-
Posts
6914 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zaba14
-
no i juz wiem jak sie kociak nazywa Piers :) jak szef byłego właściciela kota :evil_lol:
-
bezimenny kocur :) [img]http://img26.imageshack.us/img26/1982/kotekueo.jpg[/img]
-
wiem o czym piszesz, niecały miesiąc temu odszedł moj przyjaciel po 17 latach ... ja do dzis płacze jak mi się coś przypomni, jak ktoś coś powie, mimo ze przez ostatnie 2 lata mieszkam poza krajem, nadal potrafie sobie przypomniec jaki był mieciutki i jaki mial zapach, gdybym byla w Polsce wydaje mi się że szybko wziełabym psa, to nie boi ran, ale pomoze... acz kolwiek jedncozesnie przesiaduje mnie mysl, ze rowzniez bym go zdradzila, zawsze byl oczkiem w glowie wszystkich, nie tolerowal innych psow w mieszkaniu i po tylu latach nagle inne łapy mają stąpać po tych samych dywanach.. dziwne, taki szmat czasu i nagle go nie ma... ale gdy pomysle o innych psach w schronisku wydaje mi się ze to rozsądne... niestety psa nie mam, ubolewam, bo psi przyjaciel to jedna z najlepszych przyjazni... jakos trafil mi sie kot przybleda ale ciage porownuje jego zachowanie do psa i w takim przypadku wydaje mi sie ze koty w ogole nie mysla :lol::lol::lol:
-
[quote name='eria']dzięki :lol: Mam wieści o Soni :cool3::cool3: :multi: Dziewczynka się pozbierała!! Wychodzi na spacerki, obszczekuje ludzi, zjada posilki !!! :crazyeye::crazyeye: Rozcięli ją, wyslali próbkę ze zmienionej trzustki do badania i zaszyli.....i Sonik ożył ! Bez leków ! Oby poprawiło się na dłużej, bądź co bądź, trzustka zmieniona jest, a lekarze nie wiedzą co z fantem począć :roll: No ale Sonikowi służy brak leków :crazyeye:. No więc teraz jest intensywnie odkarmiana ,dostaje witaminki jakieś dla rekonwalescentów i jest dużo lepiej! Oby tylko tak dalej:loveu:[/quote] super!! :) znam przypadek jamnika ktory z dnia na dzien zaczął powłuczyc tylnimi łapkami, młody pies... chyba miesiac na lekach jechał, bylo ciut poprawy, ale nogi byly i tak starsznie słabe, praktycznie nie widzac efektow wlaścicielka odstawila leki i powiedziala "i tak sie meczy, moze a noz sie polepszy" za dwa dni pies biegał.. i do dzis cieszy sie zdrowiem, a babka zastanawiala sie juz nad uśpieniem psa .
-
[quote name='eria']ale fajny kiciamberek :loveu:[/quote] no naprawde jest milusi :-) nie mialam nigdy zbyt duzo kontaktów z kotami, ale np. moja kuzynka ktora mieszka obok Ciebiema kotke, ale jest strasznie rpzestraszona jak przychodzi do nich ktos obcy, kot znika i nie ma go :) moja inna kumpela ma kota ktory az mnie wkurza bo skacze po meblach, doslownie lata po domu, a to mi sie po prostu nie podoba :) a ten? wskakuje tylko na wyrko i spi... zawolasz go a on od razu na kolana i śpi... wczoraj przyszli znajomi z corka ktora ma 8 lat to non stop u niej siedzial, ale jak przyszli z 1,5 rocznym dzieckiem to kot doslownie spieprzyl na zewnatrz, mała chyba za bardzo krzyczała :) dal sie jej raz poglaskac, ale chwycila go za ucho i Dawid od razu małą wziął na bok, bo kociak ma super pazury :lol::lol: ostrzy je na pienku za oknem ;) takze test na wieksze dzieci zaliczony, na małe nie bardzo, tzn. idzie na bok :) eh... jak miło mieć futrzaka w domu, kot to nie pies, ale pies to za duzy obowiązek aktualnie.. ten sam sie wyprowadza :evil_lol: :evil_lol: a ja ostatnio pracuje po 10h:angryy:
-
dzis wolne! jak ja sie ciesze :P wczoraj imprza i super mamy jeden wolny pokoj i znajomi mogli zostac na noc ;) wraz z mieszkaniem mamy o... [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/5066/kotekv.jpg[/IMG] :razz: super sprawa, przychodzi sie najesc, pospać, popieścic i idzie na smyki :lol: wszystkie potrzeby zalatwia na zewnatrz :) trzeba go tylko podtuczyc lekko :P kiedys pstrykne fotke jak włamuje sie do domu ;)
-
Wiesz ja mam świadomość że go nie ma, juz prawie 2 lata w domu nie mieszkam, rodzice terz bardzi to przezyli... a mama chyba najbardziej bo musiala podjąć decyzje i byc przy nim, mnie na sama mysl łzy cisna sie do oczu .. moj tata ktory tak bardzo nie chcial psa w domu, tez za nim płakał, ale juz rodzice zwierzaka w domu nie chca, mama przezyla bardzo smierc rudego, a tata znow nie raz musial zrobic 300 km bo nie mial kto z chorym psem zostac i musial wracac do domu... a kociak? nawet imienia nie ma ;) nie chce go nazywac bo to wolnochodzacy kot wiec nawet nie mialabym co z nim zrobic jak bede wracac do PL bo gdzie bede trzymac kociaka ktory zawsze w dzien wychodzi na przechadzki... zalatwia sie na zewnatrz, chyba by mu tego brakowało, ale zobaczymy co czas pokaze, zwierzak naprawde milusinki ;)
-
hejka gdzie wystawa? :) przepraszam ze do was nie zagladałam, 27 maja porzegnalismy naszego wiernego przyjaciela i jakos tak nie umialam sie odnalezc :( a 3 dni pozniej bylam juz wPolsce i w ogole dom taki pusty, czasem wydawalo sie ze go zaraz zobacze, a sie po prostu nie dalo ... :( po urlopie wrocilam do IRL i znow monotonnia :) praca i praca, ale juz mieszkamy na nowym mieszkaniu i nawet mamy mieszkanca :) kociaka ;)
-
[quote name='olekg89']Rinuś tylko nie to.Nie toleruję włażenia do FB pisania posta "dzieńdoberek" ,bo mnie szlag trafia:diabloti:[/quote] a dobry wieczór może być? :evil_lol::evil_lol:
-
to prawie jak Twoja :diabloti:
-
sarnia noga wymiata... masakra :) widze ze trzeci pies ci sie przyplatal :)
-
Czy moj pies bedzie mnie pamietal po rozlace???
zaba14 replied to magdaanna's topic in Wszystko o psach
[quote name='Lilyeth']Mistrzostwo świata... Mnożyć radośnie kundle, nadawać im wspaniałe nazwy i sprzedawać za kosmicznie wielkie pieniądze napalonym na puchatą 'rasową' kuleczkę ignorantom... Ci na wyspach to jednak faktycznie są totalnie zdurnieni, tylko nie wiem, kto bardziej, sprzedający czy kupujący.[/quote] USA to nie wyspa :) już same dolary za siebie mówią ;) poza tym mieszkam na wyspie i nie czuje się całkiem zdurnowacona :) psa nie mam... a i za kundla nie zapłaciłabym dużej kasy (chyba ze mowa o schroniskowcu ktory np. jest powaznie chory i wtedy wiadomo.. weterynarz..) -
ja kleszcze wyłapywałam przy zwyklym głaskaniu psa to codzienność... wiec z reguly mozna bylo natrafic na pasozyta, z tym że praktycznie codziennie wieczorem sprawdzało się go całego ;)
-
czy ja coś pisałam o blond włosach? :) chyba nie czytasz z zrozumieniem, ale oczywiscie nie mówię że wszystkie osoby które lubią róż, mają tipsy nie myślą logicznie, ale chodzi mi o taki typowy przykład z komedii :) i mam nadzieje ze nikogo nie obraziłam ;) składa się że też mam czysty dom, dzieci nie posiadam, ale tez będą czyste, a mój pies SP. również był czysty :) ale nie mam mani wrzucania zwierzaka raz w tygodniu do kąpieli, bo zwierze się po prostu nie poci tak jak człowiek, nie łapie brudu tak jak my.. wiec po prostu nie widzie sensu ...
-
[quote name='LakusiowaPani']Ciekawe skąd u ludzi przekonanie ze ich kochane czworonogi nie lubią być czyste , albo co gosze - nie muszą-( a sami kąpią sie codziennie.):-( To smutne. :-( Nie wiem jak to jest z psami wystawowymi ( moze ktos zna sie na tym - bo ja nie). Czy je tez kąpie sie 2 razy w roku?? :roll: Prosze o mądre odpowiedzi !![/quote] O matko... czy Ty aby napewno dobrze się czujesz? :crazyeye: po tym poscie wyobrazam sobie rozowa tipsiare bez rozumku przed kompem, sory... ale chyba sama nie wiesz co piszesz... pies lubi byc czysty? :lol::lol::lol: to powiedz mi czemu jak poczuje padline to perfumuje sie w niej do tego stopnia ze az pysk mu sie smieje (poki nie zobaczy właściciela :lol:) ja psa kąpała jak była potrzeba... standardowo raz na pół roku + wypadki jak koopy czy padniete zwierzeta... jesli po deszczu podwozie miał z błota to tylko do wanny, prysznicem spłukałam wytarłam i był czysty, bez zadnych chemikaliow bo to po prostu było zbędne... raz na jakis czas myłam mu tylko łapki bo gdy zsiwiały to czesto były szare wiec wiadomo nie ładnie to wyglądało :) ale całego psa? to nie człowiek... :shake: dla mojego psa było by to katowanie, raz w tygoniu mycie... :roll: poza tym takie czeste mycie + bieganko na zewnatrz jakos kojarzy mi sie to bardziej z chorym niz z zdorwym psem... :)
-
Trzymam mocno kciuki za was!! :) niestety wielu ludzi zapomina że spaniel to TRUDNY pies, a niestety jego uroda jest tak słodka że ludzie zapominają o konsekwencji... w tym przypadku tak nie było, niewłaściwe metody sprawiły że pies nikomu nie ufa... od szczeniaka bał się obcych ludzi, wiec było trzeba nakierowac go właśnie na obcych, jak najwiecej pozytywnych wzmocnien z strony postronnych osob ;) wtedy byłoby łatwiej ;) teraz bedzie trudniej, nie oczekuj zbyt szybko pozytywnych wyników...
-
Ja byłam w motylarium na Gran Canarii ale było za duszno :) szybko uciekłam :evil_lol: czekamy na fotki!! :P
-
Czy moj pies bedzie mnie pamietal po rozlace???
zaba14 replied to magdaanna's topic in Wszystko o psach
Mój pies po rozłące 4 miesięcznej pamiętał mnie ;) po 6 miesiącach również.... -
xxxx wydaje mi się że zdecydowanie przesadzasz :lol: czytając Twoje posty nie dowierzam :) sądząc po Twoich postach, zamiast mieszkać w bloku chyba koczowałaś przed blokiem? bo nie jestes w stanie widziec kto kiedy z psem spaceruje! W moim bloku w KAWALERCE mieszka małżeństwo z ROTTWAILEREM żeby nie było nieporozumień pies z rodowodem i po szkoleniu PT, w Polsce jestem już 2 tydzien i ani razu ich nie widziałam tylko że ten psiak chodzi 3 razy dziennie na długie spacery na łąki... :) uznałabyś to za znęcanie się nad psiakiem bo po prostu ja nie umie wycelować kiedy oni z nim wychodzą... :roll: a po spacerze psiak idzie do baru z panem na piwo, pewnie to nieodpowiednie miejsce dla tego psa ale cóż... jest wybiegany, najedzony i kochany przez swoich właścicieli, wydaje mi się że jestes za dużą pesymistką :-) albo rzeczywiście więcej czasu spędzałaś przed klatką schodowa i jestes typem sąsiadki która wie wszystko i wszystkich i sieje ploty :) W Twoim myśleniu prawie zaden polak nie zasluguje na psa... bo my tutaj to tylko wyjątki... :roll: ale spacerujac z moim psem po polach widziałam mnustwo emerytow którzy godzinami spaceruja z swoimi czworonogami, a neta w domu raczej nie maja :) Lupak rodzice już na psa się nie zdecydują tak mi się wydaje, mama wysuwa argumenty ze jest coraz starsza ze meczy sie chodzac po schodach na 4 pietro (a potrafi do sklepu wyjsc z 6 razy dziennie :) ) tata nie chce byc niewolnikiem domu jak to ujął, gdy Miki był juz bardzo chory w jeden dzien musiał przejechać 600km bo ktos z nim musiał być, oni wiedzą że pies to obowiązek, że to nie zabawka, zwierze potrzebuje ruchu, a starszego psa nie wezma z wiadomego powodu, Miki wymagal opieki 24h na dobe przez jakis ostatni rok, a słabiutki był juz od jakis 3 lat... racja jest ze te rany sa za swieze, ale widze ze psa im brakuje tatajak ma okazje to kazdego głaszcze, mama sama sie przyznaje ze smutno jest gdy sobie przypomni ale widocznie tak to musi przebiegac .... :-(
-
Zgadzam się że pies nie potrzebuje willi i 10000 zł na miesiąc :) 2 tygodnie temu odszedł nasz pies po 16 latach, w domu do dziś gdy wspomini się o tym dniu każdemu cisną się łzy do oczu, żałuje że rodzice nie chcą wziąść kolejnego psam, że nie chcą zmienić życia schroniskowego czworonoga w normalnego psa... niestety moi rodzice mają przed oczami konającego psa, który był członkiem rodziny, i może nie miał ogrodu, mieszkal na zwykłym osiedlu ale był cennym członkiem rodziny który scalał nas wszystkich, nie był tylko psem... nie zawsze miał sporo ruchu, czasami musiał zostać o 10h sam w domu, ale wiem że gdyby umiał mówić podziękowałby za dzień w którym otworzyliśmy mu drzwi do tego betonowaego mieszkania i do miękkich, kochających serc... pies nie patrzy na rzeczy materialone, patrz na serce.. na nasze gesty i metraz mieszkania nie powinien byc odzwierciedleniem szczęsliwości psa... fakt pies na balkonie siedziec nie moze, nie wyobrazam sobie zamkniecie takiego psa przywiazanego do krat.. bo niszczy, na to sa inne sposoby, ale jesli mamy mieszkanie gdzie od połodnia jest cień to nie widze przeciwskazań, nasz balkon jest słoneczny wiec pies lezał na nim rano i wieczorami, czasem tez go zamykalismy jak nam było chłodniej, jak chciał wejść szczeknął i mu się otwierało ...właściciela tego labka trzeba nakierować na dobra drogę, a nie krzytczec ze trzeba mu psa odebrać, labków jest już sporo w schronisku a chętnych brak... :)
-
xxxx52 ja wiem że TY w Niemczech jestes zakochana po uszy i to dla Ciebie ideał na wszystko, ale nie wieze ze macie tam az tak wesoło... nigdzie nie jest idealnie... Jesli te schronisko jest tak idealne, to powiedz mi jaki macie procent uśpień w ciagu MIESIACA? tylko w taki sposob mozna doprowadzic do tego aby psiaki miały takie warunki ... innego wyjscia nie widze :) u mnie na osiedlu jest jeden psiak ktory prawie non stop siedzi na balkonie ale z własnej woli... i nie wazne czy upał czy zimno...
-
xxxx52 nie kazdy pies w kojcu jest nieszczęśliwy i nawet nie ma co porownywac kojca do schroniska, gdybym miala duzy dom to chcialabym miec psa na zewnątrz, ale to znaczy ze mniej bym go kochała? Znam owczarka niemieciego ktory ma kojec za barem swojego właściciela (bar połączony z domem)pies pilnuje posesji, ale 2 razy dziennie idzie wybiegac się na łąki, za piłką, kijem czy czym kolwiek innym, nie sadze ze brakuje mu do szcześcia kanapy właściciela... pies schroniskowy wychodzi w kojca raz na jakis czas, nie ma godzin spacerów wiec trudno sie dziwić że do kojca wracać nie chce :razz: jak już zaowazylas pies w schronisku luksusów nie potrzebuje, tak samo w domu ... ma kojec, ma spacery, ma kontakt z człowiekiem czy jest nieszczęśliwy? :roll: nie mowie tu o psie zamknietym przez 12 lat w kojcu ktory nigdy nosa poza kraty nie wynuzyl ...
-
Kochajmy dogomanie! :angryy: w temacie Pit bull show nie dostalam zadnej wiadomosci, a posty zwyczajnie tam przeskoczyły i nie doszła do mnie informacja o zmianie miejsca! juz nie mowiac o tym ze na pierwszej stronie tematu rowniez nikt tego nie zmienił, a to przeciez dosc istotna informacja, dobrze ze jechał z nami moj tata, zobaczylismy wawel poraz xsetny ... :) pogoda dopisała, KRaków jak zwykle piękny, ale zdzieranie pieniedzy na kazdym kroku, juz mnie rozśmieszyła płatne WC w restauracji... :crazyeye: to sie nazywa pech jakis chyba :shake: pojechalismy do Parku Miniatur, to zaraz za Wadowicami, ale tam znow ktos na zle pokierował :) i zaniast na Wadowice mowił całkiem o innym mieście, gdzie owszem był park ale najwiekszych ruszajacych sie Dinozaurów.. :) pojechalismy dalej.. w sumie 300 km w jeden dzien, szkoda ze na show nie dojechalismy ale widac głupi blad człowieka, trzeba wszystko dokładnie sprawdzać... :shake: dziś wycieczka do Zoo szczerze juz mi sie nie chce po wczorajszym, ale obiecało sie dziecku :)
-
[quote name='Katica']Nie nie na WKS WAWEL... miejsce imprezy zostało zmienione jakieś 2 miesiące temu ;) [CENTER][COLOR=#ff8c00][FONT=Verdana]Zespół obiektów - Borek Fałęcki[/FONT][/COLOR][/CENTER] [CENTER][FONT=Verdana][COLOR=#ff8c00]ul. Żywiecka-Boczna 2[/COLOR][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Verdana][COLOR=#ff8c00]Kraków - Poland[/COLOR][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Verdana][COLOR=#ff8c00]tel./fax: (0-12) 268-14-17 [/COLOR][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Verdana][COLOR=#ff8c00]tel.: (0-12) 268-11-35[/COLOR][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Verdana][COLOR=#ff8c00][URL="http://www.krakowianka.com.pl/"][URL="http://www.krakowianka.com.pl/"][COLOR=#ff9900][FONT=Tahoma][B]www.krakowianka.com.pl[/B][/FONT][/COLOR][/URL][/URL] [URL="http://www.krakowianka.com.pl/"][/CENTER] [/URL] [CENTER][URL="http://maps.google.com/maps/ms?ie=UTF8&hl=pl&t=h&msa=0&msid=112004405078948147136.0004669968c75cb6fbab1&ll=50.015282,19.924715&spn=0.0103,0.019312&z=16"][COLOR=#ff8c00]Mapa[/COLOR][/URL][/CENTER] [/COLOR][/FONT][/quote] posty poprzeskakiwały, a na pierwszej stronie ta wazna informacja nawet nie została zmieniona! :shake: :shake: :shake: my dojechalismy na WKS wawel wiec moglismy jedynie zobaczyć trening piłki nożnej, jesli wiecie ze takie cos sie zmienia, tym bardziej że macie takie psy i coniektorzy jezdza to taki błąd wyłapać było naprawde łatwo.. dobrze ze do Krakowa mam tylko 100km... :roll: i ze za przewodnika jechał moj ojciec, przynajmniej poraz tysieczny zobaczylismy Krakow, a pozniej pojechalismy do Parku Miniatur ...
-
Jade dziś do Krakowa :-) na pit bull show, a pozniej na rynek ;) nie ma to jak byc Myszka tatusia :lol: miałam dziś nieprzyjemna sytuacje, zaczeły mi palce u jednej reki dretwiec po kolei, i az mi przesło na nadgarstek, a potem warga :crazyeye: i jeszcze dziąsło :crazyeye: jak mi przszło na buze to sie juz przestraszylam :shake: ale chyba wiem z czego, do PL przyjchalam głównie do stomatologa, mam kanałówke, na pierwszej wizycie dostałam podwojne znieczulenie, na drugiej juz nie, bo zab był zatrty i w sumie nie bolało, a teraz znow chyba mi go zatruła, i teraz nie wiem czy te3n zastrzyk dopiero teraz sie odezwał, wczoraj byłam na imprezie wiec nie wiem moze polaczyl sie z alkoholem? :roll: ale juz mi lepiej :D