Jump to content
Dogomania

Sajko

Members
  • Posts

    2101
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sajko

  1. Sajko

    Puchar Ras 2008

    [FONT=Times New Roman][SIZE=3]To może kilka słów dłużej, bo utknęłam na konferencji telefonicznej.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Sama droga długa, najpierw w czwartek wieczorem po pracy do Cieszyna, tam nocowałyśmy, i z rana do Szolnok. Dojechałyśmy kilka minut po drugiej. Niestety na samym miejscu nie było oznaczeń, więc dłuższą chwilę krążyłyśmy po najbliższej okolicy (dziękujemy Magdzie Sagowej za telefoniczną pomoc i drogowe wskazówki[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman]). Dojechałyśmy, zarejestrowałyśmy się (niestety nie było oznaczeń sekretariatu żadnych) i zaczęły się problemy z domkiem, mimo, że dostałyśmy do niego klucze… Rozwiązanie ich zajęło jakieś 40min, w efekcie zmieniłyśmy domek, i właściwie tylko na lepsze nam to wyszło[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] miałyśmy 2 pokoje 3 os na naszą trójkę, więc spokojnie z Mokką i naszym stadem zajęłyśmy jeden pokój, a Marysia z Uną drugi. Domki jak domki, ok. były, ale za to miały na miejscu kibelek i prysznic z ciepłą wodą (cały czas), a do tego 50m od ringów, więc lokalizacja idealna.[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Programu całego nie pamiętam, tylko medium pamiętam. W piątek mieliśmy jumping open, dla psów bez pary lub teamu. Biegaliśmy tu z Milo, i byliśmy jedyną parą, która dostała dyskwalifikację. Oszołom wystartował za wcześnie i pogubiliśmy się dalej na torze, bo byłam w stosunku do niego za bardzo spóźniona. Oprócz tego było team agility. Niestety tutaj przynieśliśmy wstyd sobie i pociągnęliśmy Mokkę w dół, zbierając i z grubym i z bezą dyskwalifikacje. Oprócz tego biegaliśmy jumping do par, ja tylko z Bezą (mimo, że nasza para nie dojechała, ale treningowo warto było). I udało nam się na czysto[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] A piątek zakończyłyśmy wyjazdem ‘na miasto’ w poszukiwaniu wyżywienia i zakończyłyśmy na pizzy, bo nic innego nie znalazłyśmy;)[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]W sobotę mieliśmy 3 biegi, tak wyszło, że medium zaczęło o 9.30 i do 13 już wszystko mieliśmy zakończone. Najpierw był jumping do teamów, na ringu malutkim, z okropnym podłożem (dużo błota) a do tego z nieregulaminowymi przeszkodami. Z Bezą pobiegłyśmy na czysto, bardzo byłam z tego biegu zadowolona, bo zajęłyśmy 5te miejsce na 52 startujące psy. Gruby też bardzo ładnie biegał, ale niestety na błocie rozjechały mu się łapki przy odskoku na jedną hopkę i zrzucił ją (a właściwie upadł na tyczkę), i wylądował na boku. Ale biegał ładnie, więc byłam zadowolona. Niestety tak się zrobiło organizacyjnie, że nie zdążyłyśmy się zapoznać z torem jumpingu indywidualnego, tyle co postałam obok i zapamiętałam kolejność przeszkód. Najpierw Beza- szło nam bardzo ładnie, ale niestety próbowałam zmiany, której Beza nie robi dobrze, więc zakończyło się skoczeniem hopki pod prąd. Dla Drago przerwa pomiędzy biegami była za krótka, był jeszcze zmęczony, więc wywróciliśmy się na tym, co normalnie Gruby robi idealnie, poszedł na złą hopkę i dis. Milo byłam gotowa rozstrzelać, bo zachowywał się poniżej nawet jego poziomu, też mieliśmy detkę, i tak do końca nie wiem jak to się stało (bo normalnie ładnie na ciało reaguje). Więc jumping indywidualny zakończyłam z trzema dyskwalifikacjami:/. Zanim skończyłam tu biegać okazało się, że na następnym torze już jest rozgrywane agility do par, znowu nie miałam czasu się zapoznać. Więc zrobiono przerwę w środku konkurencji, ze 20min, później zapoznała się reszta, później wystartowali wszyscy z początku listy startowej, którzy wcześniej byli na innych torach. Złapałyśmy z Bezą dis, ale przynajmniej wszystkie strefy zaliczone z klasą[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] Jak już napisałam, efekt był taki, że S i L było w środku startów, jak M już skończyło. Pojechałyśmy do miasta, a po południu zostało już tylko mi do pobiegnięcia agility open (ci bez teamów lub pary) z Milo. Po 3ciej hopce Milo wyrwał w długą do osłów stojących w zagrodzie jakieś 10m od ringu, co prawda zawrócił po moim wrzasku, ale wybiegł kawałek pod taśmą, więc dostaliśmy dis… Nie mogę zacytować własnych myśli w temacie, bo bana dostanę za słownictwo. Jak tylko skończyliśmy w środku finału par zrobiło się oberwanie chmury, więc poszliśmy z Milo na spacer po okolicznym wale (bo w strugach deszczu to tylko może spacerować oszołom i jego pilnowacz…). [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Wieczorkiem była wspólna kolacja z bardzo dobrym jedzeniem (gołąbki były palce lizać[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman], rozdanie nagród za teamy i pary. W tym roku po raz pierwszy widziałam reprezentację Rosji i generalnie wymiotli dużo. W teamach byli 1 i 3, w parach też na pudle. Później jako przedstawiciele Polski zaprosiliśmy wszystkich na puchar ras 2009 w Polsce, rozdaliśmy ulotki, itp. A później przyszedł czas na tombolę, do której numerki dostaliśmy wcześniej w czasie biegów. Nawet miałam szczęście i dostałam 1,5kg karmy[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman]. W ramach tomboli rozlosowane też zostały darmowe zgłoszenia na puchar ras 2009 i fajnie się ułożyło, bo wygrały je: Rosjanka, Słowenka i Węgierka. Po kolacji i tomboli grzecznie poszłyśmy siusiu, żarcie (dla psów) i spać[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman]. [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]W niedzielę po oszałamiających wynikach z soboty dla mnie i moich burków zostało tylko agility indywidualne. Najpierw Beza na czysto, ale w takim sobie czasie (strefy robiłyśmy ćwiczebnie bardzo dokładne). Drago zgodnie z przewidywaniami dis (na starcie po prostej 2 hopki i kładka, ale przed kładką trzeba było skręcić pod kątem 90stopni do tunelu, a cudów nie ma, żeby gruby przed strefówką się zawahał;) więc dis[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] Z Milo myślałam, że nic z tego nie będzie, bo tak się ułożyło, że biegiem leciałam po niego do domku i biegiem z nim wracałam, jak Mokka kończyła bieg z Aresem, więc nie miałam sekundy na jakiekolwiek skupienie go. Oczywiście wystartował za wcześnie, ale jak krzyknęłam tunel, to nie dość, że wbiegł w tunel, to jeszcze w dobrą dziurę… oczywiście nie było strefy na kładce i jeszcze zrzutka po drodze, ale bardzo ładnie biegał i w super czasie, więc byłam bardzo zadowolona.[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ponieważ 2 psy nam się skontuzjowały, a droga do domu daleka jak na jednego kierowcę, co w poniedziałek na 8 rano musiał być w pracy, poszliśmy jeszcze na spacer na wały, a później ruszyłyśmy do domu (nie zostaliśmy na finałach narodów niestety). Po 10 godzinach drogi w końcu dojechałyśmy do Warszawy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Generalnie wyjazd bardzo sympatyczny, zawody extra, dużo świetnych psów było, w tym super szybkie ruskie szelciaki, fajne emerytowane wyżły które w parach były na pudle bo biegały na czysto. Warto było zobaczyć różne techniki pracy z psem, popodziwiać wyszkolenie. Ciekawym doświadczeniem było też zobaczenie bardzo wielu egzotycznych ras na torze. Najbardziej do serca przypadły mi pumi, które super biegały. No i chorwaty, ale to już od dawna;)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Chciałam podziękować też bardzo bardzo gorąco ekipie bydgoskiej, z którą bardzo miło czas spędzałyśmy. I za filmik, który mam nadzieję jakoś wydobyć od pana małżonka ekipy bydgoskiej;) [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Cóż zostaje napisać- mamy przemyślenia organizacyjne, którymi podzielimy się z Fortowcami żeby jeszcze usprawnić puchar. I do zobaczenia za rok w Kozienicach[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][/SIZE]
  2. Sajko

    Puchar Ras 2008

    B52;) a generalnie było fajnie:cool3:
  3. Sajko

    Puchar Ras 2008

    [quote name='PATIszon']inny rodzaj disa to jak pies spierniczy z toru[/quote] Milo dostał dis za wycieczkę do zagrody obok- pooglądać osiołki:angryy: ale jak Mokka będzie miała chwilę to wstawi fotki takie, że padną Ci co znają Milo i jego charakter:evil_lol:
  4. Sajko

    Puchar Ras 2008

    To ja króciutko. My wróciliśma, sukcesów oszałamiających nie mieliśmy, w jednym biegu z Bezą 5te miejsce na 52 startujące psy, więc wynik ok:razz: a oprócz tego moje wspomnienia to głównie- droooooga...., deszcz, ulewa, deszcz, błoto, deszcz, parno jak w parowozie, błoto, błoto... niestety ekipa warszawska z dodatkiem poznańskim nie została na finały i finały narodów, bo 2 psy nam lekkie kontuzje złapały, a droga do domu była daleka a w pracy od 8 rano dzisiaj znowu...:-( napiszę dłużej wieczorkiem jak nikt przez ramię mi patrzył nie będzie...:cool1:
  5. dzięki za grubego mego:multi: jest śliczny:multi:
  6. Zaczynam podejrzewać, że Ty tak specjalnie:diabloti:
  7. FikuMiku, jak za xero tyle zdjęć można dostać, to ja Ci pana Tadeusza następnym razem odbiję:multi:
  8. Dobrze Ci idzie, dobrze, trochę dalej w te M open prosimy zejść:razz:
  9. [quote name='dorotak']Dodatkowo dużo czasu zaoszczędzilibyśmy nie pozwalając biegać drugiego toru openowego parom, które w pierwszym miały detki (był już taki precedens i jakoś nie spotkał się z życzliwym przyjęciem :diabloti:, mimo że na pewno zaoszczędził sporo czasu :evil_lol:).[/quote] do tej pory czekam na zwrot moich 20zł:diabloti: [quote]To ja jeszcze zahaczę o "ceremonię końcową"... Muszę powiedzieć, że czułam się dziwnie, jak na koniec pan sędzia postanowił powiedzieć parę słów, parę słów na zakończenie chciał wygłosić p. Salamon, podziękowania chciała złożyć Magda a wokół... zostało jakieś 10 osób... :roll: Ja rozumiem, że wszyscy myśleli chyba tylko o wyjeździe do domu, ale... Po prostu wyszło niegrzecznie. Każdy zgarnął swoją nagrodę, zrobił zdjęcia i już go nie było. :shake: Naprawdę te 10 minut nikogo by nie zbawiło...[/quote] Niestety tak wyszło, mi się wydawało, że ponieważ były cząstkowe nagrody, a pan S. jakoś nie rzucił mi się w oczy w trakcie zawodów, tak jak zawsze to robi, to nie spodziewałam się przemowy:-( no i wyszło jak ostatnie buraki... Magda, ja ten dodatkowy regulamin dostałam na maila jak mi zakomunikowano, że obowiązuje już 3 miesiące, tylko nikt go nie widział...
  10. Magda, to dla Ciebie za zawody [img]http://manu.dogomania.pl/emot/bukiet.gif[/img] i nie denerwuj się tym, co sobie piszemy:p
  11. Jak napisałam, mnie jakoś sprawa nie dotyczy, bo ani Gruby ani Monia ani Ares cieczki mieć nie będą (chyba że Monia nas zakoczy po 9 latach bez macicy:cool1:), ale zgodnie z dodatkowym regulaminem, suki z cieczką mogą startować, tylko muszą być trzymane z dala od innych psów, a przewodnik ma obowiązek zgłosić ten fakt organizatorowi. To jest w akapicie 5;) A w pierwszym akapicie tego dokumentu jest o tym materiale dla suk z cieczką (w zdaniu zaczynającym się od myśli o 2 stacjonatach na rozgrzewkę, a kończy się materiałem dla suk z cieczką). I jak zawsze przewodniczący powtarza, jak chcemy zmienić te zapisy regulaminu, to trzeba zaproponować zmiany i przekazać do podkomisji:p (a na tych zawodach suki z cieczką nie stanowiły żadnego problemu, bo tylko Ness miała cieczkę. Do tego i tak startuje stojąc a nie siedząc;)). Nie mówiąc o tym, że teren był wielki i przez to wygodny.
  12. Magda, to nie było do Ciebie, a z przymrużeniem oka do Laluny o własnym kocyku. Przecież zawody były super i mnie się bardzo podobały:cool3: (a z racji biegania z psem i kastratami jakoś temat cieczek jest poza mną:p). Pozdrawiam i nie denerwuj się, to nie do Ciebie;) p.s. Dodatkowe Przepisy ZKwP do Regulaminu Agility FCI, akapit 1 i 5 zmieniając cytowane przez Ciebie przepisy;) (teraz już znam ten dodatek, bo jakby z przewodniczącym miałam długie dyskusje nad tym dokuementem:evil_lol:)
  13. Ja tylko w kwestii formalnej, wedug regulaminu organizator musi zapewnić 'cieczka-kocyk' więc nikt go nie musi posiadać;) co do wywoływania- ja bulla też wyjmuję na sekundę przed startem, bo inaczej jego wyrywna osobowość by się już zmęczyła przed biegiem. Ale wystarczyło, że pomachałam łapą do Magdy i mimo, że mnie nie widziała z psem na 5 zawodników w przód przy sekretariacie- nie było problemu. Plus mam takie jedno przemyślenie- jak są zawody halowe, to jakoś wszyscy stoimy i czekamy na wejście w niedużym w sumie korytarzyku, więc pewnie się da, tylko trzeba się przyzwyczaić:p
  14. A w ramach tego wątku trochę oderwanego od zawodów w Bydgoszczy, w obręb ringu odznaczonego taśmą nie wnosimy żadnych zabawek i jedzenia. Oczywiście dotyczy się to psów biegających w open. Na wielu zawodach u wielu sędziów za przekroczenie magicznej linii wejścia na ring z zabawką albo smakołykiem oznacza automatyczną dyskwalifikację. I całe szczęście, że moje psy nie węszą, ale niby nikt gubi smakołyków, a jakoś psy je znajdują ( w tym bull, dobrze, że po drodze na start, choć już w obrębie ringu). Ja jestem za całkowitym zakazem posiadania przy sobie smakołyków w ringu startowym. Można je zostawić w saszetce za ringiem za linią mety.
  15. My też bardzo bardzo bardzo dziękujemy za zawody, a ilość sznurków do ciągania przyprawiła moich chłopaków o zawrót głowy i doprowadziła do ekstazy:evil_lol: zawody super, atmosfera super, tory super. No i sędzia- rewelacyjnie sympatyczny pan, zapraszajmy takich fajnych częściej, tym bardziej, że pan był fanem bulla na torze, więc tak jakby- był rewelacyjny (nawet sugerował, żeby w logo klubu zamiast bordera był piękny bull:lol:), więc sędzia był dla nas boski:loveu: Bardzo mi się podobał rygor stawiania się na starcie, i mam nadzieję, że zwyczaje będą kontynuowane. Ja jestem mega szczęśliwa z drugiej łapy bulla do A3:multi: i drugiej łapy Aresa do A2:multi: i z openowych wyników, gdzie Ares był 2gi w sobotę a Monia 3cia w niedzielę:razz: No i chciałam pogratulować Robertowi od Antiego, w niedzielę był absolutnie bezkonkurencyjny!!! Czekamy na następne bydgoskie zawody z dużą niecierpliwością:p
  16. A czy widziałaś, że Mokka napisała- nieoficjalnie się mówi, i nie zauważyłaś, że kalendarz, który prowadzi Laluna, to oficjalnie potwierdzone i ogłoszone przez organizatorów imprezy? A reagując tak jak reagujesz- efekt będzie taki że nikt nic wcześniej nie powie/ zasugeruje i tyle. Plus zawsze jest taka opcja, jak w miły i kulturalny sposób spytać, dlaczego nie ma tego w kalendarzu. Nie mówiąc o tym, że Laluna nie jest przywiązana do dogomanii i może być na zasłużonym tygodniowym urlopie.
  17. [quote name='Mudik']Oj LALUNA chyba dawno nie aktualizowała go,:mad::mad::mad::mad:no ładnie to po jaki kij to tam wisi przyklejone ,jak nie ma aktualnych danych na temat zawodów tam.[/quote] A może najpierw warto się dowiedzieć o co chodzi zamiast być niemiłym?
  18. Wendka, dzięki bardzo za piękne foty całej mojej trójcy, wszyscy dają Ci wielkiego buziaka a gruby uśmiecha się od ucha do ucha:loveu:
  19. Chciałam bardzo podziękować za fotki całej mojej bandy:) Przyznaję się również, że wstawiłam fotki w niezmienionej formie, ale w zmniejszonym rozmiarze na moją stronkę- [URL="http://www.bulldom.com"]www.bulldom.com[/URL]. Dzięki Kara, Ola, Paulina i Marysia [img]http://manu.dogomania.pl/emot/bukiet.gif[/img] [SIZE=1]p.s. oczywiście jeśli ktoś jest przeciwny, albo chce na przykład i na samym zdjęciu powiększyć podpis, poproszę o info i zaraz poprawiam.[/SIZE]
  20. Laluna, dzięki, o lokatowej pozycji pamiętam;)
  21. Tak tak, bull to Drago czyli IntCh Seayess Hot Love Margins:cool3: a jak mówisz o średnim czarnym kundelku biegającym w medium, to ja dziś z nim śmigałam:cool1: Dziękujemy za zawody i za sprężenie i skończenie o extra porze:multi: no i od mojej kolorowej ekipy dziękuję za 9 pucharów, fajne różne gadżety od sponsorów oraz pełną rozmiarówkę koszulek sponsora :evil_lol: (mam XS, S, M, L i XXL:evil_lol:) torki kilerskie, nawet jak kończyliśmy z jako takim sukcesem to nie jestem zadowolona ze stylu... ale i tak będę się chwalić, że z moim bullostwem pobiegliśmy na czysto torek agility sędziny z Mistrzost Świata:multi: (punkty za czas przemilczę;)) i zajęliśmy 3cie miejsce:multi: p.s. od ilu sędziów trzeba mieć wpisy w A2 do A3?
  22. I przestań proszę pisać z włączonym boldem... na litwie biega fenomenalny gryfonik i jest mega wymiataczem...
  23. My również dziękujemy za bardzo fajne zawody a oddziałowi Radom za taką otwartość i wspieranie agility:) No i Fortowi oczywiście, za kolejny bardzo sympatyczny weekend:) Z zabawnych akcentów weekendu to na pewno nasz luks ośrodek, zastanawiałam się czy to późny gomułka czy już wczesny gierek:evil_lol: no i 'łazienkowanie' przy otwartych drzwiach z racji braku oświetlenia nie zdarza się często:evil_lol: Chciałam tylko pożalić się, że nie było oddzielnych nagródek, medalików czy drobiazgów za agility i jumping w open... w niedzielę byłby to piękny widok po jumpingu- sajko x 3:sweetCyb::bigcool::ylsuper::knajpa:. I nie możemy już się lipca doczekać:razz:
  24. Jak sprawdzałam drogę na viamichelin to mi narysował wielki niebieski fotoradar i ostrzeżenie, żeby na niego uważać;)
  25. I jeśli nie ma agility open, w jaki sposób będzie liczona klasyfikacja końcowa?
×
×
  • Create New...