Rozmawiałam dzisiaj z p. Moniką. Są Faflem zachwyceni!!
Cudny pięknie zostaje sam w domu, wita domowników merdaniem ogona. Pan wniebowzięty, mówi ,że dawno nikt tak go nie witał :-). Pięknie chodzi na smyczy. Śpi na swoich posłaniach, jest bardzo grzeczny. Pani Monika kilkakrotnie podkreślała, że jest mega łagodny, cudowny i przekochany. Nic nie niszczy, cierpliwie czeka na ich powrót.
Boi się odkurzacza no i nie chce jeść suchej karmy i dlatego mu odpuścili. Dostaje puchy.
Fąfel na pewno będzie z nimi jeździł, ponieważ pięknie podróżuje autem.
Jak tak słuchałam p. Moniki, to serce mi się radowało! Jestem spokojna. Trafił cudnie!!
Zdjęcia niebawem.