Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. Jak ja dawno nie widziałam foksteriera :roll: Moim zdaniem Denis po odchudzeniu, fryzjerze i szaleństwach z twoją bandą będzie wygląda super ;). To jest stara, długowieczna rasa, takich cholerstw nic za bardzo nie bierze :diabloti:
  2. To Azyrek nie ma domu? A ja myślałam, że to jakiś znajomy... Takie psy ludzie porzucają, nie do pomyślenia :shake: Z drugiej strony razem z Moną prezentuje się bosko, może byś pomyślała o drugim psie? ;)
  3. Serwerów do wrzucania jest mnóstwo, tinypic jest akurat najgorszy z nich wszystkich: [url]https://picasaweb.google.com/home[/url] [url]http://imgur.com/[/url] [url]http://imageshack.us/[/url] [url]http://www.fmix.pl/[/url]
  4. Piszczące zabawki są fajne... Tylko ich żywot niestety w moich progach jest żałośnie krótki ;)
  5. W taką pogodę, co innego zostaje? ;)
  6. Ja mając dwie jamnicze zołzy w domu, zdecydowanie wzięłam samca - wiedziałam, że przy takiej różnicy gabarytów, któregoś dnia dobermaniej suce może skończyć się cierpliwość i kolejny wyskok jamnic może być ich ostatnim. A tak to mam spokój - jamnice zołzują dalej, a Jari musi to jakoś znosić, o ile sam ich nie zaczepia (bo one na niego w ogóle nie zwracają uwagi - jakby on tu był tylko przypadkiem :lol:) w domu panuje całkowita zgoda.
  7. [QUOTE]Pierwszy raz straciłam wszystkie zdjęcia, miałam ich mnóstwo. Syn mojej nauczycielki jest informatykiem, właśnie odzyskuje dane i nam kobieta mówiła, że to drogie strasznie jest i ona się cieszy, że jej syn siedzi w tym :diabloti:[/QUOTE] To jeszcze zalezy jak sie ten dysk popsuł. Mi żaden zwykły informatyk nie jest w stanie niestety pomóc :( Nie wrzucaj zdjęć przez tinypic, strasznie stracą na jakości.
  8. [QUOTE]Dzisiaj niestety mieliśmy mały wypadek. W zabawie Bahii i Fargo, Fargo uderzyła w kant murka na podwórku i niestety rozerwała sobie powiekę i kancik oka. W rezultacie mamy trzy szwy i kołnierz na łebku,ale dajemy radę. Po narkozie sunia osowiała spała w domu,ale kilka godzin i juz wróciło do niej życie. Od weta wróciliśmy tak koło 14,a juz o 19 suńki sie super bawiły i gryzły w ogrodzie. Więc mam nadzieję,że szybko oczko się zagoi i nie będzie śladu. Ale mi stracha napędziła jak wpadła zakrwawiona do domu. Pomimo krwawiącego oka nadal radosna z falującym ogonem chodziła po domu szczęśliwa.[/QUOTE]Nie ma w tym zdarzeniu żadnej twojej winy - 2 duże psy, same się proszą o wypadek ;). Ja jak miałam jamnice nie mogłam zrozumieć czemu niektóre duże psy na wystawach są jakieś poobijane, w strupach itp. obwiniałam właścicieli... Do czasu aż w moje łapki nie trafił Jari. Chyba po tygodniu wspólnego mieszkania wbiegł sobie na spacerze na skarpę, a potem zamiast z niej (jak np. jamnik) powolutku zejść, to zbiegł całym pędem (jak to dob, zawsze na 5 biegu ;) ) w połowie poplątały mu się łapy i grzmotną cielskiem o ziemię :p Ile ja się strachu najadłam czy się coś piesiuńciowi nie stało... :evil_lol:Gdzie tam... potem zimą cały czas się ślizgał, podcinając mnie przy okazji, kulminacją było jak wbiegł całym pędem na ganek, który był pokryty cienką i cholernie śliską warstwą lodu... Źle wymierzył i przywalił w wielką donicę tłukąc ją na miejscu i urywając przy okazji kawałek rynny :evil_lol: Nic mu się nie stało, ale teraz to już się przyzwyczaiłam do jego odpałów... Czasem tylko jak się z Julkiem na spacerze zderzą tak, że aż głuchy odgłos idzie to się z Urszulą spojrzymy... A tak to niech się dzieje wola nieba :eviltong:
  9. Amber

    Duffel

    Ja jak narobię tyle fot z jednego miejsca to jednak nie wstawiam wszystkich, robię selekcję, bo chyba by nie szlag trafił jakbym miała wsadzać wszystkie :lol:
  10. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8565.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8568.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8572.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8573.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8576.jpg[/IMG] CND... Zdjęć mam ogólnie 462 :eviltong: ale wkleję tylko 100. Przesłałam je też awarii więc i ona coś pewnie u siebie wklei potem :).
  11. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8509.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8536.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8540.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8544.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8562.jpg[/IMG]
  12. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8474.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8477.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8483.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8484.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8495.jpg[/IMG]
  13. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8447.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8449.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8462.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8464.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8468.jpg[/IMG]
  14. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8421.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8425.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8429.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8435.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8443.jpg[/IMG]
  15. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8399.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8409.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8412.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8414.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8415.jpg[/IMG]
  16. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8389.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8392.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8393.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8396.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8397.jpg[/IMG]
  17. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8374.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8376.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8382.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8383.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8386.jpg[/IMG]
  18. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8342.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8345.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8346.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8352.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8372.jpg[/IMG]
  19. [QUOTE]Dobermana żadnego,ale osoba u której kiedyś mieszkaliśmy wychowywała dobermana i jakos poradziła sobie bez tego typu akcesoriów. Przez jakiś czas mieszkaliśmy z dobkiem i jego właścicielami więc pamiętam że pies był posłuszny i nie był wychowywany kolczatką itp.[/QUOTE] Ale ty cały czas piszesz o wykorzystywaniu kolczatki "na co dzień" a ja przecież piszę, że kolczatka to jest narzędzie szkoleniowe i nikt tych psów na co dzień nią nie wychowuje tylko na placu. Dobek znajomych uczestniczył w szkoleniu obronnym? Nie? No to i kolce były mu zbędne. [QUOTE]I teraz ma czasami jakieś swoje dziwne odchyły,jak widzi jakiegos psa z naprzeciwka idącego to chce od razu biec i sie z nim bawić. Wtedy ma gdzieś że nie może być napięta smycz,ale co ja wtedy robię. Stoję i czekam,pies przejdzie,mój cały czas się stara pociągnąć do niego,ale jak stoję jak wryta w ziemie to nie ma szans. W końcu się uspokajała. Na początku to uspokajała sie dopiero jak psa już dawno nie było widać,ale teraz widzi psa,zapala jej się lampka "teraz atak i zabawa" ale jak tylko poczuje że znowu sie zatrzymałam to daje za wygraną i możemy normalnie minąć psa. Więc wystarczy cierpliwie czekać. U mnie z cierpliwością jest ciężko,bardzo szybko się denerwuję,ale jak mam psa to od razu mam więcej cierpliwości.[/QUOTE] Ja sobie nie pozwoliłabym na bierne czekanie, aż pies przestanie napinać smycz. Ile ja się Jariego naciągałam to nie zliczę. Ale on jest typem siłacza więc mu to w graj. Jari poza tym coraz częściej zaczyna się interesować psami nie, żeby się z nimi bawić, tylko wręcz przeciwnie, więc kontrolę muszę mieć cały czas. U nas chodzenie na luźnej smyczy to de facto chodzenie przy nodze, obok, a nie przede mną. I pilnuje tego, jak nie zachętą to karą. Doberman musi poczuć, że przewodnik nie żartuje, ma siłę, a nie tylko stoi i czeka, aż pieskowi się samo znudzi. Metoda drzewa jest dobra, ale może właśnie dla wrażliwszych psów, a nie na nakręconego dobermana. [QUOTE]Posłuszeństwo, normalne życie z psem na co dzień to co innego niż ćwiczak.[/QUOTE] Dokładnie ;). Psów na obronie nie można wyciszać, tylko zwracać im uwagę, korygować i do tego stosuje się kolce albo OE. [QUOTE]Pozwolę sobie wtrącić trzy grosze. Mam dużego,silnego,temperamentnego psa. Pierwsze miesiące życia uczyłam go wyłącznie pozytywnymi metodami. Z biegiem czasu zaobserwowałam,że na ciągnięcie nie pomagają metody polecane przy pozytywnym szkoleniu,ale za to ulgę ogromną na spacerach przyniósł mi kantar. Jasne,można próbować pracować i próbowałam,ale czasem brakuje czasu na pracę na spacerze,a przetrwać jakoś trzeba ciągnięcie 40kg psa. Niestety,mój pies musi czasem dostać w dupsko,żeby się opamiętać. I naprawdę polecam traktowanie wszelkich porad,trendów w szkoleniu z dozą ostrożności i zdrowego rozsądku. Najlepsze metody to takie,które są skuteczne wobec naszych psów. [/QUOTE] Witamy w galerii :). Biały bullterier to odwieczne marzenie mojej mamy ;). Co do szkolenia to chyba tendencja jest taka, że właściciele temperamentnych psów mają po prostu nieco inne spojrzenie na różne kwestie szkoleniowe, bo muszą na co dzień pracować ze swoim psem i widzą naocznie, że niektóre metody po prostu na ich psy nie działają. Dobra, dość tego gadania ;) Wklejam pierwszą porcję zdjęć z sobotniego szkolenia. Nie mogę mówić za awarię ale chyba jej się spodobało ;) i Baronowi raczej też. Następne spotkanie o ile mi nic nie wypadnie jest 14.08 - jeżeli ktoś by się chciał jeszcze podłączyć, to serdecznie zapraszam :) [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8323.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8325.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8326.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8330.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8331.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8335.jpg[/IMG]
  20. Chyba się nie zrozumiałyście, ale ja też nie używam formy "leni się" w stosunku do zrzucania okrywy włosowej tylko "linieje". Lenić się to dla mnie może ktoś leniwy ;)
  21. Na pewno wszystko będzie dobrze. Dla spokoju możesz zrobić USG pęcherza (polecam dr Marcińskiego). Batalia myślę, że spokojnie może jechać, a nuż jej się spodoba i też spróbuje swoich sił? ;)
  22. Gotowi na jutro? :)
  23. Jari ma 71 cm i szczerze to rzadko spotykamy wyższe psy w okolicy, chyba tylko dożycę niemiecką ;)
  24. @dianusia Na początku zaznaczę, że nie mam kompletnie zamiaru na ciebie naskakiwać, bo ogólnie jestem bardzo pokojowym człowiekiem, więc to co napiszę na dole potraktuj jako normalną wymianę zdań. Większość kłótni w necie bierze się moim zdaniem z tego, że ludzie nie widzą wzajemnej mimiki, a emotki nie zawsze oddają sens ;) [QUOTE]Szarpnięcie kolczatką na zasadzie "ej spójrz na mnie" no ciekawe... Ja na miejscu psa nie chciałabym mieć kolców na szyi i żeby osoba trzymająca mnie na smyczy szarpała mnie bo chce żebym na nią spojrzała. Moim zdaniem wypracować patrzenie na człowieka można w o wiele lepszy sposób,konsekwencją,smaczkami. Przecież można poćwiczyć imię-żarcie,wypracować to na tyle żeby pies jak słyszy imię już nie chciał smaka bo będzie wiedział że jak usłyszy imię to jest super. I wtedy imię znaczy "spójrz na mnie" a nie szarpnięcie kolczatki. Takie jest moje zdanie. [/QUOTE] Psy, a już zwłaszcza pobudzone psy zupełnie inaczej reagują na ból niż ludzie. Zapewniam cię, że dla nakręconego doba kolczatka działa właśnie na zasadzie uszczypnięcia. I zapewniam cię, też że mocno nakręcony pies, na początku swojej drogi szkoleniowej będzie miał baaardzo duże opory przed puszczeniem rękawa na komendę. Mistrzowie IPO często uwalają tę część na zawodach. Pies ma głęboko wtedy w tyłku swoje imię, smaczki już nie wspomnę o klikerku ;) Klikera można za to używać przy posłuszeństwie: [video=youtube;KzFrCbvFSvo]http://www.youtube.com/watch?v=KzFrCbvFSvo[/video] [QUOTE]Nie znam się na treningach obronnych więc nie wiem co bym zastosowała w nich,ale wiem,że nie brałabym w nich udziału. To w ogóle niepotrzebne moim zdaniem w życiu psa. Bo niby czemu to ma służyć? Pies np. widząc uciekającego wrzeszczącego człowieka chociażby na ulicy skojarzy to sobie z treningiem i się rzuci na kogoś,później tylko nieprzyjemności. Po co pobudzać psy i rozbudzać w nich agresję. [/QUOTE] Jari jakoś nie rzuca się na ludzi ;). Ktoś ci na to już odpisał - trening obronny ma tę agresję ujarzmiać, a nie ją rozbudzać. Wierz lub nie, ale po takim treningu Jari jest dużo bardziej pewny siebie, co jest dobre, bo psy jak wiele osób mylnie twierdzi, nie rzucają się, bo są agresywne i pewne siebie, tylko ze strachu! Pies pewny siebie, nie ma potrzeby atakować wszystkiego co się rusza. Zaatakuje tylko w razie realnego zagrożenia. Np. moja Cortina, które szkolenia obronnego nie widziała na oczy ;) jest moim najbardziej agresywnym psem, jak widzę kiedy szczeka to zawsze robi to ze strachu. [QUOTE] Ja nie twierdzę że fajniejsze dla psa jest stanie w bezruchu na wystawie,bez najmniejszego celu. Myślę,że to nie sprawia dla psa frajdy. Chyba,że pies jest tak przygotowany na wystawy,że jak wchodzi na ring to jest mega zadowolony to ok. Na pewno lepsze jest uczestniczenie z psem w szkoleniach dostosowanych do danego psa i do tego do czego była dana rasa stworzona,a nie bezsensowne spędzanie każdego dnia na leżeniu na schodach przed domem i nudzeniu się. [/QUOTE] Doberman został stworzony do obrony właśnie ;). Jak widzę te zadowolone, zmęczone pysie na treningu to mi nic więcej nie trzeba. [QUOTE] Ja kantary stosuję tylko po to by straż miejska nie przyczepiła się,że pies nie ma kagańca,kantar jest po prostu wygodniejszy. Ale jakoś nigdy mi nie przyszło do głowy żeby zapinać na nim smycz i używać do kontroli nad psem. A jednak mam dużego psa,nie jestem jakąś strasznie silną osobą,a jakoś daję radę utrzymać mastifa ( w tym tygodniu akurat dwa mastify) na zwykłej obroży i smyczy bez pomocy kolczatek,kantarów itp. Myślę,że utrzymanie psa nie zależy od siły,a od konsekwencji jak raz nie pozwolę psu iść na napiętej smyczy to zawsze tego przestrzegam,tak więc jeśli pies wie że nie może iść na napiętej smyczy to nie szarpie. Skoro Tobie i Jariemu pomaga to ok. Ale myślę,że nie używasz kantara na spacerze szarpiąc psem na prawo i lewo co 5 sekund,jak to się czasami na spacerach widzi. [/QUOTE] Ktoś ci już napisał o temperamencie. Porównywanie molosa do pinczera jest jak porównywanie ciężarówki do motocykla. Jari dobrze wie, że ma iść na nienapiętej smyczy, ale dobki są niesamowicie pobudliwe i co chwila o tym zapominają. Czy się nie szarpię? Czasem się szarpię. Bo doberman stale próbuje i będzie próbował robić wszystko po swojemu. Szczególnie młody samiec. Jak czasem widzę osoby chodzące z molosami właśnie, kroczek w kroczek to im zazdroszczę :eviltong: Jestem ciekawa w jaki sposób dajesz psu do zrozumienia, że ma iść na luźnej smyczy. A co byś zrobiła, jeśli konsekwentnie przez 5 miesięcy nie pozwalała ciągnąć, a pies nadal by to robił? ;) [QUOTE]Ale np. moja suka jak na nią krzykniesz to tracisz wszystko co do tej pory nauczyłeś,ona jest bardzo wrażliwa i jak ktoś krzyczy to się panicznie boi a nie jest wychowywana biciem,wrzaskiem i karceniem wręcz przeciwnie.[/QUOTE] No właśnie, masz wrażliwego psa i dlatego zupełnie to wszystko inaczej odbierasz. Moja Finka np. też jest wrażliwym psem, jej nigdy w życiu nie wychowywałabym tak jak Jariego. Jari ma powierzchowność nosorożca ;) [QUOTE]Ale jak pisałam wcześniej też nie popieram uczenia np. dużego,silnego,bardzo energicznego temperamentnego psa poprzez kolczatki,kantary,karcenie,wszystko razem bo można zepsuć psa. Nawet na takiego psa są lepsze sposoby niż szarpanie i bicie i pokazywanie "kto tu jest lepszy".[/QUOTE] Zastanawiam się cały czas czy kiedykolwiek miałaś tego dużego, temperamentnego psa, bo ja mam takiego na co dzień i po prostu zweryfikowało to trochę moją wiedzę i poglądy na szkolenie. W innym topicu posiadaczka yorka też się nie mogła nadziwić jak można stosować, kolczatki, kantarki, bo jej pies też jest agresywny i ona jakoś tego nie potrzebuje. Taaa, moje jamniczki też chodzą w zwykłych obrożach, w razie czego trzymam je obie jednym placem ;) [QUOTE]Wiesz na treningi obrony chodzą różni ludzie z różnie wychowanymi psami. Tak samo jak i szkoleniowcy są różni. Np. mój "znajomy" dostał w prezenci wielkiego psa w typie amstafa,zaczął chodzić na trening obronny i pies stał się tak agresywny,że nawet na własnym podwórku musiał chodzić w kagańcu,bo właśnie poszedł do szkoły w której też mówili,że pies będzie uczony żeby sam nie atakował,dopiero na polecenie,ale wyszło inaczej. Szkoda psa,bp właśnie przez szkolenie pies został zepsuty.[/QUOTE] Teraz wrzucasz wszystkie szkoły do jednego wora. To, że kiedyś gdzieś zjadłaś zepsute lody, nie znaczy, że wszystkie inne też takie są. Spójrz np. na to: [video=youtube;GSW12Z0CVGU]http://www.youtube.com/watch?v=GSW12Z0CVGU[/video] To też jest niby szkolenie obronne, ale to co jest pokazane na filmie powinni zabronić. Czysta tragedia. Pomijajać to, że AST bardzo średnio z uwagi na psychikę nadaje się na szkolenie obronne, to DOBRY szkoleniowiec od razu ci powie, czy twój pies w ogóle nadaje się na trening. Dlatego jak pisałam, jeżdżę 60 km za Warszawę, specjalnie tam gdzie wiem, że pracuje z profesjonalistą, a nie bandą niedouczonych głupków. [QUOTE]No chyba,że to ten koleś akutar tak dziwnie te swoje psy szkoli... [/QUOTE] Ja też nie wiem. Psy z reguły rzucające się na ludzi i inne psy nie są po żadnych szkoleniach, a jednak to robią. Poza tym nikt na szkoleniu obronnym nie uczy psów rzucania się na ludzi, ani na inne psy (nie myl obrony cywilnej od sportowej) tylko na RĘKAW, to on jest zdobyczą. Pies dostaje rękaw i odbiega z nim człowieka zostawiając w spokoju. [QUOTE]Dobermany wyhodowano na psy obronne i do tego były kiedyś używane,ale np. amstafy czy pittbulle były używane do psich walk,czyli co teraz też powinniśmy je szkolić bo do tego były przeznaczone ? [/QUOTE] Dla bullowatych organizowane są inne sporty, np. ciągnięcie opony, wózka, przeciąganie się, skakanie do gryzaka itp. Jest mnóstwo osób, które i tę formę rozrywki uważają jako rozbudzającą agresję.
  25. [QUOTE=ania >;17292172]to i my się pokażemy, Luks w red dingo circadelic brown [url]https://lh6.googleusercontent.com/-8brrpZh5N04/TidIemUsZJI/AAAAAAAAEt0/965E4E_HGok/DSCNO%252520082.jpg[/url] [url]http://img855.imageshack.us/img855/5903/dscno.jpg[/url][/QUOTE] Ach, mój ulubiony wzór z RD, którego nie mam i mieć nie będę bo jest za cienki dla mojego cielaka ;). Lusk wygląda w nim powalająco, extra pasuje do oczu!
×
×
  • Create New...