Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. Ja według niektórych statystyk powinnam już dawno nie żyć, co nie znaczy, że statystyki medyczne kłamią lub są bardzo dalekie od prawdy.
  2. Chętnie bym je zdjęła ale niestety jak na razie musi je nosić :roll: Wydaje mi się, że jest mniej ropy od 2 dni, ale i tak gaziki są całe przesączone jak je zmieniam 2x dziennie od tego syfu... Nie jest gorzej ale nie jest też jakoś spektakularnie lepiej :roll: Na fotki weny nie mam nic, a nic. Zresztą on w tych bandażach się średnio prezentuje ;) Dzięki za życzenia - przydadzą się. Zarówno w rozumieniu zdrowia jak i kupy :lol: (Btw znowu mnie trochę wytrzęsło czytając wynurzenia pewnych osób na dobkowym forum :razz: ) Jak już piszę posta to tylko dodam, że sylwester minął moim psiakom spokojnie. W sumie to były cały czas ze mną ;) Tylko Finka została w domu z ojcem :evil_lol: No ale ja mam psy rasowe, myśliwskie i obronne, to wiadomo, że strzałów się nie boją :diabloti: Mi trochę gorzej minął, bo byłam na domówce u starego, dobrego kolegi i musiałam się patrzeć jaką beznadziejną panienkę sobie przygruchał :eviltong: ale tak to spoko. Wróciłam o własnych siłach samochodem o 3:30 do domu... Pierwszy raz prowadziłam auto w skarpetkach, bo głupia założyłam se kozaczki na obcasie, a zapomniałam, że będę musiała prowadzić w drodze powrotnej ;). Ciekawe doświadczenie, dobre ćwiczenie na palce nóg, ale jednak wolę to robić w butach :lol:
  3. [QUOTE]W takich momentach mam ochotę moje wszystkie puścić luzem - naraz - ciekawe czy przypomniałaby sobie po co są nogi :diabloti:[/QUOTE] Oj tak... Pamiętam jak nas taki kundelek wielkości połowy jamnika obszczekiwał, doskakiwał, warczał z dobre kilkanaście metrów. Wydarłam się do gościa czy wie co to jest smycz, ale baran stał pod swoją klatką i się nawet nie ruszył, a jego pies prawie nas odprowadził pod drzwi :p To była sytuacja w której miałam niesamowitą ochotę po prostu psa spuścić, bo takiego olewactwa dawno nie uświadczyłam. No ale wiadomo, że ktoś musi być mądrzejszy :roll:
  4. Nie całkiem się z tym zgadzam :eviltong:
  5. [QUOTE]Szczerze mówiac na Twoim miejscu brałabym raczej jasną stałkę - głównie dlatego, że wydaje mi się, że brak zmiennej ogniskowej jest mniejszym bólem, niż ciemne szkło, którym ani bokehu, ani ostrego zdjęcia jak gorsza pogoda nie zrobisz... [/QUOTE] A ja się pozwolę zupełnie nie zgodzić ;) Mój ciemny 55-200 naprawdę dobrze sobie daję rade w różnych warunkach oświetleniowych. I szczerze mówiąc stałka jak jest pochmurny dzień też się nie wyrabia czasami, a jednak jak mówię, nie wyobrażam sobie biegać za psami, żeby im zrobić zdjęcie. Dla mnie stałka jest fajna, bo ją mam. Ale szczerze to mogłabym jej i nie mieć w ogóle :eviltong: W domu nie chce mi się przekładać obiektywu i robię foty komórką :lol: Za to bez zooma sobie nie wyobrażam fotografowania
  6. Czasem się zastanawiam jak bardzo trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, że nie ma się ochoty na to aby pieski się poznały... Akcja z niedawna jak jeszcze sporo śniegu leżało. Stoi facet na środku ścieżki z labem. Akurat byłam z psem i suką, suka szczekacz, a pies o nią zazdrosny więc mieszanka wybuchowa. No to obchodzę towarzystwo bardzo szerokim łukiem, ale niestety... Facet tylko się gapi na to jak brnę w śniegu po kostki i zero reakcji na to, że labuś oczywiście podbiega do moich. Koniec końców suka nawet nie zdążyła burknąć jak pies się zagotował i dopiero na moje nieco wkurzone "proszę zabrać psa" facet go zabrał. Oczywiście nie mógł wcześniej, bo przecież to, że ktoś schodzi ze ścieżki i obchodzi kogoś łukiem na 10 m nie znaczy absolutnie, że nie chce żadnej interakcji :diabloti:
  7. Świetne fotki :) Dziś przynajmniej było trochę słońca.
  8. Ja sobie nie wyobrażam focić stałką np. jak pies łapie frisbee, z choćby tego powodu, że nie chciałabym aby pies przez przypadek wylądował mi na głowie :evil_lol:
  9. Pisze to w oparciu o statystykę. Chorych na trąd również nie znam, ale wierzę, że odpadają im nosy ;) Poza tym teoria teorią, a w praktyce w naszej kochanej Polsce wygląda to np. tak: [url]http://wyborcza.pl/1,95892,12270298,Leczenie_w_Polsce__Mam_HIV__ale_to_nasza_sluzba_zdrowia.html[/url] Po prostu lepiej zapobiegać :)
  10. Przebieg HIV tak jak i atopowego zapalenia skóry zależy w większości od jednostki. Więc to też zbyt ogólne stwierdzenie. Niektórzy żyją długo, innych wirus wykańcza na AIDS w ciągu kilku lat mimo leczenia.
  11. Ja wiem, tylko przynajmniej w moim odczuciu zabrzmiało to tak, jakby uprawianie sexu z innym zarażonym samemu będąc zarażonym nie robi już żadnej różnicy (i może to nawet logicznie brzmieć), ale tak nie jest ;)
  12. Skoro wiesz, to czemu piszesz o tym jakby było to obojętne dla zdrowia? Tj nie chce moralizować tobie, gdyż to twoje życie, ale pisząc w necie pewne rzeczy trzeba być świadomym, że inni też je czytają. Prezerwatywa też nie chroni w 100% przed wirusami. HIV to nie wszystko, jest jeszcze HCV, HBV, HPV - wszystko przenoszone drogą płciową. Dużo czytałam o HIV przed własnym badaniem (w sumie to chyba wszystko co było w necie :lol:) i jestem dumna z tego, że namówiłam do niego również kilka osób z mojego otoczenia :)
  13. [quote name='Naklejka']Stalki sa dobre do portretow, do zdjec w pomieszczeniach itp. ;)[/QUOTE] Oczywiście, po to są. Jednak psy się jednak foci zwykle na zewnątrz i wygodnie operować zoomem z jednego miejsca niż biegać z aparatem za psami ;) No i zoomem też możesz zrobić ładny portret.
  14. [quote name='Aleks89']Miałbym się ciąć z tego powodu?Większą tragedią byłoby zajście w ciąże niż złapanie hiva :) Żresz tablety i r....sz sie dalej tylko już w gumie ew. z drugim hivem :P[/QUOTE] Co do drugiego hiva to też nie jest wyjście gdyż: [B]„[I]Dwie osoby seropozytywne mogą uprawiać ze sobą seks bez żadnego ryzyka[/I]”? [/B][I]Istnieją różne rodzaje HIV. W kontaktach tego typu może dojść do nadkażenia i superinfekcji co znacznie utrudnia terapię antyretrowirusową i prowadzi do znacznego pogorszenia stanu zdrowia.(wiki)[/I] Tak dla info, żeby nie siać dezinformacji ;)
  15. [quote name='mańka_']Biała z motylkiem wymiata. A mina chłopaka mówi sama za siebie :D[/QUOTE] Psy podobno inaczej odbierają kolory... Oby :evil_lol: [quote name='Aleks89']Robisz z psa małego ,głupiego ,brzydkiego geja.[/QUOTE] Od nadmiaru kasy woda sodowa uderzyła mi do głowy :eviltong:
  16. [quote name='kalyna']noo właśnie... tak mam ten 18-105 no i zastanawiam się nad czymś dłuższym albo stałką.. taaa niezdecydowana jestem... :mdleje: tele jest fajny, ale znowu ciemny, za to stałka jasna, ale bez możliwości przybliżenia czy oddalenia :hmmmm: noo i tak nic ciekawego nie wymyśliłam :lol: ekhym na jasne tele to mnie nie stać i w najbliższych latach stać nie będzie :evil_lol:[/QUOTE] Bierz 55-200, tanie to, a efekty rewelacyjne. To mój podstawowy obiektyw. Stałkę też mam i szczerze to leży nieużywana większość czasu... Oczywiście zależy kto co lubi, ale nie wyobrażam sobie fotkowania psów bez 55-200 ;)
  17. Hehe, spokojnie, skarpetki były po dychu dlatego kupiłam :lol: A brelok kupił mi TŻ :evil_lol: Po świętach mam trochę kaski na zbyciu to wydaję, a co :grins: Lepiej nie powiem ile wydałam już na leczenie łapy, ale to inna historia :diabloti: A odwiedzić mam cię zamiar cały czas. Jakbyś np. po sylwestrze miała czas to chętnie :) [QUOTE] Amber, myślę, że w tych różowych skarpetkach zagoi się szybciej :loveu: [/QUOTE] Na pewno :loveu: [FONT=comic sans ms][B][COLOR=#EE82EE]PINK POWER!!![/COLOR][/B][/FONT]
  18. Przerywając dyskusję o ogonach lub ich braku... Zobaczcie jakie słitaśne skarpetki kupiłam dziś mojego dobusiowi :loveu: [IMG]http://i.imgur.com/9SZve.jpg[/IMG] Bendzie miau rurzne zalerznie od mojego chumorku :loveu: Dziś ma w ruszoffe paseczki :D [IMG]http://i.imgur.com/E1i8d.jpg[/IMG] I przy okazji kupiłam jeszcze nie mniej słodziasty breloczek :loveu: [IMG]http://i.imgur.com/X6m1r.jpg[/IMG] Gdyby się jeszcze łapka chciała tak słodziasto goić to było by w ogóle przepięknie :diabloti:
  19. No i super, że się tak dobrze skończyło :)
  20. [quote name='Tyna21']Jeżeli chodzi o skopiowany ogon to niestety zdarza się bardzo często, że suka szczeniaczkowi nadepnie na ogon i złamie, a wtedy skopiować trzeba i załatwiać papiery, bo inaczej może być to uważane za wadę.[/QUOTE] A w innych rasach się tak samo często zdarza? ;)
  21. Mam nadzieję, że w końcu będzie lepiej, ale dzięki za zainteresowanie :) Dobra wiadomość jest taka, że Veto Skin nie spowodował pogorszenia kupy, tak samo jak zmielone siemię lniane... Efektów jak na razie nie widać żadnych ale to dopiero początek :roll:
  22. Moim zdaniem on ma coś nie tak z układem immunologicznym, że tak wszystko łapie. I to by też pasowało do teorii o NKT, bo one przecież pełnią funkcję wspomagającą w tym układzie :roll:
  23. Ano. Jutro jadę po skarpetki (naciągam je na bandaż) bo mi Jari prawie wszystkie pozałatwiał i nie mam w czym chodzić :lol:
  24. U nas cuuudownie :loveu: Łapa się babrze jak szalona z jednej małej ranki powstały 2 duże nad tą co już była, wszystko ocieka ropą i jawi się żywym mięchem. Znowu wet, znowu antybiotyk (tym razem Dalacin C), został pobrany też wymaz, ale wiadomo, że trzeba na niego czekać tydzień, a dopóki go nie ma to jest zabawa w ciemno. Jeszcze ten kretyn sobie ściąga opatrunek w nocy i rozlizuje to cholerstwo... Jak tak dalej pójdzie to czeka go kołnierz :p
×
×
  • Create New...