-
Posts
916 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Azir
-
Kłus można wytrenować. Mój czarny belg jak był świeżo ze schroniska, to początkowo miał problemy z utrzymaniem tempa. Teraz spokojnie kłusuje 15-16 km/h. Czasem "oszukuje" i leci galopem, ale to już taki jego urok. Azir, który od młodości miał zapewnione dużo ruchu, ma już tak wyrobiony kłus, że jak go kiedyś sprawdzałam, to na prostej drodze potrafił sypać 25 km/h :lol:. A już miał 10 km przeleciane :).
-
Ja smycz moich dwóch psów trzymam w lewej ręce. Mam je na jednej podwójnej. W najgorszym razie jak szarpną to je puszczę. W lesie, oczywiście :). Na ulicy nie puściłabym choćby nie wiem co. Na szczęście mam blisko na moje bezpieczne tereny, tylko 400 m szerokim mało uczęszczanym chodnikiem ;). W życiu bym ich sobie nie przypięłą do roweru, chociaż są grzeczne i ładnie kłusują. Ale i tak raz miałam żebro złamane rogiem od kierownicy ;) Nie mogłam nawet kichać... :cool3:
-
[quote name='Mołdi']w Australian Open jak grają czasami w nocy (na ich czas) gdzie jest nawet i 40 stopni C, mecz trwa ponad 4h a oni grają bez przerwy na siusianie [/QUOTE] No bo pewnie wszystko wypocą :evil_lol: Za to zachęcająco zabrzmiało, co napisałeś o tym, że kiedy jest chłodno, zwiększa się pojemność płuc. :) Coś w tym jest - jeżdżę rano i już czuję, że płuca mam jak dzwon :eviltong: A w ogóle to fajnie napisałeś o tym jeżdżeniu. Mój TZ wstawał kiedyś specjalnie dużo wcześniej i gotował sobie owsiankę :p. Mnie to nie grozi. ;) Ja akurat jeżdżę dlatego, że mam z tego frajdę i dobry humor pozostaje mi na cały dzień. A drugim celem jest zrzucenie zbędnych kilogramów, więc węglowodany raczej odpadają. :cool3: Trzecim celem jest: zmęczyć belgi :diabloti:
-
Szukałam czegoś innego i śpieszyłam się dosyć, ale wydaje mi się że 33 zł za komplet.
-
[B]Frruzia[/B], widziałam je ostatnio w dziale sportowym Tesco (za os. Kopernika w Poznaniu). Dziurawe, ale dosyć fajne :).
-
Mam w domu czarną farbkę nitro. Na pewno się nada :). Nie musisz specjalnie kupować. :) No, chyba że jej nie znajdę, to wcześniej dam znać.
-
Jeśli w weekend będzie pogoda sprzyjająca, to postaram się poprawić litery na płycie Eli.
-
[B]Bardzo[/B] ładna fotka, szkoda że tylko jedna (wiem, zachłanna jestem :eviltong:). W pierwszej chwili myślałam, że całość to reportaż z tropienia. :lol:
-
Mogłabyś wprowadzić trochę koloru do swojego domu i skusić się na tervuerena. :lol:
-
Oczywiście, że ćwiczysz z psem bez kagańca. Bo jak inaczej możesz go szybko nagrodzić smakołykiem czy zabawką? Pies ma być pod Twoją kontrolą. Jeśli nad nim nie panujesz, to pracuj na lince. Celem ćwiczenia jest posłuszeństwo, skupienie uwagi na Tobie. Ćwicz w takiej odległości od ludzi, żeby był w stanie skupić się na Tobie. Odległość będzie zmniejszana w miarę jak zobaczysz pozytywne efekty. Albo może poszukaj jakiegoś dobrego szkoleniowca na swoim terenie, który Ci pomoże :razz:. Na odległość to ja Ci nic więcej nie powiem. Nie widzę nawet jakie ewentualne błędy popełniasz. :cool3:
-
[B]Fruzzia[/B], fajny pomysł. :) Jakoś tak wyobrażam sobie Ciebie z belgiem :) Sądzę, że akurat Ty nadajesz się na właściciela OB. No i masz rok, żeby się do tego przygotować :razz:
-
Po prostu musisz z nim dużo pracować. I to codziennie. Skupiaj jego uwagę na sobie. Nagradzaj go za dobre zachowanie. Jak zacznie słuchać na terenie z małą ilością bodźców, wprowadzaj powoli bodźce dodatkowe. Zacznij ćwiczyć w pobliżu innych osób. Niekoniecznie znajomych. Ale niech na razie nie podchodzą do psa. Potem mogą być okolice bardziej zaludnione, np.przy supermarkecie. Oczywiście pełna kontrola, może być na lince. Kiedyś to przyniesie efekty. Ale nie oczekuj cudów, poprawa może nastąpić za rok, może dwa...
-
Mój pies miał bardzo rozwinięty instynkt łowiecki, ale skierowałam jego zainteresowania na aport piłek i frisbee. :) Początkowo myślałam, że nie da się go odkręcić, jednak efekty szkolenia przeszły nawet moje oczekiwania :). A więc można! :)
-
Potwierdzam :) Taki był Drex. W tej chwili jest tak przyklejony do mojej nogi, że żeby go wybiegać muszę korzystać z roweru :evil_lol: Ale nie obawiam się spuścić go ze smyczy w środku lasu, co kiedyś było absolutnie nie do pomyślenia. Ale przez pierwsze [B]półtora roku[/B] pobytu u mnie pies nie był [B]wcale[/B] spuszczany z linki. Miało to na celu całkowite wyeliminowanie niepożądanego zachowania czyli ucieczek. Codziennie ćwiczył obedience i biegał przy rowerze. Potem biegał z linką przypiętą do obroży. To tak w skrócie :razz: Patent na tę metodę zapożyczyłam zresztą od [B]kuncewmr[/B]. Dziękuję Ci, Mario :).
-
Torba bardzo fajna, nawet bidon się zmieści :).Tańsza wersja na allegro 95 zł, droższa 135 zł. A przyczepki widziałam też na allegro, takie dziecięco-psiowe :razz:. Używane można było kupić do 300 zł :razz:, to niestety też jest spory wydatek.
-
A tak spytam: ile robicie kilometrów ze swoimi pieskami? Mnie w dni robocze z powodu braku czasu zdarza się pokonać max 7-8 km, ale za to w weekendy z Rudym 15 km. Wtedy Czarnego po siedmiu odstawiam do domu, bo on lubi biegać, ale... bez przesady :evil_lol:.
-
Socjalizować z uporem maniaka. :) Nie przyzwyczajać się do sytuacji "mój pies jest agresywny i już". Może trochę pomoże Ci lektura artykułów o agresji na stronie [URL="http://www.dogs.gd.pl/kliker/"]http://www.dogs.gd.pl/kliker/[/URL] pomarańczowa zakładka, 6. od góry po prawej stronie
-
[quote name='Kori']Kiedy zacząć z psem bieganie przy rowerze? :razz: To znaczy w jakim wieku? rasa husky :loveu:, obecny wiek 5 tygodni :evil_lol:[/QUOTE] Ja zaczynałam delikatnie wybiegiwać psa przy rowerze gdy mój belg miał ok. 8-10 miesięcy. Dokładnie nie pamiętam, ale był już w dobrej kondycji, bo trudno jest żyć z niewybieganym psem tej rasy :lol: Najbezpieczniej jest gdy pies ma rok. Co do typowych zaprzęgowców, to nie mam pojęcia :)
-
[B]Wcale[/B] nie mam bagażnika :evil_lol:
-
A mnie dziś jedna pani zaproponowała, żebym wzięła psa na bagażnik, bo się za bardzo zmęczy... :lol:
-
Luka, niestety nie mam już domu dla Kazika :-(. Moja koleżanka nie weźmie na razie żadnego psa :(.
-
Może być członek rodziny :) Każdy człowiek ma jednak swój osobisty zapach. Jeśli pies ma rozpoznawać Twój zapach, to Twój ojciec z powodzeniem może dokładać swoje patyczki. Tylko na wszelki wypadek nie zamieniajcie się rolami. :lol:
-
[B]Luka[/B], to z Tobą koresponduję na allegro? :). Jak już wspomniałam, to na razie nic pewnego, ale jakaś szansa jest :).
-
[quote name='asher']Ekhm... Rozmontowanie tego cudaka zajęło Słoninie tak z 10 minut :lol: [/QUOTE] No to nieźle :diabloti: Pozostaje mi ozłocić Azira :loveu:, on naprawdę niczego mi nie zniszczył. Tylko trochę przyśpieszył moją decyzję żeby wyrzucić stary tapczan, ale co tam! :lol: