Jump to content
Dogomania

Sajko

Members
  • Posts

    2101
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sajko

  1. Witamy naszego szelciaczka :lol: Jumping to konkurencja, w której nie ma żadnych przeszkód strefowych, czyli kładki, huśtawki i palisady. Czyli są tylko hopki, tunele, koło i slalom i koniec :D Open to wszystkie przeszkody. 'Przebieg na kategorię' to przebieg, w którym mozna zebrać punkty niezbędne do przejścia do wyższej klasy. Każdy piesek zaczynając ma A1 (na niektórych zawodach organizowane jest A0- czyli dla piesków zupełnie początkujących) a najwyższa klasa to A3. Mokka, jestem z Ciebie dumna tak, że chyba Moni uszka ze szczęścia ukręcę 8) Nic sie nie martw, w przyszłym roku mam zamiar do Was dołączyć, i to jeszcze w tej samej klasie startować :lol: Jakbym ostatnio miała za mało przejść z Barim, od 2 dni nic nie chce znowu jesć poza jabłkami i marchweką, a na ciele zaraz za łopatlą pojawiła się gigantyczna gula, zupełnie nie wiem od czego :-? ech, ale zabawa...
  2. GADAJ!!!! :evil:
  3. Bo się kulturalnie i na całego rozchorowałam :( a jakieś wyniki wrzucisz?
  4. Tak, może i wiele bulli śpi w łóżku, ale żaden z nich nie gryzie własnych właścicieli :x Więc od podstaw- wylatuje z łóżka, je po Was, musicie nauczyć go, że zabieracie mu zabawki, jedzeni i wszystko, co Wam się podoba, możecie zawsze wejść na jego posłanie i sobie tam posiedzieć bez żadnych problemów ze strony psa. Jak sprawy zaszły tak daleko, to również jak Jedi proponuję na stałe trzymanie go w obroży zaciskowej (niekoniecznie kolczata), aby jednym ruchem móc go do opamiętania przywołać. Co do gryzienia w zabawie- sami znacie Waszego psa i powinniście wiedzieć, co będzie na niego działało. Mój cane corso dostawał leciutkiego! klapa w bok pysk (ledwie muśnięcie, ale połączone z wyraźnym NIE), bullek nigdy nie dostaje i nie dostawał, wystarczy przerwać zabawę i powiedzieć nie, i on wiedział, co przeskrobał (teraz tego problemu wcale nie ma). I radzę zapoznać się z książką Okiem Psa, lub jakąkolwiek inną. Psy 'nieuleczalnie agresywne' to malusieńki promil w psiej populacji, reszta to po prostu psy niewychowane.
  5. Po pierwsze, to należy zacząć od uzdrowienia sytuacji w domu i ustalenia hierarchii, bo z tego obrazka wynika, że pies rządzi :evil: Najważniejsze, wylatuje z łóżka, to Wasze miejsce a nie jego. Po drugie, nie pozwalacie mu na gryzienie w zabawie (tego nie pojmuję, mocno gryzł a Wy to tolerowaliście???), po trzecie zupełne podstawy- Wy pierwsi idziiecie przez drzwi, pierwsi zjadacie posiłki, generalnie WY rządzicie. Jak odzyskacie władzę w domu, wtedy można zacząć sprawdzać, czy piesio to dominant, czy tylko miał problemy z wychowaniem. Przy okazji, jaki to piesek i na jakie szkolenia chodzicie?
  6. Tak jak pisze Flaire, na Bariku znalazłam tylko 1 kleszcza :evil: no i załatwił mi misia :cry: teraz jest zaleczony, ale słabszy niż był przedtem, w kondycji dalekiej od dobrej, ale jednocześnie nie mam serca go zmuszać do wysiłku nadmiernego. Problem z babeszjozą podstawowy, to to, że tylko się ją zalecza, pies jest osłabiony już do końca życia. Mój Barik normalnie przy temperaturze -10C pływał w jeziorze i nic mu nie było, teraz złapał grypę z niczego :-? dlatego jak cokolwiek Was zaniepokoi, szorujcie do lekarza na badania krwi....
  7. Psycho, nie tylko temperaturkę, jak tylko będzie trochę osowiały, albo nie będzie chciał jeść, jeśli normalnie je, lećcie do weta. Badanie krwi jest proste i od razu daje jasność. I tak przez kilka najbliższych dni :-? trzymam za Was kciuki, bo Barika odratowywałam w kwietniu :(
  8. Flaire, ok, to zróbcie konstrukcję, a przycięcie dechy i złożenie całości zostawię mojemu tacie 8) I mam jeszcze pytanko (bo coś mi priv nie chodzi), co z Twoją, a właściwie Misiną stronkę, i przy okazji z lekką pomocą w mojej, z tym pięknym angielskim? :)
  9. Fair, jeśli możesz i jesteś w stanie, czy mogłabym prosić o opis objawów jakie były u Twojej suczki? Mój cane corso jest po babeszjozie i niestety przez to ma podwyższone ryzyko choroby nerek, a po lekturze książek nadal nie czuję się oświecona, na jakie objawy mam reagować :-?
  10. Ja nie odpowiem, bo nie wiem. Ale wczoraj byliśmy u pana doktora, i mam małemu jeszcze ze 2 miesiące odpuścić treningi :( małemu stawy się teraz wykształacają, a przy jego wadze (wczoraj ważył 15.8kg :o - moja mama śmieje się, że jak tak dalej pójdzie, to ten rudy garniaczek na szwach mu pęknie :wink: ) nie może ich jeszcze przeciążać. Pan doktor nawet coś o ograniczaniu ruchu bredził, ale później spojrzał na jaszczura, który w międzyczasie zwiedził salę operacyjną, gabinet, pakował mu się na kolana i poszedł, zdrajca, mizdrzyć się do pani pielęgniarki, i sam się z własnych słów uśmiał :D Mokka, popchnij proszę na priv konto, to wyslę kaskę za treningi Flaire, czy mogłabyś mi mailem podesłać projekt huśtawki? Mój tata na niego spojrzy, weźmie co mu potrzeba i skończy ją montować w któryś weekend 8)
  11. Mój jamnior całe swoje życie nie zwracał uwagi na ludzi, tym bardziej więc na to, kto na kogo wrzeszczy 8) ale jak uderzył mu 14 roczek, mój ojciec coś z bratem głośniej rozmawiali, Dżeki podszedł do ojca, dziabnął go w kostkę, podszedł do brata, dziabnął go w palec i poszedł spać do swojego koszyka. Ze śmiechu mało cała rodzina nie zeszła :lol: a starusiowi nic nawet nikt nie powiedział, bo przecież pana emeryta się już inaczej traktowało. Z to Bari ma jeden niesamowity trick. Niezaprzeczalną alfą w stadzie jestem ja, ale ukochaną panią, która zawsze dokarmi, popieści i da buzi w kinola jest moja mama. Jak ojciec dla zabawy chce np. mamę połaskotać, Bari wpycha się między nich, staje na tylnych łapach i zasłania swoim ciałem mamę :o nie warczy, nie atakuje, nie broni nawet zębami, tylko tak stoi i zasłania. dodam tylko, że stojąc na tylnych łapach łeb Bariego jest na wysokości 170cm, widok niesamowity 8) A Dragulec- jego wewnętrzne szczęście życiowe pozwala mu ignorować jakiekolwiek awantury :cool3:
  12. Sajko

    zdrowie maluszkow

    Powtórzę, nie lubię imion ludzkich dla psów, bo pies pozostaje psem. Jest tyle ładnych imion, że nie musi się nazywać Ania, Basia, Kasia bądź jakiekolwiek inne. Tak czy inaczej, czekam na fotki rudzielca 8)
  13. Sajko

    zdrowie maluszkow

    Dlaczego ludzkie imię??? Naprawde nie jest miło, jak ktoś woła po ulicy za swoim pieskiem 'Ania do nogi'.... A oprócz tego gratuluję i czekam na jakieś fotki bullika w najlepszym kolorze:)
  14. A ja w pełni rozumiem, że chce się przebywać i trenować z ludźmi podobnie myślącymi! Ja lubię rywalizację, dlatego trenuję w klubie. Ale w pełni rozumiem ludzi, którzy jej nie lubią i wolą trenować z ludźmi podzielającymi ich pasje! Gram w siatkówkę plażową zupełnie rekreacyjnie, i wolę grać z ludźmi grającymi z tym samym podejściem co ja (mimo, że co nie co umiem, czyli nie jestem najgorsza dlatego tak twierdzę). W tym nie lubię rywalizacji, bo nie po to w to gram. I nie grywam z ludźmi, którzy traktują siatkę bardzo poważnie. Ale moim konikiem jest snowboard, i jazda z ludźmi którzy jeżdżą po to, żeby tylko zjechać z górki po prostu mnie męczy. I to na tyle, myślę, że w tej dyskusji już wszystko powiedzane.
  15. Flaire, o zaglądanie to mi na Cavano Dream Team chodziło;) Aga, TY??? Czekam na te wyliczenia, ile co komu wiszę, Flaire za obóz a zła Mokka miała mi napisać do kiedy mam zapłacone:/
  16. Flaire, 'agility trials' były moje w cudzysłowiu;) po prostu chodziło mi o samo spotkanie, a nie jak się ono nazywa. Beata, i właśnie o tym piszę- jak będziemy mieli 10000 zawodników, to będą grupy wyczynowe, startujące w zawodach i pchające postęp dyscypliny, ale będzie też większość, którzy będą chcieli miło weekend z psem spędzić i pobiegać. Zakla, to nie jest tak, że po 10 treningach każdy pies może startować w zawodach. Moje pierwsze 10 treningów w życiu odbyłam w Forcie (pozdrowienia dla Iwony:) to przez nią zaraziłam się agility), ale Bari to i po 20 się nie nadawał na zawody. On potrzebował więcej czasu i tyle. Zresztą slalomu do tej pory ta główka nie kapuje:/ A z Drago po 5-tym treningu śmiało poszłabym na zawody dla początkujących i nie bylibyśmy bez szans:) Każdy pies ma swój własny moment, w którym główka 'zaskakuje' na czym ten sport polega.
  17. To ja się może nieśmiało wtrącę z rana, mimo że Dogo coś szwankuje (dlatego nie będzie ikonek, bo ich nie widzę;) A ja w pełni rozumiem Flaire. I jak dla mnie, nadejdzie taki dzień w Polsce, że agility będzie trenować 10000 osób. Wtedy stanie się to, co opisuje Flaire, czyli 90% z tych osób będzie przychodziło na treningi dla przyjemności nie myśląc nawet o zawodach. Różnica jest taka, że w Polsce trenuje bardzo mało osób. W Stanach jest tak jak pisze Flaire. Czyli jest grupa zawodników, którzy trenują 'zawodowo', jeżdżą na zawody, i to oni są motorem rozwoju dyscyliny. Ale 95% trenujących agility to panie w średnim wieku, które z psami wszelkiej maści i pokroju idą w niedzielne popołudnie do parku, gdzie spotykają się z podobnymi paniami, i coś tam skaczą, poprawiają się, ale oprócz tego mają wielki piknik i przyjemne spędzenie czasu. Nawet jak się spotykają na 'agility trial' z paniami z sąsiedniego parku, to często nawet nie ma rywalizacji, miejsc, zwycięzców, tylko wspólne popołudnie w parku. Wydaje mi się, że w Polsce przez małą popularność dyscypliny brakuje takich miłośników jak Flaire, którzy chętnie pokibicują na zawodach 'zawodnikom', ale sami wolą biegać sobie z psem i nigdy się nie pokazać na zawodach. Pozdrawiam wszystkich
  18. Flaire, :bigcry: mam jednak nadzieję, żę będzisz zaglądać tu do nas, no i opowiesz nam jak Wam idzie z Misią w nowym miejscu :D P.S. a będzie jakieś farewell party?
  19. No dobra, na razie nie oglądajcie, bo przekroczyłam limit tranfseru :-? ale za to biorę się za poprawianie całej stronki i potrzeowałam ściągnąć pliki 8)
  20. Dla tych, co niedowiarkami byli- zaczęłam poprawiać naszą stronkę :lol: jak zajrzycie w zawody, to obejrzycie całkiem nową część :D a niedługo kolejne zmiany 8)
  21. Wow :o to 5 suczek jest zgłoszonych mini??? Torpi z Poznania, Alicja z Kia, Jenny ze Szczecina, może Kasia? A piąta??? może w szczeniakach ta malutka z El Cornijal. Ale tłum :lol: 8) My mamy numer 1771 8)
  22. Może mam mylne wrażenie, ale wydaje mi się, że znacznie spadła liczba ogłoszeń typu 'rasowe bulle bez rodowodu sprzedam'. Coraz mniej takich też pseudo-bulli wydaje się być na ulicach. W tym kierunku moda wyraźnie przerzuciła się na asty i pity. :-?
  23. To ja wyjaśnię, nie byłam świadoma akcji z przydomkiem, konkurencji pewnie nie będziemy mieli, więc przeżyję 8) do tego jeszcze nie wiem, czy pojedziemy z Dragulcem, ale osobiście będę tam na pewno :lol: Tufi, oczywiście będziesz?
  24. Chciałam tylko poinformować, że należę do osób, które zgłosiły bullika a do tego jeszcze dzisiaj dostaliśmy potwierdzenie o przyjęciu nas na wystawę :lol:
  25. Mam tę książkę, a ten światły fragment mi umknął :o No to ja idę się załamać, nie dość że nieinteligentna w większości, to jeszcze rozumek w wersji mini :bigcool:
×
×
  • Create New...