Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. A ja nie wiem, nie słyszałam :evil_lol: To na wschodzie czy zachodzie, takie miasto Posen? :evil_lol:
  2. A to Warszawa nie jest jedynym miastem w Polsce? :diabloti:
  3. TŻ też kiedyś mieszkał w sielankowej okolicy, jak pierwszy raz do niego jechałam to nie miałam pojęcia gdzie jestem ;). Na okolicznych drogach organizowali rajdy samochodowe, bo nikogo tam nie było... Do czasu, aż postawili jedno osiedle, drugie... A potem ogromny kompleks mieszkalny z autobusem jeżdżącym przez środek... Tylko drogi zostały po staremu i nie trzeba geniusza, żeby się domyślić jak się jednopasmówka korkuje, gdy wszyscy wracają do swoich bloczków. Całe szczęście jego ulica nadal jest trochę na uboczu, ale z poczucia, że mieszka się na wsi nie pozostało już nic.
  4. No i dlatego się mam zamiar do ciebie wybrać, bo miejsce wydaje się być rajem :loveu: Już sama świadomość, że "wiesz jak to jest" sprawia, że spada mi kamień z serca, bo ludzie zazwyczaj nie wiedzą i albo podchodzą zbyt radośnie, albo zbyt strachliwie ;) A jak jest to wiadomo jak jest. Do przeżycia całkowicie jak się ma łeb na karku i doświadczenie ;).
  5. No, a ja właśnie nie mam z kim psów zostawić, chyba, że Finkę, ale to też nie jest do końca pewne czy nie będę musiała przyjechać z całą 3 ;). Tylko, że jamnice są bezproblemowe (mogą się najwyżej zgubić albo coś wyżreć, ale raczej jakąś kupę albo stare kości :evil_lol:) problem stanowi Jari. A ja jadę po to by odpocząć w miłym towarzystwie, a nie się użerać z psami ;)
  6. Jak nie ma netu w pracy to się w domu z łóżka nie wstaje :evil_lol:
  7. Ja ze względu na swojego psa jednak bym wolała się nie pchać w największe tłumy :eviltong: Wolę przyjechać "poza sezonem" ;)
  8. U nas są różne bilety, czasowe od 20 do 60 min. razem z przesiadkami. I zwykły na 120 min. ale tylko na jedną linię. Strefowe też są, ale akurat nigdy nie korzystałam, no bo strefy są przy krańcach miasta. Pamiętam, że się kiedyś brało dobowy i miało się w dupie, ale teraz dobowy kosztuje 15 zł :diabloti: a nie 5 :p O rozkopaniu już nic nie pisz lepiej. Przez kochane metro w budowie z którego i tak nigdy nie korzystam bo mi nie po drodze, jadę do pracy 2x dłużej :p
  9. Ale widzę, że internet działa wyśmienicie :evil_lol:
  10. Na pewno się nie dowie, bo przecież tego nie czyta :cool3: :evil_lol: To by trzeba chyba było jakieś namioty brać ;). Nie no, ja się serio mam zamiar wybrać, bo jak Kasia zaprasza z psami (nawet takimi jak mój :eviltong:) to szkoda nie skorzystać no i te konie :loveu:
  11. Ja do niczego nie mam pamięci, do imion i nazwisk też. Chyba, że ktoś ma jakieś wyjątkowe to wtedy tak :eviltong: Mój TŻ za to pamięta wszystko, nawet nr. rejestracyjne samochodów, które jadą obok :eviltong: Btw widzę, że praca wre nie tylko u mnie :evil_lol:
  12. Nie martw się, przywieziemy własne, albo będziemy podbierać twoim psom :evil_lol:
  13. [QUOTE][COLOR=#000000][INDENT]I mają dużo lepszą komunikację, tansza, szybszą i ogólnie jakąs taka sensowniejsza niz w P-ń.[/INDENT] [/COLOR] [/QUOTE] Czy tańszą to nie wiem, znów bilety podrożały. Jak zaczynałam jeździć na uczelnię to pamiętam, że ulgowy kosztował mnie 1,20, potem zabrali mi ulgę i musiałam bulić przy końcu 3,50 za jedną jazdę i poczynił się we mnie wzburzać bunt na autobusy i sie przesiadłam do samochodu. I już nie chce wysiadać :evil_lol:
  14. Nic nie straciłaś :evil_lol: Warszawa nie jest za ładna, starówkę to masz ładniejszą gdziekolwiek indziej ;) tylko Park Łazienkowski warto odwiedzić, bo jest naprawdę piękny.
  15. Ooooo przepraszam, nie wiedziałam, że to twoje :placz: Po prostu czasem nie mogę się powstrzymać :evil_lol:
  16. O to dobrze, bo ja zawsze jestem grzeczna :saint1:
  17. Amber

    Brutus i Salma ;)

    [quote name='BBeta']Gratuluję nowego szkła ;) [URL]http://3.bp.blogspot.com/_2wvWnhJoyRI/TPvWtiHrp_I/AAAAAAAAAGM/u_U3YeMM6qo/s1600/workinglab.JPG[/URL] Mi podobają się takie laby :loveu: :diabloti:[/QUOTE] E taki lab to już przesada dla mnie, lab musi być trochę kwadratowy.
  18. No ja się wybierałam do Kasi, ale teraz już sama nie wiem :shake: :evil_lol:
  19. Swój się przydaje nie raz, bo nie raz się o niego ktoś pyta choćby przy takich banalnych sprawach jak zapis do lekarza czy cuś. No i swój PESEL pamiętam, z czego jestem b. dumna :lol: a to dlatego, że na maturze musiałam go wpisywać 1500 razy w różne miejsca, no i w sumie jest łatwy bo pierwsze cyfry to data urodzenia, potem tylko jest trudniej :evil_lol:
  20. To sushi pewnie też nie lubisz? ;) Jeżeli chodzi o wołowinę, to jadam ją na surowo, a jakże w postaci tatara, albo carpaccio, a steki wręcz muszą być dla mnie krwiste i sikać na około, wtedy mam orgazm z gębie :evil_lol: Za bakłażana ci dziękuję ślicznie, na pewno spróbuję. TŻ będzie zachwycony :)
  21. Jari by pewnie zjadł poidełko razem z wodą :evil_lol: Aaaaa nie... Pamiętam jeszcze nr. stacjonarny do swojego domu. Tylko, że już go nie mamy od tych 10 lat :evil_lol: No i swój znam! :multi: Co uważam, że jest sukcesem, bo ostatnio się pytałam kolegi o jego nr. to powiedział, że nie pamięta :evil_lol:
  22. To ja do ciebie nie jadę, bo mnie widłami pogoniom :shake: :lol:
  23. No co wy... Krew wyciekająca z wołowiny jest mega cool :diabloti: Ale tłuszczu nie znoszę, za to mój TŻ uwielbia, więc mu oddaje, on zjada i wszyscy są zadowoleni. A żyły zjadają psy :lol: Kasiu powiedz mi jak robisz tego bakłażana nadziewanego na grillu, bo za mną chodzi cały czas ;). W folii czy jakoś inaczej?
  24. Co nie? A ile się nowych rzeczy można dowiedzieć przy okazji :lol: Zapomniałam dziś tel. wziąć z domu... Dżisas jak bez ręki. Do tego wyszły wszystkie moje ułomności matematyczne, bo okazało się, że nie pamiętam żadnego numeru tel. oprócz tego do TŻ :evil_lol: I jeszcze dowiedziałam się, że już nie można dzwonić przez 0 ze stacjonarnego na komórki jak to było z 10 lat temu jak ostatni raz to robiłam :evil_lol: No, ale nic tak nie uczy jak przymusowa praktyka :eviltong:
  25. Super fotka :)
×
×
  • Create New...