Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. Jeżeli chodzi ci o kontekst o którym myślę, że ty myślisz to moja odp. brzmi - :roflt: A jeżeli nie, to może być. Choć wolę niebieski :grins:
  2. No ale chyba nie taaaaki? :evil_lol:
  3. Typowy facet z ciebie. Obiecujesz złote góry, a potem nic z tego nie ma :siara: :evil_lol: Ja w każdym razie czekam :loveu: [quote name='a_niusia']straszne, co?:smile:))[/QUOTE] Poczwarne.
  4. Cholerny adbock, tyle kasy mi uciekło! :evil_lol:
  5. [quote name='Rinuś'][I][B]Dzięki dziewczyny :loveu: Życie przecież toczy się dalej, młoda jestem, ładna jak to Oluś mi powiedział :evil_lol: więc dam sobie radę ;)[/B][/I][/QUOTE] Oczywiście! Na facetach się świat nie kończy. Szczególnie na jednym ;) Czasem bardzo dobrze sobie zrobić przerwę.
  6. Nikuś! Wróciłeś! :loveu: Ach ty synu marnotrawny... Miałeś DLA MNIE założyć galeryjkę i czo? :(
  7. A no ja w sumie też mam. Czasem coś tam kwęka, żeby go wyłączyć na dogo, ale może mimo tego jednak działa ;)
  8. To ty też coś wygrałeś :loveu: Ale z was farciarze :multi: :lol:
  9. [quote name='Unbelievable']przez telefon...? :roll: będzie dobrze, trzymam za ciebie kciuki całym sercem, bo to strasznie porąbana sytuacja[/QUOTE] Przyłączam się do życzeń, mimo, że nie wiem o co biega za bardzo ;) ale też mam faceta :diabloti: a_niusi życie jak zwykle perfect! :grins:
  10. Nie. Widocznie tylko ty coś wygrałaś :evil_lol:
  11. No właśnie przez to, że jest taki powycierany nikt go nie chce... Nawet jak dorzucam jamnika w komplecie. On znowuż krzywy i głupi... Nawet za 3000 zł nikt nie chciał :placz: A przecie za co mam kupić nowego? Ale mam już plan. Natrę go "czymś" brązowym coby nie było widać łysin, trochę PS i zgarnę okrągłą sumkę. Jamnika wtedy dorzucę gratis :grins: I kupię sobiem szitsu :multi: A za banerki nie odpowiadam :evil_lol: [quote name='Angi']Ja akurat potrzebuję banerka... [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG][/QUOTE] Nie kuś losu :diabloti:
  12. Banerek na dogo może mieć max 500px × 100px - tak jak ma np. Aleczek. (pewnie się zastanawiałaś skąd ma taki ładny, nie mów, że nie :cool3: Ale wiesz... to tajemnyca :razz:)
  13. No tak, bo dla niektórych zapewne jest to lepszy powód do oddania (tfu, sprzedania) niż choroba :diabloti: A tak apropo jeszcze to w sumie nastraszyłam mojego TŻ, bo on tak piąte przez dziesiąte wie co ja porabiam w necie (jak zaczynam mu opowiadać o dogo to zauważam, że po kilku sec. przestaje słuchać i udaje, że to robi, a jest to komiczne, więc dałam mu spokój :evil_lol:) i jak mu powiedziałam, że dostałam bana na forum "miłośników" to zrobił taką przerażoną minę i powiedział "ale będziesz miała jeszcze gdzie pisać?" bo nie wie co za fora i o co biega, ale wie, że spędzam na nich trochę czasu i chyba to jest dla niego kluczowe :evil_lol: Aż mi się go żal zrobiło o mówię "tak, tam i tak prawie nic nie pisałam" to trochę się uspokoił ale minę miał nadal nietęgą. I tak się zaczęłam zastanawiać jak on odbiera moją pasję, bo on psy lubi ale tylko lubi, bez wgłębiania się w szczegóły, natomiast dla niego muszę być chyba jakąś (psy)chopatką... Tak mnie naszło po przeczytaniu wątku w galerii Tinki... ;) Kiedyś miałam koleżankę, która twierdziła, że faceci się trzymają z dala od psiar, bo traktują je jak dziwaczki. Zawsze myślałam tak raczej o kociarach ;) ale jak widać i psów to dotyczy. Ja chyba jestem poważnym przypadkiem, bo nawet się nie zastanawiałam, że pies czy nawet psy mogą być przeszkodą w związku. Mój TŻ coś tam czasem pokwęka ale nigdy się o psy prawdziwie nie pokłóciliśmy tak żeby się np. nie odzywać przez to. Za to o inne rzeczy, a jakże i to wcale nie tak rzadko ;), tak więc akurat psy nie są zapalnym tematem i bardzo dobrze. Czasem mam wrażenie, że TŻ uważa mnie za psią boginię i jak mu powiem, że sprowadzenie 5 kaukazów jest dobrym pomysłem, to uzna, że mam rację, bo przecież wiem o psach więcej niż on. Ale chyba dzieje się tak dlatego, że wie, że mam też w miarę zdrowy rozsądek :lol: I tak sobie myślę, że jeżeli ktokolwiek z nas miałby te 5 kaukazów sprowadzić to byłby to on, nie ja :evil_lol:
  14. Nooo 48m2 to luksus. Ja na 38m2 żyłam z 3 psami i było w porządku. Teraz mieszkam na ponad 100 i szczerze mam tylko dalej do łazienki :evil_lol: Nie no wiadomo, że jest trochę lepiej, ale pies i tak dalej śpi w tym samym pokoju co ja :eviltong:
  15. Witam się i czekam na jakieś słit focie :D
  16. To teraz już pieski w ogóle nie zobaczom światła dziennego :placz: :evil_lol:
  17. Haha Vectra to jest właśnie to. Napisałaś tutaj więcej niż niejeden hodowca przez całe życie. Na dogo. Publicznie :diabloti: Strach się bać. Żyjesz jeszcze? :lol: I bardzo dobrze myślę, że napisałaś to teraz. Może ktoś przeczyta? :p I żeby nie było, że napisałam to ja. Laik z jednym psem. Bez hodowli. Bo przecież ja nie mogę mieć nic do powiedzenia. Bo na niczym się nie znam. To jak idziemy za ciosem to jeszcze coś innego mi się przypomniało. Powody oddania psa. Jak widać dla niektórych powodem może być to, że pies zabija we właścicielu pasję szkoleniową. To poważny powód. Normalnie zwierzak zasługuje na kopa na Allegro jak nic innego... Ja po pół roku od kupna Jariego miałam zdiagnozowaną dysplazję kolan... Po jednej operacji na ostro tak naprawdę powinnam mieć już dawno drugą na drugie kolano, które jest w gorszym stanie niż pierwsze. Nie robię jej ze względu na psa. Ja może i mogę jeszcze trochę poczekać, psem się natomiast nie będzie miał kto zająć. Czy mi to przeszkadza w życiu? A pewnie, ale co zrobić? [B]Psa przecież nie oddam. [/B]Nie piszę tego po to aby ktoś miał mi współczuć czy coś, bynajmniej, po prostu chcę pokazać, że powody oddania (sprzedania!) psa mogą być naprawdę różne. Szkoda, że nie mogę już tego napisać na forum "miłośników" ale raczej i tak by to usunęli jako niepotrzebne. I nie na temat. W wątku o sprzedaży psów :lol: Btw kupuje właśnie kawał plastiku za 66 zł... Mam nie po kolei w głowie :evil_lol: Ale z drugiej strony kurczę, nie mogę się doczekać żeby zobaczyć jak to lata :loveu:
  18. Dzięki dziewczyny :) Cena jest taka sama, co jak co, ale to sprawdziłam :cool3: :evil_lol: No to chyba będę zamawiać już na 100% bo nic lepszego nie wymyślę. Jak mi się ten zepsuje to zakupię Eurablenda dla porównania.
  19. [quote name='Unbelievable']kurde, napisałam posta sekundę przed tobą, jest na drugiej stronie :evil_lol:[/QUOTE] Widzę, widzę... Stwierdziłam, że jednak kupię coś droższego ale wytrzymalszego... Może dlatego właśnie, że Jari nie niszczy jakoś szczególnie dysków i jak kupię coś dobrego to mi starczy na bardzo długo. Borderowe fora w ogóle muszą być zabawne przez to, że rasa jest niezwykle popularna. [quote name='Vectra']Spijanie z dzióbków , to jest chleb powszedni , a zaocznie nóż w plecy - norma :evil_lol: To trzeba troszkę pobyć w tym od środka , wtedy jest szerszy zarys środowiska hodowlanego. Nie powiem , że dla mnie był to szok ... po kupnie Frania , zostałam gwiazdą estrady .. z moim wątrobianym kundelkiem , niepodobnym do niczego , po agresywnych genetycznie rodzicach. Ciekawe że zaocznie , bo dowiedziałam się trochę po . nawet wtedy jeszcze nie myślałam o wystawach. Jeszcze jest taka zabawa , wystarczy wstawić fotkę psa ... który źle stoi , wyszedł niekorzystnie ... cokolwiek ;) stanowi dowód rzeczowy zapisany na dysku każdego hodowcy - jaki pies konkurencji jest garbaty , dziobaty , pryszczaty , obleśny etc. Ciekawe ile gigabajtów zajmują moje foty u niektórych , bo robie ich dużo ;) Ja to np mam ładne psy , bo znam photoshopa :grins: a szczeniaki sprzedaje , bo mam dobry aparat , psy moje jak wygrywają na wystawach , to po znajomości ew przez łóżko ... Podobno najbardziej podle jest w ozdóbkach :diabloti: też tego doświadczyłam ;) po zakupie bulwy , pewne towarzystwo wsiadło na mnie .. że kupiłam bulwę by zarabiał na moich morderców. Owe grono nie miało pojęcia że Bogusław nie jest suczką , do tego nie ma jajek i to obu. Niestety ta wieść że Boguś nie ma jajek , przysporzyła kolejnych dyskusji .. na temat hodowczyni Gusia. Tak jak by to wnętrostwo było przewidywalne i celowe ;) A Boguś jedyny na świecie z tą przypadłością. A wieść o nużycy u Marysi ? a o nieplanowanych szczeniakach ? ale prawda taka , że większa część hodowców , pokazuje tylko to co nie da pożywki do dyskusji. Dlatego może to wygląda tak , że ci co pokazują wsio - mają wsio , a ci co pokazują to co dobrze wygląda , jest COOL :) Bawi mnie też powiedzmy ta laicka opinia o różnych hodowlach ... ładnych ze zdjęć i jechanie po tych , co pokazują pieska z krzywą łapką w danym ujęciu ;) Ile ja dostałam PW nieraz , bym pousuwała foty jakieś swoich psów , bo wyglądają niekorzystnie i szczeniaków nie sprzedam ;)[/QUOTE] Ty w ogóle jesteś bardzo dziwna jak na hodowcę bo zaskakująco dużo piszesz :grins: Zastanawiałam się nie raz jak bardzo musisz dziwić i denerwować tym innych hodowców. W szczególności nużyca Marysi musi być bardzo na topie. I OK, było jak było, ale ty przynajmniej potrafisz się do tego 1. przyznać 2. racjonalnie wytłumaczyć swoje postępowanie przy kryciu. Inny by 1. nic nie napisał 2. pokrył i gdyby coś nie daj Boże wyszło, to on nic nie wie. SAMO się stało. Bo przy kryciach każdy piesek jest idealny. A potem rodzą się same idealne pieski. Każdy ma idealny charakter i eksterier. Jeżeli mowa o dobkach, to gdyby było tak idealnie jak wszyscy piszą, to by psy nadal żyły po 14 lat, a nie 6-8 jak teraz... Chyba ktoś gdzieś, tam musiał skłamać na jakiś temat... A potem jeszcze ktoś... I może jeszcze ktoś? :p [quote name='Rinuś'][I][B]apropo-s tęczy :diabloti:[/B][/I] [url]http://uploads.gryzmol.pl/jzgbc/bazgrol.png[/url] [I][B]za to na forum labradorowym jest ogólnie malo hodowców...kiedyś przeczytałam, że na forach TTB panuje fajna amtosfera, ale ostatnio siedząc na froum Bullków średnio mi się tam podoba... zapytałam o opinię nt jednej hodowli, to wszyscy owijali w bawełnę ale nikt nie napisał wprost co jest nie tak...nie podoba mi się takie podejście...albo nie polecam hodowli, ale podaję konkretne argumenty, które za tym przemawiają albo milczę i nic nie mówię.[/B][/I][/QUOTE] O, o ten obrazek chodziło :loveu: Smutna prawda jest taka, że osoba, która jest świeża w środowisku nigdy nie dostanie pełnej odp. bo nikt nigdy nie napisze prawdy. Trzeba posiedzieć i poczytać dłuższy czas i może wtedy wyjdą jakieś kwiatki. Oczywiście problem polega wtedy na tym, że trzeba umieć oddzielić prawdę od fikcji :diabloti: Aaaa w ogóle to co za szczęście, że was mam moje skarbnice wiedzy o frisbee :lol: Gdyby nie wy, to bym w życiu nie wiedziała co kupić :eviltong: A teraz wiem, że chyba jednak postawię na to Hero SuperAero :) Czy ktoś kiedyś zamawiał z tego sklepu? [url]http://fun4dog.pl/pl/p/Hero-SuperAero/452[/url] Bo chciałabym błękitny (tj każdy inny niż pomarańczowy bo mi się będzie mylić z tymi z Tesco) ale nie wiem czy sklep jest warty zaufania ;).
  20. [quote name='Vectra']A mnie się już nie chce pisać tu nic , bo pisałam dużo , potem obracano moje słowa w gówno :evil_lol: Ale taki trend panuje odkąd mam Penn-Staff w posiadaniu ;) bo odkąd mam przydomek , to nagle moje psy bez sensu po lesie biegają i nie chodzą na spacery ... czemu mnie to śmieszy , bo tak serio odkąd mieszkam w domu z ogrodem , czyli od 10 lat , nie mam w zwyczaju chodzić z psami na spacery. Nie kumam czemu kilka lat temu te same psy biegały bez sensu za piłką i było łoooo , a teraz te same psy biegają nadal za piłką i to jest beee :evil_lol: Gdzie jest konsekwencja ? I póki lubią będą ganiać po tym lesie za piłką , a jak nie będzie to las to będzie to kolejna duża działka ;) Pomijam hipokrytów ;) bo ci kiedyś sami się ugryzą w palucha. Bo niech najpierw spojrzą co mają w domu i skąd i wtedy wyszczerzają kły do innych :diabloti: No to za tego bana :drinking:Na forum stafficzym , nie ma zupełnie lasnu , tam jest duża rotacja ludzi i mało kto dłużej niż pół roku siedzi ... potem się wymyka bo jest nudno ;) Kiedyś się więcej hodowcy udzielali , no ale teoretycy wiedzą wsio lepiej , więc po chusteczkę sobie palce obijać .. jak i tak laik wie lepiej niż doświadczony hodowca.[/QUOTE] No właśnie o tym piszę! Chyba większość uwielbia twoje opowiastki o stafficzej bandzie, ale zdaje sobie sprawę, że nie raz i nie dwa, mogły one zostać wykorzystane przeciwko tobie. I to jest na wskroś obrzydliwe. Tak jakby pisanie czegokolwiek poza tym, że piesek wygrał na wystawie było zdrożne. Co kto o mnie myśli mam w zadzie, gdyż nikt poza mną nie wie lepiej co się u mnie dzieje. Nie mam ambicji, mam chore, pogrzane psy, które do niczego się nie nadają. Nic nie trenuje, nie ćwiczę, nie jeżdżę na wystawy, chodzę na spacerki i zbijam bąki. No i bardzo dobrze, nikomu nic do tego :). Przez to, że nie mam FB czasami się zastanawiam ile mnie tam omija, ale temat jest zamknięty więc nie zawracam sobie tym głowy ;). [quote name='asiak_kasia']Lubię to :diabloti: Natomiast, z tego co tu czytam, to chyba wszystkie "rasowe" fora się tym charakteryzują. Jazdy hodowców po sobie nawzajem, pyskówki w watkach wystawowych, a w galeriach cud, miód i orzeszki. I same ach, och fotki, gdzie nic tylko się rozpływać, a napisz, ze TOBIE coś nie odpowiada, to zmieszają z błotem, wyzwą od laików, bez elementarnej wiedzy a na koniec zbanują. A co! Szkoda, bo czasami miedzy tymi pomyjami znajdzie się trochę merytorycznej wiedzy, do której nie każdy jest w stanie się dokopać. :roll: A co do fotek, to no wiesz co? Takiego psa pokazujesz? Nie wstyd Ci? Nie dość, że barbarzyńsko skopiowany doberman, to jeszcze krzywe jamniki :diabloti:[/QUOTE] [QUOTE]oo to znam, swego czasu na molosach była wojna, bo na miedzynarodówce w Poznaniu, babeczka obfociła tylko psy ze swojej hodowli, to był ogólny foch, ze inne się nie załapały. Na kolejnej obfociła wszystkie to był foch z przytupem, ze chamskie zdjęcia :evil_lol: Dlatego jak do mnie trafi coś z papierem, to nie uświadczy kariery wystawowej, a będzie li i jedynie wiejskim burkiem, u osoby bez ambicji, która pozwala swoim psom spać w budzie i nie robi z nimi IPO1500 ani tez nie ma cacibów na koncie. Ciekawa jaka hodowla mi psa sprzeda :diabloti:[/QUOTE] Też to lubię! Głos rozsądku na śmieciowej dogomanii. Może dlatego tak niektórzy nie lubią tu przychodzić, bo można przeczytać coś co zaboli :diabloti: Ja już dawno wyszłam założenia, że robię foty tylko swojemu psu, bo nikt nigdy nie będzie zadowolony. Teraz w ogóle mam to z głowy, bo jak pojadę na wystawę to mnie pogonią z widłami i pochodniami :evil_lol: więc problem się sam rozwiązał... Też się zastanawiam nad kolejnym psem, jeszcze trochę czasu zostało... I tak będę musiała go kupić zagranicą, gdyż, no niestety doberman to dla mnie nie tylko charakter :diabloti: jestem zła i bezbożna, że piszę prawdę nie mieszczącą się w ogólnych normach i tęcza nie wypływa mi przez... ucho, ale cóż, tak już mam. [QUOTE]A co powiecie na fora rasowe, gdzie wszyscy sobie z dzióbków spijają, a w życiu realnym potopiliby się w łyżce wody? Bo znam i takie... Ja mam postanowienie noworoczne, przestaję się wtrącać do cudzych psów, chyba, że mnie ktoś o coś spyta - a tak? Nie mój cyrk, nie moje małpy, co mnie to obchodzi? Każdy ma w domu to, co lubi (powiedzmy - tu macham do Asiak :evil_lol:), wychowuje jak uważa za stosowne i tyle, dopóki mi nikt realnie nie wchodzi w drogę to co mnie tam ;-) Aha - Jawzy gdzieś pewnie można dostać, ale ponoć lata to kiepskawo. Znaczy da się nauczyć tym rzucać niby, ale efekty są ponoć średnie ;-) Eurablendami rzucała chyba Dominika od ONka Satora i zdaje się, że była zadowolona. Ja mam Hero Xtra i też dają radę, choć są szybkie i czasem pies po dłuższej przerwie niekoniecznie łapie długie rzuty [SIZE=1](nie mówiąc już o tym, że zrobił sobie wczoraj piękną dziurę w ryju za pomocą Fastbacka Flexa i sikał krwią z japy :splat:)[/SIZE]. [/QUOTE] A ja tam nie mam żadnych postanowień, bo już dawno doszłam do wniosku, że nie ma się co ograniczać ;). Co ma być to będzie. Przy zachowaniu zasad elementarnej kultury i ludzkich odruchów można żyć długo i szczęśliwie. Serio, najwęcej do stracenia mają ci idealni, którzy zamiatają wszystko pod dywanik. A kłamstwo ma krótkie nogi. Oczywiście można się obracać w towarzystwie, które wyznaje podobne zasady. Miałam tak, ale uznałam, że jest to nie tylko co głupie i bez sensu to totalnie infantylne. I pomyśleć, że tak się zachowują dorośli ludzie. [quote name='gops']jawzy są na prodogu przynajmiej były ostatnio . xtra mam ale mój młody jednym kłapnięciem go przedziurawił , jak Jari tak mocno łapie to rozwali szybko . edit: pomyliłam sklepy w pro dogu są xtra , na allegro były jawzy [URL]http://allegro.pl/hyperflite-dysk-dla-psa-jawz-x-flash-cherry-i2924126559.html[/URL] a jednak pełna miska :smile:[/QUOTE] Tak, tak już wszystko wiem, dzięki :) Strasznie mi się podba ten świecący Jawz, ale jednak wolałabym aby dysk latał, a nie tylko świecił ;). W takim razie postawię chyba na Hero... Czy jest duża różnica w rzutach SuperAero a SuperHero? ;)
  21. Ale postów naklepaliście, aż mi się cytować nie chce ;) Dziś zostałam oficjalnie usunięta z forum "miłośników" dobermanów :loveu: Czyli mam bana forever i nawet już czytać tych wspaniałości nie mogę, choć to może lepiej, gdyż lektura ostatnio tylko mi podnosiła ciśnienie. Szczególnie po wyznaniach, że należy sprzedać psa gdy "zabija we właścicielu pasje" i prezentacji nowego nabytku w miejsce starego. Przy ogólnych spazmach radości innych użytkowników. Hurra! Dobrze, że mnie tam nie ma gdyż nie chciałabym się znajdować w równie uroczym gronie. Naszła mnie przy tym taka refleksja na temat ludzi, którzy idą w zaparte. To jest coś czego można doświadczyć w necie bardzo często i coś co mnie zawsze wnerwiało. Jak jeszcze byłam na forum jamników to zostałam poniekąd nauczona aby tak robić. Było to głupie z zasady bo polegało na przedstawianiu rzeczy lepszymi niż są i zaprzeczaniu i ukrywaniu wszelkich niewygodnych faktów. Np. mogłam wstawić zdjęcia Cortiny, która wygląda tak: [IMG]http://i27.tinypic.com/jzfn1v.jpg[/IMG] Ale prawda jest taka, że Cortina zazwyczaj wygląda jakoś tak ;) [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead 3/DSC_3567.jpg?t=1339258339[/IMG] Ma grzbiet jak zjeżdżalnia, ale absolutnie nie wolno było się do tego przyznać, ani tego pokazywać bo... No właśnie, bo co? Wstyd? Jaki wstyd? Że pies ma krzywy grzbiet? No ma, taki się urodził i tyle. Szczyt absurdu nastąpił wtedy gdy się towarzystwo rzuciło na Matusza, że wstawia fotki "brzydkich" psów. Są brzydkie bo są. Dla mnie nie ma nic wstydliwego w prawdzie. Wstyd jest tylko w kłamstwie. Dlatego gadki o tym ile się ma w albumie zdjęć na których widać psie niedoskonałości mnie osobiście śmieszy niezmiernie, bo niby co ta osoba ma zrobić? Popuścić w gacie ze strachu? Że straszna prawda wyjdzie na jaw? Pewnie w przypadku większości tak jest i jest to niezmiernie smutne. Dlatego lubię dogo między innymi, że poziom zaciskania pośladów jest dużo mniejszy. Oczywiście zdarzają się tacy co wykorzystają, że ktoś napisał prawdę i zaczynają używać tego jako amunicji, ale dzieje się to i tak w dużo mniejszym stopniu niż na niektórych forach "rasowych" gdzie panuje taka zmowa milczenia i wszystko z reguły jest krystalicznie idealne, że tęcza wypływa wszystkimi otworami. Nie raz można się spotkać z opinią, że dogo to straszny śmietnik, ale i w śmietniku można znaleźć perełki :lol: w odróżnieniu od hermetycznych środowisk. Ktoś mi też kiedyś napisał (nie na dogo), że lubię zwracać na siebie uwagę. Kiedy ja po prostu lubię pisać. I lubię też ludzi, którzy lubią pisać. O pierdołach. O tym jak się psy mają, co robią, jak się ze sobą lubią, na co chorują, co jedzą, co się dziś stało itp. I "niestety" przy takich opisach ciężko pisać tylko same laurki, bo życie życiem. Ale jest to przynajmniej prawda, a nie tylko suchy opis, że dziś piesek zaliczył I lokatę i CWC albo zdał PT. Spoko, są tacy co się rozpisywać nie lubią, można pisać mało, ale konkretnie. Najważniejsze jest jednak to aby przynajmniej pisać prawdę ;). Dlatego jeżeli przynajmniej o mnie chodzi jest małe pole do popisu, bo można napisać mi wszystko, a nie będzie to nic, czego sama nie napisałam wcześniej. Mam gdzieś zdjęcia mojego psa z krzywą łapą, albo kaprawym okiem, albo to, że źle gryzie rękaw. Albo to, że ma odpały i to, że pewnie byłby lepszy gdybym ja go lepiej prowadziła. Że sobie czasem nie daję rady, że mnie przerasta, ale na pewno daje mi ogromnie dużo radości i kocham tę swoją bandę taką jaką jest, choć daleko jej do ideału. Tak jak mi. I nie do uwierzenia, ale zapewne wszystkim jest daleko, ale nie każdy o tym pisze otwarcie na 100% publicznym forum :) U mnie jest tak, gdyż "nie mam ambicji" czyli nie mam nic do stracenia generalnie. Ale mam przynajmniej święty spokój, że postępuje w zgodzie ze swoim sumieniem. No to się rozpisałam... ;) [QUOTE]możesz kupić coś pośredniego-SuperAero, który jest wytrzymały, a z racji mniejszej wagi lepiej lata ;-) [/QUOTE] A np. taki Jaws? [URL]http://www.discdogs.pl/Jawz_Glow_swiecacy-27.html[/URL] Dobrze toto lata? Jak SuperAreo czy gorzej? Edit: Ale niestety widzę, że i tak nie kupię bo sklep nieczynny. Można w ogóle gdzieś dostać Jawzy? A jak nie można to lepiej postawić na Eurablenda czy Hero? ;)
  22. [QUOTE]gorzej, że większość panów wchodzących tutaj, woli też panów :grins::evil_lol:[/QUOTE] Bo tutaj to Sodomia i Gomoria :evil_lol: Ale tym bardziej zapraszamy :loveu: [QUOTE] ona śpi wtedy kiedy ja śpię, a że ja nie śpię, to przecież jest dzień, c'nie? :grins:[/QUOTE] W sumie to logiczne ;). Ciesz się chociaż, że idzie spać gdy ty idziesz, a nie lata ci po głowie :lol: [QUOTE] na samym powietrzu? no nie wiem, chyba za wolno biegałyby za frisbee :roll: [/QUOTE] Kończę z frisbee! To zbyt mało poważny "sport" do uprawiania z dobermanem. Takie cuś to można robić z pudelkiem albo innym borderem :diabloti: Doberman musi robić to do czego był stworzony, a więc gryźć tyłki złoczyńców napadających na poborcę podatkowego. Kurna... To i ja muszę zmienić profesję? :eviltong: A na serio to muszę w końcu kupić nowy dysk. Tym bardziej, że byłam dziś w Tesco i już nie ma tych pomarańczowych talerzy ;). Tylko cały czas nie wiem czy kupić coś mega trwałego ale liczyć się z tym, że będzie gorzej latał, czy postawić na średnią półkę?
  23. Ja szczególnie zapraszam czytających panów do dyskusji, co jak co ale Aleks by się ucieszył, że jakieś świeże mięsko się na dogo pojawiło :evil_lol: Okoliczności są już mniej istotne :lol: A na serio to ja przynajmniej jak walę to walę, na obydwa fora to samo, a nie, że tylko tu strzępie język. No teraz na tym drugim forum już nie mogę walić niestety niczego i nikogo :-( :eviltong: Jari zaczyna łazić tylko jak się zbliża pora spaceru. Wtedy jest totalnie marudny. Ale to w sumie zrozumiałe. No i oczywiście łazi za mną wszędzie krok w krok. Na szczęście nocami nigdy nie było problemów. Kładzie się obok i zasypia głęboko. Z sałatą byłby problem bo on jej nie chce jeść... A może by tak bez sałaty? Na samym powietrzu? ;)
  24. Na pewno było by ciekawiej :) Ale może boją się mitycznego "kółeczka"? :lol: Masakrę masz z tym psem. Jari jest świrnięty ale jak ma spać to idzie spać i jest koniec gadki ;). Natomiast fakt, że nie wpuszcza mnie do pokoju jest nieco dołujący. To chyba przez tę kukurydzę w RC :evil_lol:
  25. Na gołe dechy! I kupuje mu różowe skarpetki. Zło i mrok :cooldevi:
×
×
  • Create New...