-
Posts
1930 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agacia
-
Ja albo pakuje do woreczkow starta marchewke z pietruszka i np 7 porcji wkladam do zamrazalnika i pozniej wrzucam do gotujacego sie mieska z ryzem albo na swiezo gotuje i kroje w plasterki
-
Azja dostaje na jedna porcje jedzonka 1 lub 2 marchewki i 1 pietruszke. Surowa marchewke tez lubi pochrupac i owoce ale tylko na spacerze i te ktore sama znajdzie lub zerwie z drzewa. Kolo mnie jest sad wiec jak gruszki dojrzeja sluza jako zabawki do rzucania i Azja jak dobiegnie do takiej gruszeczki to ja zjada 8) A co do kaszy to nie powinno sie jej dawac,bo rozpycha zoladek a pies ja slabo trawi,juz lepiej dawac makaron,chociaz jest tuczacy lub jeszcze lepiej ryz. Wlasciwie jedyne co zmienia sie w skladzie Azji posilkow to miesko,bo raz dostanie ozorki,raz serce a innym razem zoladki lub kurczaka 8) Ale teraz staram sie Azje przyzwyczaic do suchego,bo mama zaczyna prace ja koncze wakacje i na codzienne gotowanie zabraknie czasu. Na szczescie znalazlam jakis czas temu karme, ktora Azji smakuje i nie jest to pedigree 8)
-
Co do wystaw to sedziowie zdecydowanie lepiej oceniaja psa wystawianego w ringowce niz w zwyklej obrozy(a i takie sie niestety zdazaja).A te lancuszki to tak naprawde tez jest ringowka zrobiona z cienkiego zaciskowego lancuszka z doczepionym do konca kawalkiem linki (oczywiscie estetycznie wygladajacej z materialu "ringowkowego") Lancuszki te wedlug mnie sa lepsze,bo jak nie sa naciagniete to sie luzuja,a zwykla ringowka tak czy siak jest zaciagnieta na szyi psa. Pozatym tez dobrze jest wybierac ringowke w kolorze zblizonym do masci psa,wiec jesli Reina jest czarno-biala wybierz dla niej czarna ringowke 8) Chociaz mnie sie jeszcze bardzo podobaja na haszczaku niebieskie :wink:
-
Z Azja to jest tak,ze w domu czy w ogrodku zrobi wszystko,a ostatnio nauczyla sie turlac(Azja ma juz 7.5 roku,wiec nie jest prawda,ze starego psa nie da sie nauczyc). Na spacerach slucha sie w znaczeniu przychodzi jesli jej sie to oplaca. Ja ja spuszczam ze smyczy i jak nie ma nic ciekawego i sa same znajome psy to przychodzi,ale jak sie pojawi na horyzoncie jakis nieznany jej pies to czesto wybiera psa i ciezko ja odwolac. Na szczescie Azja nie nalezy do psiakow agresywnych i potrafi wyczuc z jakim psem moze sie przywitac,a jaki nie lubi jej i wtedy najczesciej sie wycofuje. Azja nie byla nigdy w psiej szkole i wszystko co potrafi ja ja nauczylam. Wydaje mi sie,ze z jej charakterem wygladaloby to w ten sposob,ze na szkoleniu wszystko pieknie by wykonywala,a na spacerach i tak by robila co by jej sie podobalo,no ale taka ta moja Azja juz jest 8)
-
Ja mialam dla Azji rozne obroze i zdecydowanie najlepsza jest ta z manmata. Z takich na dziurki Azja dosc latwo wyciagala glowe,a koczatka <ktora miala baaaaardzo krociotko) wplatywala jej sie w siersc i zostawal taki szary nalot. Mam w domku dwie polzaciskowe obrozki, jedna z manmata wlasnie i druga z rowerlandu,ale w tej z rowerlandu tasma jest gorszej jakosci,bo mi sie pruc zaczela i metalowe czesci zardzewialy. Manmata mam juz bardzo dlugi i jedyne co sie stalo to obroza sie zabrudzila,ale jak ja piore to odzyskuje swoje kolorki 8)
-
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
agacia replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
Byly tez koce z haszczakiem. Z tego typu co ma Agnieszka_ i teraz Runa tylko z innym obrazkiem,czyli glowa szaro-bialego haszczaka na niebieskim lub brazowym tle. Ja mam wlasnie w domu taki koc z glowa haszczaka 8) -
Widzialysmy dzisiaj na wystawie swietna przyczepe :D Zrobiona byla z polowy jakiegos samochodu(combi) z czesci z tylna kanapa i bagaznikiem. Kanapa byla rozdzielona z bagaznikiem kratka i jeszcze i kanapa i bagaznik byly rozdzielone na pol tak,ze wyszly z tego 4 boksy 8) Aga robila zdjecie temu wynalazku,ale nie wiem czy cos bedzie widac,bo to bylo robione z telefonu :wink:
-
Ja z racji bliskosci wybieram Sobótke 8)
-
A czy ponino zeszlorocznej afery zawody w Sobotce beda zaliczane do pucharowych?
-
Jak Azja byla mlodsza to czesto jej jedzenie tez ladowalo w koszu,a u nas w okolicy nawet kotow nie ma,a jesli sa to takie co caly czas w domu siedza :wink:
-
Azja ma w ogrodzie bude,w ktorej jak lezy na boku to lapy moze wyprostowac,ale wtedy dotykaja scianki. Na glebokosc jest mniej wiecej jak dlugosc psa. Jesli chcesz moge zmierzyc ta bude,bo jej wymiary sa mniej wiecej jak boksu w przyczepie.
-
Rozbrajasz mnie :) Wiesz ja wole tak na wszelki wypadek Ci napisac to,bo z Toba to nigdy nic nie wiadomo co wymyslisz :wink: Nie czytales nigdy o kotach w butelce? :evilbat:
-
Boksy w "naszej przyczepie sa mniej wiecej wielkosci Azji koca zlozonego na pol. Jak zmierze to Ci napisze,a na wysokosc to troszke nizej niz siedzaca Azja. Mysle,ze wielkosc boksu powinna byc taka,zeby psu nie bylo zbyt ciasno,ale tez niezbyt luzno.
-
Niestety musze kotka oddac :( Azja jest chyba niereformowalna. Jak jest w poblizu kotka to tylko czeka zeby na niego skoczyc i boje sie,ze ona zrobilaby mu krzywde. Jak mielismy krolika to przy nas zachowywala sie poprawnie,ale ktoregos razu udalo jej sie dostac do pokoju gdzie krolik biegal bez niczyjego nadzoru i zle sie to dla niego skonczylo :cry: Pozatym moi rodzice wlasnie stwierdzili,ze oni nie chca kota tak na zawsze :( Wiec czy znacie kogos kto chcialby ruda kotke?
-
Na szczescie szybszy nie masz racji 8) Azja juz zobaczyla,ze w domu jest jeszcze jakis zwierz oprocz niej. Oczywiscie Azja byla na smyczy jak jej pokazywalam kota,a kotek stal na stole.Na szczescie Ruda nalezy do tych prychajacych i dajacych po nosie,a nie do tych uciekajacych,a Azja takich kotow sie boi.Wachala mala z daleka i bala sie do niej podejsc na szczescie,ale i tak na razie jeszcze sa oddzielnie,bo inaczej kot nie mialby spokoju,a poki co zrobil sobie przerwe w jedzeniu i w koncu poszedl spac 8) Azje bedziemy stopniowo przyzwyczajac,ale na razie w obecnosci kota bedzie na smyczy(luznej). Jak Azja nie wykazuje na razi checi zjedzenia malej to jest dobrze,chociaz jak jej nie widzi jakos nie moze sobie w domu miejsca znalezc i juz nie chce siedziec w ogrodku :(
-
Na razie kotek mieszka u mnie w pokoju i Azja nawet nie wyczula jego obecnosci. Wogole kotka ktos zostawil w kartonie w miejscu gdzie moja mama ma jakies zajecia,wiec go wziela,zeby mu niby nowy dom znalezc, ale teraz cos mowi,ze moze kot zostanie tylko nie wiadomo jak z Azja bedzie. Naszego krolika nie zaakceptowala chociaz staralam sie ja przyzwyczaic i jej tlumaczylam,ze nie wolno go ruszac,ale niestety chyba to do niej nie dotarlo. A kotek jest jeszcze maly.Mysle,ze ma najwyzej 2 miesiace. Lobuz z niego straszny(juz musialam wyniesc dracene z pokoju,bo sie wspinal na nia,po czym wszystko ladowalo na ziemi) Czy koty kiedys spia?Bo ten od wczoraj prawie wcale nie spal i polowal w nocy na moje wlosy,wiec mam pod okiem piekne zarysowanie. Generalnie kotek jest lobuz jak na razie,ale mam nadzieje,ze szybko z tego wyrosnie,a tak wlasciwie to jest kotka. Umie juz na szczescie korzystac z kuwety i caly czas chce jesc i biegac po pokoju. Dzisiaj jak mama wroci zamierzamy kota przedstawic Azji,wiec pozniej napisze jak nam poszlo,a jak pojdzie zle to mamy juz znajomego chetnego z tej samej ulicy 8)
-
Znalazlam dzisiaj malego,rudego kotka,ale obawiam sie,ze Azja bedzie chciala go zjesc. Czy macie jakies doswiadczenie w przyzwyczajaniu starego psa do mlodego kotka? Bardzo chcialabym go zatrzymac,a jak Azja go nie zaakceptuje to niestety kotek pojdzie do znajomych.
-
Moja Azja zna kilka ASTow i sie z nimi swietnie dogaduje. Sa to zarowno psy jaki i suki,ale za to nie cierpi ONow,ale moze dlatego,ze ja tez za nimi nie przepadam :wink:
-
Azja miewa czasem takie cos,ale tylko wobec suczek. Pod tym wzgledem jest nieprzewidywalna i nigdy nie wiem jak na dana suke zareaguje,bo z jedna chce sie bawic,a do innych skacze z zebami. Ale ona nie robi tego z zazdrosci,ale ze zlosliwosci raczej. Ale wystarczy,ze jak tak zrobi zebym krzyknela "Azja spokoj" i sie uspokaja chociaz jeszcze przez chwile sie jezy. Na pewno musisz karcic ja za to.
-
Jak milo widziec,ze nie ja jedyna bede od przyszlego roku z weimarem startowac 8)
-
A moze ktos mialby ochote na jakis spacer nad Odra. Jeszcze pogoda sprzyja i jest dosc cieplo,wiec trzeba wykorzystac. Byleby nie w nastepny weekend,bo od rana do wieczora jestesmy na wystawie 8)
-
Ja wprawdzie nie na zawodach,ale dzisiaj tez sie wybieram z Azja na rower :D Jedziemy do parku poludniowego obejrzec nowego Chopina jakiego tam postawili :wink:
-
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
agacia replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
Maskotka ladna,tylko nie wiem dlaczego w opisie aukcji jest napisane,ze to york :roll: -
Jesli chodzi o psy mysliwskie to nie wiem czy u wszystkich,ale na pewno w 7grupie aby psiak dostal uprawnienia hodowlane musi miec dyplom z prob polowych lub konkursow. Pies 1 stopnia<najwyzszy> a suce wystarczy 3stopien. Wiem o tym,bo sie wyzlami tez interesuje. Moj drugi pies to bedzie weimarek i juz jest zamowiony 8)
-
Ja jeszcze tak napisze odnosnie zaufania. Moim zdaniem nie mozna miec 100% zaufania do zadnego psa,nie tylko haszczaka. Pies to jest zwierze,ktore ma jakis tam swoj rozum i instynkt,ktory moze zadzialac w kazdej chwili. Moi znajomi z klubu zaprzegowego maja suke husky,ktora nalezala do tych co nie uciekaja i sa posluszne. I tak bylo przez 5 lat,ze zawsze byla bez smyczy,czy to przy ulicy czy w lesie. A na zawodach w Dusznikach na spacerze pobiegla bo cos poczula i znalazla sie dopiero po tygodniu. Tak samo uwazam,ze nie powinno sie zadnego psa puszczac ze smyczy w poblizu ulic. Nigdy nie mozemy przewidziec czy akurat tym razem pies nie pogoni za kotem. Dla psow sa parki i laki,a nie osiedlowe trawniczki i chodniki.