Jump to content
Dogomania

Usiata

Members
  • Posts

    2773
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    52

Everything posted by Usiata

  1. Dusia gryzakami jest mało zainteresowana, gdy zostaje sama. W takiej sytuacji zdecydowanie upatrzonym obiektem są drzwi ;) dziś Dusieńka pracowicie wygryzła kolejną dziurę w obiciu bo tę wczorajszą Pani Małgosia zakleiła mocną taśmą i na dodatek popsiukała dezodorantem z talkiem. Podziałało na tyle, że Mała dziś musiała się trochę natrudzić żeby sięgnąć innego miejsca w obiciu ;) Państwo spisali w straty obicie - niech już Dusia pastwi się nad nim skoro musi, może z tego wyrośnie do zimy, wówczas zrobi sie nowe obicie, itp. gdyż poza tym Maluszka większych szkód nie czyni, zachowuje czystość, ani siusiu, ani koopy w domku. :) Jutro Dusieńka będzie sama tylko 4 godziny i zaistnieje szansa by zaobserwować, czy drzwi atakuje już od razu po wyjściu Państwa, czy dopiero po dłuższym czasie. W każdym razie - o kciuki upraszam - żeby Malutka przekonała siebie, że jest w swoim, docelowym domku i przyswoiła nowy rytm życia :)
  2. Pozdrowienia i miziaki dla Mufinki przelotem zostawiam :)
  3. Aż tak bardzo to nie, ale jak napoczęła to i będą kusić... stąd dumanie co zrobić, żeby dalej Duśki nie ciągnęło... Edycja - Pani Małgosia ma pewien pomysł, zobaczymy jak zadziała :)
  4. A dziś, Dusieńka w czasie nieobecności Państwa (zdecydowanie krótszej niż w ciągu poprzednich dni) próbowała zjeść drzwi wejściowe <_< (od strony wewnętrznej ocieplone gąbką i skórą tapicerską). I jak zwykle, w takich przypadkach zachowań poadopcyjnych psiaka - mam ambiwalentne odczucia - z jednej strony to jednak poczyniona szkoda, a z drugiej - Dusia zaczyna pewniej czuć się w domku, i tęsknić za Państwem którzy wyszli właśnie tymi drzwiami i trzeba za nimi zwyczajnie biec... Państwo podchodzą do sytuacji ze spokojem, i zastanawiają się jak zabezpieczyć naruszone obecnie drzwi, żeby Dusieńka nie najadła się przypadkiem tej gąbki bo same drzwi to można ponownie zabezpieczyć na zimę, do której te kilka miesiecy jeszcze upłynie i Dusia ma czas żeby wyrosnąć z takich zachowań... I dlatego wciąż, kochane ciocie, upraszamy nieustająco o kciuki dla Dusieńki i nowego domku :)
  5. Eeetam, psiaki malutkie, słodkie, śliczne to przecież domki szybko się znajdują :D i największa zasługa w tym wszystkim jest właśnie samych ogonków - takie poturbowane przez los i ludzisków swoimi ślipkami z ogłoszeń przyciągają dobre duszyczki, a ja tylko gadam w imieniu psinek przez telefon :lol: Ale do rzeczy - maleńka Dusieńka jest grzeczną i dzielną dziewczynką :wub: wczoraj musiała zostać troszkę dłużej sama w domku gdyż Pańcia miała obowiązkowe szkolenie. I już wiemy, że Dusia ma swoje rytuały - bardzo lubi obserwować życie z wysokości parapetów, a jak się już tym zmęczy to sobie poroznosi swoje zabawki po domku, potem bierze się za ubrania Pańci (całkiem przypadkiem zostawione na odpowiedniej półce ;)) i sobie uprzyjemnia oczekiwanie na Państwa powrót z pracy. Wczoraj Duszka już nie śpiewała w domku, już coraz bardziej z dnia na dzień odnajduje się w swoim nowym życiu. :) Ale przy takich wyrozumiałych kocio- i psio- lubnych Opiekunach inaczej być nie mogło; serce rośnie po prostu
  6. I newsy sprzed dosłownie chwili - Dusia zaczęła bawić się piłką tenisową i patyczkami, "bryka za nimi jak Tygrysek z Kubusia Puchatka". I najnowsze fotki Dusi :) zwróćcie, proszę, uwagę na zdjęcie z Kiciulą - u Państwa jest 9-letnia, wychodząca kotka. Po trzydobowej obserwacjii wydaje się, że Dusia lepiej adoptuje się w domku w obecności Kiciuli, a i Kiciula nie prostestuje przeciw nowemu członkowi "stada". Chyba miało tak być, po prostu... Pani Małgosiu - serdecznie dziękuję -
  7. Maluszek, a właściwie Dusia - Duszka (w swoim domku) została dziś sama na 6 godzin... pierwszy raz... jesteśmy z Niej dumni, bo nic nie zniszczyła, nie nasikała, koopy też nie zostawiła - Dzielna Dusia! :wub: :wub: Na pewno - zwiedziła (nieszkodliwie) dwa parapety okienne (pewnie w oczekiwaniu na powrót Państwa, albo i z ciekawości co tam za oknem), no i poroznosiła ubrania Pańci po domku (zapewne na nich polegując), co zostało przyjęte z całkowitym zrozumieniem :) Brzuszek Dusi już prawie całkiem wygojony, tylko maleńki strupeczek został, co to lada chwila sam odpadnie. Napiszę jeszcze, że każda rozmowa z Panią Małgosią coraz bardziej poprawia mi nastrój i cieszę się, że Dusia ma taki fajny domek i dziewczynka tak fajnie (i tak szybko) w tym domku się odnajduje
  8. Minęła pierwsza, "przyzwoita" doba Małej w swoim domku, ze swoim Państwem :) Maluszka, jak spodziewaliśmy się, byla zdezorientowała i w nocy dwa razy "śpiewała" (wspólnie przypuszczamy, że zwyczajnie tęskniła za Martynką i poprzednim życiem). Pani Małgosia odbywała ze Słoneczkiem "nocne spacery na rozpoznanie terenu", w efekcie czego położyla się spać o 4-tej nad ranem Mała sama wybrała miejsce do spania w domku - początkowo blisko drzwi wejściowych, na ręczniku na którym przyjechała, natomiast dziś po południu zamieniła go na sofę :D W trakcie dnia urzędowała na parapecie jako pilny obserwator okolicznego życia i przyrody :) W dalszym ciągu upraszamy ciocie o trzymanie kciuków za pełną aklimatyzację Małej w domku Z ostatniej chwili - ufff... przed chwilą dostałam sms'a, że Maluszka zrobiła piękna kałużę siu... na własnym podwórku (a już troszkę się martwiliśmy dotychczasowym brakiem) :D I fotki Małej z TEGO domku
  9. Najważniejsze, że Mufinka dochodzi powoli do siebie po schroniskowym życiu, a krótko tam nie była... Mufko, psinko kochana - kciuki trzymam bo będzie już tylko lepiej :)
  10. A Rudasek malutki, "Warsiawiak" pęłną gębą :D był wyjechał na weekend na działkę z młodszą Pańcią, chłopcem Pańci i babcią "narzeczonego". W pierwszej dobie był z lekka zagubiony bo zmiana miejsca, starszej Pańci nie ma, miejscówki inne, etc., ale już sobotę odzyskał rezon i oczywiście że był najważniejszy, skupiając na sobie uwagę wszystkich ;) Co ważniejsze - Ruduś jest zdrowy i zrobił się spokojniejszy, a i obok dużych psów potrafi już przejść spokojnie :)
  11. Słoneczko w drodze do swojego domku; i już po pierwszym spacerze w przerwie podróży. Trochę Maluszka wymiotowala w aucie, ale Państwo jako doświadczeni psiarze byli na to przygotowani. Teraz Mała zwinięta w rogalik, przysypia przytulona do Pańci :D Ale kciuków, cioteczki, jeszcze nie puszczamy, nie, nie, nie... jeszcze troszkę ... P.S. Izunia, która wydawała dziś Malucha także potwierdziła, że to przesympatyczni, przemili ludzie :) No i sami powiedzieli, ze jak tylko będą w W-wie to musimy się spotkać choć na chwilkę ;)
  12. To TEN dzień cioteczki; dzis po południu Słoneczko do DS jedzie... trzymamy kciuki ... MOCNO ...
  13. Nutusiu, ze szczerego serca życzę takich Państwa dla Imuszki (i żeby choć jednego psiaczka już mieli, to dla Imci byłoby w sam raz) :)
  14. Nutusiu, myślę że wszystkie podzielamy Twoją radość w kwestii przeprowadzki Małej od Martynki od razu do DS, bo to przecież najlepsze rozwiązanie dla każdego psiaka :D a co dopiero takiego płochulca jak Słoneczko. Im mniej stresu po drodze, tym lepiej. A że Pani była w stanie w ciągu 1,5 godz. rozmowy telefonicznej przekonać mnie (generalnie mającej ograniczone zaufanie do ludzi) do poważnego rozważenia kandydatury właśnie Państwa jako DS i umożliwienia Im kontaktu z Małą jak najszybciej, to trzeba było działać stosownie szybko. Po spotkaniu ze Słoneczkiem było już wiadome, że takiej szansy zaprzepaścić nie było można. Ciocie Dogomaniaczki - moja serdeczna prośba - trzymamy dalej kciuki za Słoneczko :)
  15. Jak się miewa ślicznotka Daisy? (ach, te oczyska...)
  16. Izuś, calego świata nie naprawisz, a dzięki Tobie - dwa psiaki z tego wątku mają wspaniałe Domki, swoich ludzi tylko dla siebie i ... niczego więcej Im nie trzeba prócz tego, by to trwało do końca Ich dni. A należy Im się to po prostu, i już. Buziaki Kochana za Twoje wielkie psiolubne serce
  17. Słoneczko, pakujemy walizeczki :D po wizycie PA zapadła wspólna decyzja - pozytywna dla przyszłych Państwa Małej i w piątek po południu Izunia wyda Maluszka do Jej nowego domciu :) To sobie znowu podskoczę, a co! Mamy świadomość, że Maluch zakochany w Martynce może ciężko przeżywać rozstanie z Nią, ale i Państwo są tego świadomi dlatego chcieli Maluszka już w piątek, aby pomóc Jej zaaklimatyzować się. Kciuki cioteczek dalej potrzebne i prosimy o nie serdecznie Cioci Kamie202 pięknie dziękujemy za pomoc w wykonaniu PA, gdyż nie jest to specjalnie wdzięczne zadanie, Elu
  18. Trzymam kciuki za wizytę :) co do emotek to ciociu masz priwa
  19. Miziaki dla Mufinki i pozdrowienia dla Kikou oraz cioteczek
  20. Jutro... jutro,,, już jutro... kochana ciocia Kama202 odbędzie wizytę PA w (bardzo) potencjalnym DS Maluszki. Ciociu - dziękujemy serdecznie (było mi bardzo, bardzo miło Ciebie poznać :)) Cioteczki - kibicki - Wy wiecie ...trzymamy kciuki ...
  21. Cioteczkom - kibickom serdecznie dziękuję za trzymanie kciuków i upraszam o jeszcze :) Ciociu Anulo, toteż zawsze robimy psiakom ogłoszenia, zazwyczaj dużo wyróżnionych więc może dlatego te dobre domki stosunkowo szybko znajdujemy. Dziękuję za kciuki dla Słoneczka i proszę o jeszcze troszkę :) (od jutra ogłoszenia Małej będę przerabiać dla Pucusia - Białogonka, niech kolejny psiak korzysta)
  22. Dzień dobry cioteczkom, w porozumieniu i w zastępstwie Mortes (jest dziś zaharowana maksymalnie bo Krzyś w szkole) uprzejmie obwieszczam, że Słoneczko może powoli zacząć się pakować :D jeszcze tylko ciocia Kama202 zrobi wizytę PA i Mała w sobotę zawita w swoim DS w Łodzi :) Państwo są przemiłymi, spokojnymi, psiolubnymi, dojrzałymi ludźmi posiadającymi ogromne pokłady ciepła dla Słoneczka, co było widoczne podczas dzisiejszego spotkania z Małą. No to teraz sobie podskoczę, a co! Edit: z tej radości to zapomniałam napisać, że Państwo przyjechali na spotkanie z Małą z prezentami - suchą karmą, gryzakami i przysmakami w bardzo dużej ilości :D
  23. A ty wiesz Elik, że od 4 dni chodzę z poczuciem że o czymś zapomniałam?!? i tyle czasu się męczę ... kochana, proszę CIebie - szturchaj mnie zaraz jak tylko zapomnę, co ? :D (juz lecę bo znowu zapomnę)
  24. Bardzo lubię tzw. święty spokój - wszystko toczy się swoim rytmem i psiaki żyją spokojnie, i ludzie też ...
  25. Wiem Krzysiu, a dzisiejszy dzień wcale nie był u Was lepszy... za to Daisy - co dzień to śliczniejsza kocinka :)
×
×
  • Create New...