Jump to content
Dogomania

Alaskan malamutte

Members
  • Posts

    19598
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    238

Everything posted by Alaskan malamutte

  1. Pierwszą noc u Murki Lisia ma już za sobą. Teraz będzie już tylko lepiej. Jak się suczkę wyleczy i futerko doprowadzi do "porządku" to będziemy szukać suuuper domku W Zamościu słoneczko, może i u Murki też?? A to oznacza zdjęcia....
  2. Dziękuję Kasiu za szczegółowy opis. Bardzo cieszy fakt, że sunia przyjazna i pomimo przykrych doświadczeń, nadal ufna do ludzi. A może siemię lniane (mielone) dodawać do karmy? Niedrogie, 5 zł kg a działa cuda. Poczytałam w necie na ten temat. Zmiany są przede wszystkim pod pachami, tam gdzie delikatna skóra. Czy suńka ma tam własnie pogrubiałą tą skórę?
  3. Masz racje, eliku Ale dajmy czas Murce na zapoznanie z sunia i ulokowanie jej. Z tego co zrozumiałam, to suczka na razie będzie w domu, do czasu, aż stan skóry się nie poprawi.
  4. Problemy z okrywą włosową zaczęły się ok trzech lat temu, ale nie było dramatu. Mnie zaczęło niepokoić to, że pies nie linieje, tak jak powinien, tylko traci okrywowy włos. Oczywiście słyszałam teksty, że wymyślam. Niedoczynność zdiagnozowana 1.12.2014r. Pies jest wykastrowany. Ja już zaczynam podejrzewać, że mój pies jest dotknięty chorobą o nazwie Coat Funk. Tutaj masz link http://mals.pl/2013/04/coat-funk/ Objawy są identyczne u mojego psa jak te w opisie choroby (polecam tez strony anglojęzyczne) tylko u nas jest niedoczynność tarczycy, tam nie powinno jej być.... Weci o coat funk nawet nie słyszeli....
  5. Nie tylko badania, ale nawet podany advokate, profilaktycznie, bo się uparłam. Pies nigdy się nie drapał, nie wygryzał, nie je kurczaka, jest na barfie. Wcześniej dawałam bezzbożówkę na bazie jagnięciny albo ryb. Siemię lniane je od 5 lat, o olejach nie wspomnę..do tego suplementy, nie tylko polskie, nawet z Niemiec i USA ściągnęłam. Pies aktywny, chodzi na spacery, biega...Ale łysy...już niedługo będzie jak "grzywacz chiński"... tylko mi nie do śmiechu.....:-((( Ostatnio usłyszałam, że "mam zepsutego psa" . Zmieniłam weta...
  6. Ja myślę, że stan zdrowia Polusi nie przekreśla jej szans na adopcję. Tylko tak jak piszesz, Havanko, musi to być świadomy i odpowiedzialny domek. Trzeba uzbroić się w cierpliwość.
  7. Był najpierw na eltroxinie, potem na euthyroxie. Wyniki nie mogły wskoczyć w widełki. Euthyrox ma tylko 200. Musiałby brać 10 tabletek dziennie, a tak bierze 2. Mój pies to jedna wielka zagadka....Jesteśmy już u trzeciego weta, każdy twierdzi, że powinien porosnąć, a on uparcie nie porasta i świeci łysymi plackami. We wtorek robimy badania w kierunku cuschinga....Jestem załamana...
  8. Mój malamut dostaje 2 x 800 Forthyronu, waży 53 kg i wyniki są w dolnej normie... niestety, sierść w opłakanym stanie, nie odrasta, robimy dalszą diagnostykę. Az boję się myśleć, czym to może sie skonczyć...
  9. Rozmawiałam z Murką. Nasza Lisia bardzo grzeczna, cierpliwie znosi wszystkie zabiegi. Jest cichutka i niekłopotliwa. Wet nam ją trochę podkarmił, więc boczki się zaokrągliły. A zdjęcia, chociaż na początku niekoniecznie imponujące, będą dokumentowały, jak nasza Lisia przeobraża się w piękną księżniczkę
×
×
  • Create New...