-
Posts
3568 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Amber
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1132.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1138.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1140.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1145.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1148.jpg[/IMG] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1108.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1111.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1116.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1118.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1124.jpg[/IMG] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Naklejka']Tak, szczególnie mój molos spokojnie człapie za mną Jak się zmęczy to idzie grzecznie, a tak to sobie mogę pomarzyć o spokojnym spacerku... :P[/QUOTE] [quote name='chrupcia']no niestety, jak na razie na drugiego psa i to takiej wielkości pozwolić sobie nie mogę mniejszy owszem, chociaż i tak wątpię żeby mi się udało w najbliższym czasie. ciągnięcie.... no głupio też wygląda jak york zdyszany leci do każdego krzaczka.... ale ćwiczymy metodą "drzewa" życzę Wam i sobie powodzenia [/QUOTE] [quote name='RPG']Lola na podworku moze byc caly dzien w sezonie . Jak Amber napisala do budy w zadnym razie , ani do garazu czy stodoly Teraz jest na podworku z 10 godzin dziennie . Koleguje sie z Mateuszem , filmowym Sliniakiem , takze ma wejscia w filmie Jest po sterylce , a nie jak podano blednie [z mojej winy] przed i sterylka ma byc warunkiem adopcji . To bardzo mila suczka , nie jest skrzywdzona przez los , nie zaznala niczego zlego od czlowieka , jest ufna , posluszna bardzo , pieknie chodzi na smyczy [no chyba , ze zobaczy kota ] Amber , co do chodzenia na smyczy to Jarek mlodziutki jest , ucz chlopaka i daj troche czasu . Moj Kot calkiem [no prawie calkiem ] nie uczony jest , jak to wiesniak , do dwoch latek ciagnal jak traktor , teraz chyba wie , ze jechalabym po asfalcie czy chodniku za nim i nie ciagnie wcale , no chyba , ze jakies atrakcje sa typu ON w zasiegu :oops: Teraz idziemy sobie droga jak te panstwo , elegancko i wlasnie gadamy o roznych sprawach bardzo waznych . Ja z Nim wciaz gadam to tak przy okazji poprzedniego tematu . Ufam Mu , wiem , ze nie przepapla kazdemu , zachowa w tajemnicy i w ogole [/QUOTE] [quote name='Kachna']Amber, dobermany są bardzo inteligentne i stąd wykorzystywanie przez nie naszych błędów wklejam moje posty na temat ciągnięcia z innego forum, może się przydadzą:[/QUOTE] Co do ciągnięcia to po 3 dniach widzę zdecydowane efekty pracy. W sumie spacerujemy sobie spokojnie na luźnej smyczy przez większość spaceru. Jari po napięciu smyczy sam zwalnia... przeważnie, bo czasem na zaćmienia :diabloti: Wczoraj wieczorem wziął go do ręki mój TŻ i co zaczął robić Jari? Od razu ciągnąć jak parowóz :p Cwaniak dobrze wie kto mu na ile pozwala. Przed nami długa droga jeszcze, mam nadzieję, że moja konsekwencja coś da. Ja kiedyś będę mieć tą operacje kolana i przez dobry miesiąc nie będę mogła chodzić samodzielnie, a do pełnej sprawności będę potrzebowała pewnie z rok, więc dobrze by było żeby on nie ciągnął, też przy innych osobach, a nie tylko ze mną. Kachna właśnie przez ten wątek na drugim forum podjęłam znowu pracę nad ciągnięciem. Doprawdy zainspirował mnie i dobrze, bo widać efekty. Ja po prostu kiedy on napina smycz staję, lekko daję korektę, mówię "nie" i idziemy dalej, po zluzowaniu smyczy. U nas jest problem z nagradzaniem, nie mogę mu dawać tyle smaków ile bym chciała, bo zaraz mamy biegunkę (dużo jedzenia podczas ruchu nie robi mu dobrze), ale i bez tego on łapie o co chodzi. [quote name='motyleqq']mój brat ma 24 lata, ale nadal mieszka z rodzicami i póki co, nie wezmą psa, bo nawet nie mają całego ogrodzenia. no i raczej tak tylko napisałam, nawet gdyby Mateusz był już samodzielny, to w życiu nie dopuściłabym do tego, by wziął takiego psa- on myśli stereotypami typu doberman jak dorasta, to rzuca się na właściciela, a amstaffowi rośnie mózg, a głowa nie, i dlatego z wiekiem staje się agresywny...:roll: jest też człowiekiem któremu nie da się nic przetłumaczyć. myślę, że tak naprawdę, to sam by się bał psa, który miałby odstraszać wyglądem ;) w każdym razie jak kiedyś wspomniałam, że podobają mi się amstaffy, to dostałam wywód :p dziś na wystawie widziałam ciekawą parę mianowicie, panią przypominającą zakonnicę(miała na szyi spory krzyż) o dość sporych wymiarach z dobkiem właśnie :lol: wyglądali niesamowicie[/QUOTE] Mówią, że faceci dojrzewają wolniej o kobiet, coś w tym jest :lol: Co do babki z dobermanem to przypadkiem nie była ta para? [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/439/dsc06020rb.jpg[/IMG] Rozkminiałyśmy na dobermanim forum, że to chyba dobermanka z USA :) W zupełnie innym, lżejszym typie. [quote name='evel']A to nie o rottweilerach? :evil_lol: A to z mózgiem to słyszałam o dobkach, jeszcze z komentarzem "bo one to mają takie wąskie te ryje, to nic dziwnego!" :roflt:[/QUOTE] [quote name='omry']Z tym mózgiem to jest naprawdę niesamowity mit i co ciekawe - wiele osób w to wierzy. Nawet osoby w mojej rodzinie, niestety, to w większości sami stereotypowcy. Jak kiedyś będę miała asty, to mnie chyba wydziedziczą. Cóż.. Wybieram asty :D[/QUOTE] [quote name='motyleqq']to chyba zależy od regionu, który mit dotycz której rasy :D w każdym razie u nas w rodzinie rottki są akceptowane, bo dziadkowie mają coś w podobie :D no, moja mama powiedziała, że z astem nie wpuści mnie do domu ;)[/QUOTE] Mit jest wciąż żywy, sama go usłyszałam na pamiętnym weekendzie nurkowym wypowiedzianym przyciszonym szeptem, jak największą tajemnicę :lol:. Co do nie wpuszczania do domu, to moja mama kocha psy tak jak ja. Ojciec na początku był wielce niezadowolony, że mam psa mordercę, ale jak poznał to zmienił zdanie ;). Jestem ciekawa czy na ASTa zareagował by lepiej czy gorzej? :lol: Z drugiej strony jak mu dziecię truło od 6 roku życia o dobku to miał okazję się trochę przygotować :evil_lol: [quote name='RPG']Teraz Sliniaka gra Mateusz . Robil z nami PT , wiec moge powiedziec , ze to moj znajomy heheh Faktycznie wczesniej grala suczka .[/QUOTE] To ten dog de bordeaux z serialu Rodzina Zastępcza? Ja niekumata bo TV prawie w ogóle nie oglądam ;). Jako, że nie miałam nic a nic fotek co jest karygodne ;) stwierdziłam, że zrobię coś innego, a mianowicie zdjęcia domowe... Zawsze coś ;) [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1089.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1091.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1098.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1101.jpg[/IMG] -
Zrezygnowałabym z warzyw. To sam błonnik, a on również obciąża przewód pokarmowy. Dlatego też ciężko dobrać karmę dla psów z nadwrażliwością, ponieważ wydawało by się, że jeśli zawartość tłuszczu ma być niska to idealna była by karma light, ale to jest pułapka bo light zawiera i czasem nawet 7% włókna, które robi masarkę we wrażliwym układzie pokarmowym. Z tego co czytam, to nie dostawał tego samego tylko aż 3 rodzaje mięsa i 2 rodzaje wypełniaczy. Postawiłam bym na 1+1 przez ok. 2-3 tyg. aż się wszystko unormuje. No i wywaliła indyka - za tłusty. A z karm zrobiłam naprawdę potężny research i WB Cold River wypadł najlepiej, a sprawdza się też całkiem nieźle, nawet na upośledzonym przewodzie pokarmowym Jariego. Oczywiście nie każdy pies jest taki sam, ale główne zasady przy biegunkach pozostają te same. To dobrze, że ma apetyt bo Jari po bytówkach miał takie bóle brzucha widocznie, że go stracił. Odzyskał dopiero na diecie eliminacyjnej, a WB też nieźle wcina.
-
A ile ta Forza ma tłuszczu? Kukurydza na 1szym miejscu nie brzmi dobrze. Teraz musisz uważać na skład. Im mniej tłuszczu w karmie tym przewód pokarmowy mniej obciążony. Ja BC zamawiam głównie dla jamnic, nie wierzę, że się sprawdzi u Jariego właśnie ze względu na wysoki tłuszcz. Wysoki tj. powyżej 10%. A co gotowanego jadł Duffel? Cały czas to samo? Czy ma apetyt?
-
No tak, ale czy po rybach coś złego mu się działo? Ryba jest jednak najbardziej hypo ze wszystkich mięs. Jari je teraz wersję z kaczką i mogę po połowie worka stwierdzić, że jest gorzej niż po rybie. Częściej zdarzają się luźne kupy. Więc wracam do ryby. Koniny nie próbowałam ze względów etycznych, ale nie sądzę, żeby było po niej lepiej. Kaczki też nie próbowaliśmy wcześniej. To, że coś nie zostało wypróbowana, nie oznacza, że jest lepsze ;). Co to znaczy, że po gotowanym było dobrze, a potem maskara? Przestał nagle je przyswajać? Z reguły jeśli na gotowanym jest źle to na karmie lepiej nie będzie.
-
Ewa, a może spróbuj Wolfsbluta, tego co ja używam Cold River? Bo na gotowanym Duffel ma się dobrze? Hill's i inne "super hiper" weterynaryjne to jednak wciąż samo zboże i wysoki tłuszcz, czyli prawie to samo co bytówki. Duffel potrzebuje karmy wysokiej jakości teraz, ale też niskobiałkowej i niskotłuszczowej, alby odciążyć przewód pokarmowy. Polecałabym też zalewanie karmy letnią wodą i odczekała aż nasiąknie - jednak rozmoczona karma trawi się zupełnie inaczej niż sucha, która oprócz tego, że pęcznieje to dłużej zalega i zmusza przewód pokarmowy do większej pracy. Szkoda, że się z prawkiem nie udało, ale wiesz... do trzech razy sztuka ;)
-
Nie, no jeśli jest zapalenie to TLI też wykaże, w takim wypadku wartość badania będzie powyżej 35. Nie uważam, też żeby zrobienie podstawowej morfologi było błędne - to jest podstawa od której powinna zaczynać się każda diagnoza. Natomiast badanie kału jak najbardziej, ale tylko w przypadku gdzie lecznica ma własne laboratorium.
-
Ja najbardziej lubię połączenie rudy + biały, ale łaciatych jamników nie ma (tj. są ale w USA ;) )... Nie mówiąc o dobkach :eviltong:
- 2363 replies
-
- buldog francuski
- eris
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Wiesz, ciężko powiedzieć ale psy z reguły bardzo dobrze reagują na fizjologi. Mojemu dobkowi kaganiec przeszkadza mniej niż kantar.
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='chrupcia'][url]http://img851.imageshack.us/img851/415/a1038.jpg[/url] ojej Lolcia jest cuudowna :loveu: sama chętnie bym taką bidę przygarneła :loveu: chodzenie na smyczy to u nas też nie za dobrze wyćwiczona sprawa... dzisiaj też idąc nad rzeke i wracając ze spaceru stosowałam metode drzewa (jak to nazwałaś :evil_lol: ) ale małpiszon jest nieugięty... a miny ludzi, dużych czy małych bezcenne, jak patrzą na dziewczyne ciągle zatrzymującą się na ulicy :D[/QUOTE] No to na co czekasz z Lolcią? Dzwoń i się umawiaj na odbiór ;) Co do ciągnięcia to jeśli robi to york to jest pół biedy... Cortina też ciągnie jak dzika czasami, ale nie bardzo mi to przeszkadza, bo 9 kg wagi przetrzymuję jednym placem, gorzej z 35 kg w ciele dobermana ;). Co do patrzenia to niech się patrzą... W sumie gorszy wstyd jak pies mnie ciągnie przez ulicę jak parowóz :D -
Fajne fotki, zrób jakieś za dnia :)
-
[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=olive][B]Rude zwierzęta to moje zboczenie...kiedyś też szukałam po polskich hodowlach rudych buldożerów. Jakaś jeszcze hodowla ma rude stworzonko ale niestety nie pamięta która.[/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] Ja tak samo uwielbiam rudzielce - mam 2 rude jamniki, ale niestety nie ma rudych dobermanów :( :lol:
- 2363 replies
-
- buldog francuski
- eris
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='motyleqq']czekaj czekaj, mój brat mówił, że chce psa mordercę żeby odstraszał wszystkich z podwórka:evil_lol:[/QUOTE] A brat w jakim wieku? ;) Bo Lolcia na podwórko do sensownych ludzi myślę jak najbardziej. Byle nie do budy i nie jako "pies morderca" - ale odstraszać to myślę samym wyglądem będzie. [quote name='omry']Racja. I tak się cieszę, że do wody wchodzi, a nawet wbiega, sam. Rok temu nie chciał, ale jak zobaczył, jak się cieszymy w wodzie z Doksą, to był tak zazdrosny, że zamoczył końcówki łap i piszczał do nas. Tak stopniowo, stopniowo i sobie z wielką chęcią brodzi teraz :)[/QUOTE] [quote name='motyleqq']no tak, to pewnie dlatego ogromny pies w typie rottka moich dziadków mimo tego, że nie umie chodzić na smyczy, tylko raz mnie przewrócił i przeciągnął po trawie, gdy miałam 12 lat- jest powolnym molosem:lol: ważymy mniej więcej tyle samo :cool3:[/QUOTE] Ja zawsze z zazdrością obserwuje te molosowe olbrzymy powoli człapiące na smyczy... Podczas gdy ja się siłuję z Jarim ;). Ale też powiedziałam sobie dość i zaczęliśmy naukę chodzenia od początku, metodą drzewa. Stwierdziłam, całkiem już przekonana, że siłowe rozwiązania nie mają w przypadku Jariego żadnego sensu bo on i tak się uprze. Tak więc dziś nam spacerek zajął 2x więcej czasu, ale w sumie mniej się zmęczyłam, bo się w ogóle nie szarpałam. On szybko łapie o co chodzi, ale cały czas mam wrażenie, że robi robi sobie jaja i nie bierze na poważnie jakby chciał powiedzieć "tak, tak, pochodzę kilka razy ładnie, a potem jak znowu zacznę ciągnąć (a zacznę) to ci witki opadną i wyjdzie na moje" :evil_lol: Nie wiem czy żelazna konsekwencja coś da. A nawet jak da, to zastanawiam się czy nie będę musiała stosować tej metody przez całe jego życie? On po prostu wykorzysta każdy mój błąd. -
Ba! Moja Finka (nie zapeszając ;) ) w wieku 12 lat oprócz kamienia nazębnego i kilku tłuszczaków jest moim zdaniem w idealnej kondycji. No mogłaby trochę schudnąć tylko :p Ale to twarda sztuka, rok temu przeżyła bezproblemowo sterylkę na ostro, bo jej wypadła pochwa :lol: Żre jak koń, kupy piękne, full energii. Z drugiej strony Aza jest sporo większa, ale wygląda świetnie, ja się w ogóle zdziwiłam, że ona ma ósemkę, mi wyglądała na max szóstkę ;) A karmę zmień, jak są takie historie to widać naocznie, że nie służy.
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='omry']Raczej wiem, o co Ci chodzi. W bloku po drugiej strony ulicy mieszka babka z wielkim rottkiem. Babka starsza, ale widać, ze trochę 'nie ten'. Absolutnie niegroźna, jednak taka osoba nie powinna mieć takiego psa. Pies nie jest agresywny, chodzi zakagańcowany, ale ma ją konkretnie gdzieś. W ogóle wszystko ma gdzieś. Ostatnio przechodziliśmy koło nich, ona stała z tym psem, pies tylko spojrzał na Torikę i dalej wąchał trawkę, a ona wiązankę 'Co tak wąchasz? Nie rób tu kupy, nie mi pod oknem, o patrz, piesek.. Jaki fajny piesek. Ale to mały piesek. Widzisz małego pieska? Ładny. Przywitaj się. (pies ani drgnie) Ale nie ruszaj pieska, piesek mały jest, a ty duży! ..." Ja też bym była taka niemrawa, jak ten rott, gdybym w kółko słuchała takiej paplaniny :D Jak on fajnie biega po te patyki. Aż się miło ogląda. Gdyby Iwan tak biegał.. :lol: A ten to tylko wejdzie do wody i tak sobie brodzi.[/QUOTE] Pies tej babki też jest nieźle szajbnięty, jestem pewna, że między innymi od tego gadania ;) No cóż, Iwan swoje lata ma, a poza tym to rott - molos. Nie ujmując niczego, do dynamiki pinczera mu sporo brakuje ;). [quote name='Tekla64']na mnie Jari caly czas robi takie ... ozywcze wrazenie , jak ogladam jego energie na zdjeciach ktora emanuje na zewnatrz to az sie geba sama do tych zdjec usmiecha Piekny pies , piekne zdjecia i jak zwykle masa tematow!!!! Filmik cudny ale nie wiem czy wiekszosc go odbierze tak jak powinno z przeslaniem , nie draznic!!![/QUOTE] Bo on jest bardzo ożywczy :evil_lol: Dla przykładu Jari zdążył wbiec do wody, popłynąć po patyk i wrócić, kiedy Duffel jeszcze nie dopłynął do połowy ;). Ale jak piszę, on jest walnięty nawet jak na dobermana, a tu DUŻO znaczy ;) [quote name='awaria']Plusem posiadania "szczupłego" :p psa jest możliwość oglądania pięknie wyrzeźbionych mięśni pod skórą :loveu: [URL="http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0961.jpg"]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0961.jpg[/URL] Hipnotyzujące zdjęcie, 2 żywioły - Woda i Jari ;) [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0967.jpg[/URL] Ej, może zakagańcuje Baronowi mordę i jednak spróbujemy zaprzyjaźnić chłopców :evil_lol:[/QUOTE] Zaprzyjaźnić to się pewnie nie zaprzyjaźnią, ale w kagańcach się nie zjedzą ;). Jak byłyśmy z Dufflem to ze 3 razy Jari go obskakiwał nieźle i gdyby nie kaganiec to nie wiem jakby się to skończyło, ale ogólnie było bardzo przyjemnie i miło spędziłyśmy czas. Jestem wielką fanką kagańca :loveu: :evil_lol: Może być i tak, że będą się żarły jak psy na walce, cały czas, wtedy myślę po 10 min. powinnyśmy spasować ;), ale może nie będzie tak źle. Natomiast jestem pewna, że na początku do siebie wystartują :p Myślę, że możemy spróbować, nic sobie nie zrobią, a jak będzie bardzo źle to sobie pójdziemy do domu i tyle ;). [quote name='dianusia921'][URL]http://img171.imageshack.us/img171/1650/dsc0923l.jpg[/URL] cudny w tych kwiatuszkach :loveu: [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0945.jpg[/URL] a ten oczywiście jak zwykle z malutkimi patyczkami :evil_lol: [URL]https://lh3.googleusercontent.com/-KUXItDitZ1g/TmncWY6UiTI/AAAAAAAAEY4/z4dpiurFL5A/s512/bysiom.jpg[/URL] boże jaki piękny ten portret ![/QUOTE] Za mniejszymi w ogóle nie chce latać, Ewa potwierdzi :lol: Nie mam fot Jariego, ale mam Loli co szuka domu ;). Komu mam rezerwować suńkę? Tylko się nie pobijcie ;) [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/2826/a1002e.jpg[/IMG] [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/2958/a1003.jpg[/IMG] [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/1094/a1026.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/4929/a1036.jpg[/IMG] [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/415/a1038.jpg[/IMG] -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Amber replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
Tak samo jak na kastrację suki sterylizacja, ale i tak wszyscy wiedzą o co chodzi ;) -
Ech... No tak, problemy życia dorosłego skąd jak to znam ;). Ja w ogóle jestem pesymistką okrutną więc ciężko mi pisać "wszystko będzie dobrze", no ale chyba będzie, co? ;)
-
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Amber replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
Ja mówię o halterze, kantarku, gentle leader... różnie to nazywają... My mamy taki: [URL]http://imageshack.us/photo/my-images/844/dsc09217c.jpg/[/URL] Teoretycznie pies nie ciągnie, bo po podpięciu smyczy przy nacisku łeb skręca się w bok. Tj. skręca się, ale jak pies jest uparty to i tak może ciągnąć gdyż po prostu się zapiera. Myślę, że to idealnie działa na delikatne psy, a nie na terminatory ;). Jari "bardzo ładnie" na nim ciągnie :lol: Natomiast przydaje się przy zrywach, czy np. jak idę sobie, a jakiś pies rzuca się w naszym kierunku wtedy Jari zazwyczaj nie pozostaje dłużny. 35 kg dobermana utrzymuję wtedy na halterze jedną ręką, łapiąc przy samym pysku tak jak konia. -
No tak. Rodzinka ;). U mnie całe szczęście tylko ja zajmuje się psem i wszyscy respektują moje zasady. W domu Jari jest bardzo grzeczny. Na spacerach trochę gorzej, ale to też tylko moja wina wyłącznie bo czasem panikuje zamiast zachować zimną krew. Powinnam bardziej popracować nad sobą :D Szkoda, że nie jesteś z Wawy, znam tu bardzo dobrego szkoleniowca, przyjeżdża do domu indywidualnie. Tani nie jest, ale nawet jedna lekcja byłaby bardzo pomocna, pokazałby ci jak pracować z psem. Dobrze by było znaleźć kogoś takiego w Gdyni.
-
[QUOTE]Ja za kilka lat też chciałabym trzeciego psa, ale na razie dwa muszą mi wystarczyć ;-) W sumie ja mieszkam w domku z ogrodem, a jednak psy w ogóle na dworze nie przebywają, jak już coś to siku i tyle. Vini od razu drapie w drzwi jak zostaje na podwórku, a Bahia siada przed drzwiami tarasowymi i patrzy tęsknie w szybę więc aż serce się kraje, nie da się jej zostawić na dłużej... Tak więc spacer musi być, my chodzimy na dwa dziennie pomimo tego, że mamy duże podwórko. Podwórko nic nie daje, sam pies się tam nudzi, dwa to jeszcze się chwilę pobawią (moje dwa, bo inne mogłyby hasać godzinami), ale ogólnie to pies tylko kładzie się i śpi na dworze. Nie ma się czym zmęczyć.[/QUOTE] Oj, nie mów, że nic nie daje ;). Wiadomo, że z psami też trzeba chodzić na spacery jak się ma ogród, ale sama mówisz, że na 2 dziennie. Ja muszę wychodzić na minimum trzy z każdym z psów. Do tego np. w czasie choroby można w ogóle nie wychodzić, wypuścić na ogród i się załatwią, a w bloku nie ma przebacz. Pies nie rozumie, że ma się gorączkę 39 stopni ;). To samo z biegunkami jak się przydarzą w nocy... Otwiera się drzwiczki do ogrodu, tylko się kapcie zakłada i pies sobie wychodzi szybciutko. A w bloku trzeba się ubrać, buty, jak wysoki blok to i winda... Jeszcze jak nie wytrzyma i narobi w windzie to dopiero masakra ;). Ogródek to jest super sprawa jak się ma psy.
-
Tylko trzeba pamiętać, że kał musi się jak najszybciej znaleźć w laboratorium, żeby badanie było miarodajne. Najlepiej w okolicach 30 min. a to jest często nie możliwe. Dlatego uważam, że nie ma co wydawać kasy na inne badania, tylko zrobić TLI i mieć pewność. Oczywiście mono dieta jest w takich przypadkach wskazana. I jest to niekoniecznie karma weterynaryjna - mój pies miał po niej takie same luźne kupy jak po bytówkach, a to przez wysoką zawartość tłuszczu. Trzeba pamiętać, że każdy przypadek jest inny.
-
A co to my niby jesteśmy? Pokolenie pokemonów? :evil_lol: Czytało się czytało, a potem męczyło miesiąc pisząc na ten temat 1 rozprawkę, 2 wypracowania i omawiając 10 wierszy inspirowanych tematem :eviltong:
-
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Amber replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
Ale macie przejścia ;). Mam wrażenie czasem, że trzymam w domu terminatora, bo mój nie dość, że kantar znosi jakby go nie było, to ciągnie na nim też jakby go nie było :evil_lol: -
[QUOTE]Ja mimo że już (niestety) od dawna jestem pełnoletnia :roll: ostatnio miałam śmieszną przygodę przy sprzątaniu. Usłyszałam że dzwoni telefon więc rzuciłam się do odebrania, a miałam pochyloną głowę i powiedziałam "słucham"...po drugiej stronie miła pani powiedziała "dzień dobry. czy jest w domu ktoś dorosły?" Zerwałam się na równe nogi, machinalnie spojrzałam w lustro (czy aby na pewno jestem pełnoletnia) i wiecie co odpowiedziałam? "Nie. Mama jest w pracy..." Wariatka jestem...:diabloti:[/QUOTE]To nic. Mnie na żywo coś takiego spotkało. Dzwonek do drzwi, otwieram, stoi facet i mówi "dzień dobry, kontrola gazowa, jest ktoś dorosły w domu?" :lol: Ja mówię, tak ja jestem dorosła. Facet się zmieszał i "a bo tak pani młodo wygląda". Mam 25 lat :diabloti: W sumie nie powiem komentarz miły :lol: A na opowieść o Mefiście również czekam :D