-
Posts
3568 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Amber
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9941.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9943.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9946.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9950.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9954.jpg[/IMG] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9928.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9930.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9935.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9937.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9938.jpg[/IMG] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='puchu']Szczurzasta nie jest tak wymagająca. Ona jest już szczęśliwa jeżeli może sobie poniuchać. A że jest mała to nikt się nie czepia że chodzi luzem (żeby nie było, słucha się ;)). Niestety nasze okoliczne pola ostatnimi czasu zamieniły się w błoto po kolana z dodatkowymi chmarami komarów, więc dużego wyboru nie mam.[/QUOTE] No to tak jak jamnice, one też mogły by sobie chodzić po parku tylko i wąchać... Ale jednak duży, energiczny pies potrzebuje nieco więcej ruchu. [quote name='Kajusza']ja podobnie, muszę gdzieś wybyć z psem, żeby mógł sie wybiegać, niby koło domu mam taka łąkę, ale tam, tyle psów, że wole tam nie chodzic z Wegą, ide tam tylko, żeby się załatwiła .... na prawdziwy spacer jeździmy nad Wartę albo taki kanał, tam może spokojnie sie wybiegać i wyszaleć do woli :-) A Jari.... pomimo, że "szczypior" to i tak piękny :-)[/QUOTE] Jest piękny, to wiem :loveu: I wydaje mi się, że nieco przytył jednak :) [quote name='Ewa&Duffel']A moim zdaniem Jari jednak się zmienia i mężnieje :) Piękny chłopak z niego :loveu: Ciekawe, czy z Dufflem by się teraz dogadali...;)[/QUOTE] No ja też jestem bardzo ciekawa... Z Julkiem biegają już w kagańcach :p [quote name='WATACHA']Tak to jest z tymi łapami, Mentor jak go wzięliśmy to chyba z 5 razy miał skaleczoną łapę.Raz tak , że mógł się wykrwawić, a my na wyjeździe i nie wiedzieliśmy gdzie wet.Teraz od dłuższego czasu jest spokój, po za drobnymi otarciami. U nas też jest dużo miejsc spacerowych i Mentora gdzieś na uboczu spokojnie mogę spuścić, ale dla Leo to już muszę specjalne miejsca wybierać. Wiesz ja się nie bardzo znam, ale swego czasu mój Mentor brał jakieś aminokwasy.On ma taki organizm, że przy zaleconej dawce miał zwiększoną ilość kup.Jeżeli dostawał powiedzmy pół tego co powinien wszystko było ok i nawet z tego co pamiętam trochę mi przytył.Z tym, że nasza wet teraz pracuje pod Warszawą, a ja nie pamiętam jak one się nazywały.Były niedrogie coś ok 10 zł.Nawet ostatnio u niej zamówiliśmy, ale za nim się wybraliśmy to pojechała sobie w sina dal :(.[/QUOTE] Hm, to ciekawe to o czym piszesz. A to nie były przypadkiem enzymy? [quote name='bianka19']ta czekoladka. :loveu: i już nawet bez trampka. :evil_lol:[/QUOTE] No bez ;). Ta rana na tylnej łapie też się zagoiła i Jari lata jak nowy. Byliśmy dziś chwilkę nad Zegrzem, ale było już późno i zdjęcia potraciły kolory. Jari z Cortiną szczekali i chcieli gryźć fale :eviltong: [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9913.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9916.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9919.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9923.jpg[/IMG] -
[quote name='awaria']A ja nie kojarzę Twoich przejsć z sąsiadami, naświetlisz mi sprawę ;) ?[/QUOTE] Pisałam o tym tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/205103-Etna-ulepszona-wersja-malinowego-belga-D?p=17130198&viewfull=1#post17130198[/URL] ogólnie sprawa ucichła dopiero po przeprowadzce, choć jeszcze miesiąc mnie ciągali po policji, która oczywiście tylko gadać potrafi :p
-
Gumki niestety szybko pękają, tylko te oryginalne, które dostałam przy tych mocnych nieśmiertelnikach przetrwały kilka miesięcy. Do tego jest przyklejona taśma izolacyjna ;).
-
Oj, nie wiecie w co byście się wpakowały kupując ją... Życie z jamnikiem już nigdy nie będzie takie samo :evil_lol: Btw to mam już porównanie tańszych nieśmiertelników do droższych - blacha się wygięła w tym tańszym. Wleciał w oczko łańcucha... Myślałam, że już na amen, ale wzięłam go normalnie w palce i wyprostowałam :roll: Niezbyt to dobrze świadczy o jakości materiału :cool3:. Ja niezmiennie polecam te: [url]http://allegro.pl/niesmiertelniki-made-in-usa-niesmiertelnik-i1757924024.html[/url] Wszystko co jest napisane na aukcji to prawda, teraz mam porównanie. Co śmieszniejsze te gorsze były tylko kilka zł tańsze.
-
[quote name='Naklejka']Tylko że Jets ma dużą głowę.... Chyba taki 70cm musiałby być....Trixie wytrzyma? Młody ma łańcuszek półzaciskowy, ale zardzewiał, wplątuje się w niego sierść...[/QUOTE] Z tańszych jest jeszcze taki, HS to porządna firma, jeśli się obawiasz jakości Trixie. [URL]http://www.ipo-sklep.pl/index.php?p1282,lancuszek-chrom-dlugie-ogniwo-73-cm-kod-hs5156607302[/URL]
-
[quote name='Naklejka']Możecie polecić jakiś niedrogi łańcuszek z długimi ogniwami? I jaką długość powinien mieć, pies ma 60cm w szyjce :P[/QUOTE] Jari ma 45 cm obwodu szyi, a łańcuch ma 53 cm i jest idealny. [url]http://allegro.pl/lancuszek-dlugie-ogniwo-dlawik-jak-sprenger-67cm-i1774024149.html[/url] [url]http://allegro.pl/trixie-obroza-zaciskowa-lancuszek-dlawik-68cm-2171-i1752210658.html[/url] I jeszcze większy: [url]http://allegro.pl/trixie-obroza-zaciskowa-lancuszek-dlawik-72cm-2154-i1774679849.html[/url] Btw łańcuszków, Jari w potrójnej kolii :) [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9879.jpg[/IMG]
-
Teraz jestem pewna, że by mnie skutecznie obronił (muszę go raczej hamować przed obroną, kiedy nie jest to konieczne ;) ), ale wtedy był szczylem jeszcze i nie byłam tego w 100% pewna. Poza tym niektórzy i psów się nie boją, mogą nosić ze sobą gaz, paralizator itp. Uważam, że zakup gazu przez ciebie jest bardzo dobrym pomysłem, nie są to drogie rzeczy, a czuje się człowiek pewniej. Teraz możesz nawet nosić ze sobą mały dezodorant, ja zawsze mam taki w swojej torebce (do odświeżania też się przydaje :lol:), mimo, że z reguły nie wpadam w tarapaty i nie kuszę złego losu ;).
-
Ja tu chyba gdzieś opisywałam swoją historię z poprzedniego osiedla? Zasada jest jedna: nie warto wdawać się w jakiekolwiek konflikty z sąsiadami, szczególnie niezrównoważonymi, ponieważ ani policja ani tym bardziej SM nic ci nie pomogą, a w najgorszym wypadku zrobią z ciebie kata :p Przeżylam koszmar w poprzednim miejscu zamieszkania, gdyby nie Jari pewnie w ogóle bałabym się wychodzić z domu (a np. jak jechałam na uczelnie to nie mogłam). On wtedy jeszcze szczenior był, więc pamiętam jak chowałam scyzoryk w kieszeni w razie ataku od tyłu... No, po prostu fantastyczne przeżycia :p Ty się masz stamtąd wyprowadzić? Życzę ci tego jak najszybciej... I mam nadzieję, że nie popełnisz kolejnego błędu czyli mieszania się "w nie swoje sprawy". W PL to nie działa. Może za 100 lat będzie :p
-
Ja bym tak nie demonizowała cieczek, Finka miała 11 lat jak została ciachnięta, Cortina ma 3 i będzie miała operację na jesieni więc wiem co mówię... Tę ostatnią miała z samcem dobermana w jednym mieszkaniu :diabloti: i jakoś przeżyliśmy szczęśliwie, a szczeniaczków też jakoś ani widu ani słychu :eviltong: Fakt, że trzeba bardziej pilnować, lepiej nie spuszczać ze smyczy, ale z suczkami przecież może się bawić jak do tej pory. Na cieczkę polecałabym kupno tyko majteczek, można dostać w Kakadu normalnie. Moje jamnice oczywiście zdejmowały je przy byle okazji, ale i tak to uchroniło trochę meble i podłogę. Ja wywalam te wkładki dołączone do majtek i doklejam do wnętrza zwykłą, ludzką wkładkę. Jak się zabrudzi to wymieniam na nową.
-
Już wiem czyje to będą kłaki jeśli je znajdę w świątecznej kapuście :mad: :evil_lol:
-
Nigdy nie byłam w innym Selgrosie ale u mnie obok chłodni z mięsem, jest stoisko gdzie można zamówić jakąkolwiek część z woła czy świni (wisi cennik), na te skrawki nie ma cennika, ale podeszłam do ekspedientki i zapytałam się o skrawki, nie było problemu, zapisała w zeszycie i miałam następnego dnia. W Selgrosie można kupić też kości wołowe, bardzo tanio, w takich samych workach - pocięte, te fajne z główkami. Stoją przeważnie od ręki w chłodni.
-
Może kogoś to zainteresuje? W poszukiwaniu mięsa dla mojego psa (nie BAFRujemy co prawda, ale jest cennym składnikiem diety) trafiłam do Selgrosa na Białołęce. Tam w rzeźni można zamówić skrawki wołowe (pewnie i wieprzowe też) w cenie 10 zł za kg. Zamówiłam 5 kg, odebrałam i jestem pod wrażeniem bo mięsko wygląda naprawdę ładnie. Opisane jako wołowina klasy II, jest to prawie samo mięso, porośnięte nieco tłuszczem, bez kości. Zresztą widać na fotkach. [IMG]http://img803.imageshack.us/img803/9981/dsc9892.jpg[/IMG] [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/6766/dsc9893.jpg[/IMG] [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/3944/dsc9896.jpg[/IMG]
-
Jamnik się chyba do takowych zalicza? ;) Oto Cortina z przypiętym nieśmiertelnikiem mojego dobermana... [SIZE=1]Biedna dostała flashem po oczach [/SIZE]:siara: Moim zdaniem jest za duży ;) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/215/dsc9899.jpg/][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/9823/dsc9899.jpg[/IMG][/URL]
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Ja w ogóle omijam wszelkie parki i inne większe skupiska ludzi i psów - dla nas spacerki na smyczy dookoła parku nie mają większego zastosowania, Jari lubi się porządnie wybiegać z aportowaniem bez smyczy i do tego najlepiej nadają się pola albo las - całe szczęście mam takie tereny koło domu. Teraz natomiast zaprzestałam chodzić nad Wisłę, bo jestem naprawdę zmęczona tymi komarami i błockiem. Zamiast tego chodzę na "duży sralnik" ;) tj. kawał pola między osiedlami. Jest tam większa szansa na spotkanie jakiegoś psa, ale za to nie ma błota i rowerzystów. "Na miasto" lubimy czasem wyskoczyć z TŻ w weekend ale to jak mówię, sporadycznie i bardziej jest to wycieczka dla nas niż dla psa. -
[quote name='Agnes']dogadanie to chyba za duze slowo ;) tak na prawde nasza praca i czuwanie 24h duzo dalo, inaczej by bylo raczej kiepsko. Musialysmy reagowac na kazdy falszywy ruch spojrzenie, stopowac suki, tu nie ma tak lekko ;)[/QUOTE] No to tak jak u Jariego i Julka - gdyby nie nasza kontrola, jeden by już wąchał kwiatki od spodu :p
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Mutare']Cudny jest... Widać ze chłopak dojrzewa, zmienia się niesamowicie :)[/QUOTE] Dzięki :). Ale szczerze to dla mnie on nic, a nic nie mężnieje :( Klatka piersiowa wąziutka, boki się zapadają... Wszystko przez te problemy trawienne... On już pewnie do końca życia będzie taki wątły niestety... [quote name='Maalwi']Piękne zdjęcia, a tam na tych polach mogą psy "ras agresywnych" chodzić bez kagańca? Mi kazali mojej Bibi zakładać a to całe 6 kg ciałka ;)[/QUOTE] W Warszawie nie ma nakazu wyprowadzania psów w kagańcach i na smyczach na terenach mało uczęszczanych, a dobermana nie ma na liście psów agresywnych więc wszystko zgodnie z prawem ;). [quote name='Talucha']Nooo wreszcie zdjęcia :) Piękności :loveu: Heh, mój psiun się za to wczoraj spodobał ludziom z Niemiec :P a jedna kobieta pytała czy jest na sprzedaż *.*[/QUOTE] I co? Za ile sprzedałaś? ;) [quote name='gops']świetne zdjęcia! i jamnice :loveu: Jari super wygląda w łańcuszkach ;)[/QUOTE] Ten łańcuch dostaliśmy w prezencie od Julka, bo był na niego za duży... Cóż, teraz pewnie już by nie był :eviltong: [quote name='Naklejka']Piękne zdjęcia! :loveu: U mnie ostatnio działa przyciąganie psa do nogi, głośne "nie wolno, zostaw" i ludzie od razu zgarniają psy. Chociaż on w ogóle nie jest agresywny :lol:[/QUOTE] Na za przeproszeniem rozmarzonych matołków na Polach Mokotowskich nic nie działa, to są ludzie pokroju "mam pieseczka, jest taki słodki, chce się tylko bawić, po co ma być na smyczy?". Stoją ludzie całymi grupami z psami na trawniku i przez to czują się bezkarni - z grupy co chwila odłącza się jakiś pies, wpada na ścieżkę, pod rowery, pod ludzi, robi zamęt, a właściciele mają z tego niezły ubaw i jeszcze są zadowoleni, że się psiaczek "socjalizuje" :p [quote name='Kachna']Foty śliczne jak zawsze, Jari ma przepiękną kolię ! Maalwi, doberman nie należy do ras agresywnych :eviltong: i może chodzić bez kagańca. My wczoraj byliśmy na Starówce - bez kagańca :smile:[/QUOTE] My też mieliśmy iść na starówkę, ale w końcu stanęło na tych nieszczęsnych Polach, na starówce przynajmniej mniej psów i nie biegają luzem. [quote name='FredziaFredzia']Jari jest cudny, nigdy się nie napatrzę.:loveu:[/QUOTE] [quote name='WATACHA']Szalony ten Twój Jari, wariacik :)[/QUOTE] [quote name='dOgLoV']Świetne zdjęcia !!!! [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9722.jpg[/URL] :loveu::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] [quote name='awaria']:lol: Świetne zdjęcie. [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9831.jpg[/URL][/QUOTE] DZIĘ-KU-JE-MY! :grins: A dziś Jari znowu rozciął sobie łapę :p Kurczę, cały czas coś z nimi ma - jak mam jamnice tyle lat to one miały raz taką kontuzję. Tym razem tylna łapa, przecięta między palcami :shake: Krwi cale szczęście nie było, ale ból chyba gorszy niż poprzednio bo nie chciał nawet na niej stawać. Ja już mam wszystkie potrzebne środki do tego typu ran łącznie z butami, więc jestem wyposażona i doświadczona :p -
[URL]http://img197.imageshack.us/img197/4527/dsc6600copy.jpg[/URL] Uszy stojące, jedno stojące drugie klapnięte i klapnięte :lol:
-
[QUOTE]Ja ostatnio w kółko wysłuchuję komentarzy, że to wiadro, że jest ciężki, jest be i w ogóle straszny :roll: Usłyszałam też, że mój pies jest biedny:evil_lol:, bo przecież lepiej go w upał w tubę wcisnąć :shake: Też się zastanawiam jak to się dzieje, że te fizjologi są tak akceptowane przez psy :lol: Co do karmy to na razie nic nie powiem, bo mój pies jeszcze jej nie ruszył :mad: z tym że u nas to norma, bo Lasti to niejadek w dodatku wybredny... Zje jak zgłodnieje.[/QUOTE] Tuby są straszne, jak widuje psy które ledwo mogą przez nie wystawić język to mnie cholera bierze. Tak samo jak te stare, metalowe kagańce, które kupuje się w zoologach. Ktoś się powinien tym w końcu zająć, bo prawda jest taka, że o fizjologach wie grono "wybrańców" i kupuje je przez net, a reszta nawet nie ma pojęcia o co chodzi i uważa, że tuba jest szczytem humanitaryzmu... Z drugiej strony znam wielu właścicieli psów, którzy uważają, że psy pocą się tak samo jak ludzie :p Po prostu zero świadomości o fizjologi zwierząt...
-
No niestety, nie możesz się spodziewać, że Etna zostanie słodkim szczeniaczkiem na zawsze. Moje jamnice np. w ogóle nie lubią się bawić z innymi psami, mogły by dla nich nie istnieć, mimo, że w szczenięcych latach goniły się na okrągło. Warczenie na innego psa przy zabieraniu zdobyczy jest normalne - jeżeli nie warczy na was to nie ma o czym gadać ;). Jari nie toleruje już chyba żadnego samca koło siebie - jestem ciekawa jak będzie tylko z kastratem Dufflem, czy będzie dało wytrzymać. Z Julkiem gdyby nie nasza kontrola już by się dawno pozagryzały :p Tak to sobie biegają, wszystko w porządku, ale wystarczy jedno spojrzenie nie tak i od razu pyskówka.
-
[QUOTE]Byliśmy byliśmy. Spotkaliśmy Julka, widzieliśmy Kotka w akcji i bardzo ładną czoko dobermankę :smile: Ogólnie było super, Baron cały szczęśliwy i rozmerdany, chętny do pracy, zwarty i gotowy. Bił rekordy w czasie trzymani klina w pysku :lol: Batalia na początku była mocno nie pewna, chował się za Karolem, ale szybko nabrała odwagi i dawała popisy wokalne, których nie powstydziłby się nawet Jari ;-) Niestety zdjęć nie mamy żadnych. W przyszłym tyg może też wpadniemy ;-) W jaki dzień będziecie?[/QUOTE] Ta czoko dobermanka to Juma - Jari chciał się z nią bawić ostatnio, ale to stateczna już babka i pogoniła szczeniaka zębami, ach te baby :lol: Z Batalią to trochę jak z Jarim na początku, on też (dasz wiarę? ;) ) się najpierw chował za mną, no a potem to już... ;) I jeszcze to darcie ryja :ylsuper: :lol: Z dobermaniarzami się zwykle spotykamy w niedzielę. Wtedy jakoś wyjątkowo to było w sobotę. Szkoda, że fotek nie macie... Oj, czas zainwestować w aparat :p
-
Jari też lata w kagańcu luzem zwykle, ale nie dlatego, że zjada śmieci, tylko dlatego, że ludzie się go mniej wtedy boją zauważyłam ;). Łap nie pchają czy ma kaganiec czy nie :evil_lol: I też jest to dziwne, że fizjolog praktycznie psom nie przeszkadza i normalnie w nim biegają bez żadnej krzywdy. Jari nie znosi kantarka mimo, że by się wydawało to tylko kilka cienkich pasków, natomiast fizjologa nosi bez problemów. Zdaj koniecznie recenzję nowej karmy dla Lastiego :razz:
-
Wielkie gratulacje :klacz: Zdjęcia fajne, nawet jeden dobek ci się złapał w obiektyw :)
- 2363 replies
-
- buldog francuski
- eris
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Ale wy macie dylematy z tymi rasami... Jak dobrze, że ja nigdy nie miałam i mieć nie będę ;) Foty cudne, Etna świetna jak zwykle... Szkoda, że aparat padł :razz: Mój D60 też leży od maja do naprawy i jakoś wziąć się za niego nie mogę... A mieszkanko gdzie oglądacie, na Białołęce może? ;)