Usia wróciła z adopcji!!!
Nie miałam żadnej informacji, telefonu, sms, że coś jest nie tak!!!
A dzisiaj po prostu..pan przywiózł Usię i zrobił Szafirkom karczemną awanturę, że zostali oszukani, że Usia miała być małym psem, a wet powiedział, ze ona będzie duża....
Usiu....przepraszam!!!!
Uwierzyłam pani, osobie wizytującej.....
Jestem w szoku!!! Szafirka włączyła głośnomówiący, wszystko słyszałam...
Teraz wiem, że NIGDY JUZ NIE POZWOLĘ NA WIZYTĘ PRZEDADOPCYJNĄ JESLI NIE BĘDA WSZYSCY DOMOWNICY NA MIEJSCU!!
Pan w piątek wrócił z Niemiec, tam pracuje....
W głowie mi się nie mieści to, co się stało...Dzwoniłam już do wizytatorki...