta.Wszyscy zaproponowali mi zakup Foresto twierdząc że wprawdzie jest droga,ale bezpieczna i warta swojej ceny.U nich kształtowało się to w cenie od 88 do 95zł obroża 70 cm.[/QUOTE] Nie wiem ile razy mam jeszcze pisać, że JEDYNYM składnikiem obroży Preventic jest amitraza i nośnik, więc ci weci chyba nawet nie wiedzieli o co chodzi skoro nie potrafili udzielić tak podstawowej informacji. Przypomina mi to rozmowy w aptece jak się ludzie pytają czy lepszy "na chorobę" jest ibum czy ibuprom... a może nurofen? :diabloti: Że polecają Foresto to im się nie dziwię ;)
  16. Sama obroża wygląda OK, tylko to okucie jak do ciągnięcia czołgu przez okopy :evil_lol:
  17. Ale to jakbyś zaczęła powtarzać, że ktoś wycofał środek do czyszczenia toalet, bo ktoś się nim zatruł... No kurczę, jak się go połknie, albo wystawi w silnym stężeniu na skórę to wszystko jedno czy to jest Domestos czy WC Kaczka :eviltong: Moim zdaniem bardzo źle się stało, bo w porównaniu z zagranicą mamy coraz mniej możliwości wyboru. Scalibor też jest obrożą niedostępną w PL, teraz jeszcze Preventic... Nic tylko sprowadzać środki zza granicy, gdzie o dziwo psy się nie trują. A podobno amerykanie to głupi naród :eviltong:
  18. Utwór z przesłaniem... Szkoda, że u nas wolą pokazywać cycki u Donatana :eviltong:
  19. Tajemniczy składnik tej obroży to jest amitraza, jest ona toksyczna jeżeli się ją połknie, owszem, jak większość chemii ;) Przy kontakcie skórnym przypadki zatrucia są b. rzadkie. Gdybyś dała lizać swojego psu Foresto, też by się zatruł. Tutaj więcej na ten temat: [url]http://www.cafeanimal.pl/artykuly/porady/Zatrucie-srodkami-przeciwkleszczowymi,2644[/url] [QUOTE]Po za tym w połowie zeszłego roku weszło nowe Prawo Weterynaryjne, które mocno zaostrzyło kryteria dopuszczania preparatów na polski rynek w tym m.in. nieszczęsny Preventic.[/QUOTE] Nie tylko Preventic został zakazany, wycofali też b. dobra obrożę Beaphara, a zostawili jakiś badziew. Niestety teraz do wyboru jest praktycznie tylko Bayer albo Sabunol. Przypadki zatrucia amitrazą były śladowe, większość pewnie przez niemyślących właścicieli (co można poczytać w kom. do artykułu, pewna pani pisze z rozbrajającą szczerością, że nie wiedziała, że środki na kleszcze mogą zatruwać :diabloti: No tak, przecież w tych obrożach jest sok pomarańczowy, a nie trucizna :splat:), amitraza jest owszem silnym środkiem, ale tak samo silnie działała na kleszcze. Lepiej w końcu leczyć babeszję :grins: Wielka szkoda, gdyż Preventic był też używany wspomagająco przy leczeniu nużycy.
  20. Gażeciaki haftują obroże i szelki, bardzo ładnie ;) [URL]https://www.facebook.com/pages/Gadżeciakipl/140412602642135[/URL]
  21. [quote name='filodendron']Owszem, ale w przypadku żywności dla ludzi to jest jakoś tam skorelowane z ceną. Kupując szynkę za 20 PLN mniej więcej zdajemy sobie sprawę, że w dużej mierze to solanka i białka soi, bo za "prawdziwszą" szynkę trzeba zapłacić 40 plus. Ktoś już wcześniej, chyba Martens, wspomniała o świadomości konsumenckiej. Znacznie wzrosła w stosunku do żywności dla ludzi, a wobec karm wciąż kuleje. Ludzie uważają, że na tym powinien się znać weterynarz. Sama jakiś czas temu dałam się wetowi wkręcić w RC mobility support. Dopiero w domu poczytałam skład ale kasa, niemała, już została u weta :evil_lol:. No bo tak jest, że człowiek przychodzi z problemem, rentgen z prawego ujęcia, rentgen z lewego ujęcia, artoflex, bla bla, NNKT, krótkie łańcuchy tłuszczowe, długie łańcuchy i ani się nie spodzieje a już ma pod pachą paczkę kukurydzy z dodatkami ;). I mnie się to osobiście bardzo ładnie wpasowuje w klimat afery z Royal Canin w sprawie zmowy cenowej karm weterynaryjnych. Beknęli 3 miliony kary za próbę wpuszczenia tych karm wyłącznie w weterynaryjne kanały dystrybucyjne i to takie, które nie prowadzą sprzedaży internetowej. Bo raz, że można drożej, a dwa - klient ufa wetowi oraz ma tam ograniczony wybór. I dzięki temu mechanizmowi zwalniającemu ludzi z myślenia znaczna liczba psów, którym wystarczyłoby przeanalizować dietę, będzie wsuwać kurze pióra, bardzo drogie kurze pióra, choć wcale nie musi. Może dla psów byłoby lepiej, gdyby wetom po prostu nie było wolno prowadzić działalności handlowej, może wtedy częściej kroiliby diagnozę pod psa, a nie pod zawartość własnego magazynu? Z perspektywy dogomanii może się wydawać, że psiarze głównie zaopatrują się przez internet, ale to jest złudne wrażenie - handel karmą w gabinetach ma się świetnie, bo instytucja uwiarygadnia produkt.[/QUOTE] Ale to już są zagadnienia ze sfery marketingu, nie nt. jak karma wet działa lub nie działa na psy. Jeżeli chodzi o ceny to nie tylko gabinety wet tłuką ciężką kasę na marży (2x większej), to samo można zauważyć w zoologicznych sieciówkach. W takim Kakadu jest zazwyczaj o te 50 zł droższy worek karmy niż w necie. Zresztą tam wszystko jest droższe niż w necie, ale ktoś musi opłacić lokal, pracowników, transport, towar... No i przy tym jeszcze zarobić ;) Takie prawa rynku. Jeżeli chodzi o wetów, to na karmie się nie kończy. Ile razy był poruszany temat zarobku na ciężarnej suce? Mimo, że powinni zaproponować sterylkę? Moi weci, mimo tego, że w ładnej klinice stoją przeszklone szafki z RC i innymi karmami, nigdy mi ich nie wciskali na siłę. Myślę, że wiele zależy od człowieka, czy jest kanciarzem czy nie i tyle.
  22. [quote name='isabelle301']martens - ale w tym przypadku (Twoim i Rosiczki) sytuacja jest zupełnie inna. Bez porównania inna. Amber - jeden pies z problemem zdrowtnym całkowicie mi wystarczył aby nawet nie próbować papieru toaletowego oraz zmielonych trocin jako pokarmu dla niego. Właśnie dlatego że alregik, z niedoczynnością tarczycy (problem ze skórą i to nie mały), pies duży i masywny a wiec narażony na problemy ze stawami, sercem... na lekach (euthyrox) a więc narażony na problem z wątrobą... dlatego oto wybieram i będę bronić pożywienia naturalnego, nieprzetworzonego, bogatego. Bo tylko takie zapewnia mojemu psu świetne zdrowie (za miesiąc 6 lat a wyniki jak ostatnio oglądał anestezjolog to się zastanawiał jak to możliwe w tym wieku). Więc wybacz. Prawda stara jak swiat - to dieta odgrywa największą role w przypadku zdrowia.[/QUOTE] No to bardzo się cieszę, że twojemu psu służy. Tylko ja się do twojego sposobu karmienia, ani twojego psa nie wtrącam, gdyż to nie moja sprawa. Ty natomiast mogłabyś to zrobić w stosunku do mojego, ale próbujesz być mądrzejsza, mimo, że go na oczy nie widziałaś i nie mówiąc o badaniach weterynaryjnych ani o diagnozie. Niestety mało mnie obchodzą znachorki z dogo, był już czas, że się sugerowałam zdaniem innych, ale psu ani trochę to nie pomogło, dopiero jak zaczęłam myśleć sama, to pies cudownie ozdrowiał. Prawie jak twój po BARFie :eviltong: Dieta owszem odgrywa dużą rolę w zdrowiu, ale np. człowiek z wrzodami w układzie pokarmowym musi ograniczać bardzo zdrowe ogólnie surowe warzywa, ale ty byś pewnie takiemu wpychała do gardła surową cebulę, bo taka zdrowa i TOBIE dobrze robi :diabloti:
  23. Faktycznie beton ze mnie, zamiast uprawiać cudownego, taniego BARFa, kupuję zmielone dzioby za 250 zł i świadomie wpędzam swojego psa do grobu, żeby zrobić na złość dzieffczynkom na dogo :diabloti: Nikomu chorego psa nie życzę, ale tobie może by się jeden kiedyś przydał, żeby cię nauczył pokory i wbił nieco rozumu do łba.
  24. Ja to wszystko rozumiem, ale tak nie robi tylko RC. Tak się robi ze wszystkim. Szynka w sklepie też ma 60% mięsa, a reszta to nadmuchana sztucznie breja z konserwantami. Można iść pod fabrykę z pikietą oraz założyć moją ulubioną, ze 100% skutecznością, petycję internetową i tam zbierać głosy za, a nawet przeciw. Na rynku jest taki wybór karm, że każdy może wybrać coś dla siebie. Trzeba się nauczyć bycia świadomym konsumentem, czytania składów itp. Po prostu się zabrać za to z dobrej strony. Czepianie się zaś karm weterynaryjnych, uważam, za naprawdę zbyteczne.
  25. Nic się nie sprawdza na 100% myślę, wiele zależy od regionu i samego psa. Mój pies nosił Preventic 3 sezony - 0 kleszczy i innych problemów. Potem Sabunol - babeszjoza. Teraz Foresto - 1 kleszcz, uschnięty, więc chyba działa. Ale to dopiero początek sezonu, jak będzie dalej się zobaczy. Zawsze mogę wrócić do Preventica. Ja nie jestem zainteresowana Preventiciem w zły sposób jak ty :eviltong:, po prostu uważam, że piszesz nieprawdę, a jak sama przyznajesz, nie masz pojęcia co tak naprawdę było przyczyną wycofania obroży ze sprzedaży i powtarzasz ploty, że truła psy.
×
×
  • Create New...