Jump to content
Dogomania

Azir

Members
  • Posts

    916
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Azir

  1. Tak się szczęśliwie zlożyło, że mamy wreszcie swoje forum. :angel: :angel: To co, może powklejamy tu zdjątka naszych ulubieńców i stworzymy galerię :D :D :D :wink: ? Ja zaczynam, oto trzymiesięczny Azir: A tu już mamy prawie rok: Z kolegą Rottim: Kto następny :wink:?
  2. Niektórzy wymawiają terweren, a inni terwiren. Niektóre osoby "dobrze poinformowane" jak chcą mi zrobić przyjemność (właścicielce kundelka) to mówią, że "ten pies ma coś z collie" :D
  3. http://www.owczarkibelgijskie.waw.pl/
  4. Azir nie wie :roll: , ale na mojego wszyscy mówią: LISEK :wink: Na szorstkiego fajnie by się mówiło Laki
  5. Melduje się tervueren :D Taki rudy, ładna mieszanka, prawie jak ON :wink: .
  6. Tak czy siak, można się pobawić. Wynik mnie satysfakcjonuje, więc test mi się podoba :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
  7. Ciężko jest oduczyć psa włażenia na łóżko jak już jest do tego przyzwyczajony. Ale spróbować warto. Mój poprzedni pies właził na łóżko jak mnie nie było w domu. Wiem, bo zostawiała ślady. Obecny pies nigdy na łóżku nie był, nie wyobraża sobie biedaczek, że mógłby. Taką ma niedobrą panią :roll: . Ale dzięki temu odpadło mi oduczanie go wylegiwania się na łóżku. Jak jesteś w domu, nie pozwalaj psu ładować się na Wasze poslanie. Jeśli próbuje, ściągaj ją. Prócz tego ja bym popsikała łóżko preparatem odstraszającym psy (pachnie cytrusowo) i przed wyjściem z domu kładła na łóżku twardą deskę.
  8. Lideczqa, z tego co wiem, pracujesz nad obniżeniem pozycji suki w stadzie. Odnosisz sukcesy w nauce chodzenia przy nodze. Mimo wszystko Dunia jeszcze tak naprawdę się nie poddała. Tym sikaniem ewidentnie chciała podkreślić, że jednak to ona tu rządzi. Jeśli chcesz rzeczywiście ustawić sukę w stadzie, nie możesz wpuszczać jej do łóżka. To jest Wasze legowisko, a nie psa. Dunia nie powinna spać z Wami w sypialni. Zrób jej legowisko np. na korytarzu i niech tam sypia. Nie zaszkodzi też jeśli Ty jako jej przewodnik posiedzisz sobie na nim od czasu do czasu.
  9. Zorientować się możesz, a pies przy okazji zaliczy spacer :D . Lotnisko Ligowiec znajduje się przy trasie na Gniezno. Jadąc samochodem, np. od strony ulicy Głównej, od cmentarza na Miłostowie, przecinasz na światłach obwodnicę i jedziesz prosto drogą na Gniezno Na drogowskazie masz: Bydgoszcz. Nie rozpędzaj się zbytnio. Dosłownie po chwili po przecięciu torów kolejowych (jak je zauważysz, ja za pierwszym razem ich nie widziałam) po prawej stronie masz zieloną strzałkę: Ligowiec. Skręcasz więc w prawo, przejeżdżasz przez tory kolejowe i dalej prujesz piaszczystą drogą wznosząc tumany kurzu. Jedziesz dość daleko, aż ta droga zacznie skręcać w lewo. W tych rejonach powinnaś nas znaleźć. :wink: . W najbliższym czasie mamy nadzieję zyskać oficjalną własną siedzibę, gdyż na lotnisku bywamy grzecznościowo. Wtedy namiary na pewno ulegną zmianie. :D
  10. Jasne :D . Najlepiej razem z psem. Na razie wszyscy zaczynamy, więc na pewno nie będziesz do tyłu. :wink: Spotkanie zaczyna się o 8.00 rano, aby zdążyć przed upałem. Zabierz piłkę, nagrody, wodę i psa :D .
  11. Trzymaj się, Basiu :( .
  12. Cała sztuka na tym polega, że pies musi skojarzyć, że kliknięcie oznacza nagrodę.
  13. No tak, ale on biega po znajomości :wink: .
  14. W Karkonosze też można chodzić. Ale w okolicach Szrenicy wymagają kagańca, bo tak jest w regulaminie.
  15. Gwizdek taki, niemiecki, można kupić w sklepach z artykułami dla psów. Gdzieś tam mam w domu taki gwizdek. Jest metalowy i faktycznie smukły. Składa się z dwóch części. Można skręcając go lub rozkręcając uzyskać konkretny dźwięk. Rzeczywiście mało słyszalny. Ale aby ten konkretny dźwięk był na stałe (aby pies się do niego przyzwyczaił) to chyba powinien być dobrze skręcony. A mnie on się bez przerwy rozkręcał, mój ówczesny pies go olewał, więc przestałam go nosić.
  16. Oj, trzymam za Was mocno kciuki. :D
  17. Azir

    Anglia

    To chyba chodzi o książeczkę zdrowia. Dobrze by było, żeby miały unijne książeczki zdrowia i szczepienia. Może ktoś ma jeszcze bardziej szczegółowe informacje. :-?
  18. Azir

    Anglia

    Oczywiście, że będziesz je mogła wwieźć do Anglii, pod warunkiem, że będą zarejestrowane przez ponad pół roku w którymś z krajów unii. Podobno niektórzy Polacy tak robią. Wystarczy mieć za zachodnią granicą kogoś znajomego.
  19. Nie wiem, czy ok. 15.00 nie będzie dla nas za wczesnie :( . Ale pozdrawiam, byc może rzeczywiscie uda nam się dzisiaj spotkać :) .
  20. Ruffikuss: Nie wiem :oops: :oops: :oops: Ale mam nadzieję, że dzisiaj się dowiem (gdzieś w centrum, kamienica) i wtedy będzie można coś wymyślić :D . Możesz mi podać na priv nr telefonu, to może nam będzie się łatwiej umówić. To super :D . Tylko jeśli będzie lać to niestety odpada, bo jest świeżo po kąpieli, a w niedzielę mamy wystawę w Katowicach. Ale podobno ma być prześlicznie :D :D :D .
  21. A ja będę we Wrocławiu w najbliższą sobotę 29.03 i chętnie bym się gdzieś przeszła z pieskiem po południu lub wieczorem ale za jasności. Interesuje mnie miejsce, gdzie można psa puścić luzem i nie gonią za to :D . A może ktoś z Dogomaniaków chciałby się z nami spotkać :wink: :D ??
  22. Azir

    stojaczek

    Mój też ma taki podwójny stojaczek na wodę i jedzenie. Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni :D .
  23. To się niestety zdarza. Labkarze cytadelowi mają swojego dobrego weta od stawów podobno gdzieś za cytadelą :D , pogadaj z nimi na niedzielnym spotkaniu o 13.00.
  24. Kasiu! W Poznaniu jest znana klinika, gdzie z Twoim psem zrobią w zasadzie wszystko, co Tobie przyjdzie do głowy. Pewnie ogon też mu mogą przyszyć z przodu głowy :wink: . Tylko po co? Taki aparat kosztuje ponad 600 zł. Zakłada się go pod narkozą, bo który pies byłby na tyle głupi, aby sobie dać coś takiego założyć. I wytłumacz psu, że po takim zabiegu będzie się podobać wszystkim sukom i zrobi światową karierę. Pies ma chodzić w takim urządzeniu kilka miesięcy. Nie może w tym czasie gryźć twardych rzeczy, aportować i ma uważnie (!) bawić się z psami. Istnieje ryzyko, że pies jednak wyzwoli się z tego narzędzia tortur i podczas Twojej nieobecności na przykład je pożre. I co wtedy? czeka Cię następny zabieg, niestety już poważniejszy.
  25. Zdarza nam się bywać "na labkach", tzn. w niedzielę o 13.00 koło rzeźby Abakanowicz. Muszę przyznać, że mój roczny pies ostatnio chwycił wiatr w żagle i lata za suczkami. Z tego powodu ostatnio rzadziej bywam na "Cycadeli", bo nie chce mi się z nim użerać. No a tam przy pięknej pogodzie liczba psów dochodzi do 50. I zawsze trafi się jakaś labkowa z początkiem albo z końcem cieczki. A mój to jeszcze nie odróżnia :wink: A w piątek to o której?
×
×
  • Create New...