Jump to content
Dogomania

Mary&Shena

Members
  • Posts

    301
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mary&Shena

  1. o, a może teraz, w 2014 gdzieś w śląskim, tudzież opolskim lub małopolskim odbyłaby się taka wystawa ?
  2. Ale fotogeniczny pies :) W ogóle super zdjęcia z Lisem i rozmytym tłem. No i bardzo fotogeniczne umaszczenie...i oczka <3
  3. [quote name='LadyS']A ja tego nie rozumiem - dlaczego małe pieski są charakterne? Dlaczego taki maltańczyk ma być niby bardziej charakterny niż np. doberman? Jako posiadaczka małego psa, do tego teriera, zupełnie nie pojmuję, jak można twierdzić, że małe psy są charakterne i to sprawia, że zachowują się jak zachowują. Charakter psa jest rzeczą indywidualną, niezależną od wielkości (pomijając kwestie rasy), a małe pieski są najczęściej nie charakterne, tylko lękliwe, co wynika z nieumiejętności czy niechęci do ich wychowania. I to jest jedynie kwestia wychowania.[/QUOTE] Mówiąc, a w zasadzie pisząc "charakterne" nie mialam na myśli jakiegokolwiek wyolbrzymienia cech jakiś małych psów ani zakładania z góry, że są bardziej od innych ras. Chodziło mi bardziej o określenie, jak wiele osób, często błędnie postrzega małe psy i ich zachowanie, sama mam małe psy i nie uważam, że z natury są to psy bardziej, no nie wiem, problematyczne, niż większe rasy - bo to kwestia wychowania. Zresztą, myślę, że jak przeczytasz jeszcze raz mój post oraz ten właśnie, to zrozumiesz, że chodzi mi o wychowanie i podejście właścicieli. określenie charakterne było tu użyte jako efekt takiego braku wychowania, socjalizacji, etc., a nie cechy wrodzone. "Jako posiadaczka małego psa, do tego teriera, zupełnie nie pojmuję, [B]jak można twierdzić, że małe psy są charakterne i to sprawia, że zachowują się jak zachowują.[/B]" Nie twierdzę, że jest to wina charakteru (patrz akapit wcześniej w tym poście), lecz wychowania i fakt, niektóre małe pieski zwykle są lękliwe i stąd ich głośne zachowanie, ale zaznaczę - pisałam o właścicielach małych, niewychowanych psów - konkretnie o tych, którzy lękliwe psy puszczają np. luzem w miejscu, gdzie są inne psy albo którzy nie pilnują swoich małych, agresywnych piesków. Oczywiście duże psy też bywają agresywne, tez czasem z powodu lęku, ale one zwykle są na smyczach.
  4. [B]Yuki_[/B], ja mam podobną sytuację, idę z Miłką obok rozszczekanej suki w typie onka, która próbuje rozwalić ogrodzenie, a moja suka cicho...Cierpliwość maksymalna, a mina właściciela psa, plewiącego w ogródku obok onkowej suki bezcenna. I ten komentarz zawsze "Dina, głupieloku, cicho!" albo "Ale ma pani grzecznego psa !", hehe.
  5. [quote name='Gdarin']Do kogo się zwrócić by wpisano te diabełki na listę ras psów agresywnych? :)[/QUOTE] To lepiej właścicieli na listę osób wybitnie nieodpowiedzialnych. Rozumiem, że małe pieski są charakterne, ale psa się wychowuje i to bez względu na rozmiar. A jak piesek się boi dużych psów i dlatego je atakuje/zaczepia/obszczekuje, to niech jego właściciel zwyczajnie zapnie go na smycz.
  6. [quote name='colirya']Mam znajomego, który też boi się psów (ale jest w stanie zachowywać się na ulicy tak, że nie przyciąga psiej uwagi ;>), więc rozumiem taki strach - dlatego gdy tylko kogoś mijamy, to automatycznie skracam smycz i biorę psa na drugą stronę. Ale nie zmienia to faktu, że reakcje niektórych ludzi są po prostu zabawne :). (...) .[/QUOTE] Ja też zawsze skracam smycz (nie napinam) i biorę psa na drugą stronę, chociaż ostatnio mam wrażenie, że ludzie taką asekurację uznają, że mój pies to nie wiadomo jaki agresor, ale ja wolę ich ominąć, niż przejść obok i ryzykować, że wykonają gwałtowne ruchy (głaski albo zabranie rąk) lub wydadzą dziwne dźwięki, co na moją sukę działa jak płachta na byka.
  7. Chmurka cudowna metamorfoza :D
  8. [quote name='chounapa']A ja mam chyba to szczęście że u nas póki co nie spotkałam żadnego agresywnego psa. Moja Lilo się jeży na początku do każdego, bo zanim odważy się podejść, troszkę się jeszcze boi. Ale szybko, sama zmienia zdanie. Więc jak jest możliwość i drugi piesek też jest zainteresowany, to podchodzimy, sprawdzamy reakcje na smyczach i dopiero wtedy ewentualnie się puszcza do zabawy, po zapoznaniu. Zależy mi na socjalizacji z psami, póki młoda, więc codziennie się z jakimś nowym kolegą wyturlać troszkę musi ;) Wczoraj wieczorem pod blokiem wyszalała się porządnie z dwoma psiakami. Po jakimś czasie do zabawy dołączył się trzeci... niski, nieduży, ale jakoś jej się nie spodobał i uznała że idzie do domu :roll: Mary, mi co drugi dzień ludzie ( w mieście ) marudzą, że taka ładna a chcę sterylizować jak dorośnie :roll:, co z tego że kundel :P[/QUOTE] Ludzie nie zawsze rozumieją, że nie każdy ładny piesek musi mieć potomstwo i że ta uroda nie zawsze jest przekazywana. Ciekawe, co by powiedzieli, gdyby się przekonali, ile ładnych kundelków jest w schroniskach ?
  9. Tak, pies bez kagańca - "taki duży/agresywny pies to powinien być na kagancu", pies w kagańcu fizjologicznym - "Co Ci ten pies zrobił ? Po co mu kaganiec ? Co, on klatkę ma na pysku ?", albo ewentualnie omijanie psa szerokim łukiem, bo to wielki agresor musi być, jak ma taaaki wielki kaganiec. Ja mojego psa nie puszczam, bo jest agresywny (jego "obajwy" pasują do agresji dystansującej) także bez smyczy, a w dodatku w stosunku do ludzi, więc on luzem to by była tragedia. Szczególnie jak pies faceta, który zachęca do spuszczenia, też jest agresywny i pierwszy się jeży, nim moj pies w ogóle go zauważy. W przypadku mojego drugiego psa, który jest max cierpliwy i zrównowazony, to mogę go spuścić, gdy jestem daleko od ulicy i wiem, że drugi pies też jest spokojny. A już jakiś czas temu jak szłam z Miłką to spotkałam małżeństwo z rowerami, którzy rozmawiali między sobą, czy mój pies to collie, potem rozwinęła się pogawędka na temat rasy. Państwo uznali, że fajny taki średni pies, bo dotąd myśleli, że collie są większe, więc im wytłumaczyłam, że to suka, a suki są zwykle mniejsze i nie mają tak bujnej szaty, samce są okazalsze. Jakoś ja zawsze słyszę, że mój pies to pewnie młody - bo mały i nie ma futra do ziemii, a Miłka ma 7 lat, ale spoko. Na koniec padło pytanie, kiedy szczeniaki, ręce mi opadły, ale sb przypomniałam, że: 1. To wieś. 2. Nie wszyscy są na bieżąco w temacie R=R. Nie chciałam im tłumaczyć o pseudo, więc powiedziałam po prostu, że szczeniaków nie będzie. Ludzie często się dziwią, że mam tyle psów, a nie mam hodowli. Szczególnie, że te psy takie ładne i mądre...No ale cóż, co to będzie, jak je wykastruję/wysterylizuję, barbarzyńca ze mnie, przecież "suka powinna mieć szczeniaki", a moja taka ładna, że nie rozmnożyć to "grzech".
  10. Nie przepadam za dalmatyńczykami, ale ona bardzo mi się podoba :)
  11. [quote name='chounapa'][COLOR=#333333][FONT=Lucida Grande]Idzie sobie laska ze szczeniaczkiem Shih tzu w różowych szeleczkach na białej smyczuni ( nie mam nic do gustów innych, ale nie lubię brania psiaków na pokaz, a czasami z daleka widać że tylko o to chodzi). Widzi Lilo i z daleka jeszcze do swojego maluszka "o nie, do psa nie idziesz" i w tym momencie przyśpieszyła, dociągnęła smycz a pies brzuchem po chodniku za nią :[[/FONT][/COLOR][/QUOTE] Masakra :( Ja ostatnio szłam z collakiem, patrzę, po drugiej stronie ulicy maltańczykowaty piesek luzem, zobaczył mojego to w extratempie zawrócił do właściciela, który od raz go zawołał, mój kolak był na smyczy, stanął i popatrzył się na malucha, po czym poszedł dalej. Właściciel rzucił mi pełne odrazy/pogardy/chańby spojrzenie, jakby to mój pies latał luzem, a nie jego "mały, nieszkodliwy", przy ulicy. Patrząc na to, jak patrzyl na mojego psa, poganiając swojego do pzrodu (zamiast zapiąć go na smycz), można wywnioskować, że nie przepada za większymi psami (czytaj: średniej wielkości spokojnymi owczarkami) straszącymi spojrzeniem jego płochliwego pieska :evil_lol: [quote name='Pani Profesor'](...) i jak idę z psem, to baaardzo często robię dokładnie to samo (włącznie z gadaniem do psa) na zasadzie "oooo nienienienie, kolego, nie ma opcji" (...) robię tak, bo mój pies jest agresorem-burakiem, jak nie wydrze mordy, to chociaż się nastroszy i jeśli nie uda mi się odwrócić jego uwagi żarciem/piłką i już się najeży, to pozostaje tylko wlec go i wydawać komendy - ciekawe, czy o mnie też myślą jak o sterylnej mamusi, co to się boi puścić pieska do innych :cool3:[/QUOTE] Taak, ja też mam agresora, więc z nim pracuję, spacery na odludziu is skupienie uwagi, ale jak jest sytuacja - ujadający pies klika metrów dalej za ogordzeniem, grupka ludzi obok, to raczej trudno ją skupić smakołykami czy nawet zabawką, jak już nic innego nie pozostaje, to wolę ją odciągnąć i zwykle mówię coś w stylu "idziemy", ale czasem wyrwie mi się "Daj spokój, Misiu !" albo "Młoda, ogarnij się, idziemy !" i natychmaistowy zwrot. Jakoś niegdy nie wydawało mi się, żebym mogła być przez to postzregana jako dziewczyna, która nie pozwala swojemu pieskowi zadawać się z innymi, bo jest raspowym collie czy bo się boję innych psów czy coś. Po prostu wiem, że jeden z moich collie jest agresywny i chyba większość osób to zauważa po dwóch sekundach od pojawienia się w zasięgu wzroku mojego psa. A jednak nie, wczoraj spotakała mnie następująca sytuacja: wracam z Sheną ( vag - very agressive dog ) z dwugodzinnego spaceru po łąkach i polach, suka ledwo dycha, ja zresztą też nieco zmęczona, nagle dostrzegam starszego pana, więc zawracam, w tym momencie zauważam, że pan ma psa (czarny na tle czarnego płotu, póki nie zawarczal, nie widziałam go), pies warczy i może moja byłaby jeszcze cicho, gdyby nie fakt, że pan ów zwrócił się do mnie " Nie bój się", co zwykle jest wstępem do "nie bój się, on nie gryzie, może nasze pieski się pobawią", więc szybko powiedziałam "ona jest agresywna, więc wolę ją wzią..." i nie dokonczyłam, bo zrobiła to za mnie moja suka, która zaczęła wydzierać pysk, tym samym potwierdzając moje słowa. Zawróciłam, moja się uspokoila, ale jeszcze widziałam pana stojącego przy plocie z psem i gawędzącego z kimś, zastanawiałam się, jak przejść, bo musiałam już do domu wracać, a nie koniecznie mialam ochotę się siłowac z moim psem, na szczęście po jakiś 5 min. pan sobie poszedl rzucając mi "Możesz iść". Chyba zrozumiał, że moj piesek raczej mile nastawiony nie jest :evil_lol: Z resztą jego też nie, zawsze pierwszy zaczyna warczeć, nawet jak idę z superspokojnym psem, a pan jakoś specjalnie innych psów nie unika,[COLOR=#333333] ba, nawet "przypadkowo" na pacer wychodzi prawie zawsze wtedy, jak ja tamtędy wracam z collakami.[/COLOR] [quote name='zmierzchnica']Ja niestety zające widuję kilka razy dziennie, u mnie mieszkają koło osiedla, w miejskim parku, spotykam je na trawnikach miejskich :roll: Niezbyt je lubię, bo się nie da ich przepłoszyć wcześniej, będą leżeć w trawie tak długo, aż pies na nie praktycznie wejdzie, dopiero wtedy zaczynają biec. Strasznie muszę uważać. Sarny to też norma, u mnie łażą blisko centrum miasta, wystarczy niewielka polanka i trochę krzaków, żeby spotkać sarny :roll: Ostatnio były pod szkołą, koło basenu, potem spotkałam kolejne blisko kortu tenisowego... Co tu dużo mówić, zwierzyna w lesie to super sprawa, ale taka łażąca po psich łączkach to już o wiele mniej :diabloti: A co do kun i lisów, to u nas tego na potęgę, często mnie TZ odwozi w nocy i nieraz widzieliśmy kuny czy lisy biegające ulicami ;-) (...) [/QUOTE] Ja w ciągu ostatnich dwóch tygodni trzy razy spotkałam zająca - dwa razy na łące gdzie trawa sięga metra, raz przebiegł mi drogę, jak szłam chodnikiem obok mojego domu. Fakt, z zającami jest ten problem, że są małe, nie widać ich, płoszą się, jak pies jest najdalej 3-5 m, a często trzeba bliżej podejść, no i siedzą w tych trawskach, psy jakoś zawsze uciekającego zobaczą. To już lepiej z sarną, te też bardzo często zdarza mi się spotykać, bo po polach hasają, z tą różnicą, że są bardzo czujne i jak zobaczą zagrożenie, to potrafią zwiać niespodziewanie, ale w całkiem nieprzewidzianym kierunku, bezgłośnie. Mój pies zauważy, że zając zwiał, ale sarnę 20 m dalej, hasającą i skaczącą strasznie wysoko może przeoczyć. Gorzej z tym, że takie plochliwe sarny jak pędzą, to często pod auto, kiedyś jak byłam z mamą na rowerach, to mojej mamie przeskoczyla przed rowerem wielkim susem na ścieżkach. Jak jeżdżę konno, a gdzieś wyskoczy sarna to jest gorzej, bo konie też są płochliwe, a mi się takie akcje zdarzają głównie w galopie ;/
  12. [B]York[/B], rozwaliło mnie to ;) Ja jeszcze nie spotkałam się z takim imieniem u psa, no chyba, że ktoś go tak nazywa/przezywa, tak jak ja wołam do mieszańca (25 cm w kłębie) " Cicho, Bestio !" a do collaka nie co przy sobie "Misiu, idziemy !", co wygląda szczególnie dziwnie, jak właśnie dostaje ataku ADHD ;) Swoją drogą, ostatnio przechodziłam przez boisko dla dzieci/plac zabaw (z psem oczywiście) i nagle słyszę " O, patrz, jaki OGROMNY pies za tobą !", jakaś dziewczynka mówi do drugiej, ta druga wielkie oczy, po chwili uśmiechnięta, patrzy na mojego collaka i mówi "Ogromny, ale ma słodki pyszczek". Potem dziewczynki jeszcze pytały, czy mam takiego dużego psa na dworze, a ja że w domu, że śpi ze mną w łóżku, a oprócz niego mam jeszcze 4. Miny dzieci bezcenne, taki zachwyt i niedowierzanie. Dla nich mój pies był duży, zdziwiły się, jak dowiedziały się, że nie jest największy. Odtąd jak przechodzę z Miłką obok placu zabaw, to zawsze słyszę jak ją wołają ^^ A, jeszcze jedna sytuacja mi się przypomniała. Najczęściej jak spaceruję z Miłką, to słyszę, jak ludzie komentują "Lassie", albo "Collie", większość przechodniów jest mile nastawiona do Miłki, pewnie przez stereotyp Lassie, po protu gdy idę z collakiem, ludzie mają raczej milsze skojarzenia, niż gdybym szła z innym owczarkiem tego samego wzrostu. Większość osób zapomina, że to pies potencjalnie niebezpieczny, jak każdy inny obcy pies, a jeszcze więcej osób nie wie, że to też psy nieufne. I oczywiście prawie na każdym spacerze po bardziej "cywilizowanej" części wsi spotykam matki pokazujące mojego psa dzieciom i to takim, które już chodzą na dwóch nogach, więc oczywiście od razu podążają w kierunku wskazanym, czyli do psa :shake: A spotkałam się też z zachowaniem, że rodzice w ogóle nie przejmują się tym, że ich dziecko sobie odchodzi daleko od kocyka, w stronę pieska. Ciekawa jestem, czy gdyby mój pies był rasy uznawanej za "niebezpieczną", to też małe dzieci mogłyby do niego podchodzić ?
  13. Heh, Muffin w kagańcu ;D Chyba faktycznie mu niepotrzebny, chociaż wiadomo, że w niektórych miejscach - np. takich, gdzie jest regulamin, że psy mają być w kagancu, to kaganiec się przydaje. Chociaż wiem, że są psy, którym kaganiec chyba nigdy nie będzie potrzebny, jak nasz kudnello Jackie, który najchętniej cały świat by wycałował :) Też sobie go w kagańcu nie wyobrażam.
  14. Obiektywu zazdroszczę ^^ No to czekamy na latającego lisa ;)
  15. Jeszcze o Kamie...Suczka ma swój album: [url]https://picasaweb.google.com/114922687083105523370/kama[/url] Chyba ktoś postanowił się nią zająć w Schronisku, może odnalazł w niej rasowego psa, może dostrzegł pośród innych bid. Bo znalazła się na jednej z pierwszych stron dużych psów do adopcji w Schronisku w Rudzie Śląskiej. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/gE0YJ8_AK_k5F_P2LV-hr4aJMOzpP1uXG9HvrqCGh5U=w334-h220-p-no[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/usfAnPE83q6Tp8kUB1GUDhfvUlsqCb9X5WrCs6iOKgs=w333-h220-p-no[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/n0zb_7OpisW32p_rj35Ja2KWVaOcOak1LTLY1uXKfO0=w334-h220-p-no[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/lxfitBlThj6KD2E0uYbOO2mUv2aVcgshZZf2YERId88=w323-h213-p-no[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/i9HQJtt8OqLYwK6JELyS66WFh565Bo-JNMfBmywebbo=w333-h220-p-no[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/vUhlMyjdDDRZMBwYxbDaFeGGqvm9QQjZbT2CCYXwZuY=w323-h213-p-no[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/SXBErJE1fQEPFUM1UFWaadr9fwbUmZgk660ByXIQsgs=w294-h211-p-no[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/zpdjM8nIHVmP6C8wDJ2qCYEWafb1TxxQzloqW-Dkzbx_=w318-h210-p-no[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/WAEupPeemgqAGlfng0qSF2dSfEYA2OECTuQ128cJV_Ez=w313-h207-p-no[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/pnmYRNXaJ-IM7mMWyU74dZ96WLOdjn5OxNDIKPzflKH1=w314-h207-p-no[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/bYEpswKcbZ_z52hlvLjgxYIvCByrkU5_YJ_5_uaz9-NZ=w314-h208-p-no[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/W3KsaQ5mhUtNjr7usiXXAzkP6yDYahqCDDlhZ2Bgl7k=w321-h211-p-no[/IMG] Collak smooth :) wykapany mix collie. Oby znalazła dobry domek.
  16. O to dobra w teren 8) Chociaż wizualnie nieco mniej mi się podoba, to wygląda na solidną, właśnie :)
  17. [quote name='Aga*Lis']Nikon D40 :)[/QUOTE] Mam na próbę Nikona 40x ;) Ach te stare luszczanki. A jaki obiektyw ? Weźcie nie urządzajcie tych dogospacerków bo pozostałych dogomaniaków zazdrość zżera i tu nie będą zaglądać :evil_lol: Za dużo spacerów, za dużo zdjęć :D OMGomgOMGomgOMGomg Cudne ! Masz fotogenicznego psa :) Z chęcią zobaczyłabym jakieś zdjęcia Liowatego w skoku (agility ?), ale lepiej nie, bo się nie oderwę od galerii i znowu wejdę i zazdrościć będę. [URL="http://i1372.photobucket.com/albums/ag334/Blue_Meatloaf/DSC_0480_zpsfb8c158a.jpg"]http://i1372.photobucket.com/albums/ag334/Blue_Meatloaf/DSC_0480_zpsfb8c158a.jpg [url]http://i1372.photobucket.com/albums/ag334/Blue_Meatloaf/DSC_0504_zps3f62b879.jpg[/url] [/URL]
  18. Wytulcie je koniecznie :loveu:
  19. Fotki w terenie super, aczkolwiek nie chciałabym spotkać takiej grupy na spacerze. Szczególnie idąc z moim psem (na przykład z zadziorą 25 cm w kłębie).
  20. Uwierz, jest czego zazdrościć, jak się [U]jeszcze[/U] nie ma wymarzonej lustrzanki :) Może dlatego się jaram każdym zdjęciem na fotoblogach dogo, które jest zrobione luszczanką :P To tradycyjne pytanie: "Jakiego aparatu i obiektywu używasz ?". Nooo, Balbina, jaka zmiana ;) Ile już odchudzana ? Moja suka zaczęła zrzucać w marcu na wiosnę ;) Jakieś efekty są.
  21. Fantazja i Fortuna mi się spodobały jakoś tak ;) Chociaż z tą bogatą szatą bardziej Obelix, chociaż zwykle nie przepadam za tak owłosionymi kolakami. No i zazdroszczę tunelu, taaakiego długaśnego :)
  22. [quote name='anetta'][SIZE=2]nie potrafię gifa zamieścić...[/SIZE]:roll: [URL]http://kwejk.pl/obrazek/2033421/widziales-kiedys-biegajace-ziemniaki.html[/URL] :roflt: urooocze[/QUOTE] Plaskate ziemniaczki :scream_3:
  23. Bosz, nie wiem czego zazdrościć, psa, oka czy sprzętu ? :roll: Ta obroża mi trochę uwiąz do konia przypomina. :lol: Fajny kolor, wzór, kształt, cena, nawet kojarzy mi się dobrze. Szkoda tylko, że jakoś nie mam krótkowłosego psa z taką zgrabną szyją jak Jari, żeby mógł ją nosić.
  24. Mary&Shena

    Gru&Tofik

    [quote name='leónowa']A weźcie wy się wypchajcie, zazdroszczę wam tych spacerów, zazdroszcze tylu psów i luszczankowych fociszy:shake::evil_lol:[/QUOTE] Nie jesteś jedyna ;) Ja dogospacerów, spotakań taka grupą z psami i lustrzanką :)
×
×
  • Create New...