Jump to content
Dogomania

Azir

Members
  • Posts

    916
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Azir

  1. Skoro już robię prasówkę, to wkleję kolejny link [URL]http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5126692.html[/URL] :cool3:. Irytuje mnie strasznie poniższa część wypowiedzi. Co za totalna niewiedza :shake:: [quote]Dzisiaj [B]psa obejrzy biegły kynolog. Prokuratorzy chcą, żeby stwierdził, czy pies jest rasowy[/B]. - To ważne, bo [B]jeżeli to rasowy bull terrier, to jego właściciel powinien mieć na niego pozwolenie[/B] - zakończyła Bożena Górska. Na pytanie, czy pies był szczepiony, odpowie z kolei weterynarz. Będzie to jednak możliwe dopiero po zakończeniu obserwacji. [/quote]
  2. Masz rację :lol:, ale przyznasz, że bardziej skomlikowane jest wykastrowanie suki ;).
  3. [quote name='Psiara120']Trochę odskoczę od tematu:pCzy zakładasz suczce pieluchy?Ją też powinnaś wykastrować...[/quote] Ciężko się [B]kastruje[/B] suki :p A co do porządnego zmęczenia dwunastoletniego psa, to bym trochę uważała. Jeśli do tej pory wystarczał mu tylko ogród, może się za bardzo przeforsować.
  4. Arjuna, a jesteś w stanie otworzyć pysk cudzemu nieznajomemu psu bez obawy, że "poprawi chwyt" na Tobie? Tego bym się obawiała :roll:
  5. Dzięki, Arjuna, myślę że wskazana wcześniej klepka ze sklepu internetowego w zupełności mi wystarczy :evil_lol:. Moje wątpliwości są tu i tak wystarczająco duże, bo jeśli już zajdzie konieczność jej użycia to i tak nie jestem pewna, czy uda mi się samej rozdzielić 2 duże psy :razz:. Bo skoro właściciel pseudoTTB nie ma swojej klapki, to pewnie też nie będzie umiał jej użyć. (Piszę pseudoTTB, bo jak widzę każdy szanujący się właściciel psa rasowego tego typu ma coś takiego na stanie :lol:) Ostatnio miałam taką sytuację, że na mojego spokojnie idącego belga rzucił się rozwcieczony PON :cool3:. Na końcu alejki dziadek o kuli mający chyba osiemdziesiątkę, właściciel psa. Sytuacja była taka, że musiałam rozdzielać je sama bo mój nie został dłużny, zresztą tamta bestia była naprawdę agresywna i nieustępliwa. Nie wyobrażam sobie, co by się działo, gdyby to nie był PON a pies ras o których tu mowa. Niestety, coraz częściej z takimi psami wychodzą rodzice młodych właścicieli, którym pies zdążył się znudzić. Nie mówię tu o WAs, prawdziwych psiarzach.
  6. Jest taki wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=47772"]pies a dziecko[/URL], może to Cię trochę zainspiruje :)
  7. Skoro to "Czytelnia" ;), to pozwolę sobie wrzucić kolejny [URL="http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5116286.html"]link[/URL] z poznańskiego dodatku Gazety Wyborczej ;)
  8. Ja tak trochę z boku :razz:: Gdzie kupić taką klapkę? Bo chyba sobie jednak kupię na spacery, bo może nie wszyscy wlaściciele astów napotkanych po drodze mają swoje :eviltong:
  9. Wiesz, Cedra, w obedience startował pewien ON z Warszawy, który z tego co pamiętam, też miał pewne problemy przy siadaniu. Ten owczarek pracował już w klasie 2., więc jak się okazuje, kłopoty ze stawami skokowymi nie były przeszkodą aby zaliczać poszczególne ćwiczenia. W każdym razie większość polskich sędziów się o to nie czepiała. Nie wiem jednak, w jakim tempie siada Twoja sunia. Najlepiej pojedź na najbliższe zawody i oceń sama :)
  10. Ja płaciłam za wszystkie analizy...
  11. Wydaje mi się, że takie badania krwi na toksoplazmozę są zalecane każdej kobiecie w ciąży. Z tego co się orientuję, są one pełnopłatne, jak większość badań laboratoryjnych :p.
  12. [B]Angel[/B], to prawda, nie wiemy czy tamten pies był socjalizowany. Amen :)
  13. [B]Arjuna[/B], a jak się okaże, że pies ma tatuaż związkowy to co? :eviltong:
  14. [quote name='Angel_'] Azir no dobrze twoja sytuacja, ja mowie jak moglo byc. Pies moglbyc kochanym stworem dla wlascicieli ale nie zostal odpowiednio przygotowany na dziecko i zsocjalizowany z nim, co moglo wywolac atak kiedy dziecko zaczelo robic cos czego wczesniej nie robilo i czego ni znal ( a wlacicielka go z tym odpowiednio nie zaznajomila) czyli raczkować.[/QUOTE] [B]Angel[/B], jak wg Ciebie miałam to zrobić? Kurka wodna, daj mi proszę jakąś receptę. Byłam z psami i dzieckiem 24 godziny na dobę. Nie mam sobie nic do zarzucenia. Pies nie czuł się odsunięty, cały czas startował z powodzeniem w zawodach posłuszeństwa, był codziennie szkolony, porządnie wybiegany, odżywiony oraz nigdy nie był odsuwany od dziecka. Co jeszcze miałam zrobić? Jak miałam go jeszcze bardziej zsocjalizować? Odpowiedz, a przyznam Ci Nobla :lol:
  15. [quote name='arjuna']nie był rasowy. to, że coś "wygląda" nie znaczy, że "jest".[/QUOTE] [B]Arjuna[/B], z szacunku dla wiedzy kynologicznej i doświadczenia Zofii Mrzewińskiej, że nie czepiałabym się jednego wyrazu gdy chodzi o sens całej wypowiedzi. Chyba doskonale zdajesz sobie sprawę, że nie wszystkie hodowle ZKwP są idealne i nie wszystkie psy z tych hodowli mają dobrze pod sufitem :razz: Rodowód nigdy nie da 100 % pewności, że pies nie będzie wolny od wad. Może tylko zwiększyć prawdopodobieństwo :p
  16. [B]Angel[/B], jeśli dziecko zaczynało właśnie raczkować, pies mógł nie być przygotowany na ten widok. Opisałam przecież, że i mnie taka sytuacja zaskoczyła, choć mój pies jest socjalizowany i nie jest niebezpieczny. Każdy kto zna moje psy to potwierdzi (np. Zofia i Laluna). [B]Kasica[/B], skoro twierdzisz, że do szkolenia terrierów bojowych potrzeba aż takiej specjalizacji że "zwykły" szkoleniowiec jak Laluna nie wystarcza :diabloti:, to tym bardziej świadczy to o tym, że takie psy powinna posiadać tylko bardzo wąska grupa specjalistów, bo są po prostu niebezpieczne :p
  17. To, że ktoś jest zastępcą ordynatora nie oznacza, że musi lubić psy :p Jeśli ktoś hoduje zwierzęta, to albo już przechodził toxoplazmozę i jest odporny albo nie przechodził i raczej nie zachoruje :). Przecież nie każdy stwór musi być od razu nosicielem :). Mnie mój ginekolog zalecał dokładne mycie warzyw, a nie koncentrował się na zwierzakach. Sprzątałam kuwetę kota w rękawiczkach. Reszta w normie, czyli tak jak wcześniej :).
  18. Ciekawe Zofio co zaobserwują w konińskim schronisku, gdzie trafił na obserwację.
  19. Takie dziecko wygląda zupełnie inaczej - nie jak dorosły, ponieważ porusza się jak pies, na czworakach. Do tej pory leżało, nagle zaczyna się przemieszczać. Rzadko który pies wcześniej miał kontakt z takim malcem. Przyznam, że reakcja mojego psa mnie zaskoczyła, bo nigdy na nikogo nawet nie zawarczał. To bardzo przyjazny pies. A pitbul ma w dodatku tak mocny ścisk szczęk, że miękka główka dziecka jest zapełnie bezbronna.
  20. Dla mnie nie jest dziwne, że taki pies atakuje dziecko. Mój własny pies, owczarek, socjalizowany od szczeniaka, potwornie bał się mojego dziecka gdy zaczęło raczkować i warczał a raz nawet pokazał zęby. Dopiero z czasem przyswyczaił się, że w domu jest ktoś jeszcze prócz nas, dorosłych oraz psów. I to był pies [B]szkolony[/B], któremu poświęcałam mnóstwo czasu. Kiedyś już opisywałam ten przypadek na Dogo: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=3603951&postcount=13[/url] . Trudno się dziwić, że dochodzi do tak potwornego zdarzenia jak to w Koninie, gdy pies tego typu znajduje się w nieodpowiednich rękach i w nieodpowiednim miejscu. Strasznie żal mi tego dziecka :-(
  21. [URL="http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5108498.html"]http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5108498.html[/URL]
  22. Azir

    Pies i rower

    Ja kupiłam żelowe za jakieś 30 zł i jest [B]super[/B]. A przedtem miałam sportowe (po moim TZ) i cały czas mi się wbijało w tyłek :diabloti:.
  23. [B]Axusia[/B], nie bierz tak wszystkiego do siebie ;). Wiele osób samodzielnie przygotowuje się z psem do zawodów, chociaż niektóre elementy szkolenia trudno jest przeprowadzić samemu. Choćby pozostawanie w grupie :diabloti: czy patyczki.
  24. [B]Berek[/B], jak ja lubię Ciebie czytać :evil_lol: Przepraszam za OT moderatora ;)
  25. Azir

    Pies i rower

    Ta z amortyzatorem jest dla mnie za długa :roll:. Używam jej na zwykłych spacerach. Do trzymania moich belgów przy rowerze używam, jak wspomniałam, składanej podwójnie smyczy, z dwoma karabińczykami.
×
×
  • Create New...