Jump to content
Dogomania

acroba

Members
  • Posts

    441
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by acroba

  1. Flaire napisala: Proszę , nie podsuwaj takich pomyslow, bo jeszcze jakis ,,szpec'' bedzie chcial to zrobic- a konsekwencje moge byc o wiele gorsze :-?
  2. Jak dla mnie to tym ludziom sie chyba nudzilo.... Matka tego psa (tak mi wyglada) tez jest podpalana. Jak sie patrze na to: To widze podpalane. A jeszcze krzyzowka z zoltym psem....nic dziwnego ze wyszedl taki psiak. Wiele staffikow nawet z papierami po super rodzicach nie koniecznie przypomina wzorzec. Kiedys spotkalam amstaffa , po jednym z najslynniejszych polskich reproduktorow , matka tez jakies osiagniecia miala. A ja sie goscia musialam spytac czy to staffik czy amstaff :oops: Wzrost staffika, budowa jak chudy staffik, glowa jak tragiczny staffik...ale to byl AST... Po tym spotkaniu mnie nic nie dziwi . A blekitna staffica byla wystawiana chyba 2 lata temu w Opolu.
  3. Staff-ka napisala: Witaj . A z sieci.... Obawiam sie nie bedzie wzrostu rottka bo to dorosly staffik. Tak..tak to staffik. Jeszcze jedna fotka : Podpalany bo podpalany ale staffik...a nie kundel.... Jego strona i rodowod: http://www.dinostaff.net/ No i przy okazji wstawiam jeszcze te slynne niebieskie staffiki: i jesze
  4. Podpalany stafik wyglada tak:
  5. Pika napisal Na PT nie musi - pies moze chodzi po prawej .Twoj wybor. W regulamninie jest ze psa prowadzisz albo po lewej albo po prawej. Ja uczylam po lewej i tak mi zostalo.
  6. Nie musi byc przy lewej .Kiedys na Pt bylo ze pies mial chodzi tylko po lewej. Mi to juz tak zostalo :lol:
  7. Zgoda Flaire. Tylko ja mialam kilka razy taka sytuacje ze czlowiek szedl po mojej prawej stronie , widzialam to z daleka a widzac psa ,automatycznie skrecal i za wszelka cene chcial sie z nim minac. Na schodach to samo. Psa prowadze przy scianie, sasiad idzie trzymajac sie poreczy. Jak sie mijamy gosciu zmienia strone i chce psa minac idac przy scianie. Moi sasiedzi juz sie nauczyli i juz tego nie robia ,wiedza ze ja swoje prowadze od sciany i strony nie zmienie.Ale od czasu do czasu spotkam jakiegos obcego ktory robi to automatycznie.Po prostu widzi psa i od razu przykleja sie do sciany .A moje nie umia chodzic inaczej po schodach.
  8. Nie wiem czy zauwazyliscie taka dziwna zaleznosc. Ja zawsze jak szlam z psem , prowadzilam go po zewnetrznej , przy lewej nodze. Tak zeby nikt nie musial go mijac , z prawej strony zawsze bylo miejsce zeby sie minac. Ale na 10 spotkanych osob 5 zawsze szlo ,popatrzylo na psa i sie na niego pakowalo. Mialam wrazenie ze ludziom sie mozg wylacza i zawsze robili wszystko zeby przejsc obok psa. Mojego to nie ruszalo , dopoki ktos nie dosc ze sie wciskal to jeszcze stawal jak wmurowany przed psem. Za diabla tego nie moge zrozumiec.
  9. DeDe napisala Ba...ale tego sie trzeba nauczyc :( Ja mialam takiego agenta , zawsze chodzil w kagancu ,bo na pytanie : ktora godzina odpowiadal pierwszy. Zarazek byl -ale mimo wszystko go uwielbialam.Wyszkolil mnie tak ,ze na spacerze bezblednie wyczuwalam kto mu sie nie spodoba. Jak z nim szlam to oczy dookola glowy. Pies byl po przejsciach i mial swoj znienawidzony typ ludzi. Bylo to czasem meczace, ale dzieki niemu nauczylam sie chyba wzystkich psich sygnalow. Atakowal czesto - w mlodosci ,potem zdarzalo mu sie raz na pol roku.Wlasciwie to chcial atakowac.Krew go zalewala jak ktos szedl wpatrzony w niego, jak nagle sie cofal przed nim itp. Przez cale swoje zycie zaliczyl: podkoszulek sedziego (za szybko chcial dac puchar a pies jeden jedyny raz byl bez kaganca) :o I raz wczepil sie gosciowi w brzuch...ale to ma wybaczone.Dzien wczesniej rabneli go kolesie spod sklepu (dali mu po glowie) i nastepnego dnia pies jednego z nich poznal i walnal. Specjalnie byl bez kaganca -to byla najgorsza dzielnica w miescie i powiem szczerze ze szlismy z dusza na ramieniu bo panowie dognaperzy skonczyli na policji.Koles zwial bez slowa i od tamtej pory wszyscy omijali psa lukiem. Piesiu nauczyl mnie chyba rozpoznawania wszystkich mozliwych sytuacji i stanu emocjonalnego czworonoznych.
  10. W ciagu najblizszych dni (mam nadzieje), tekst artykulu zostanie zmieniony. Na jego miejscu pojawi sie nowy- fachowy, napisany przez osobe ktora na prawde zna sie na staffikach.Juz sie nie moge doczekac :lol:
  11. No to ja jestem ciekawa gdzie panuja ,,te zwyczaje''..... I co to jest American staffordshire bulterier :roll: Bo ze pit to mieszanka roznych ras bojowych-juz sie nauczylam...a tez nie wiedzialam...
  12. BossTone napisal W zlym swietle ,jak w zlym swietle. Dla mnie najgorsza rzecza jest to ze po takim artykule staffiki moga sie spodobac ludziom ,ktorzy nie powinni w ogole posiadac psa. Nie wiem jak mozna tak przeklamac cala kwintesencje staffika??? Twoj pomysl BossTone -jest super. Ja sama sobie moge do goscia pisac, ale mam wrazenie ze to bedzie ciagle udowadnianie swoich racji.A efekt zaden. Pozostaje mi tylko jedno: kto moze i przede wszystkim chce niech tam pisze.Adres e-mail u niego na stronie.
  13. Ja sie poddaje...jak Boga kocham... Ja rozumiem ze pies psu nie rowny i w kazdej rasie rozne charaktery sie zdazaja. Daleka jestem od slepego zauroczenia staffikiem bo na wlasne oczy widzialam 3 staffiki agresywne do ludzi. Jak na 8 lat kontaktu z rasa i chyba juz setkami osobnikow ktore widzialam to nie jest wiele? Rozumiem i zdaje sobie sprawe ze niewlasciwie prowadzony staffik moze sie stac takim jak widzi go autor tekstu. Autor tekstu-jest nieznany..... nie podpisal sie ale to nie jest Pan Janowski...tak twierdzi Ja przyznaje sie bez bicia- nie nadaje sie na pisanie z tym Panem- bo wydaje mi sie ze to bezsensu a na dodatek dyplomacja nie jest moja dobra strona. :-? Zwlaszcza w tym wypadku. A jak byscie nie wiedzieli zdjecia tych amstaffow wcale nie sa w tym artykule tzn. w tekscie tylko obok..... sorry ...ale ja na takie argumenty odpadam... Moze w Ameryce staffik jest tak odbierany i taki jest z charakteru....ale wiadomo ze Amerykanom wciska sie same odrzuty i tandete. Ja tylko przez caly czas sie ludzilam ze to angielska rasa.... i amerykanskie patrzenie i kierunek hodowli w ogole mnie nie interesuje.Wystarczy spojrzec na zdjecia. I teraz znowu zaczna sie glupie telefony od ludzi ktorzy ,,na takiej madrej stronie'' wyczytali ze staffik to taki fajny pies do strozowania i do obrony :Help_2: Ja mam dosyc... znowu trzeba bedzie tlumaczyc ze ktos bzdury napisal... gorzej jak ktos w to uwierzy i sobie kupi staffika. Pewnie mozna z niego zrobic obronce ,wystarczy tylko odizolowac od swiata i ludzi i zniszczyc ich wrodzona milosc do ludzi. Ale pisac takie bzdury o nieufnosci do ludzi....to trzeba sie na prawde znac. Ciekawa jestem co wg. autora znaczy ,,nieufnosc'' ? Nieufny to jest moj maliniak , za diabla sie obcemu nie da poglaskac....dopiero po kilunastu minutach.... a staffik?...kurna.... musze swoim psom powiedziec ze sa wybrakami hodowlanymi: -nie szczekaja czesto-bo po co? - inkasent i pani od licznikow sa fajni bo poglaszcza -kazdy gosc w domu- to niesamowita okazja zeby mu sie ponarzucac, oslinic, i zostawic troche siersci.. -kazdy kto na nie patrzy -jest potencjalnym glaskaczem... I jeszcze jedna rzecz. Znajomy opowiadal ze jak byl na wystawie chyba w Szwajcarii albo w Niemczech-to sedzia podchodzil do psa i kucal przy nim. Staffik ktory nie dal buzi...lecial na tyl stawki-bo to nie byl prawdziwy staffik... Podobna sytuacje mialam w Sopocie Butrimova tez zachecala psa do ,,uradowania sie'' jej osoba. Jak pies byl ospaly i nie zachowywal sie otwarcie,wesolo, i z temperamentem , ....to dostawal wpis -slaby temperament i komentarz sedziny :( ,, eta nie stafik).Staffik mial wykazywac chec kontaktu z nia... Ja to wiem ,kazdy wlasciciel staffika wie jaki na prawde jest staffik, podobnie jak osoby ktore mialy kontakt z ,,prawdziwymi''' staffikami. Szkoda ze taki artykul tak totalnie moze przeklamac rase...gorzej ze sa tacy co w to uwierza ...
  14. Totez wlasnie to robie. :lol: Jak by ktos ze staffikowcow sie przylaczyl....bylo by fajnie
  15. Taki artykulik sie ukazal http://www.naszepsy.pl/rasa_essay.asp?Id=1609&main=yes I ja jestem w szoku.Drobiazg ze w artykule na temat rasy sa zdjecia AST...i skad potem np. Sliver ma odrozniac jedno od drugiego. Ale sa tam lepsze kwiatki.....nie wiem czy napisac: polecam..czy nie polecam :-?
  16. Robull napisal: I jakos nie moge sie oprzec zeby tego nie pokazac.... ;-) A wracając do tematu: Mi sie wydaje ze dtk..pies zdemontowal przeszkode i niemozliwe jest jej pokonanie...ale pewna nie jestem Druga strona medalu ze najczesciej to i tak wszystko zalezy od interpretacji sedziego. Na ktorys zawodach tak bylo ze sedzia inaczej oznaczal odmowy psom poczatkujacym a inaczej starym wygom.... Wyga nie mogl sie zawachac nawet na moment a pies poczatkujacy dopoki nie stal w miejscu ok.5 sekund biegl dalej bez zaznaczonego bledu... roznie to bywa.
  17. Zgadzam się z Tobą Robull :-) . Z drugiej strony mozna znac regulamin, a na torze czlowiek czasem jakiejs zacmy dostaje i sie gubi.Zauwazyles? Jak ktos zaczyna to normalka ze musi kilka ,,wpadek'' zaliczyc zanim zacznie plynnie sie w tym wszystkim poruszac :-) Nie da rady nauczyc sie regulaminu z papieru, trzeba to odczuc na wlasnej skorze :-) Ja teraz ,,po przerwie'' momentami czuje sie jak debiutant ;-) Z rytmu czlowiek wypadl czy jak?
  18. Wiesz Robull , szmata byla dobrze ulozona.Pies sie w niej przy skrecie nie zaplatal.Jak udezyl w przeszkode to mial maly problem z wydostaniem sie .Kwestia ok.3-4 sekund. Sedzia najpierw nic nie pokazal, spojrzal sie po torze,widac bylo analizowal rozstawienie toru a po chwili dal 5 pkt. karnych. (nie pamietam dobrze ale wydaje mi sie ze jak stawial przeszkode to ja lekko przesunal -to byla kwestia kilku cm-pies zahaczyl o jeden z odkosow) Ja bylam wsciekla bo wydaje mi sie ze powinien zatrzymac czas w tym miejscu,lub pozwolic na powtorke przebiegu. To byl przebieg na czysto ,tylko ta jedna przeszkoda.... i w naprawde swietnym czasie. Dla mnie to byl blad sedziego,bo wg. regulaminu przeszkody maja byc tak ustawione aby nie narazac psa. Fajnie ze Rudy mial taka psychike a nie inna (zreszta to byl juz chyba jego ostatni start) Ale co jezeli przydarzy sie cos takiego wrazliwemu psu? Mamy nowa robote... :cry:
  19. Soplica napisal: No wlasnie...a propos zdemontowania przeszkody. Mialam raz taka sytuacje: pies wbiega do tunelu miekkiego,kolejna przeszkoda jaka ma do pokonania jest przeszkoda ustawiona po prawej stronie od wyjscia z tunelu. Pies pokonujac tunel automatycznie (nie widzac toru) skreca na ta przeszkode (bedac jeszcze w tej szmatce ;-) ) Po drodze wali glowa w inna przeszkode ktora znalazala sie w zasiegu pokonywanego skretu. Pies tego nie widzi bo jest dalej w tunelu. Przeszkoda zostaje zdemontowana.Nie jest to przeszkoda ktora ma pokonac ani przeszkoda ktora bedzie jeszcze uzywana na torze.Pies nie zatrzymujac sie po wygrzebaniu z tunelu i spod zwalonej przeszkody pokonuje kolejna,wlasciwa przeszkode.I co? Dtk? 5 pkt. karnych czy nic? :lol:
  20. Robull napisal: Ja pamietam ta sytuacje.Moj Rudy tez spadl z kladki w tym miejscu. Z jednej strony to mogla byc wina kąta ustawienia przeszkody ale ja jestem niemal na 99% przekonana ze moj spadl akurat przez...cień. Przeszkoda stala akurat w miejscu gdzie jest przeszklony dach. Czesc jej stala w oswietleniu hali a czesc w odbijajacym sie sloncu. Moj pies akurat mial duze problemy z takimi sprawami ( nawet na normalnej nawierzchni rozczapierzal lapy przy zalamaniu switala i cienia a jak byly plytki lub gumoleum to juz na potege) . Polecam testowanie psiakow na taka ewentualnosc.
  21. Dla mnie to jest odmowa.Pies nie dotarl do opadajacej czesci kladki.Nie zaliczyl przeszkody.Pokonanie kolejnej bez poprawienia kladki to dtk.
  22. Robull napisał: Małe sprostowanie.W Legnicy nie ma osrodka Agility.Leszek przywozi kilka przeszkod raz w tygodniu i tyle :-( A we Wrocławiu , u niego w tej chwili trenuje jedna ogoniasta spanielka i juz od nowego sezonu bedzie startowac :-)
  23. acroba

    Zawody w Poznaniu

    Robull -napisz do Leszka.On spisywal wyniki i chyba wszystko ma. :D A i oczywiscie gratulacje dla Tomka :lol:
  24. To juz sie robi paranoja. Zachowanie tej Pani na wystawie we Wrocławiu bylo po prostu zenujace. Bardzo dobrze ze Tomek o tym napisal. Tomek pisze fajne reportaze i przede wszystkim prawdziwe. Wydaje mi sie ze tu zaczyna juz sie ograniczanie wolnosci slowa.Kazdy ma prawo do wyrazania swoich opini-Tomek trzymaj tak dalej i zawsze pisz prawde!!! Jezeli ten czlowiek -odwazyl sie na tego typu grozby pod adresem Lukasza i Tomka to wydaje mi sie ze powinien zostac zdjety z pelnionej funkcji i postawiony przed sad kolezenski.Konsekwencje musza byc. Nie wyobrazam sobie wystaw i takiej atmosfery.Co bedzie dalej? Kazdy z nas bedzie sie bal wystawiac i wyrazac swojej opinii zeby nie dostac w zeby? Nie rozumiem dlaczego Lukasz ma ponoscic konsekwencje za czyjs reportaz? Ja na Twoim miejscu Lukasz -napisalabym oficjalny protest w tej sprawie do wladz ZK oraz Klubu. Masz moje poparcie i mam nadzieje ze inni sie przylacza. Zwlaszcza Ci z nas ktorzy wczoraj byli na wystawie swiadkami tego wydarzenia.
×
×
  • Create New...