Jump to content
Dogomania

Alaskan malamutte

Members
  • Posts

    19598
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    238

Everything posted by Alaskan malamutte

  1. Ewuniu, przeżywam tą adopcję, jakbym własne dziecko wyadoptowywała.... Cieszę się, że zadzwonił p. Krzysztof, ze nie zniechęcił się po tym, co usłyszał o Natce. Nie wycofali się, kiedy odwiedzili sunię i zobaczyli jak to rzeczywiście wygląda.... Chcieli dać dom skrzywdzonej istocie... Ich psiak też jest z "odzysku". Wcześniejsza rodzina pozbyła się Szarika, bo gryzł....Pan Krzysztof konsultował psiaka u p. Jerzego Hermy w PsieEgo. Teraz to przytulak. Wiem, że w przypadku Natki też będą się konsultować i szukać pomocy u p. Hermy. Musimy być dobrej myśli. Natka na TAKI właśnie domek czekała.
  2. Dzwonił p. Krzysztof. Natka chodzi na łańcuszku. To lekki aluminiowy lancuszek. Nie szaleje, nie gryzie go, normalnie idzie. Za kilka dni może wcześniej przejdą na normalną smycz.
  3. Pies rezydent dokładnie takiej samej wielkości jak Natka. Myślę że niedlugo dostniemy zdjęcia jak się bawią razem
  4. Mam pierwsze info z domu Natki. Leży na kanapie i wszystkich i wszystko obserwuje. Nie lubi zaczepek ze strony psa rezydenta. Najlepiej jest jak nikt na nią nie zwraca uwagi. I tak cala ta cudowna rodzina właśnie robi. Dają jej czas.
  5. Trzymam. Mam nadzieję że p. Krzysztof się odezwie i opowie jak wygladają pierwsze chwile z Natką. Musimy być jednak cierpliwe, trzeba dać wszystkim czas.. Jak tylko dostanę jakieś info to na pewno zaraz napiszę.
  6. Dostałam rozliczenie Cudnego kudłacza: pobyt 27.05 do 30.06. - 442zł badania kału -90zł krople na włosogłówkę -108zl Razem; 640zł Taką kwotę przelewam na konto p. Anety
  7. Zostawmy ogłoszenia jeszcze chwilkę... Pan Krzysztof obiecał informacje na bieżąco. Odetchniemy jak sunia pojedzie. To trudna adopcja...Natka to "wyjątkowa" sunia, pod każdym względem. Dlatego rodzina też musiała być "wyjątkowa". Czy podołają? Czas pokaże..Ja myślę pozytywnie. Adopcja Natki to adopcja roku!! Trzymajcie proszę kciuki za tą śliczną ale jakże skrzywdzoną sunieczkę. Oby w miarę szybko zrozumiała i zaakceptowała zmianę. Mam nadzieję, że piesek rezydent chociaż trochę jej pomoże w szybszej aklimatyzacji.
  8. Miałam pierwszy telefon o szczeniaczki. Ko kretnie o Marvela Państwo z Oświęcimia. Domek prywatny...Młodzi ludzie. 4 letnie dziecko. Pan pracuje zdalnie. Czekam na kolejne telefony.
  9. Ja tez mam taką nadzieję. Jak to mówią: >brak wiadomości to dobra wiadomość" I tego się trzymajmy. Limonka zajęta..może jak złapie chwileczkę oddechu, to nam co nieco napisze..
×
×
  • Create New...