Pancia Chilli sie melduje ;) Z dnia na dzien jest coraz lepiej ;) mala, juz nam coraz bardziej ufa, juz sikanie i koopanie na podkladzik idzie elegancko. (oczywiscie zadarzaja sie wpadeczki w jakims ukrytym miejscu w mieszkaniu ;p). mloda po tej tabletce na odrobaczenie, to zrobila 4 koopale, ale wszytskie wzorowe ;) w porownaniu do swojej siostry jest strasznym gangsterem ;) w sensie, wygryzla nam dziure w chodniku ;p, obgryza sukcesywnie ta noge od stolu i zwinela nam wycieraczke, na ktorej chce spac ;) Podusie swoja tez juz pogryzla, jest wymeczona, pozaszywana, ale nadal uwielbia na niej spac ;] z racji nozki, staramy sie, zeby duzo odpoczywala. w nocy budzi nas okolo 3 razy, ale skamle cichutko, maz bierze ja na podklad, robi siku lub koope, dodstaje nagrode i grzecznie idzie dalej spac. Po 5 zaczyna juz brykac, ale jeszcze ja pacyfikujemy na pol h a potem to juz wstaje i robie jedzenie ;)
Hmm... to moze jak bedziemy w sobote w myslenicach to odsypie troche karmy dla Amy?Mala jest jeszcze na RC, ale bedziemy za moment zmieniac na cos innego.