-
Posts
6914 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zaba14
-
Eriu oczywiscie że Cie pamiętam :) Beza jest po jamniczce ... pamietam historie szczeniat z jej miotu. Moj Dawid kiedy nie interesował się psami, lubił ale nigdy nie mowił że by chciał... ale jezdził ze mną na wystawy, był na zlocie dogomaniaków, ogląda ze mną programy o zwierzetach ... jesli ja robie to co on lubi albo mu na to pozwalam to to działa w obie strony ;) wiadomo nienawidze meczy piłki nożnej, ale jak sobie chłopina zobaczy raz na jakis czas to trudno wytrzymam pewnie to samo mysli o moich programach ;) Czesto oglada ze mną Ja albo moj pies, stwierdził że takie proste błędy ludzie robią a wystarczy troszkę pomyślec i pies szybko łapie o co chodzi... :) co do staffikow to juz z 2 lata temu mowlismy ze takiego chcemy, jemu zostało to do dzis, nie chciał slyszec o innej rasie ;) bo ja wolałabym mniej wymagającą ale z drugiej strony wiecej wysiłku nikomu nie zaszkodzi :diabloti: :diabloti: Co do imienia to już jest .. Dawid sam wybrał, wszystko co mu podawałam to konczyło się na "nie" :D wiec chyba nie mialo sensu szukania czegos innego bo on od poczatku mowił "Mija" wiec niech bedzie Mija jakos to przełknę :P :P
-
chcielismy zawsze całą czarna, ale jest boska :loveu: moj Dawid jest tak przejęty że az przekochany w swoim zachowaniu :evil_lol: "Kiedy idziemy na zakupy??" :D a dzis z rana, idziemy do pracy, wyjatkowo na ta sama godzinę, i pytanie mojego Dawida, kupujemy klatke? -No tak się umawialismy -Ale czy ja bierzemy jak bedziemy jechac po nia? -A jak takie cos wadzisz Mielenie do bagaznika?!?! -Ale nie o ta mi chodzi, o ta taka.. no.. cała plastikowa. -Transporterek? -o! -Ee...a po co nam takie coś, to nie jest KOT! -ale jak do weterynarza bedziemy jechac czy cos normalnie padłam :lol::lol::lol: chodziło mu o to aby była bezpieczna w samochodzie... :evil_lol::evil_lol::evil_lol: juz nie mowiac o tym ze wolałabym aby byla nauczona jezdzic w podlodze samochodu, bo auto nie nasze.. chyba ze Milka sie zgodzi na koc na kanapie i wtedy mozna kupic jej szelki do pasów... Po śmierci Mikiego kazałam mamie wszystkie jego rzeczy zostawić .. nie chciałam aby jakis inny pies to nosił, ale mama obiecała że wysle mi jego szelki i obroze, bo sa zadbane i ładne ... poki co beda na nie jeszcze za duże, ale pewnie w koncu beda za małe :lol: :lol: a co do Mileny(siostra Dawida) nie była zachwycona tym ze chcemy psa, ale pojechała ze mną moja kochana :loveu:zobaczyc szczyle i zebyscie widzieli jej reakcje.. zachwycona i zakochała sie :diabloti: :czym bedziemy ja karmic?! a wiesz jak Twoi rodzice przyleca na swieta to ta klatke mozecie postawic u mnie w pokoju nie ma problemu moze u nas spac, bo bedzie wam tam ciasno ... normalnie kupa smiechu wczoraj było :lol: no i imienia nie umiemy wymyslic, to co Dawidowi sie podoba to mi srednio na jeza, a jak ja cos wymysle to tylko krytykuje :shake:
-
Okej dzis widziałam maluchy :) rodziców zobaczę w środę, szczeniaki sa cudowne, ale ledwo co wstaly :) zaszczepione i odrobaczone beda do odbiory już w środę!! :) chipa już nawet mają, i.k.c zarejestrowane, zadbane kluchy szczególnie braciszek jest strasznie pulchny, a siostry to kruszynki na zdjeciu wygladaja o wiele wieksze :D [url=http://cork.gumtree.ie/cork/13/46717913.html]Staffordshire Bull Terrier Pups Cork Cork pets for sale adoption cats dogs birds[/url] brat sam na zdjeciu, siostry razem, nasza to ta która ma rownomiernie rozlozony biały kolor na pysiu :) moj Dawid to przezywa strasznie, trzeba kupic to, to to... aaa... nie chce wiedziec co bedzie jak bedzie spodziewal sie dziecka :lol:
-
Aniu zdjecia parku sa niesamowite!! :loveu:
-
Aniu kochana szukałam stron hodowli i znalazłam całe dwie :D w tym jedna nie działała a druga nie planowała miotów w tym roku ... :) irole sa daleko za nami co do internetu ... naprawde, lepiej kupic gazete i poszukac szybciej zdecydowanie :) dwa tygodnie to rzeczywiscie mało, ale mam nadzieje ze wszystko pojdzie po naszej mysli, moj Dawid to juz mowi że chciałby go od razu wziasc, ale ciezko mu wytłumaczyc ze on bardziej mamy niz nas teraz potrzebuje :) chociaz szczeniaki na zdjeciu sa juz dosc spore, nie pisze ile maja tygodni, byc moze Pani chce je wydac jak beda miec 12 a nie 8 .. nie wiem zreszta bez roznicy im dluzej sa z mama to tez dobrze :) ale zdjecie pokaze jak juz szczeniak bedzie zaklepany :loveu:
-
dzieki :) jesli wszystko pojdzie dobrze to nic trzeba kupic sporoooo rzeczy :)
-
Rasa miała być spokojna, ale moj chłop uparł się na jedna rasę, zreszta którą zawsze chciałam mieć :lol: i stwierdził że mi pomoze wiec nie ma obaw damy radę :) ciężko było mi znaleźć ta rasę w moim regionie :/ a jak już to nie to umaszczenie co chcemy .. :/ znalazłam jedne w Dublinie to juz ew. by się podjechało ale babka jakoś zaczeła mi za bardzo kręcić, niby urodziły się w Londynie, ale jej ojciec umarł i musieli je ściągnąć tutaj, ale są w Belfascie, a to już kawał drogi ode mnie :/ ponad 500km a ja nie mam samochodu ;/ zaoferowała dojazd do domu, niby za 200 euro ale co ani szczeniat nie widze, ani rodzicow, nie mowiac o warunkach, w mailu wszystko ładnie napisane, ze wychuchane z papierami, ze zalezy im na dobrym domu dla szczeniat ale to jak kupowanie kota w worku nie pisze się na to... udało mi się znaleźć w koncu niedaleko siebie, juz nie kolorystycznie takie jak chcielismy ale zblizone :) będą gotowe do odbioru za 2 tygodnie wiec pasowałoby mi swietnie :) wziełaby tygodniowy urlop w pracy, jakos by się to ułożyło wszystko chcielismy jechac dzis zobaczyc rodzicow, bo zdjecia szczeniat widziałam ale Pani dzis nie mogla ani rozmawiac ani sie spotkać, jutro mamy zadzwonic, ale całe rodzenstwo nie jest jeszcze zarezerwowane :) to dobrze bo jeden szczeniak wpadl mi szczegolnie w oko ale trzeba zobaczyc jak beda sie zachowywac, bo wybiore najmniej ruchliwego :lol: jestem taka podekscytowana :) juz sie nie moge doczekac :P
-
[quote name='eria']jakiś obłęd z tymi przepisami :crazyeye::crazyeye::crazyeye: żeby tylko u nas jakiś kretyn 'na stołku' nie wymyślił nic takiego :cool1:[/quote] lepiej nie :D bo okaze sie ze prawie caly narod zneca sie nad zwierzetami :D
-
[quote name='Korenia']Ja bym się nie obraziła za takie przepisy u nas, mimo, że sama wychodzę ze swoją nieregularnie, ale ja mogłabym się 'przemęczyć' wychodząć co 4 czy 6 godzin, dla tych psów, które miałyby namiastkę normalnego życia.[/quote] sądzisz że w przyszłości praca pozowli Ci na to aby z psem co 4 czy 6h biegac na dwór? szczerze wątpie ... :) nawet nie pracując psa trzeba nauczyć że musi umiec zostac w domu sam przez 8h... sa rozne sytuacje, zycie sie zmienia, pozniej pies zacznie wyc z samotnosci i okaze sie ze trzeba zwierzaka oddac bo nienauczony a coraz trudniej tego dokonac gdy pies ma juz przyswojone pewne reguły .. Ogólnie te przepisy mi się nie podobają, bo wygląda to tak jakby pies był człowiekiem.. moim zdaniem mamy go traktować jak członka rodziny ale napewno nie jak brata czy siostre.. dziecko cyz bog wie co jeszcze... ma miec conajmniej 3 spacery dziennie, ma byc wybiegany i pielegnowany, a nie traktowany jak człowiek... :shake: :shake: jestem ciekawa czy w Szwecji matki z 4 latkami (dziecmi) tez wychodza co 4h na spacer czy na plac zabaw.. :) bo przeciez dziecko rowniez potrzebuje kontaktu z rowiesnikami, z przyroda, musi sie edukowac a poprzez zabawe najlepiej a na swiezym powietrzu to juz w ogole ... :D a matka chyba tez nie zawsze moze sobie pozwolic na wyjscia co 4h ... :D
-
[quote name='Korenia']Jesooo Deer - "świetne" te przepisy :D A jak oni to niby sprawdzają, że co 6 h był na siusiu? Jak wyjdziesz o 22 to musisz wstawać o 4 żeby psa wyprowadzić? Są jeszcze jakieś przepisy dot. psów, które są takie dziwne? Chociaż ja bym wolała, żeby było coś takiego u nas w Polsce, niż 24/7 na łańcuchu...[/quote] łańcuch jest tragiczny, ale te przepisy opisane przez deer wcale nie lepsze.... ;/ nie mozna traktowac psa jak dziecka... wiadomo że narobi w domu jesli nie wytrzyma, nie za takie cos psa sie karci.. lepiej jak posiedzi 8h sam w spokoj, a potem dostanie pozadny spacer, a nie spacer co 4godzinki tylko na siku... super, wybiega sie jak cholera :lol:
-
Eria moja mama na yorki mowi szczury ;D ale jesli mialabym jej doradzac to raczej yorka niż np. westie które bardzo się jej podobają, york wydaje mi sie rasa która potrafi się łatwo dopasować do stylu życia właściciela, ogólnie lubie te rase, jesli nie traktuje się je jako zabawki, a normalnego psa, sa naprawde świetne, a co do fryzjera ;) to powiem Ani, dziewczynie mojego brata ;) może skorzystają :) przeciez blisko :P deer zasady rzeczywiscie dziwne.. tutaj w Irlandii tak nie ma, jedynie podatek teraz wprowadzili, ale to chyba 12 euro za rok ;D u nas w miasteczku psy luzem biegaja i nikt ich za to nie sciga ... :) tutaj ludzie dalej żyja jak kiedys... puby jak dla mnie okropne... takie stare meliny ale oni to lubia... u nas puby maja o wiele lepsza klase ale cóż... piwo wypic widocznie idzie wszedzie... :lol: :lol: poza tym jak oni sprawdza czy wyprowadzasz psa co rowne 6h? o 4 nie wspomne... bo dla mnie to chore, pies sie tak przyzwyczai, cos ci wypadnie, wracasz do mieszkania gdzie jest nasikane :/ wrr ... Miki wychodzil czesto, ale raczej nie regularnie i wydaje mi sie to lepsze.. bo gdybym spoznila sie 2 godziny to kurde jego pecherz by szalał ... :/ czasem zdarzylo sie ze nie było nas i 10 czy 12 h... jakos nie ucierpiał z tego powodu... zreszta co psy robia gdy nas nie ma, kiedy sa wybiegane? śpią.... tak przynajmniej było z Mikim :loveu::loveu::loveu: moim ukochanym słoneczkiem :loveu:
-
Hejka dawno mnie tu nie było ;) Niestety 2 tygodnie temu Pirsik zniknął ... :-( i do tej pory się nie pojawił, wygląda na to że wpadł pod samochód, innej opcji nie widzę... :shake: :shake: myślałam że nie schodził w dół z górki koło ulicy, ale jak się okazało robił to, moja znajoma węgierka kiedys sie go przestraszyła bo siedział jej na oknie... W wtorek zaprosiłam ją do siebie żeby pokazac jak ma go karmic gdy nas nie bedzie, w środę rano wyjezdzalismy i kotek się nie pojawił.. w wtorek musiało mu się coś stać :( ehh... szkoda, był naprawdę fajny... miseczki schowałam, ale byc moze jeszcze wróci chociaz w to jakos nie wierze ... :shake: koty .... :shake: ogólnie dziwnie tak bez zwierzaka... Mikiego nie ma już prawie 5 miesiecy ... teraz kolejny gdzies sobie odszedł .. jakies fatum :angryy: wszyscy go tutaj znali, wiec nikt go nie zabrał... ehh ... Myślę powoli o kupnie psa... najprawdziwszego... mielismy kupic psa jak wrócimy do Polski, ale to odległy plan, o ile bedziemy chcieli wrócić.. wielu znajomych wróciło do Polski a po kilku miesiacach wracaja tu jak bumerang... :shake: ja już sama nie wiem czy w ogóle jest sens wracać do kraju ... z jednej strony mnie tam ciągnie a z drugiej gdy jestem w PL chce wracać tutaj :cool1: wiec w sumie dlaczego nie kupic tutaj psa ... ? Paszport to drobnostka... nawet jesli chcialabym zeby miał kwarantanne to to nie sa jakies wielkie koszty :shake: niby praca, ale w Polsce pies tez musialby zostac sam 8h w domu ... wiec bez roznicy.. z jednej strony tak bardzo mi brakuje spacerów z psem, przeciez jestem świadoma z posiadania psa, a z drugiej strony sie boje :) :) wiem tylko tyle ze napewno nie chciałąbym miec teraz bardzo wymagajacego psiaka który wymaga mase ruchu.. chociaz takie najbardziej mi się podobaja ... :cool1: Moja mama po tych kilku miesiacach od śmierci Mikiego w koncu zaczeła normalnie mówić że by chciała psiaka, ale że jeszcze nie czas... poza tym szuka pracy i to chyba głownie o to chodzi... dziewczyna mojego brata kupiła sobie a w zasadzie dla taty yorka, moja mama zachwycona, juz kilka razy była z nim u nas, gdy Ania wychodziła moja mama "Zostaw nam go jeszcze na troszkę.." oh... tesknia za towarzystwem psa :-( Jedno powiem życie bez psa jest łatwiejsze, ale o wiele nudniejsze ... :) no i dom bez dzieci i zwierząt jest strasznie pusty, a że nie czas na dzieci to chyba czas na psa .... :loveu:
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
zaba14 replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
W obecnym domu jeszcze nie paliliśmy w kominku, ale na starym domu owsze, nie było szyby, jedynie siatka ochronna, jak palilismy drewno to owszem bylo trzeba uwazac ale jak zapalił sie juz wegiel to spokoj ;) grzało ze az miło :)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
wyjechałam z Polski, gdyby to jednak było Zaborze to jeszcze moglabym jako tako pomoc, ale niestety z centrum juz gorzej...
-
Paco poczwarek prawie niemiecki i rottkowe anioły:)
zaba14 replied to asiunia's topic in Owczarek niemiecki długowłosy
zwierzaczek papisia widac wymeczony zabawami z swoim wlaścicielem... -
wolnosci 310 to centrum Zabrza, zaborze czy juz blizej Gliwic ?
-
no to proszę te jest z przed chwili ;) troche stracilo na jakosci ale coz .. :/ [img]http://img3.imageshack.us/img3/7057/lodzy.jpg[/img] i my ale nie z przed chwili :P [img]http://img54.imageshack.us/img54/1932/91032926.jpg[/img]
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
zaba14 replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[URL]http://i567.photobucket.com/albums/ss120/pennstaff/27%2008%202009/27082009-209.jpg[/URL] przepiekne spojrzenie!! :loveu: -
Obudziły mnie dzis promienie słoneczne :) ale oczywiście już leje ;) pewnie jutro bedzie ładnie bo wolne mi sie konczy heh.. trochę kociaka ;) [img]http://img402.imageshack.us/img402/4729/dsc0958.jpg[/img] spać nie dają.. [img]http://img402.imageshack.us/img402/5738/dsc0933.jpg[/img] ale w sumie on i tak ma to gdzieś.. ;) [img]http://img42.imageshack.us/img42/8718/dsc0976.jpg[/img]
-
Paco poczwarek prawie niemiecki i rottkowe anioły:)
zaba14 replied to asiunia's topic in Owczarek niemiecki długowłosy
klapniete uchole też są fajne! :) -
[quote name='eria']ta czerwień w tle na kocich fotach jest w moim guście :loveu:[/quote] tez mi sie podoba ;) w dodatku Dawid wczoraj ta skore polerował ;) Ojciec dziewczyny mojego brata, stwierdził ostatnio że chce pieska, bo dzien w dzien chodzi na działkę sam to przydałby sie takiś towarzysz, wybrali yorka- mały a w dodatku dla dziewczyny mojego brata to dobre rozwiazanie bo ona boi się psów (pamiętam jak wyjechaliśmy a brat został z Ania i z Mikim, Ania gotowała obiad a Mikus za nią łaził aż w koncu zaczął szczypać ją po nogach-lubił to robić ;) Ania spanikowana zaczeła krzyczeć, krzys znalazł ją na krześle... :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale sie zdenerwował.. "takiego małego psa sę boisz? tyle juz Cie zna, nic Ci nie zrobi!" i zostawił ja na tym krzesle z psem w kuchni :lol: no ale wracajac do yorka, mama zaczeła mnie wypytywac w jakich sa cenach itp. powiedzialam jasno że york bez rodowodu to nie jest york a jak Ci ludzie chca za niego tysiac złotych to chyba ich popi...... :crazyeye: jak mozna dac tyle za psa bez papierow? tym bardziej ze za 1200 zł widzialam na allegro z papierem psiaka ktory po prostu bedzie ciut wiekszy niz rodzenstwo ... no ale to juz ich sprawa co zrobia... nie mowiac o tym ze zawsze mogliby kupic np. sznaucera miniaturke ktore z papierami sa czasem naprawde tanie.. wystarczy poszukac.. ale stwierdzilam ze zdanie swoje powiedzialam, ludzie i tak zawsze zrobia to co chca.. ale najlepsze tekst jest mojego Dawida :loveu::loveu: TYLE KASA ZA KUNDLA?! PRZECIEZ TO NIEUCZCIWE... nauczył sie chłopak :diabloti:
-
zdjęcia kłamia dosc czesto :P :P
-
Agnes Pirs wychował się w tym domu w którym teraz mieszkamy, jego opiekun wyjechał do Polski, poprosił aby dac mu czasem jeść... wiec właściciela nie ma, ale tutaj gdzie mieszkamy na całe szczęście jest masa ludzi ktorzy dokarmiaja ktoy wiec nic mu nie bedzie :) i bardziej bym powiedziała że przyzwyczaił się do domu niż do nas :) tak jak deer wole psy, ale kot ma mase różnych innych plusów niż pies :) i chyba nie bardzo można porównywac jakie zwierze jest lepsze .. to co mnie tylko irytuje to miałczenie, potrafi siedziec w kuchni i miałczeć jak coś robimy do jedzenia... :crazyeye: pies sie położy i czeka, nie szczeka, nie piszczy ... :) przynajmniej Miki nigdy tak nie robił :) a co do wielkosci psa uwielbiam duże psiska .. ale chyba nigdy się nie odważe na takie bydle :D
-
u nas te przejscie z lata w jesien nie jest tak widoczne jak w PL :) z drzew sie tak ne sypie.. poza tym jesienia i zima pada.. pada i pada... deszcz :d wiec wszystko jedno czy jesien czy zima hihi :P ale wlasnie sie rozpogodzilo :P ide myc włosy i moze wezme aparat gdzies hehe!! :) a kot niestety nasz nie bedzie :( jest nauczony całkiem innego trybu życia i jak już sie przekonałam ciężko byłoby go tego oduczyć, a poza tym wydaje mi się że byłby nieszczęśliwy... do Polski pewnie wrócę... a tam bede mieszkać w bloku a tutaj może wyjść na zewnatrz, gdzie nic mu nie grozi, no oprocz bitw z innymi kocurami :) gdy nie chce iść na noc na dwór to niestety wstaje conajmniej dwa razy w nocy :/ bo miałczy jak opętany.. to chce jeść, to chce z salonu iść do nas do łóżka a tego mu nie wolno.. za trzecim razem nie wytrzymuje i wystawiam za drzwi.. bo jak zombi rano wyglądam :lol: :lol: dziś to samo.. piewsza pobudka o 4:50.. dostał jeść zeby się zamknął, pożniej 7:00 wiec za drzwi... 9:10 miałczał na oknie że chce wejść do środka 10 minut lezałam i miałam nadzieje że sobie pójdzie, ale nie... on woli truć komuś zycie :razz: ale z drugiej strony na ścisłość dałoby się go przystosowac na siłę do innego zycia, ale czy byłby wtedy tak szczęśliwy jak teraz ... to kot, nie potrzebuje ludzi 24h na dobę jak pies.. my jestesmy fajni gdy dajemy jesc i na 20 minut dziennie zeby go poprzytulać.. potem śpi.. i zmyka :) [img]http://img7.imageshack.us/img7/3474/dsc0943kopia.jpg[/img]
-
Pogoda od wczoraj paskudna, leje i leje :) zima sie zaczyna czy co? Brr... za to mam portrecik kociaka ktory tez twierdzi ze zdecydowanie lepiej w taka pogode jest w domu :) [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/2619/dsc0940kopia.jpg[/IMG]