Jump to content
Dogomania

Linve

Members
  • Posts

    79
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Linve

  1. [quote name='Nutusia']Spróbuj zrobić coś w rodzaju pochylni z łóżka na podłogę i wykorzystaj czas, gdy jeszcze z nią jesteś, by ją nauczyć po takim trapie wchodzić i schodzić z łóżka ;)[/QUOTE] powiem mężowi ;) spróbujemy.
  2. melduję się ;) u nas już naprawdę dobrze ;) te pierwsze dni były ciężkie, ze względu na tą klatkę, ale wczoraj i dziś to już cudo ;) owszem z dnia na dzień ma więcej energii, ale radzimy sobie dużą ilością gryzaków, nauką nowych komend i w sumie fajnie spędzamy czas w domu. ranka wygląda cudnie, suchutka ;) i w piątek jedziemy na ściąganie szwów ;) długi weekend spędzimy znowu w domku a od przyszłego tygodnia ja już muszę iść na uczelnię. zobaczymy jakie będą zalecenia weta co do ruchu małej. jedyna rzecz to łóżko, na które chilli wskakuje jak nas nie ma (a ponoć trzeba ograniczyć skoki) i zeskakuje z niego. coś będziemy myśleć z mężem.
  3. [quote name='Nutusia']Brawo! Tak trzymać :)[/QUOTE] Buziaki!!!! ;)
  4. puściłam pol h temu, chodzi za mna a teraz lezymy razem na dywanie. i smrodzimy żwaczem ;) chyba rzeczywiście nie ma co popadać w skrajności, a jak będzie szaleć to do klatki. ;) dzięki!
  5. Po z tym obydwoje z mężem twierdzimy,że ona w tej klatce sobie większe "kuku" może zrobić jak chodząc luzem po mieszkaniu. w klatce jak dostaje histerii to stoi np 15 min na dwóch łapach i próbuje roznieść dranki od klatki. a chodząc spokojnie zapewne leżałaby obok mnie na dywanie. hm..... a z drugiej strony " bezwzględne ograniczenie ruchu" w zaleceniach pooperacyjnych...
  6. [quote name='paula_t']Bardzo się cieszę, że malutka już stąpa na czterech łapkach :) Widzę Linve, że macie ciekawie po tej operacji...Rozrywki to Wam na pewno nie brakuje;) Czasem jak to czytam, to gorzej jak z dzieckiem:evil_lol:[/QUOTE] no powiem szczerze, że jazda bez trzymanki. ;)
  7. [quote name='Nutusia']My wcale w klatce nie siedziałyśmy! I nie wiem czy to ma sens, jeśli jesteś w domu, a Chili tak to denerwuje. Aha, Lili nie nosiła też kołnierza. Doszyłam taką "patkę" i nogaweczkę do sukienki posterylkowej, które w całości zasłaniały szew i luzik ;) To nie jest operacja, po której musi być ograniczony ruch (jak np. przy kolanie czy łokciu). Myślę, że spokojnie możecie chodzić nawet na nieco dłuższe spacerki na smyczy. Jedynie szaleństwa z innym psiakiem nie są wskazane. Chodzi o to, żeby póki co nie robiła żadnych nienaturalnych ruchów, co w zabawie jest nieuniknione.[/QUOTE] hmm... nam kazali bezwzględnie, ale pewnie dlatego, że mała to diabeł wcielony! nie wiem, w sumie... wetki mówiły, że nawet do 3 tygodni w klatce! my w sumie tez byliśmy w szoku, bo Korta mówił, że po miesiącu pies już powinien normalnie szaleć. ale gdybyście Chilli widziały! zachowuje się normalnie! leży z podkurczonymi nóżkami tak jak lubi, a kładzie się przede wszystkim na operowanej nóżce ;) kołnierz niestety musi zostać, bo mieliśmy też usuwane wilcze pazury i mamy po 3 szwy na każdej nózi. nie wiem czy nie zrobimy eksperymentu, pochowamy wszystkie zabawki i puścimy młodą po mieszkaniu. ale to dopiero jak mąż wróci ;)
  8. Nutusia powiedz mi jak długo siedzieliście w klatce?
  9. [quote name='Nutusia'] Z każdym dniem będzie już tylko lepiej! Najważniejsze, że macie to za sobą. Ja pytałam naszego doktora czy trzeba uważać, żeby nie biegała, bo się ten staw "posypie", ale mówił, że nie ma takiej opcji. Uważać musieliśmy tylko na szew. Powodzenia! :)[/QUOTE] no to dobrze ;) Chilli diablica ]:-> zbuntowała się w nocy, no bo jak każą mi siedzieć w klatce cały dzień to ileż można spać? łaziła po domu a my za nią. po za tym wczoraj jechaliśmy w panice do weterynarza, bo kołnierz okazał się za mały i chilli szarpnęła szwy i liznęła rankę w rogu parę razy. na szczęście wszystko było ok, dostaliśmy kołnierz rozmiar większy i chilli dostaje szału ;p tak się pobudza walką z kołnierzem, że masakra. ale za to apetyt ma nieziemski, jadłaby non stop. zostaje z nią w domu cały ten tydzień także szaleństwo ;)
  10. no wlasnie chyba bardziej my jak ona ;p ona to juz nawet jak idzie na siku przed dom to idzie ostroznie i uzywa 4 lapy! juppi ;)
  11. Dziekujemy Gosiu za klatke! ech szczerze powiem, bardzo jej nie pasuje, wyje, skacze po klatce, mam wrazenie, ze zaraz zrobi sobie tylko krzywde, dostalysmy kropelki uspokajajace od dziewczyn, ale narazie nic nie dzialaja.
  12. siku bylo dwa razy, problem mamy tego rodzaju, ze jak wstala rano to chce chodzic, ucieka nam... ;( najwidoczniej przed operacja odczuwala wiekszy bol...
  13. Chilli zamiast spac... ciagle gdzies sie wybiera ;( co tylko sie podniesie odkladamy ja na miejsce. moze po [prostu te przeciwbolowe dzialaja i ona nie czuje zbytnio bolu i nie rozumie, ze musi odpoczywac. Wet mowil, ze jak cos to zeby sie wstrzymac z przeciwbolowym, zeby nie fikala. cos czuje, ze noc bedzie ciezka. materac rozlozony kolo jej poslania. siku jeszcze nie bylo.
  14. my juz w domku... ech ciezko bylo.... jak ja zobaczylismy to omalo co nie zemdlelismy ;( ja to sobie nawet musialam usiasc, bo mi sie czarno przed oczami zrobilo. chilli.....bidula nasza... cala sie trzesla, ogolona dupcia i cala zolta z jodyny, i strasznie sie slinila... zobaczyla nas, to zamerdala ogonkiem. droga byla ciezka, pojekiwala i dopiero w domu cos sie uspokoila i wyciszyla. teraz probuje spac. a my tu w sumie nie wiiemy co robic... czy lezec kolo niej, czy dac jej spokoj.
  15. pakujemy autko i jedziemy!!!! dam znac wieczorem co i jak.. !
  16. Doktor Korta z Wieliczki powiedział, że upada bo ją paraliżuje ból. więc musimy to zrobić, bo bardzo cierpi... ;( a mi się aż płakać chcę. po za tym od pogorszenia też zaczęła być bardziej agresywna, widać że szuka sobie miejsca żeby mieć spokój, jak ktokolwiek się ruszy to warczy. nie pozwala się dotykać na grzbiecie i w obszarze nogi. jak tylko dotykam nogi to gryzie ;(
  17. zaczela sie uaktywniac sama z siebie, przy zabawie ... a pogorszylo sie tak w ostatnich tygodniach ( ze upadała np raz w tygodniu) a podczas Świąt to juz pare razy na dzien ;( generalnie widac z dnia na dzien, ze jest coraz gorzej.
  18. hej hej! nozka chilli niestety po tych swietach sie bardzo pogorszyla, po psie widac ewidentnie, ze ja boli. umowilismy sie na zabieg w piatek na godz 12. trzymajcie kciuki :( bardzo sie martwimy o nasza myszunie, jest taka rozkoszna i nie chcemy zeby cierpiala...
  19. a jeszcze niedawno wyglądała tak ;) [IMG]http://imageshack.com/a/img703/1609/79ld.jpg[/IMG]
  20. wręcz wypadałoby odkurzać codziennie ;] ale rozrywanie kartonów to nasza miłość ;p a jak jeszcze taki karton jest owinięty sznurkiem i w środku grzechocze karma... Chilli aż się trzęsie z wrażenia ;)
  21. ufffff trochę mi to zajęło... ale ona jest nie do uchwycenia...zresztą zobaczcie na podłogę, jaki syf haahhaha a no i bez ulubionej kaczki się nigdzie nie ruszam. Chociaż mamy milion zabawek to kaczka wygrywa z każdą ;) i już nawet ostatnio przyszywałam jej głowę bo odpadła ;) ok Chilli wyciąga nas na spacer ;]
  22. [IMG]http://imageshack.com/a/img812/9436/apl9.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img593/9766/z3yv.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img850/1287/wapc.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...