Jump to content
Dogomania

agacia

Members
  • Posts

    1930
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agacia

  1. Azja od kwietnia ma w ogrodku bude i spi w niej prawie kazdej nocy. Tylko jak byly burze i padal bardzo mocny deszcz chciala spac w domu. Na pewno pies powinien miec na zewnatrz jakies miejsce gdzie moglby sie schronic przed wiatrem i opadami. Azja w ciagu dnia idzie do domu tylko jak mocno wieje lub pada. Nie wiem jak to bedzie w zimie,ale mysle,ze tak jak w lecie bedzie chciala spac w budzie. Twoj psiak raczej marznac nie bedzie,ale powinien miec jakies swoje bezpieczne miejsce w ktore bedzie mogl sie schowac wlasnie przed wiatrem lub opadami czy tez jeszcze innymi "duchami". Poza tym psy nie sa glupie,wiec jesli mu bedzie na dworze zle pewnie bedzie wolal siedziec w domu :wink:
  2. A,wiec z Azja to jest tak,ze przy ulicy oczywiscie mam ja na smyczy,ale w porze jej spacerow staram sie chodzic w takie miejsca,zebym mogla ja spokojnie spuscic bez smyczy. Azja nalezy do grupy haszczakow,ktore trzymaja sie wlasciciela i jest wzglednie posluszna(nie ucieka,ale nie zawsze daje sie zlapac) Jesli chodzi o ucieczki to nie zdazyly jej sie. Wprawdzie kiedys zapomnialam zamknac furtke od ogrodka i ona skorzystala z tego,ale poszla tylko do smietnika na koncu ulicy i sama wrocila po 5 minutach. Czasem na spacerze idzie gdzies w krzakach tak,ze ja jej nie widze,ale ona mnie widzi i jak powiem "masz" to sie ujawnia. Ale Azja z charakteru to nie jest prawdziwy haszczak,chociaz ma papiery :wink:
  3. Ula PKP pojedz 8)
  4. Wiekszosc z was zna Azje i wie co to za psisko i jak sie zachowuje widzac szelki czy na spacerach. A na zawodach(przynajmniej ze mna,bo z komarem roznie) ciagnie lepiej niz niejeden psiak,ktory normalnie ciagnie jak szalony i nie daje sie wyprzedzic. Jej bardzo udziela sie ten klimat i staje sie zupelnie inna Azja niz zwykle. Oczywiscie jak tylko dobiegnie do mety znow staje sie poczciwa Azja,ktora zwalnia gdy czuje napieta smycz :wink:
  5. W manmacie mozna kupic tez linke do skijouringu na 2 psy i ona ma juz w sobie amortyzator.Chyba 74zl kosztuje
  6. Autobus 502 z pl.Dominikanskiego tam dojezdza :lol:
  7. To Azja na spacerach ani na treningach tez nigdy nie ciagnie,a jak czuje,ze jej sie smycz napina to zwalnia :lol: A na zawodach chyba czuje o co chodzi,bo nie moge za nia nadazyc tak ciagnie.I chociaz nie mamy jakichs super wynikow(nie mam kondycji do biegania :wink: ) to czesto widze,ze jak mnie ktos wyprzedza to psiak biegnie ale linka jest luzna,a Azja ma cala trase mocno napieta linke.Jak na rowerze jade i obok jedzie kolezanka ze swoim psem to Azja nie daje mu sie wyprzedzac i tez ciagnie,a jak sama jest to biegnie obok roweru lub z przodu ale z luzna linka.
  8. Ja chodze z Azja nad Odre w troszke bardziej dzikie tereny niz Biskupin choc nie tak daleko od Biskupina i tam sie nawet czasem sarny trafiaja, ale jako,ze mieszkam na drugim koncu Wroclawia nie moge sobie pozwolic zbyt czesto na dalsze wypady.Chociaz planuje w sobote zrobic Azji przyjemnosc i tam pojechac 8) a co do lisow to u mnie za domem na polu sa lisie jamy i lisy czasem tez widujemy :wink:
  9. To tez zalezy od charakteru psa. Jedne beda gonic za wszelka cene inne po chwili sobie odpuszcza. Moja Azja na szczescie nalezy do tej drugiej grupy. Na polu gdzie z nia chodze dosc czesto nagle pojawia sie zajac i ona go oczywiscie goni,ale na koncu sciezki czy pola sobie odpuszcza i wraca,bo wie,ze i tak go nie dogoni. Pamietam jak kiedys na wiosne nagle pojawily sie 3 zajace i ona je gonila,a nagle kazdy pobiegl w inna strone i Azja stanela i nie wiedziala co sie stalo :lol: Swietnal wtedy mine miala :fadein:
  10. Moje wyprawy z Azja nad Odre glownie polegaja na tym,ze jade do kolezanki,ktora tez ma pieska husky,bierzemy rowery i tam na lace puszczamy psy tak,ze one sobie i biegaja i robia co chca. I jest to o tyle dobre miejsce,ze mozemy nawet tak jezdzic w lecie(oczywiscie juz pod wieczor) i psiaki moga sie w kazdej chwili ochlodzic w wodzie. Cedra,a Ty w ktore miejsce chodzisz z psami nad Odre? :wink:
  11. Z haszczakami to jest tak,ze przez jakis czas moga nie uciekac a za nastepnym uciekna. Znam kilka takich przypadkow. Jeden z nich to suka znajomego,ktora przez 5 lat sie sluchala tak,ze na zawodach czy treningach jak inne psy byly zapiete na stake-oucie to ona byla puszczona i wystarczylo tylko raz ja zawolac to przychodzila. Nawet jak pobiegla pogonic sarne to szybko wracala,a niedawno pobiegla za sarna i znalazla sie po tygodniu i nikt sie po niej nie spodziewal,ze nie wroci od razu. Innym przykladem jest pies znajomego,ktory tez zawsze byl spuszczany i nie bylo z nim wiekszych problemow,a ktoregos razu uciekl i znalazl sie w okolicach Walbrzycha(okolo 100km od Wroclawia). Wogole moim zdaniem husky na spacery potrzebuje terenu w ktorym bedzie mial co robic jak np kopanie dziur czy polowanie na myszy 8) Teren gdzie tylko moze biegac i bawic sie z psami i gdzie nic ciekawego nie ma szybko mu sie znudzi i wlasnie wtedy moze zaczac szukac sobie ciekawszych miejsc. Pisze to,bo wiem jak jest z Azja. Jak ide z nia na spacer ktorys raz ta sama trasa to zaczyna sie coraz bardziej oddalac i zwiedzac "na wlasna lapke". Jej wystarczy wtedy zeby pojsc trase od drugiej strony lub troszke ja zmienic. Oczywiscie w weekendy staram sie ja zabierac nad Odre gdzie chodzic uwielbia,a jako,ze mam tam dosc daleko to w ciagu tygodnia nie moge sobie na taki wypad pozwolic.
  12. Widzialam te obroze na wystawie we Wroclawiu 8)
  13. Moj znajomy z Warszawy ma 2 psy i oba chorowaly juz na babeszioze po zlapaniu jednego kleszcza. A moja Azja miala juz wiele kleszczy i (na szczescie) nic nigdy jej nie bylo. Chyba wroclawskie kleszcze nie sa zarazone 8) Nie znaczy to jednak,ze na nia nie uwazam,bo cale lato chodzila z kiltixem na szyi
  14. Wszystkiego najlepszego dla Unkaska :new-bday:
  15. Skopiowane z wroclawskiego dodatku do Gazety Wyborczej: 1. 26 wrzesnia z posesji na Zgorzelisku zaginela polroczna suczka siberian husky, z jednym okiem brazowym,a drugim niebieskim, na prawej tylnej lapie ma blizne po pogryzieniu. Miala skorzana obroze. Tel.... 2. 21 wrzesnia na Krzykach(dzielnica Wroclawia) przyblakala sie ok. dwuletnia suka siberian husky z niebieskimi oczami.Tel...
  16. A ja mam tak,ze lubie Azji co jakis czas sprawiac zupelnie nowy sprzet i zwykle dzieje sie tak co mniej wiecej 2 lata przy okazji wystawy. Chociaz ostatnio na kazdym stoisku jest to samo czyli kolorowe parciane obroze wyszywane we wzorek i do tego smycze i wszyscy od kilku lat namietnie kupuja swoim psom takie zestawy, wiec nie mamy zbyt duzego wyboru i chwilowo Azji nic nowego nie przybywa.Chociaz w tym roku bardzo fajne byly smycze i obroze chyba z czech we wzorach jakich jeszcze nie widzialam u nas,a nie mialam akurat pieniedzy zeby kupic :( . Tak czy siak na razie zywot konczy obrozka z rowerlandu,a jak tylko len mnie opusci pojde na strych odpiac obrozke z manmata od Azji kolnierza :wink:
  17. Ja w ten sposob odczytalam Twoje wypowiedzi. Zreszta nieistotne. Na szczescie na rynku mamy duzy wybor wzorow,materialow i kolorow,ze na pewno kazdy jest w stanie dobrac dla psiaka taka obroze jaka mu sie najbardziej podoba,bo tak jak napisalas o gustach sie nie dyskutuje i jak ktos tylko chce moze nawet rozowa obroze w zielone kropeczki kupic. A co do wypowiedzi Sheep to mnie zawsze przeraza i martwi widok haszczaka w kolczatce. Ale chyba jeszcze gorsze jest to,ze chcesz HASZCZAKA oduczyc ciagniecia. W takim razie po co Ci taki pies jest potrzebny???
  18. Azja miala juz wiele obrozy i jak dotychczas ta z manmata jest najlepsza,a ma ja juz kilka lat i jedyne co sie z nia dzieje to sie brudzi 8) Szyte w domu obroze tez nie zdaly egzaminu no ale moze we Wroclawiu sa dupiate tasmy. I SH nie pisz,ze obroze z manmata sa kiczowate,bo jakosc ich jest dobra,a jesli kogos stac na ich kupno to czemu nie. Mnie np. nie przeszkadza zupelnie,ze jeszcze jakies psy maja takie same obroze jak Azja. A wogole to proponuje zakonczyc dyskusje,bo i tak kazdy bedzie sie upieral przy swoim :wink: PS. A ja nie mam dla Azji obrozy w lapki :lol:
  19. Nie ma to jak mieszkac w miescie gdzie sie studiuje 8) Pierwszy semestr byl swietny.Czwartki i piatki byly wolne,w drugim tylko piatki,ale to i tak dobrze. Na szczescie u mnie pies jest rodzinny,a nie tylko moj,wiec zawsze ktos z nia wyjdzie,a jako,ze Azja nie ciagnie to czasem podrzucimy ja do babci,ktora tez chetnie z Azja wychodzi :D
  20. Ja tez tak uwazam dlatego nie spuszczam Azji w miejscach gdzie moglaby wybiec na ulice,a na szczescie kolo mnie jest troche takich miejsc,ze moge ja swobodnie puscic i wiem,ze pod samochod nie wpadnie. Np jak ide z nia nad Odre gdzie do najblizszego osiedla jest kilka kilometrow a tak to rzeka i duuuuze laki i lasek. Rowniez kolo mnie jest pole duze i park i ogrodki dzialkowe i tam nawet jak sporadycznie jedzie samochod to bardzo powoli. Poza tym mam Azje juz 7 lat i wiem czego sie moge po niej spodziewac i na jakie odleglosci odbiega ode mnie. Nawet jesli pobiegnie za sarna czy zajacem to wraca dosc szybko 8)
  21. 1,2,5 i 6 od konca to jakis pies z Husqvarny(chyba CASSANOVA) A na zdjeciu 042 w tle Agnieszka_ i Wiosna 8)
  22. Mnie tam sie podoba,ze Azja tak gania na spacerach,a chodze z nia w takie miejsca,ze sie nie martwie nawet jak kawalek dalej pojdzie. Na pewno zwariowalabym z ONem,ktory caly spacer platalby mi sie pod nogami lub labkiem ktory caly czas chcialby zeby mu cos rzucac. A Azja jest swietna i sama potrafi sie soba zajac i sie nie nudzi 8) A co do malych haszczakow to wiekszosc w wieku 3 czy 4 miesiecy jest posluszna i dopiero zaczyna sie to zmieniac okolo 6 czy 8 miesiaca zycia jak psiak podrosnie i stanie sie bardziej odwazny 8)
  23. Azja ma obroze ustawiona dosc luzno i mysle,ze nawet na wiecej niz dwa palce i jej nie spada.ale Azja chodzi do przodu,a nie do tylu i nie ma w zwyczaju zapierania sie czy cofania :wink:
  24. Oj takie rozwydrzone bachorki to koszmar. Ostatnio jak bylam z kolezanka w pizzerii to w naszym poblizu siedziala rodzinka z dwojka dzieci(cos okolo 4 i 2 lat) i to mlodsze caly czas sie wydzieralo i plakalo glosno,a jak nie plakalo to i tak glosno krzyczalo. Szkoda,ze nie wszyscy rozumieja,ze innym rozwydrzone dziecko moze przeszkadzac i nie powinno sie takich zabierac w takie miejsca gdzie ludzie przychodza chociazby spokojnie porozmawiac. Oczywiscie zesmy sie szybko z kolezanka zmyly z tego miejsca. Przerazaja mnie tez dzieci ktore zaczynaja histeryzowac jak mamusia nie chce im czegos kupic. No ale wychowywac dziecko trzeba podobnie jak szczeniaka i przede wszystkim trzeba mu pokazac,ze nie ono jest najwazniejsze w domu :wink:
  25. agacia

    Jedzonko ?

    Ja Azji marchewke gotuje az zrobi sie miekka,ale jakos ciezko mi powiedziec ile to jest czasu. A co do suszonego to Azja lubi suszone morele,ale dostaje je bardzo zadko,bo jak naje sie ich za duzo to ma male problemy z zoladkiem. Oprocz tego Azja bardzo lubi pestki z dyni
×
×
  • Create New...