-
Posts
6914 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zaba14
-
ta piłka jeśli można ją tak nazwać :D u mnie poszłaby już do kosza bo Miya pewnie by ją zjadała :D
-
no nic będę musiała się dowiedzieć u siebie .. ;) u nas nie ma aż tyle ubezpieczeń ale z tego co zdążyłam zauważyć to allianz tylko ubezpiecza staffy ... wychodzi chyba niecałe 25e na miesiąc .. w sumie prawie jak za każdego innego rasowego psa, za kundelki mniej się płaci ..
-
My w prawdzie z Irlandii, psa kupiliśmy 4 miesiące temu, i nie pytaliśmy w agencji o zgode na psa bo zwyczajnie i tak nie można tu trzymać zwierząt, ale że nikt nas nie kontroluje to cóż.. czekamy na zmiane lokalizacji :) ale okazało się że jest to masakrycznie trudne... :/ tam gdzie można trzymać zwierzaki to jakies rudery :o gdzie nie pisze słysze, nie, nie i.. nie :o jeden facet mi sie zgodził jak pies będzie spał na dworze i zerwo wstępu do domu to podziękowałam... Znalazłam jeden dom, gdzie landlordka powiedziała mi nie, ale wyskrobałam kilka maili i odpisała że się zgadza jeśli zapłacimy większy depozyt :) wiec jest nadzieje :D jeszcze tylko trzeba zobaczyć jak dom wygląda, po zdjęciach całkiem całkiem ... czy wy w UK macie ubezpiecznie dla zwierząt allianza?? jak to wszystko wygląda w praktyce, w tym tygodniu np. suczka zachorowała najpierw oczy ale to pikus 5e za krople ... za dwa dni przeziębienie koszt 40e wiec też nie jest zle, ale jakby mi sie tak rozłożyła to masakra... czy takie coś pokrywa ubezpieczenie? dwa zastrzyki dostała i antybiotyk... bo ja sie tak pięknie ubezpieczyłam że tyle kasy ze mnie zdarli że masakra.. na plusie byłam całe 20e :O za chorobowe a w ubezpieczenie wcisnełam 600euro ... :D wiec jakoś mało mi się chce wierzyć w te ubezpieczenia :)
-
ale mi się postów wysłało :o masakra :/ nie proponowałeś, ale autorka wątku pisała o ciągnięciu, aczkolwiek sądzę że pewnie lekko go szarpała :) bo takiego maluch to aż zal ciągnąć :D gdy odebrałam szczeniaka już nie mogłam doczekać się spacerów w szczylem, ale jeszcze szczepienia... a potem jak się okazało pies nie chciał iść :) małymi kroczkami... teraz pies jest przerażony, ale po dniu kilku takich sesji przyzwyczai się i pewnie powoli zacznie interesować się swoimi zabawkami :) i będzie wam zdecydowanie łatwiej.. i z każdym dniem coraz dalej można się oddalać aż pies przestanie się bać :) moja miała o tyle dobrze, że np. od razu zaczęła przyzwyczajać się do hałasu, mamy roboty drogowe już od 3 miesięcy i końca nie widać, więc nie straszne jej koparki, i inne hałasy :)
-
wiesz moja suka nauczyła sie tak chodzić na smyczy trudno abym 2,5 miesiecznego szczeniaka ciągneła na smyczy... a co chcesz ciagnac psa w nieznane mu miejsce? gdzie boi sie iść? :O chyba nic na siłę... brałam suke dalej od domu aby chciała iść w strone domu, po dniach nie bała sie tego znanego jej miejsca i szła tam bez problemu od domu ... tutaj chyba chodzi o poznanie czegoś nowego.. ja mam bezpieczne miejsce przed domem, wiec suka czesto była bez smyczy jak nie chciała isc kucnełam dalej i czekałam aż sama do mnie przyjdzie, ale na siłe nigdzie jej nie ciągnełam ... :/ i na samym początku gdy uczyła się obeznania z smyczą chodziłam za psem, a nie ona za mną... pierwsze dni tak wyglądały i jakoś mnie pies na smyczy nie ciągnie ...
-
wiesz moja suka nauczyła sie tak chodzić na smyczy trudno abym 2,5 miesiecznego szczeniaka ciągneła na smyczy... a co chcesz ciagnac psa w nieznane mu miejsce? gdzie boi sie iść? :O chyba nic na siłę... brałam suke dalej od domu aby chciała iść w strone domu, po dniach nie bała sie tego znanego jej miejsca i szła tam bez problemu od domu ... tutaj chyba chodzi o poznanie czegoś nowego.. ja mam bezpieczne miejsce przed domem, wiec suka czesto była bez smyczy jak nie chciała isc kucnełam dalej i czekałam aż sama do mnie przyjdzie, ale na siłe nigdzie jej nie ciągnełam ... :/ i na samym początku gdy uczyła się obeznania z smyczą chodziłam za psem, a nie ona za mną... pierwsze dni tak wyglądały i jakoś mnie pies na smyczy nie ciągnie ...
-
wiesz moja suka nauczyła sie tak chodzić na smyczy trudno abym 2,5 miesiecznego szczeniaka ciągneła na smyczy... a co chcesz ciagnac psa w nieznane mu miejsce? gdzie boi sie iść? :O chyba nic na siłę... brałam suke dalej od domu aby chciała iść w strone domu, po dniach nie bała sie tego znanego jej miejsca i szła tam bez problemu od domu ... tutaj chyba chodzi o poznanie czegoś nowego.. ja mam bezpieczne miejsce przed domem, wiec suka czesto była bez smyczy jak nie chciała isc kucnełam dalej i czekałam aż sama do mnie przyjdzie, ale na siłe nigdzie jej nie ciągnełam ... :/ i na samym początku gdy uczyła się obeznania z smyczą chodziłam za psem, a nie ona za mną... pierwsze dni tak wyglądały i jakoś mnie pies na smyczy nie ciągnie ...
-
to szczeniak, boi się, moja teraz ma prawie 6 miesięcy, ale wiadomo na początku także dochodziła do pewnego mometu i był osiołek :) po prostu bała się nieznanego... weź na ręce i przenieś dalej ... np. za zakrętem, pewnie odwróci sie i będzie ciągnąć do domu więc idz za nią... weź z sobą jej ulubioną zabawkę, pewnie będzie chciała wrócić więc idź za nią ... kilka dni i sunia będzie chciała sama wychodzić... :) moja to teraz do domu wracać nie chce :D
-
[quote name='kasia_1982']Myslalam zeby swojej suczce kupic Red dingo, jednak zmienialam zdanie i jednak bedzie Rogz, odblaskowy z nitka. Jaki kolor polecacie dla niej? [url]http://img25.imageshack.us/img25/8373/p1000529w.jpg[/url][/QUOTE] pomarancz :) albo fiolet :)
-
z oczkami bylismy 2 dni wczesniej i mamy krople :) gdyby nie to to juz by oczy pewnie nie otworzyła :) nasz kong mamy od 4 miesiecy :P miya traktuje go jak zabawke z ktorej wypada jedzenie wiec jej nie gryzie, tylko szturcha nosem :)
-
Szwajcaria? ale macie malowniczo :P
-
tak czuje się lepiej, a przynajmniej nie śpi jak przez ostatnie dwa dni :) weterynarz powiedział że to początek infekcji, jakiej nie wiem, bo na tyle angielskiego człowiek nie zna :D jeśli w ogóle może powiedzieć że zna :) dostała dwa zastrzyki, i antybiotyk na 5 dni.. powinno pomóc :) miała nieznacznie podwyższoną temperaturę, ale musieliśmy ją widocznie już zbić bo tak jak pisałam wyżej, sunia już nie śpi całymi dniami :) wracając z pracy kupiłam jej piłkę do rugby :) dziecko zadowolone :P a piłka powinna troche wytrzymać, bo ostatnio kupiłam zwykłą z gumy to wyrzuciłam ją po 10 minutach :D odwołaliśmy spotkanie wczorajsze z goldenką bo by Miya jeszcze ją zaraziła a lepiej żeby też nie biegała 2h non stop bo nie wiem czy gardlo by nie bolało jeszcze bardziej ;) a oczka już dużo lepiej ;) rano tylko jest zielona wydzielina a w ciągu dnia, zero :)
-
fakt biegunki w czasie spaceru nie da się zebrać, moja sunia gdy dostała biegunki zawsze czekałam aż załatwi sie przed domem i dopiero szłam z nia dalej, a biegunke oblałam wiadrem wody i nie było śladu :) z jednej strony nie ma co się dziwić innym ludziom, bo sami zadajmy sobie pytanie ile razy wdepnęliśmy w psią kupe? ile ludzie zbiera a jaki procent społeczeństwa NIE ZBIERA :) ... moja współlokatorka która także wyprowadza Miye i również po niej sprząta, miała sytuacje gdzie straszy pan zaczął sie w jej strone drzeć że "popier**** psy, musze po nich sprzatac" itd. itp. powiedziała że po jej on nie sprząta, bo ona robi to sama, ale facet widocznie musiał sie wyżyć wiec sie obróciła i poszła dalej ;)
-
już jest taki temat gdzieś... owszem sprzątam po swoim psie, bo sama nie chciałabym wdepnąć w psią kupe... i nie ma co sie dziwić innym ludziom, bo jeśli w co 2 mieszkaniu jest pies to nie trzeba wyobrażać sobie jak wyglądają trawniki bo to można zobaczyć...
-
ja pita nie mam ale stafika i niestety wyglada to podobnie :D:D haha... popaprańce :P :P widziałam już ten filmik ;) na początku nie wiedziałam o co chodzi, każesz psu dawać łape a on skacze haha :D dopiero pozniej zajarzyłam że to imię psa... :)
-
byliście gdzieś na wycieczce czy mieszkacie poza granicami kraju? :)
-
witamy serdecznie ;) Od 2 dni Miyi zakraplamy oczy, zaczęło się od tego że z oczka zaczełą wydobywać się zielona wydzielina, i oczko czerwone... i wczoraj to samo zaczeło się w drum ale w o wiele mniejszyms topniu także zakraplamy oba... a wczoraj wieczorem zaczeła dziwnie oddychać, jak się, myślałam że może jakiś okruch bo wcian wszystko :/ ale dziś juz widzę że ma okropny katar :/ także jak nie kicha i gluty nie wypadają to wciąga do środka i wygląda jakby sie dusiła biedna.. w dodatku ma powiekszone migdałki czy węzły chłonne nie wiem co to jest, wiec znów idziemy do weta... ahh ..
-
merlenka czasem pies zachowuje sie jak szczeniak ale w środku dzieje sie coś niepokojącego... i inny pies może to wyczuwać... może zaczynać się jakaś choroba...
-
ja używałam takiego kaganca materiałowego dla małego opsa, luzuwałam na tyle że jakby chciał to by ugryzł :D ale przepis zachowany pies na pysku miał kaganiec.. ;) do weta ściskalismy...
-
no tak ale jeśli kot wiotczej w wyniku stresu, nie mogąc się realnie obronic to dla mnie tez jest to dość dziwne, bo osoby niepełnosprawne na pewno czerpią z tego coś dobrego, ale zwierze? chyba niekoniecznie ... a terapia ma być dla obu stron czymś przyjemnym...
-
Archi wiadomość o ZK jest do Krzycha bo on ciągle atakuje tą instytucje ;) wiec i tutaj przeciez mozna powiedziec ze powinna pomagac a tego nie robi ;)
-
ja też nie rozumie co ma ZK do bezpankich psów, i swoją drogą nie tyle hodowcy co zwykli posiadacze psów rasowych i kundelków mówia o akcji R=R ... hodowcy mają płacic za sterylki obcych psów? niby dlaczego i niby za co ?? hodowla gdzie są 2-3 suki nie jest opłacalna... wystawy, koszty utrzumania psów, szczeniąt to wszystko kosztuje :D psioczysz oj psioczysz.. może powiedz ile ty pokryłeś kosztów sterylizacji dla suczek i psów... :> problem bezdomnosci jest problemem naszego kraju, dla wielu ludzi suka musi meic raz młode wiec moze warto uświadamiać ludzi, którzy to mnoża i skazują te psy na bezdomność? oni sobie nawet z tego nie zdają sprawy... dlaczego właściciele psów płacą za nie podatki? Dlaczego te pieniądze nie idą właśnie na cele dla zwierząt!??! rocznie trzeba zapłacić ok. 50 złotych prawie w co drugim mieszkaniu jest pies... policzmy ile byłoby sterylek, policzmy ile kasy miałoby schronisko na remont... na karme dla psów... dlaczego posiadacze psów płacą na panstwowa kase... dla kogo są te pieniadze? u nas pies jest niczym w kraju... mozna z neigo wyciagnac ale potrzebujacym już nie dadzą.. dlatego nie płaciłam przez 16 letnie życie mojego psa ani grosza!
-
mam psa, staffordshire bullterrier .. doświadczenie? zerowe... :D nie jestem szkoleniowcem, w domu rodzinnym zawsze był pies, teraz mam własnego... ;]
-
Jaśminka twoje teorie o dominacji już dawno upadły, sam ich autor się z nich wycofał... mój pies wchodzi pierwszy przez drzwi bo tak jest mi wygodniej, śpi ze mną w łóżku nad ranem, bo nalezy mu się jakiś luksus :P, spi na sofie gdy oglądam tv, bo lubię jak pies grzeje mi stopy... nawet je przede mną bo ma inna pore spożywania posiłków niż ja, poza tym gdy wracam z pracy to myśle najpierw o swoim psie potem o własnym żołądku, bo to on sam był przez 8h w domu ... myślisz że proszę się o kłopoty? poza tym przyczepiłam się do Twojego postu dlatego że założyłaś z góry że lepiej psa oddać, a chyba najpierw warto powalczyć o to aby suki zaczęły z sobą żyć w zgodzie.. a nie od razu się poddawać... a behawiorysta nie ma załatwić za nas sprawy tylko pomóc ją rozwiązać. co do kagańca to nie wiem jak pies może w nim pic... może i to realne... ale wyobrazam sobie odrapane ściany przez upór psa gdy chciał ściągnąć ten kaganiec... wyższość kaganca nad kennelem jest taki że jest tańszy :D no ale nie wiem jak z remontem mieszkania...