-
Posts
421 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Fair_Play
-
Ale Nat, ja wcale nie mówię, że Ty to mówisz :wink: Tylko mówię, że moje ciągną same i tyle (bez pomocy innych psów czy "zajęcy") :wink:
-
:o Jakieś dziwne husie macie, moje ciągną z równie wielką radością i zapałem w zaprzęgu jak i w pojedynkę przy rowerze, bez żadnych dodatkowych dopalaczy w postaci innego psa czy "zająca". :roll:
-
A właśnie, że nie e :wink: Oczywiście mówię tylko o swoim przypadku, a może nie tylko o moim... Pisałam już gdzieś, że moje jeżeli uda im się uciec(zerwać z obroży, szelek) zaraz wrotki z powrotem do mnie. W Jakuszycach na obozie treningowym spuszczałam dwie najmłodsze suczki(wtedy ok roczne) i biegały w okół naszego stake-out'u, a są to szczurki kompletne- całkowite Zera :) No i inny przykład- Petra Nolle- w hodowli praktycznie same Zera, do Jakuszyc przyjechała z więcej niż 20 psiakami... i zawsze część psów przypięta była na stake- oucie, a pare latało luzem do okoła niej, nie oddalając się gdzieś w las czy na inne stake-out'y :) A piechy to jak wiadomo wybitnie zaprzęgowe biegające :) No i jeszcze jeden mój przykład- Lima:) Pies wybitnie nie zaprzęgowy i chyba...głuchy :wink: Jak jakimś sposobem się wyrwie na wolność nie sposób jej przywołać, korki w uszy, nos przy ziemi, i rura na przód :D
-
Ośrodek Treningowy PFSZPRP w Jakuszycach
Fair_Play replied to ewaka's topic in Kluby, szkolenia, obozy
:lol: :lol: ło bozie, nie sądziłam, że komuś chciało się wyciągać topik z przed roku :lol: myślałam, że to nowy temat i się lekko zdziwiłam :wink: :D -
Wydaje mi się, że jesteś conajmniej okrutna, a na pewno bez serca :lol: :lol: :wink:
-
Ośrodek Treningowy PFSZPRP w Jakuszycach
Fair_Play replied to ewaka's topic in Kluby, szkolenia, obozy
Basiu, ale przecież o ośrodku w Jakuszycach(PFZSPZ) wiadomo już co najmniej od roku :D -
Ośrodek Treningowy PFSZPRP w Jakuszycach
Fair_Play replied to ewaka's topic in Kluby, szkolenia, obozy
Grześ, Ewa....ale to jest stary mail, ja dostałam identyczną informację 23.10.2003 r.... :lol: -
Eee....coś niezbyt kumatą wiarę masz koło siebie...jak my jedziemy to w mig ludzie, rowery i wszystko co się rusza idzie w las:) Nawet większość ludzi łapie już psy na smycze :)
-
:lol: :lol: Dlatego też nie wiem po co ten temat i tyle niezbyt zadowolonych wypowiedzi :P i mimo wszytko nie widzę nic wspólnego pomiędzy nakładającym się terminem zawodów i wystaw :P
-
Może i mają zamiar, ale jeszcze się nie połączyły :P
-
Hej a czemu wy się tak dziwicie, że te zawody są w jednym terminie?? Sobótka- zawody federacyjne, Wysoka- nie, dalej Baranowo- federacja otwarta, Worona cup- zamknięta, także to są odzielne kalendarze zawodów(narazie). Zresztą chyba fajnie, że jest w czym wybierać....czy nie? A co ma piernik do wiatraka? :roll: (a moja mama ma w tym czasie urodziny, a kuzynka ślub) :wink: :D :P
-
yyy? :confused:
-
Ja już się nie mogę doczekać :D
-
Chyba cedra coś tu się nie zgadza... myślę, że właśnie ludzie mający więcej niż jednego psa MUSZĄ pełnić rolę przywódcy stada, a między innymi wyniki na zawodach i też to jak psy biegają są odzwiercidleniem tego jak musherzy zżyci są ze swoimi psami i ja wiem, że nigdy, żaden pies nie da z siebie wszystkiego na zawodach, jeżeli nie czuje w musherze przywódcy i oparcia dla którego warto się męczyć. A dlaczego np. ja nie szkolę moich psów na PT? Bo husky to pies zaprzęgowy i do tego właśnie celu je wykorzystuję (nie szkolę), bo jak powiedziała metro, huskiego nie trzeba szkolić do biegania w zaprzęgu, nawet nauki komend nie mogę nazwać szkoleniem.... Wiele razy na treningach, przy podpinaniu do zaprzęgu, któryś pies "wymykał się" z rąk, czy niekiedy pękał podniszczony karabinek i pies dawał rurę do przodu, ale jeszcze nigdy nie zdażyło mi się by ten sam pies po 200 przebiegniętych z impetem metrach nie stawał, nie odwrócił się w naszą stronę i z taką samą prędkością i zapałem nie wrócił do swojego stada i przewodnika.
-
SH i tak nie jeździsz na zawody, to tak jakbym ja narzekała na terminy wystaw, a pojawiam się na nich może 2x w roku :P :wink:
-
To to jest dopiero wiocha, nieporównywalna z wołaniem psów na mecie.... :lol: :wink:
-
No nie no, Ty chyba mi tego nigdy nie zapomnisz... :wink: A tak swoją drogą to myślałam, że słyszysz 4 pędzące husiory za sobą :wink: :roll: Ale fakt mój błąd, następnym razem będę się drzeć 8) :wink:
-
:oops: Jutro jej powiem:P Tak w sumie czy widać jakieś podobieństwo między Limą a Anukiem? Ja widzę jedno...są duuże:P A w ogóle to Anuk straszliwie do Hakima jednak jest podobny, a on też jest duuży :wink:
-
Hihi, a co do pana Opary, to wg niego Lima ma zbyt luźne fafle :P A stopy to ma takie na tym zdjęciu, bo stoi tu jak krowa, zresztą bardzo leniwie, jak to ona ma w zwyczaju :wink: A czy Nazca ma płytką klatę, no nie wiem, mi się wydaje, że jest wporzo, nie mniej dzięki za ocenę :wink:
-
Żeby nie być gorszą, to też poproszę o ocenę 8) Niestety tylko dwa pieski mam sfotografowane w pozycjach mniej więcej wystawowych: LIMUSIA: i NAZCA: (zdjęcie trochę z ukosa, no ale mam nadzieję, że wystarczy) :wink: stoi tu na belce, także łapki ma ustawione troszkę zbyt blisko siebie
-
My kupowaliśmy zdaje się od Krzysztofa Janeckiego z Husky Fan..... szpilki rower-landowe, lub a la.... ale o wiele tańsze, niestety było to dość dawno temu i ceny nie pamiętam. Gdzieś miałam telefon, jeżeli chcesz to jak znajdę wyślę Ci na priv.
-
Niestety, ZH, niestety, co ja bym dała, żeby cały sezon odkąd spadnie śnieg móc trenować na takich trasach jak Jakuszyce.... a tak pozostaje wózek i oczekiwanie jedynie na kolejne zawody na saniach :D
-
Zawody na Kubalonce to jedna sprawa, a obóz treningowy druga. Co innego "zarekwirować" jakąś tam poboczną dróżkę na dwa dni, a co innego na 2 tygodnie... No i trzeba pamiętać, że z regóły Niemcy jeżdżą na większysz zaprzęgach niż Polacy(od 6 w zwyż) i trasa 10 km nie będzie im odpowiadać. Tak samo jeżeli chodzi o zawodników trenujacych na MIDy, jasne,że można przejechać tą samą trasę np. 3 razy, ale czy dla psów jest to tak korzystne? Pozdrawiam
-
Na Kubalonce nie da się tego zrobić, bo tam jest po prostu za mało miejsca....i tak ciężko było wykręcić trasy na zawody, które były raczej krótsze niż dłuższe.