-
Posts
2101 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Sajko
-
Tufi- dzięki za prywatę, buziaczki od Dragulca :lol:
-
to ja się wtrącę- na obóz zjeżdżamy w piątek kończący obóz wieczorkiem (jakbym gdzieś krążyła po okolicy, to będę dzwonić :wink: ) w składzie Bari, Drago i ja. Czy ktoś nas przyjmie pod dach? :modla: obiecamy nie chrapać, nie podsikiwać po kątach i nie nagabywać pań :oops:
-
A moi- cane corso Bari z Niedźwiedziego Grodu (Bari to też takie miejsce we Włoszech, skąd pochodzi rasa), w domu po prostu Bari. A bullik to rodowodowo Seayess Hot Love Margins- ale Seayess i Margins to przydomki, więc ma na imię Hot Love i jest czerwoniutki :wink: cały miot był z Love w nazwie, bo rodzice randkowali się w Walentynki :oops:a w domu to Drago, Dragulec, jaszczur, prosiak, brzydal- bo po trochu wszystko przypomina :lol:
-
Dingo, pocieszę Cię, nie jesteś odosobniony w wariactwie 8) mój maluch dzisiaj pierwszy raz podniósł nóżkę jak podlewał krzaczek, i poczułam się jak matka obserwująca pierwszy krok dziecka... taka dumna byłam z niego :wink: :D
-
A ja mam zapalenie gardła, krtani i oskrzelików, i mam się nie przemęczać przez 2 tyg, czyli dopiero na obóz mogę przyjechać... :-? a jak treningi idą? ktoś nowy przybył? bo ja tu sobie siedzę i płaczę....
-
Bari, czyli cane corso, według znawców jest- rotweilerem, dogiem niemiecki, 'tym niebezpiecznym', amstaffem w rozmiarze XXL, mastifem i filą (to przynajmiej jakoś bliżej było), i parę innych ras. Drago, czyli bullik mini, jest staffikiem, amstaffem, pit-bullem, znowu 'tym groźnym' (całe 33cm wzrostu i 5 miesięcy :o ) i paroma innymi, których już nawet nie pamiętam. No i oczywiście ktoś mi kit wcisnął, bo według znawców nie ma bullików miniaturek, a to że mam na rodowodzie tak napisane to nic nie znaczy.....
-
Staff-ka, to nieźle :o a im tak długo zajęło, bo moja hodowczyni nie dosłała jednego niezbędnego papierka. Czyli i tak byli błyskawica :lol: a w emblemaciku to moje maleństwo miniaturowe jak miało około 3 miesięcy :D
-
Astania, i taki miałam plan, ale niestety kennel club nie wydał rodowodu od razu :-? (przysłanie go do Polski zajęło im miesiąc, co myślę jest i tak niezłym wynikiem), jak go dostałam to popędziłam do ZK, ale tam już utknął. Cóż, ma rejestrację brytyjską i wpisałam siebie jako współwłaściciela, to może nas przyjmą jako zagranicznego wystawcę. A jak nie- trudno- świat nie obejrzy naszego występu w baby :wink: :lol:
-
z tego co pamiętam, to rodowód exportowy oddział przesyła do głównego, i dopiero jak stamtąd wraca, to dostaje się numer rejestracyjny....a oddział nie zdążył wysłać do głownego, jak ten jeszcze pracował...zobaczymy, mam nadzieję, że nas przyjmą...
-
Ja wysłałam zgłoszenie Dragulca do baby, ale zobaczymy czy nas przyjmą, bo rejestrację mamy tylko brytyjską :-? bystry oddział warszawski nie zdążył z nostryfikacją rodowodu... :roll:
-
Flaire- no właśnie się zastanawiałam, bo sprawa coś nam zawisła w powietrzu..... w końcu trzeba by się spotkać, może w weekend któryś, to skończymy? a tekściki mogłabym Ci awansem wcześniej podesłać? :oops:
-
Mam takie egoistyczne pytanko- robię stronkę dla moich chłopaków i od razu chciałabym mieć ją w polskim i angielskim. No i tu pojawił się problem- zaczęłam sobie sama tłumaczyć polskie teksty, ale sama czuję, że są okropne... szukam dobrej duszy która przetłumaczy mi kilka stronek na angielski..... odpłacam się uśmiechem i jakąś szarlotką domowej roboty :D
-
Mam pytanie do Cavano :wink: czy wszystkim przeszkadza, że galerie są w różnym stylu? POmysł na to był prosty, jak mam mało zdjęć to wtedy galeria jest w tabelce, bo się szybko ładuje i wygodniej się ją ogląda. Jak mam sporo zdjęć to w takiej rozwijanej galerii, bo dzięki temu się godzinami nie ładuje. Ale to moje zdanie- czekam na głosy reszty czy modyfikować czy nie 8)
-
a ja w końcu zabrałam się za ulepszanie stronki :lol: dodałam 2 galerie (spradźcie imiona psiaków, bo pisałam z mojej słabej starczej pamięci...), i opis Szejka i Drago (jeszcze później dorzucę jakieś przystojne fotki panów :wink: ), sukcesy też zaczęłam modyfikować, ale to dopiero początek 8)
-
Sylwia, ależ żaden problem- sami do tej pory nie możemy uwierzyć :wink: Nas nie ma w piątek, bo pewnie nie zdążę wrócić z delegacji, w weekend też nie wiem...ale się postaramy 8)
-
Ale nie o nich mi chodzi, ja mówię o suni z Czech- Anji Perli z Cieszyna (nie pamiętam, jak się to literuje) która mieszka w Poznaniu.
-
Jest jeszcze hodowla mini-bulli w Poznaniu, ale nie mogę sobie przydomka przypomnieć...
-
A nas w końcu dzisiaj nie będzie.... jest tak gorąco, że chłopaki nie żyją i nie ma sensu ich wlec... ale za to w końcu poprawiam naszą stronkę :lol:
-
Flaire, on jest po prostu szleńcem i gdzieś nimi uderza, zahacza, ale nie pokazuje że go cokolwiek boli i szaleje dalej, coraz bardziej uszkadzając te pazurzyska, więc jakiekolwiek kontuzje dostrzegam dopiero jak mu oglądam stopki po zabawie.... :-? Poza tym, ma dosyć długą miazgę z pazurach, więc nie mogę mu ich zupełnie krótko przyciąć... OK, rzeczywiście zapomniałam, że wstawiałaś te wyniki, poszukam i dokleję :D
-
Rany, Sylwia- czy mogę dostać te zdjątka mailem albo coś w fajnej rozdzielczości? Są śliczne :lol: (jedna mała korekta- w klasyfikacji ogólnej Bari wygrał złoto :wink: ) A mój rudy szaleniec połamał wczoraj dwa kolejne pazury, co zakończyło się wizytą u weta, bo jeden złamał aż do miazgi i nie mogłam mu go ładnie przyciąć... Nowych Cavanowiczów proszę o opisy psiaków i parę zdjęć pociech, to uzupełnimy nasze psy... A 'starzy' Cavanowicze- czy mogą wypisać swoję sukcesy, bo pogubiłam kartki z wynikami z Pęcic a uaktualniam stronkę...
-
Nas dzisiaj nie ma bo imprezujemy :lol: ale jutro i w niedziele powinniśmy być 8) do zobaczenia
-
A to moi mordercy- a ten duży jeszcze do tego ma czarne podniebienie.... i krew się polała zaraz po tym jak zdjęcia zrobiłam... no masakra...
-
Flaire- tylko napisz proszę gdzie jest to miejsce, bo muszę zmobilizować drugiego człowiek 8) a wyrwać bym się chciała....zobaczymy, spróbuję...
-
Flaire- ze zdrowiem lepiej, tylko nie wiadomo, co to było w efekcie końcowym, więc to nigdy tak fajnie nie jest. Co do obozu- to ja na 100% przyjeżdżam na weekend końcowy, tylko poproszę dokładny adresik, i pewnie przyjechałabym w piątek od razu po pracy, a w weekend rozpoczynający jak jedziecie? No i na 100% poproszę ja, 2 psy, 80% drugi człowiek.
-
A my mieliśmy wyjątkowo słaby weekend- najpierw jaszczur okulał na przednią łapkę, później w tylnej ułamał sobie pół pazura, a potem ja wizytowałam ostry dyżur z podejrzeniem pęknięcia woreczka... no rewelka nie weekend :evil: