Jump to content
Dogomania

Alaskan malamutte

Members
  • Posts

    19598
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    238

Everything posted by Alaskan malamutte

  1. Nadziejko, pieniążki są na moim koncie i już je przelałam do Ewy Marty. Na cito trzeba opłacić odrobaczanie, szczepienie, groomera...i co tam jeszcze wyjdzie po drodze....
  2. Zapewne Eluniu ten ich "pan". Wczoraj wrzucił do kojczyka mrożone truskawki, najprawdopodobniej w folii... Wrzucił, a nie otworzył furtki, ponieważ była zarośnięta...nie można było jej otworzyć przy odbieraniu psiaków....
  3. Opłaciłam kastrację, groomera i pobyt Pimpusia. Łącznie 780zł Rozliczenie na pierwszej stronie wątku.
  4. Powolutku dalsza profilaktyka. Kąpiel to podstawa. W środę juz maja umówionego groomera. Te psy CAŁE swoje życie były zamknięte!! One w szoku... Powoli spada z nas napięcie..teraz widzimy ile pracy przed Anecik.....
  5. Psiaki zostały odrobaczone. Najbardziej odważna i dominująca jest sunia gładkowlosa. sunia długowłosa tuli się, jest spokojniutka. Nieśmiały jest piesek...jak mu sie podaje jedzenie z ręki to chce zjeść i rękę.... Tak wyglądają... Piesek...
  6. Z domkiem Blaneczki mamy stały kontakt. Dostajemy piękne zdjęcia i wiadomości kojące nasze serca Na TAKI DOMEK i RODZINĘ sunieczka czekała Dziękujemy!!!!
  7. Psiaki dojechały. Wyglądają masakrycznie...O smrodzie nie wspomnę...W najgorszym stanie jest futerko chłopczyka i tej kudłatej suni. Psiaki bardzo przyjazne, skaczą z radości, najbardziej ta gładkowłosa. Kudłatka spokojniejsza, a najbardziej spokojny jest piesio. Gładkowłosa trochę dominuje rodzeństwo....najbardziej obrywa chłopczyk. Tam była walka o przetrwanie, o życie..... Anecik wyprowadziła psiaki na smyczy, jako tako chodzą. Na jedzenie się nie rzuciły..pewnie tych truskawek się najadły... Więcej info jutro.
  8. Trzeba pytać.... Te wszystkie psy mialy jechać do schroniska Baros. Jeśli ten co zostal nie zostanie zaopiekowany, to dostanie bilet w jedna stronę...
  9. Pani Irenka z Katowic też poprosila o numer konta dla trójki rodzeństwa. Już podesłalam. Pani Irenko, z calego serca dziękujemy
  10. Furtka od tego pseudokojczyka była zarośnìeta..nie można było otworzyć... Piekło na ziemi przeżywaly te psiaki.. Nie chcę nawet myślec co się stalo z ich mamą...
  11. Informacje od pani, która rozpaczliwie szukała dla psiakow pomocy jak tylko się o nich dowiedziała: " Psiaczki mają ok 3-4 lata. Siedzialy gdzies zamknięte. Jedyne wyjście to byl wyjazd do weta na sterylkę. Ten "kojec" postawila gmina. Ten starszy psiak ma ok 8 lat. Byl zamkniety w stodole. Wygryzl dziurę i nawiał. Gmina też postawiła ' kojec" dla niego.. Psiaki przebywały w "domu" na koncu wsi...gdzie diabel mówi dobranoc... Przed nami ogromne wyzwanie.. Trzeba nauczyc wszystkiego... Bardzo prosimy. Bądźcie z nami i z tymi nieszczęśnikami
  12. Wiecie czym "pan" nakarmil dzisiaj psiaki?? Mrozonymi truskawkami..po prostu..wrzucił bryly zmarznięte do kojczyka.. Psiaki chcialy się pozagryzać o te truskawki...
  13. Mam info z trasy. P. Arek za ok godziny będzie na miejscu... Kciuki mocno zaciśnięte...
×
×
  • Create New...