Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. Jeżeli pies nie trawi, to oznacza to problemy z trzustką, która produkuje enzymy trawienne. Robiłaś mu badanie na TLI? To pomiar trypsynogenu i trypsyny w surowicy krwi: tutaj więcej na ten temat [url]http://www.vetopedia.pl/article91-1-Zewnatrzwydzielnicza_niewydolnosc_trzustki.html[/url]
  2. Dzisiaj to się wkurzyłam. Idę na łączkę, przez małą polankę, a potem wąską ścieżką. Pies na smyczy. Zza krzaków widzę, że idzie jakaś babka z wielkim kundlem na smyczy w kolczatce (ale bez kagańca), więc asekuracyjnie przepinam Jariego na kantar... no i idziemy dalej. Babka nas zobaczyła i stanęła, więc i ja stanęłam, odsuwając się na bok ścieżki i mówiąc: niech pani przejdzie. A babka do mnie tekst, który mi krew w żyłach zagotował "pani to się cofnąć musi, bo ja swojego nie utrzymam" :diabloti: Nie będę dyskutować o bezcelowości prowadzania na spacery psa, którego nie można utrzymać i to jeszcze bez kagańca, więc mówię do niej już mniej grzecznie "ja się nie będę specjalnie cofać kawał drogi na polankę, bo pani swojego psa nie może utrzymać" i schodzę jeszcze bardziej na bok, stojąc po kolana w suchych, kujących krzaczorach. Jari wyczuł moje zdenerwowanie i zaczyna się kręcić, a babka do mnie "a pani to też swojego przecież nie utrzyma" :diabloti: przy czym trzymam smycz w 1 ręce, pies na kantarze przy mnie, mówię do niej "ja go jak pani widzi jedną ręką trzymam, jest w kantarze, niech już pani idzie". Baba w końcu zapierając się poszła sobie środeczkiem ścieżki. Jak wylazłam z tych krzaczorów to zobaczyłam na łące znajomą z Cane Corso i jej mówię całą historię, a ona, że tą babę zna, że pies jest ekstremalnie agresywny, zaczepia i jej pies miał z tamtym zderzenie, całe szczęście przez płot. Okej, rozumiem, można mieć agresywnego psa, ale nie powinno się o to mieć pretensji do całego świata i zmuszać innych do ustępowania drogi.
  3. Czy jest potężniejszy czy nie, to można łatwo określić, pytając się ile waży tamten dobek ;) A opatrunki też trzeba od czasu do czasu zdjąć żeby się ucho przewietrzyło.
  4. Ja na spacerek zawsze bardzo chętnie (w lasku bródnowskim), opis zabawy jest taki sam jak w wydaniu Jariego, ścigać, przewrócić, przygnieść ;). Tylko czy Baron nie będzie zazdrosny o Batalię?
  5. Będziesz startować? Ja na szczeniaki się chyba w ogólnie nie szykuje ;). Chciałam kryć Cortinę za namowami, ale w końcu plan spalił na panewce z braku czasu i warunków. Mnie nie przeraża samo krycie, ciąża, wychowanie, tylko sprzedaż (straszne słowo) szczeniąt. Nie wiem czy wytrzymałabym psychicznie myśl, że swojego ukochanego bąbla oddałam w złe ręce, że ja sobie tu siedzę i nic nie wiem, a on może właśnie głodować... Dużo jest w PL osób, które nie mają szacunku do zwierząt i nie ma nawet znaczenia, czy są to psy rasowe czy kundelki. Snobów kupujących większe rasy do budy na łańcuch po okazałą podmiejską willę, czy małego psa jako zabawka dla dzieciaków nie brakuje :shake:
  6. [quote name='awaria']Moje zawsze działają zespołowo - Baron jest szybki, więc łapie psa i przewraca, a Batalia podbiega i się uwala na niego cielskiem - i to jest świetna zabawa w wydaniu moich Futerskich:cool3: A Etna ma swoją galerię ?[/QUOTE] A my cię z Ewą&Dufflem nie spotkałyśmy ostatnio w lasku bródnowskim? Z białym bokserem i jeszcze innym płowym psiakiem? :hmmmm:
  7. Amber

    Duffel

    Nie no widzę, że Duffel jest psem totalnie wszechstronnym, nadaje się do jakiś sił specjalnych: najpierw kopie okopy, później się maskuje w piasku, a na koniec urządza atak od strony wody :lol: [QUOTE]Kong Wubba Wet ;-) Świetny jest, Duffel oszalał na jego punkcie, co niesamowite woli zabawę nim od innego psa :-o Dziś przechodził obok nas labrador akurat jak miałam mu rzucić zabawkę, myslałam, że podejdzie się obwąchać, a on go całkowicie zignorował, tylko czekał na rzut :loveu: Leniuszek był z Megi :lol:[/QUOTE] To się nazywa nakręcanie na zabawkę, mi każą to samo robić z piłeczką, ale co ja poradzę na to, że Jari woli gryzaczki? ;)
  8. Ty masz jamniczkę standardową krótkowłosą? Witam w klubie, też mam, championkę, ale już nie wystawianą. Też stawiałam swoje pierwsze kroki w NDM (zresztą będę na tej wystawie, tylko z dobermanem ;) ) Na stronie masz coś takiego jak plan sędziowania: [URL]http://www.zkwp-legionowo.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=185&Itemid=114[/URL] jamniki idą w ndz. więc szukasz sobie jamników w tym spisie i masz: [B]11:00 Jamnik krótkowłosy standardowy KS PSY Klasa posrednia 1 803 - 803 Klasa championów 1 804 - 804 SUKI Klasa młodzieży 1 805 - 805 Klasa posrednia 3 806 - 808 Klasa otwarta 1 809 - 809[/B] Czyli sędziowanie tej rasy zaczyna się o 11:00. Prawdopodobnie się opóźni ;) ale jak będziesz o 10:30 to będzie okej. Widzę, że nie masz konkurencji (suka w młodzieży to twoja?) więc powinieneś mieć łatwiej na pierwszy raz ;) Widzę też, że stawki niestety tak samo mało liczne jak wtedy kiedy ja wystawiałam jakieś 2-3 lata temu :sad:
  9. Mi się dobek zaczął marzyć jak miałam lat 6. Pamiętam jak dziś, jak szłam z mamą do zerówki i zobaczyłam faceta, który rzucał swojemu brązowemu dobermanowi patyki ;). No i mnie wzięło tak, że teraz mam prawie dwie dekady więcej i nic, a nic mi nie przeszło :-D Nie wiem czy będzie się czym chwalić, mamy jednego konkurenta więc pewnie przegramy, no chyba, że zdążymy przytyć trochę ;) Szczerze? To jak pisałam wystawy już mnie nie emocjonują jak kiedyś, więc o ile dostanę dosk. to będę zadowolona :p Klubówka jest na Stadionie KS START - Łódź, ul. Św.Teresy od Dzieciątka Jezus 54/56, 7.05 czyli w sobotę. Na międzynarodową już zabrakło funduszy niestety, wolę te pieniądze przeznaczyć na plac :p
  10. A to serdecznie zapraszamy, będę na wiosennej w NDM, a potem na klubówce w Łodzi ;). Na klubówce Jari jest też zapisany na grupę hodowlaną, jestem ciekawa jak to wszystko wyjdzie :cool3:
  11. A to jedno z pierwszych zdjęć: robione komórką jak jechaliśmy z hodowli do domu :) Jeszcze trochę karypel z niego był ;)
  12. A jak tak to proszę bardzo, ale przyznam się szczerze, że nie mam za dużo jego fotek, bo przez okres zimowy prawie w ogóle ich nie robiłam... Nie znoszę zimy ;)
  13. No dziś raczej nie, bo żadnych nie robiłam ;) chyba, że chcecie jakieś stare :oops: A jak jamniczki do mnie trafią (a trafią pewnie niedługo, bo rodzice często wyjeżdżają) to też na pewno zrobię całej gromadce.
  14. Dławik też powinien być używany tylko jako narzędzie do szybkiej korekty, natomiast przy zapobieganiu ciągnięcia najlepiej założyć go tuż za uszami. Tylko wtedy pies się poddusza, charczy... kantar wydaje się zdecydowanie bardziej humanitarny.
  15. Ano założyłam, między innymi dzięki tobie jak i innym, którzy się do tego przyczynili. Na razie jest spokój i mam nadzieję, że tak zostanie :) No niestety w Polsce jest mało ośrodków szkoleniowych, a już na palcach policzyć te naprawdę dobre. Żaden problem zapisać się na kurs za 800 zł (ostatnio widziałam taką reklamę) i nauczyć psa siad, łapa i leżeć (nawet nie PT, żadnego dyplomu, nic, żenada :shake:), gorzej porobić coś na jakimś poziomie i do tego nie popsuć sobie relacji z psem.
  16. Witamy koleżankę o niepopularnych poglądach ;) Tak sobie oglądam twoją galerię i stwierdzam, że masz śliczne pasiaki :cool3: [URL]http://img841.imageshack.us/img841/2803/dsc03507k.jpg[/URL] Mój Jari robi z kantarkiem to samo, potem jest od razu do prania :diabloti:
  17. Żaden off, w końcu po to jest galeria, żeby między innymi gadać i wymieniać się poglądami. Wiem doskonale o czym piszesz. Czasem czytając dogo mam wrażenie, że każdy ma psa co jest przynajmniej po IPO 3 i nikt się nie przyzna, że ma problem np. z ciągnięciem, a przecież każdy pies (szczególnie, młody, temperamentny) może pociągać jak coś np. zobaczy. Najczęściej te poglądy wyrażają zaś osoby, które mają psy wielkości Doti albo moich jamnic i w życiu nie prowadzili na smyczy nic większego ;). Ja w ogóle jestem pełna podziwu dla ciebie, że pracujesz z psiakami, które jak sama piszesz, są nieco rozwydrzone, znajdujesz czas na spacery itp. Inny miał by to gdzieś. W tej sytuacji sięganie po przedmioty asekuracyjne jest jak najbardziej dla mnie zrozumiałe. Tylko kolczatka ogólnie nie służy do oduczania ciągnięcia (to narzędzie do szybkiej korekty, jak i dławik), kantar niby też jest tylko środkiem prewencyjnym, jednak ma tę przewagę, że swojego dobka, który niby w nim umie ciągnąć, spokojnie trzymam 1 ręką. Tak więc zamów go sobie, najlepiej taki który ma podszycie na nosie, żeby się sierść nie wycierała.
  18. Doskonale Cię rozumiem, ja sama jestem nieco ułomna przez to kolano, dlatego jak idę w jakieś nowe miejsce to zapinam o kantar, bo on bardzo pomaga przy psach, które mają tendencje do zrywów no i w ogóle łatwiej psa kontrolować. Ja mojego w kolce bym jednak nigdy nie zapięła, jakoś nie mam sumienia ;) więc jak najbardziej możesz spróbować z kantarkiem, może to okaże się strzał w dziesiątkę. W kantarku też możesz uczyć luźnego chodzenia na smyczy no i jak już pisałam, sporo osób myśli, że to kaganiec i się mniej czepiają ;). Widzę, że Miya to taka sama dama jak moja Finka ;). Tylko z nią w ogóle jest tragedia. Kupiłam jej taki ładny kombinezonik na zimę, bo ona już staruszka i tłuszczu coraz mniej, ale gdzie tam... dwóch kroków nie chce w nim zrobić o sikaniu nie wspomnę. No i chodzi i jej zimno ;) A to dobrze, bo widziałam, że na fotkach nie ma zaklejonych uszu, ale to pewnie się wtedy wietrzyły. A zdjęcie jest fajnie, też je lubię. Taki pączuś siedzi :loveu:
  19. Szele boskie... Zazdrościłabym bardziej gdybym nie miała podobnych ;)
  20. Witamy :multi: I zapraszamy zawsze na oględziny :mdrmed:
  21. Spokojnie, nie jesteś jedyna, która zaciekawiła się tym imieniem, na spacerach muszę do znudzenia powtarzać "Jarhead, tak, Jarhead, no Jari, albo... Pikuś" :evil_lol: A kolegę znalazłam, to jeden z tych dwóch :lol: http://www.holly-oddvoulvu.com/szczenieta.htm
  22. Dzięki :) O, witamy :), założyłam galerię między innymi dklatego bo mi wstyd było za te offtopy w Twojej ;). Duffel będzie tutaj zawsze gościem honorowym V.I.P. :mdrmed: Na spacerek bardzo chętnie, ale nie wiem jak będzie w tym tyg. zresztą widzę, że ma padać. Jakby co odezwę się na pewno.
  23. [url]http://i15.photobucket.com/albums/a374/carloss6/Pieski2/DSC_0152.jpg[/url] Widzę, że szele do obrony już masz, to przynajmniej na sprzęcie przyoszczędzisz ;)
  24. Zamiast rękawiczek polecam lepiej smycz gumowaną, mam taką i jest idealna dla dużych psów, które mają zrywy - świetnie trzyma się w ręki i jej nie pali, do kupienia tutaj: [url]http://www.ipo-sklep.pl/index.php?k29,sprzet-szkoleniowy-smycze-linki-tasmy[/url] nazywa się to smycz ABS. albo tutaj: [url]http://dogstyle.republika.pl/kontakt.html[/url] wiem, że mieli gumowaną taśmę, oni ci zrobią taką smycz na jaki wymiar będziesz chciała, przepinaną itp.
  25. To był właśnie dorosły Corsiak (z rodowodem), właścicielka mówiła, że waży 80 i fakt kawał bydlaka to jest, ale na wagę go nie brałam więc nie wiem. No i masz rację, że nie o ciężar chodzi tylko o łut (nie)szczęścia ;)
×
×
  • Create New...