Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. I nie zastanowiło cię to, że praktycznie każdy tam wypowiadał się negatywnie o adresówkach z laminatu? :razz: Wzmocnione czy nie, są zawodne. Na drugi raz zainwestuj w metalowe.
  2. [QUOTE] A skąd mam wiedzieć co wytrzyma a co nie zanim kupię? [/QUOTE] Można się zapytać... np. na dogomanii... W temacie o adresówkach :p [url]http://www.dogomania.pl/threads/8630-Adres%C3%B3wka?p=16622338#post16622338[/url]
  3. [quote name='Luzia']Mam nadzieję że te wytrzymają dłużej :roll: Ale na wszelki wypadek i tak 5 zamówiłam :evil_lol:[/QUOTE] A nie lepiej zamówić jedną ale porządną? :roll: Sorry, ale jak słyszę zdanie "mam nadzieję, że wytrzymają" to mnie trafia :angryy: Adresówka to nie jest ozdoba do obroży, tylko czasem może uratować psu życie, a z pewnością zaoszczędzić mnóstwo stresu. Jak pies ci ucieknie to będziesz miała gdzieś czy adresówka miała kształt łapki czy kości, albo była złota czy różowa, tylko będziesz się modlić, żeby ktoś ją odczytał... A może nikt jej nie odczytać, bo badziewie z laminatu się urwie i psiur wyląduje w najlepszym wypadku w schronisku.
  4. Tak sobie od 6 lat wpadam czasem pooglądać twoje psiury Vectra ;), ale dzisiejsza wspominka o Kano natchnęła mnie do wpisu... Ja od niedawna mam swojego pierwszego, wymarzonego, upragnionego dobka, ale wiem już, że zmienił moje życie na zawsze. Tak pięknie zawsze piszesz o Kano, ale trudno nie pisać w ten sposób o swoim dobermanie... ;)
  5. [quote name='awaria']Też byliśmy na tej górce troszkę ponad tydzień temu i żadne z naszej czwórki nie przyniosło kleszcza :) Widocznie trafiliście na jakiś wysyp... albo my mało apetyczni :( Jari jak zwykle cudowny :loveu:[/QUOTE] Ja tam byłam po raz pierwszy... i ostatni ;) Jari miał 3 kleszcze na 1 łapie i 2 na piersi :crazyeye: Jamniki po 2, TŻ 3 na nogawce, ja 1 na nogawce, a później jeszcze jeden wypadł skądś przy dokładnym oglądaniu :p Jestem ciekawa czy to tylko tam, czy taki wysyp jest na wszystkich łąkach z wyższą roślinnością, aż strach się bać :shake:
  6. [url]http://img203.imageshack.us/img203/7732/dsc09898s.jpg[/url] Fiu, fiu :siara: Misia w świetnej formie po zimie, niejedna babka mogłaby jej pozazdrościć :lol:
  7. [quote name='dOgLoV'][URL]http://i55.tinypic.com/soqn88.jpg[/URL] mrrrrrrrrr :loveu::loveu::loveu::loveu: [URL]http://i53.tinypic.com/m31jd.jpg[/URL] [URL]http://i54.tinypic.com/f2690p.jpg[/URL] beczkowozy buahahahahaha śliczne te beczkowozy :evil_lol:[/QUOTE] Beczkowozy pierwsza klasa. Zawsze sypałam im karmę na oko i teraz po dobermanie mam wrażenie, że mi się proporcje zaburzyły i chyba muszę się zacząć pilnować :evil_lol: [quote name='Tekla64']piekne zdjecia !!! oj co to znaczy umiec zrobic zdjecia hihihi ale model bardzo wdzieczny wiec wszystko pasowa nie moze byc inczej . cudne momenty i jaka radocha na pysku hihihi na twarzy zreszta tyz ![/QUOTE] Nie tyle co umieć, co np. potrafić obsłużyć aparat :diabloti: Jakoś nigdy nie zgłębiłam jego działania i zwykle cykam fotki na gotowych trybach. Ostatnio mi Ewa od Duffla ustawiła ISO bo ja tępa nie potrafiłam przez tyle lat :evil_lol: A Jari i mój TŻ zawsze chętni do wygłupów różnego rodzaju, obaj faceci to się rozumieją ;). [quote name='Migori'][URL]http://i51.tinypic.com/ohkd47.jpg[/URL] ciasteczka :razz:[/QUOTE] :cool3: :evil_lol: [quote name='dOgLoV']Widze ze sie wcielam w dodawanie zdjec :evil_lol: ale wszystkie sa na prawde super !!!! :lol:[/QUOTE] Nic nie szkodzi, to tylko dobrze świadczy o popularności galerii ;) [quote name='WATACHA']Ależ on piękny,prawdziwy sportowiec :)[/QUOTE] Jak myślę każdy dobek. One mają ciała stworzone do ruchu :laugh2_2: [quote name='Ewa&Duffel']Może w tą niedzielę będziemy jechać ;-) Jeździmy tam autobusem 176 i wysiadamy na końcowym przystanku, który nazywa się "Choszczówka", a jest to ulica Raciborska. Piękne zdjęcia, najbardziej mi się podoba latający Jari :loveu: A gdzie byliście na tym spacerku ?[/QUOTE] W ndz akurat będę po wystawie, to sobie odpocznę :eviltong: Na tym spacerku byliśmy na górce śmieci w Markach ;). Piękny widok się stamtąd rozpościera, ale te kleszcze mnie dobiły :shake:
  8. [IMG]http://i53.tinypic.com/23m57xi.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/s6iukn.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/13yqpap.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/2dt3j4p.jpg[/IMG]
  9. [IMG]http://i54.tinypic.com/hs71pu.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/1zua34.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/211m4qd.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/2liwtn7.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/2ynpe8j.jpg[/IMG]
  10. [IMG]http://i56.tinypic.com/28v7x8n.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/30c25nq.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/fb0oz.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/2uqyr77.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2yvrsqe.jpg[/IMG]
  11. Dla jamnika to ujma na honorze, żeby pozwolić komuś zabrać sobie patyk. I co z tego, że ten ktoś jest 5x większy? ;)
  12. Tak, to prawda, jamnik pomimo swoich krótkich łapek nic nie stracił z elegancji. Szkoda tylko, że rzadko można to dostrzec, bo jamniki, które zazwyczaj się spotyka są utuczone do granic możliwości. Tj. ja nie jestem lepsza, moim pannom również przydałoby się schudnąć, ale jeszcze nie są na etapie ciągnięcia brzuchem po ziemi :)
  13. Amber

    Sfora Hektora

    Pojawiam się po zaproszeniu :). Fajna gromadka. Jakoś nigdy nie miałam styczności z żadnym sznaucerem :oops: więc kompletnie nic o nich nie wiem, ale jamniczek cudny, pewnie trzęsie gromada ;)
  14. [quote name='Migori']To moja jamniczka była cięta na żaby... na działce, chodziła wokół oczka wodnego (wydeptała ścieżkę) i łowiła żaby. Jak tylko, która sie wynurzyła, miała spotkanie pierwszego stopnia z pyskiem psa. Myślę, że w wychowaniu dobermana istotna jest siła charakteru, pewność siebie i przekonanie o poprawności podejmowanych decyzji. Wówczas pies ufa i wierzy przewodnikowi. Ja miewam chwile wątpliwości i zawahania - a to doberman mógłby wykorzystać. Liczę na kolejne fotki.[/QUOTE] Jamniki są strasznie cięte na wszystko co się rusza. Moje jak tylko wypatrzą jakąś mysz czy szczura przestawiają się jak jakiś zupełnie inny tryb, włącza im się super napęd i wtedy widzę, że kilkaset lat selekcji hodowlanej zrobiło swoje ;) Z tymi cechami to jest tak, że każdy ma jakieś chwile słabości, nikt nie jest maszyną. Co więcej Jari zajmuje szczególne miejsce w moim sercu i czasem jestem za miękka ;). Widać to zresztą dobrze, bo on nie jest super-karny... I dla mnie to dobrze, bo on nie ma być ani gwiazdą sportu, ani wystaw, ma być po prostu moim przyjacielem. Od niego i tak wymagam baaardzo dużo... Od jamników np. nie wymagam prawie nic :eviltong: To z pewnością mało wychowawcze, ale dopóki pies nie sprawia mi jakiś wielkich problemów, daje mu wolną łapę. Od Jariego oczekiwałam dobrej komendy "wróć" bo mieszkam na terenach gdzie większość czasu on biega bez smyczy i jak już ktoś się napatoczy, to nie jest zachwycony widokiem dobermana luzem, zwykle więc uprzedzam tego kogoś natychmiast odwołując psa. Tak samo, siad, waruj, zostań no i oczywiście chodzenie przy nodze. [quote name='evel']Wiem, wiem, zwykle na wystawach się nie mogę odkleić od dobermanowego ringu :evil_lol: Właśnie dziwne mi się wydawały zawsze te akcje z piłkami, piszczałkami, misiami, ostatnio nawet jedna kobieta klikała nieustannie klikerem... A tu się okazuje, że to zakazane praktyki, ładnie ładnie :evil_lol:[/QUOTE] Ja to nigdy nie mogłam chodzić na ring dobermanów, to dostawałam spazmów rozpaczy :lol:. Jak raz na dobermanim forum przeczytałam u kogoś sygnaturkę "można żyć bez dobermana, ale po co?" to się rozpłakałam. U mnie to jest naprawdę mocno posunięta psychoza :evil_lol: Co do takiego wystawiania to dla mnie jest to niepotrzebny cyrk. Czasami jak przyjeżdża zagraniczny sędzia to od razu na wstępie zaznacza, że podwójny handling jest wykluczony.
  15. [URL]http://i53.tinypic.com/2dsnx49.jpg[/URL] - cudo :loveu: [LEFT][URL]http://i55.tinypic.com/2zgzvqt.jpg[/URL] - ale fajny kolor ma ten psiak obok Mentora :D [/LEFT]
  16. [quote name='Ewa&Duffel']Chyba najlepiej byłoby, jak byście się kiedys z nami zabrali ;)[/QUOTE] Też tak myślę ;). Więc jakbyś się miała tam zabierać kiedyś ;) to daj mi znać tutaj albo smsem, to chętnie skorzystamy :) [quote name='evel'][url]http://i52.tinypic.com/2brzoh.jpg[/url] cudo - on tak sam z siebie, czy to pozycja wystawowa na komendę? ;)[/QUOTE] Oj, żeby on tak na wystawach chciał stawać ;). Tj. czasem się tak dobki wystawia to jest tzw. podwójny handling, który formalnie jest zakazany. Wygląda to tak, że zza ringu stoją ludzie i nawołują psy, rzucają piłki itp. a dobki się wtedy wyprężają... Ale moim zdaniem wygląda to fatalnie z boku (w sensie ogółu) i ja preferuje zwykłe wystawienie "z ręki".
  17. My mamy takie jedno miejsce nad Zalewem gdzie może być luźniej, ale to się jeszcze zobaczy. Pływanie dobrze robi na stawy i mięśnie. Jeśli nie uda się gdzieś w okolicy to mam całe szczęście swój stawik na mazurach ;).
  18. [quote name='sator_k_']Może przy jakiś wykopkach by te jamniory zatrudnić? Psy by się w życiowej pasji sprawdziły, a na dodatek by pomogły:diabloti:[/QUOTE] Cortina by się średnio nadawała bo ona kopie tam gdzie chce, ale Finka potrafi kopać punktowo ;). Wystarczy pokazać palcem i powiedzieć "szukaj kreta" ;) . Mój TŻ to złośliwie wykorzystuje każąc jej kopać np. na jakiejś pochyłości, gdzie w końcu ona podkopuje samą siebie i zjeżdża z górki z miną "a co się stało? :look3: :lol: [QUOTE][B]Pięknie piszesz... Kwintesencja dobermana... Więcej opowiadań o Jarim i więcej fotek, a może przekonam się do tego, że byłabym dobrym właścicielem dla takiej pięknoty;-).[/B][/QUOTE] Powinnam dobrze pisać, jestem na obecnie na V roku dziennikarstwa ;). A właścicielem na pewno byłabyś dobrym, jeżeli przestrzegałabyś kilku podstawowych zasad wychowania. Co ciekawe jest to proste przy dobermanie, który sam wręcz pali się do nauki. [QUOTE][B]Mój Sajan to tylko pies w typie, więc chyba za bardzo o wyżlej naturze nie mogę się wypowiadać, choć z TZtem i znajomymi psiarzami śmiejemy się, że on to bardziej pies myślący niż myśliwski:evil_lol:. Za zwierzyną nie goni - ale nie wiem, czy to kwestia wychowania go przeze mnie, czy poprostu ze względu na to, że nie ma rodowodu, nie ma też wszystkich cech rasy (?). Na spacerach zdecydowanie bardziej, od ganiania za sarnami czy zającami, woli wygłupy z psimi kumplami albo wpatrywanie się w pańcię, ewentualnie piłeczkowanie.[/B][/QUOTE] Może coś w tym być, bo teść posiada 2 jamniko-podobne, które z jamnika mają trochę wyglądu, ale żadne z nich nie kopie i nie ma zamiłowania do wchodzenia w różnego rodzaju dziury... może to i lepiej :lol: W każdym razie Sajan jest prześliczny, piękne ma to nakrapiane podwozie :loveu: Mi się w ogóle podobają takie psy: krótkowłose, o suchej sylwetce, wydłużonych głowach :cool3: [QUOTE] Jednym słowem: Więcej fotek!! :diabloti: [/QUOTE] Uważajcie co piszecie, bo ja lubię robić zdjęcia... Nie umiem, ale lubię... dużo :diabloti: [quote name='gops']ja jamnika nie mialam ale ciocia miala kilkanascie lat , i wlasnie jego najwieksza pasja bylo kopanie i przynoszenie zdechlych szczurow/myszy ktore wykopal pod nogi gosciom ;) kilka razy mi przyniosl taka nispodzianke , niestety nie mial okazji poznac mojej suki bo odszedl zanim ona do mnie trafila ale byl charakterny wiec by pewnie sie nie dogadali ;) u nas krzaczki/drzewka to mojego ojca hobby i zadnemu krzaczkowi nie moze sie nic stac co przy najczesciej od 2 do 6 psow na dzialce jest ciezkie :evil_lol: wrecz niemozliwe , no ale sie juz chyba przyzywczail , ale kopac nadal nie pozwala :lol: Jari ma piekna sylwetke , na kazdym zdjeciu wyglada tak powaznie , dostojnie ;)[/QUOTE] O tak szczury, myszy... Finka na działce wykopała i zjadła zanim cokolwiek zrobiliśmy kreta :shake: Fina poza tym uwielbia ryby. Jak ktoś wędkuje, Finka dzielnie temu komuś kibicuje. Ale dzielenie pasji kończy się gdy ryby znajdą się w wiaderku... Raz wykorzystała chwilę nieuwagi znajomego, wywróciła wiadro i zdążyła pożreć żywcem większość biednych rybek :diabloti: Te nasze pieseczki niby takie słodkie, a tak naprawdę, to dzikie bestie :cool3: Za to mój ojciec od lat walczy z kretami u siebie na działce i wręcz się cieszy, jak jamniki przyjeżdżają, bo niby mają je odstraszyć. Nie wiem na ile są skuteczne, w każdym razie kretowiska ryją aż miło ;).
  19. [quote name='Migori']Miałam jamnika 12 lat, szorstkowłosą suczkę, także wiem do czego te małe parówki są zdolne. Duuuże ego w małym ciałku :)[/QUOTE] Szczotki podobno są jeszcze gorsze przez wlew krwi teriera :evil_lol: [quote name='Czekunia']Ahhh... Ahhh... Ahhh... Witamy po raz pierwszy oficjalnie, bo na to, że założycie galerię, liczyłam już wcześniej:oops: Nie będę oryginalna, jeśli powiem, że dobek to moje niespełnione marzenie odkąd mam 7 lat, a marzę już dobre dwadzieścia...:loveu: No ale nigdy nie miałam odwagi, żeby się zdecydować... Chyba bym poległa w kwestii wychowania... Więc mam od 3 lat taką małą namiastkę:evil_lol: [url]http://img845.imageshack.us/img845/2941/img9068.jpg[/url] Wiem, wiem... "Prawie" robi dużą różnicę, ale chociaż kolor jest podobny:eviltong: Piękny jest Jari... Cud natury... Pozdrawiamy, Asia&Sajan.[/QUOTE] [quote name='Migori']Widzę, że masz podobne przemyślenia. Dobermany spodobały mi się już jak byłam małą dziewczynką, dostałam książkę - album z rasami psów, chyba w szkole podstawowej. Złapałam bakcyla, przepadłam, ale zdrowy rozsądek mówił mi, że dobek to nie pies dla mnie. Dostałam szczenie labka... jak sie okazało wcale nie jest łatwiejsze " w obsłudze" :)[/QUOTE] Ech, ja też miałam wątpliwości co do rasy, czy sobie poradzę itp. ale już wiem, że teraz TYLKO doberman :). Nie powiedziałabym, że jest to jakaś wyjątkowo trudna rasa. Na pewno potrzebuje dużo uwagi i sporo też zależy od danego osobnika. Trudność polega na niesamowitym temperamencie dobermana: ten pies rzadko staje w miejscu, bardzo trudno go zmęczyć i jest niesamowicie czujny. Jest też inteligentny i przez to może sprawiać pewne problemy szkoleniowe, uczy się bardzo szybko, ale świetnie też wyłapuje nawet najmniejsze błędy przewodnika. A plusy są takie, że ta rasa stawia człowieka na pierwszym miejscu. Nie tak jak jamnik za jedzeniem i popędem myśliwskim ;). Na spacerze jestem ja i on, który mnie pilnuje. Czuje się z tym świetnie, bo wiem, że mam zaufanego obrońce, który jednak potrafi dobrze ocenić zagrożenie. Oczywiście tego psa trzeba szkolić i czegoś nauczyć, bo inaczej może faktycznie stać się nieznośny i wejść na głowę, a wtedy jest to spory problem. Przepięknego wyżła (niemieckiego?) masz Asia&Sajan :). Ale ja zobacz w wyżle bym się obawiała ogromnej pasji łowieckiej ;). Tak samo, Migori, na pewno bałabym się wychować labka, bo zawsze wydawały się mi się to niezwykle ekspresyjne psy, również przecież myśliwskie. Tak naprawdę każda rasa ma jakieś haczyki, ale mnie NIC nie było w stanie odwieść od dobermana i teraz wiem, że bardzo dobrze się stało :D [quote name='Tekla64']super zdjecia a dzisiejsze jamniki przy ulubionej pracy sa cudne no i kolega len wykorzystujacy prace niewolnic coby sie schlodzic hihihi[/QUOTE] Już się bałam, że on tam poszedł, żeby też kopać (nawet zaczął nieśmiało i był to przezabawny widok, jak próbował coś zrobić tymi długimi łapskami ;) ) ale w końcu stwierdził, że to nie dla niego i się położył. [quote name='Ewa&Duffel']W grę wchodzi tylko Warszawa czy okolice też ? Bo jeśli Warszawa, to my jeździmy na Kępę Potocką (ale przy ładnej pogodzie tam sporo ludzi jest), na Moczydło, na Natolinie niedaleko Lasu Kabackiego jest fajne jeziorko no i oczywiście w Choszczówce jest kilka stawów :) W Zielonce są podobno jakieś fajne glinianki, ale to akurat wiem tylko ze słyszenia, nigdy tam nie byliśmy. Żabieniec też oferuje fajną wodę (oglądałam fotki z goldenich spotkań tam) ;) No i jeszcze Zegrze, ale tam coraz brudniej jest... Widać, że kopiące jamniki realizują swoją pasję ;) A Jari leniuchuje :D[/QUOTE] Ja właśnie myślałam nad Zegrzem, ale tam w weekendy pewnie zatrzęsienie ludzi. Nie wiedziałam też, że w Choszczówce są jakieś jeziorka :cool3: mieszkam w okolicy prawie od dziecka, a się okazuje, że niewiele zwiedziłam. Gdzie one się mniej więcej znajdują? Ja podjeżdżam zawsze od strony karczmy Dzik (czy jakoś tak ;) ) daleko to stamtąd? [quote name='zaba14']Piękna mordeczka :) [url]http://i52.tinypic.com/29moe81.jpg[/url] dziarskie są jamniczki :P[/QUOTE] Dziarskie, dziarskie :cool3: Obok znajduje się ognisko i w lecie robimy sobie tam czasem kiełbaski, to Cortina potrafi przez ten cały czas niezmordowanie kopać ;).
  20. [quote name='Migori'][URL]http://i56.tinypic.com/346xff5.jpg[/URL] - to jest prawdziwy odcień jego sierści ? Taka gorzka czekolada? Taki głęboki brąz? Niektóre labradory miewają sierść właśnie w takim głębokim, ciemnym odcieniu czekolady, do tego szalenie ciemne oko - moim zdaniem najlepiej sie prezentują. [URL]http://i54.tinypic.com/2814owi.jpg[/URL] - Jakie to małe zawzięte.[/QUOTE] On ma nieco jaśniejszą sierść niż na tym ujęciu, ale . Te foty w ogóle robiłam pożyczonym Nikonem i wydaje mi się, że nieco przyciemnił on rzeczywistość. Co do oka to mój ma dość jasne, ale nie jest to wadą, jaśniejsze oko jest dopuszczalne przy brązowym odcieniu u dobków. "Jakie to małe zawzięte." - właśnie opisałaś jamnika w 1 zdaniu :evil_lol: [quote name='gops']widze ze ktos bardzo kocha pieski skoro pozwala im kopac we wlasnym ogrodku :lol::diabloti: u mnie psy maja zakaz kopania na dzialce ( po tym jak suka podkopala 9 letnia sosne kalifornijska i sosna prawie sie wywalila), ojciec mial taki sposob ze jak tylko ktorys sie odwazyl zostal spryskany woda z weza :evil_lol: szybko sie nauczyly ze na dzialce sie nie kopie, a poza nia mozna :lol: zdjecia swietne ! fajnie ze wszystkie 3 sie tak fajnie dogaduja ;)[/QUOTE] Oj gops, my poszliśmy dalej, to jest specjalnie stworzona górka ziemi w której mogą kopać jamniki :evil_lol: Pierwsza zasada jamnika brzmi: zawsze dostajesz to co chcesz ;), więc skoro nie mogą kopać (ekhym, ekhym :diabloti:) w innych częściach ogrodu to trzeba było im zorganizować miejsce w którym będą mogły to robić bez przeszkód. Ogólnie górka została przesunięta już z jakiś metr, dwa względem pierwowzoru, a czasem Cortina lubi sobie podkopać brzózki... Ale nikt się o to nie gniewa, bo ona jest taka słodka :loveu: :diabloti: Co do dogadywania się to Finka nie znosi Jariego jak zarazy :diabloti: zawsze wita go szczerzeniem zębów (tych które jej jeszcze zostały :evil_lol:), Cortina trochę lepiej, ale ogólnie to on jest traktowany jako zło konieczne. W domu nie ma żadnych praw: micha, posłanie, mizianie należą do jamników (w ich mniemaniu) ;). Dlatego kupiłam samca, bo suka po jakimś czasie mogłaby się zirytować na takie bezczelne zachowanie jakiś krasnali :lol:
  21. Te dławiki o większych ogniwach ogólnie są polecane dla psów z dłuższą sierścią, bo jej podobno tak nie plączą (nie wiem, nie mam na kim sprawdzać ;) ). Działanie zaciskające ma jednak słabsze ze względu na budowę. Mi szkoleniowiec polecił zmienić ten dławik na jakiś o mniejszych oczkach, bo ten o dużych nie zaciska się do końca. Ma to jednak też swoje plusy, jeśli nie chce się mieć bardzo agresywnej obroży na jakiś tam spacer, ale jednak zawsze to zacisk. A teraz jeszcze kilka dzisiejszych fotek ;) Czas zacząć sezon na kopanie :diabloti:
  22. [quote name='Balbina12']Taaa,dokładnie.York to pies jak każdy inny-zauważyłam ,ze jak york lata bez smyczy i podbiegnie do psa to jest wrednym joreckiem a jak duży pies chce się bawić z innym to porostu chce się bawić i wara zwrócić uwagę...[/QUOTE] Nie do końca, ja zdecydowanie wolę jak podbiegają do mnie yorki, niż wielkie psy szczerzące kły. Mówiłam to wcześniej jak miałam tylko jamniki i mówię to też teraz jak mam dobermana. W przypadku yorka wystarczy, że się Jari łapą zamachnie też w chęci "zabawy" i jest spokój, natomiast duży pies to zawsze ryzyko pogryzienia.
×
×
  • Create New...