-
Posts
2101 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Sajko
-
Mój Barik też jest mrozoodporny, ale ja nie trafiam zębem na ząb. Jak idziemy na długi zimowy spacer, to ja wyglądam jak miś polarny w 100 wartstwach ubranek, a Barik z ekstazą na mordzie zalicza kilometry i odwiedza jeziorka :-? a mały po pierwszym szoku chyba trochę się przyzwyczaił i nawet mu się podoba, tylko dla rozgrzania łapek porusza się w tempie małego expresu 8)
-
Tia :roll: mój Bari w pewnym momencie 'zablokował' się przed tunelem. I to tunelem Fortu, gdzie zaczynał swoją przygodę z agility i który zawsze biegał bez problemu. Tylko że Barik takie numery na zowodach mi odstawia :o Co do przyszłej soboty- w końcu nie wiem, czy przyjdę z małym, bo bidula ma takie zakwasy, że wygląda jak wyjęty z maszynki do mięsa. A on w niedzielę ma na kolana powalić angielskiego sędziego :-? Albo tylko na godzinkę wpadniemy, bo 2 to dla niego trochę dużo. I do tego jak się zimno zrobiło, to jego ciałko bez podszerstka tak marźnie, że trzęsie sie jak osika :wink: chyba ma pelerynkę komando zafunduję :lol:
-
Mokka, mój też bez smyczy i kawałek slicznie biegł, ale jak uznał, że ma dosyć, wchodził pod przednie koło, dawał najechać na siebie :o (gruboskórny miś) i był zadowolony, że odpocząć może :-?
-
Tia :roll: ja prawie uzębienie straciłam, jak mój słoń odkrył, że można podejść pod przednie koło i wtedy pani jakoś tak gwałtownie się zatrzymuje a on już wcale dalej biegać nie musi :-?
-
Co do krótkiej smyczy, skracając smycz alarmujemy psa że coś się dzieje i trzeba bronić, bo stado zaczyna się 'skupiać' jak przed obroną. I nie ma to nic wspólnego z rasą, wszystkie tak mają... a luźna smycz to dla psa znak, że nic się nie dzieje i można się zrelaksować...
-
Ja wpisuję czerwono-białą (a się zastanawiałam, bo mój ma red-white, czy mu wpisywać czerwony czy rudy :oops: )
-
Przy okazji, Matisse, jaką wpisujesz maść Atkowi?
-
Dla tych co się śmieją z mojej kuli armatniej, piękny skok tutaj (jakoś zdjęcia taka sobie, ale skok-piękny 8) ) :cool1:
-
Tak Patiszon, a Ty jak miałaś 6 i pół miesiąca to z gracją baletnicy się poruszałaś :evillaug:
-
Tamer, nas nie będzie, bo my nieletni mocno jesteśmy :lol: on jest kawał psiaka i na razie będzie trenować na malutkich przeszkodach (żałuj że nie widziałaś, jak dzisiaj brawurowo palisadę pokonywaliśmy :bigcool: Poza tym, my się szykujemy w 'domowym zaciszu', żeby pojawić się na wiosnę, jak już rok będziemy mieli skończony i zakosić konkurencję :HUT012: :cunao: także- strzeżcie się :cool3: pozdrowienia od teriera dla teriera :cool2: I zdecydowanie będziemy w M.... :evilgrin:
-
Flaire, Ty to się potrafisz ustawić :wink: A tą herbatką to przynajmniej zasiliłaś handlerkę, czy ona marzła bidula jak Ty się relaksowałaś??? Mokka, dopóki pamiętam (chyba już wiek mi zeżarł resztkę komórek szarych :roll: ), napisz mi proszę za ile zapłaciłam. Bo mam wrażenie, że jakoś teraz powinnam znowu dokonać wpłaty 8) Po treningu pojechaliśmy z Dragulcem do moich rodziców i odwiedzić Barika, chłopaki się wyganiali, a teraz biedny jaszczur leży bez ruchu kółkami do góry i z wielkimi zakwasami :bigcool: A to dzięki właścicielom Dulka mam śliczne zdjęcie, jak mój jaszczur przelatuje nad poprzeczką :thumbs:
-
Dzięki za info :lol: to jak we wtorek pan listonosz nie przyniesie potwierdzenia, to będzie z wujkiem Barim rozmawiał 8) :wink:
-
My będziemy z Dragulcem :lol: w katalogu internetowym mamy numer 670. Czy ktoś dostał już może 'papierowe' potwierdzenie, bo my czekamy i czekamy... :-?
-
Po swoim pierwszym pełnym treningu Drago leży i śpi bez najmniejszego ruchu :lol: w końcu raz się porządnie zmęczył 8)
-
Czy dzisiaj trenujemy mimo ohydnej pogody? Bo jakoś moja mobilizacja do wychylania nosa z domu jest bliska zeru :roll:
-
Drodzy Zawodnicy Cavano, dzisiaj z Flaire przywiozłyśmy na nasz teren deskę, która będzie główną częścią huśtawki :lol: czyli nasza ostatnia brakująca przeszkoda jest coraz bardziej realna :D Flaire, DZIĘKI :lol: :lol:
-
Davie, dzięki, już jasne :wink: . A możemy jakieś większe szczególiki, jak biegi naszych? znam wyniki, ale takie ogólnie, co dobrze wyszło, nad czym trzeba pracować (np. za co były dyskalifikacje?). Wydaje mi się (przynajmniej z filmu tak wygląda), że takie bardzo dalekie prowadzenie nie dopinguje psa w 100% i pies troszkę wolniej biegnie. Ale i tak- jestem pod ogromnym wrażeniem w jakim stopniu przewodniczka panuje nad żywiołowym borderem :o wow! Szkoda, że filmików niezbyt wiele, ale nawet na tych krótkich podpatrzyłam parę tricków, które można ćwiczyć. No i z Dragulcem mogę w końcu sprawdzać trochę dalsze prowadzenie i więcej tricków. Jakby ktoś miał jeszcze filmiki i mógłby je gdzieś wrzucić, byłoby extra 8)
-
Ja mam pytanko, jak to się stało, że tylko po dwa pieski mieliśmy w indywidualnym M i S? Wielka szkoda.... :( I mam taką refleksję po tych kilku filmikach- jestem pod wrażeniem prowadzenia psa 'na odległość'. Czy przewodnicy krzyczeli głośno do psów nazwy przeszkód, czy psy reagowały tak idealnie na ruch ciała? Szczególnie mi się podobał filmik z pokaźnych rozmiarów panią i jej borderem- rewelka :lol:
-
Ja jutro nie mogę o 13. Do której ten skład? jak do 17 to wtedy na jakąś 16.15 byśmy mogły się tam pojawić. Linki do mocowania mam (samochód jest zarejestrowany jako ciężarówka 8) ) Ja będę jechała od siebie, czyli mogę Ciebie zgarnąć gdzieś z okolic Wilanowskiej/Niepodległości. Wtedy coś koło 15.45 byśmy się tam umówiły? Podaj, gdzie Ci wygodnie dojść, czyli skąd mam Ciebie zabrać?
-
Flaire, w końcu mam wolne jutro a nie w piątek. Jedziemy po dechę? Jak tak, daj mi dokładny adresik i dla mnie najlepiej o poranku tam się pojawić.
-
Przy okazji, nie zaplątało się komuś w aparacie zdjęcie małego czerwonego bullika? 8)
-
a jaki tłum miniusiów- całe 3 8) będzie ostra walka :lol:
-
taki mieliśmy zamiar, ale jak już podjęłam decyzję, że nie jadę z Barim, to się okazało, że przyjmowali jeszcze zapisy do Częstochowy na 17 października na Grand Prix terierów typu bull, no i do tego Anglik sędziuje, no więc się skusiłam i zgłosiłam jaszczura :oops: Ale Cavano będzie licznie reprezentowane, no i pewnie jak zwykle ciasto przywiozą dziewczyny, więc doping będzie :lol: 8) No i czekam na pełną relację i masę zdjęć :D
-
My niestety opuścimy zawody :( a szkoda, bo w Laskach wygraliśmy nasz pierwszy medal :) Niestety Bari złapał jakiegoś syfa, bo organizm osłabiony po babesziozie i odpoczywa sobie w domu w ciepełku zamiast trenować. Ale za wszystkich będziemy trzymać mocno kciuki :lol: 8)
-
Szczeniąt jest zawsze, a baby może być od tego roku organizowana tylko na klubówkach (z tego co pamiętam). A Frida wcale nie jest obojętna awansom Dragulca, powiedziałabym wręcz, że pozycje to takie mało jak dama przyjmuje na jego widok :oops: