-
Posts
1387 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Paulina94
-
Galeria mędziariny, mędziarza i zwierzaków
Paulina94 replied to marta1624's topic in Owczarek niemiecki
Hej ;) -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Paulina94 replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Cześć :) -
To tak jak u mnie. Ja najbardziej chciałam labradora, mój facet chciał amstaffa, ale na szczęście w końcu udało się wybrać rasę, która nam obojgu odpowiadała :P
- 123 replies
-
- collie
- collie rough
- (and 8 more)
-
Hej Magda :) Jakoś ostatnio nie miałam głowy, żeby tutaj zaglądać :/ Tyle się działo w pracy, że nie miałam ani siły ani czasu...
-
My właśnie jesteśmy w trakcie zmiany karmy z Brit Premium Medium Breed na Bosch Adult jagnięcina i ryż :)
-
zakup psa mieszańca "ratlerka" z chihuahua
Paulina94 replied to wilczyca_wampirzyca's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Zakup? Kundelki są za darmo...- 10 replies
-
W ogłoszeniu było napisane, że hodowla domowa, szczenięta doskonale zsocjalizowane... Hodowcy odnosili się do psów w miły sposób, po rozmowie można było stwierdzić, że znają się na psach. Poza tym są hodowle gdzie jest dużo psów i dużo pozytywnych opinii.
-
Muszę się wziąć za siebie :D
-
U Was w galerii zawsze tyle zdjęć :) Nie to co u mnie... :P
-
Ale nawet w dużym mieście są takie miejsca, gdzie można odpocząć od zgiełku ;)
-
Ależ Gabi jest do Ciebie podobna :)
-
W hodowli mają kilkanaście psów. Behawiorystka nic nie radziła na temat smaczków.
-
Ja uwielbiam duże miasta i zawsze mnie tam ciągnęło :P Podoba mi się to, że jest duży wybór wszystkiego, dużo ciekawych miejsc, nie ma czegoś takiego jak w małych miasteczkach że każdy każdego zna i sieje ploty... Mieszkam w spokojnej i raczej bezpiecznej dzielnicy. Chce sobie gdzies pojechać to żaden problem- idę na przystanek i co chwilę mam jakiś tramwaj czy autobus. Wcześniej mieszkałam w mieście gdzie autobus jeździł raz na godzinę, więc czasem bardziej się opłacało iść pieszo :P Dokładnie :P Pracowałam w różnych miejscach (na produkcji, w pracy biurowej) i wiadomo każda praca ma swoje wady i zalety, ale w sklepie pracuje mi się zdecydowanie najlepiej :P O matko :D To ja nawet do sklepu po bułki nie wyjdę zanim się nie umaluję :D
-
Haha i bardzo dobrze jej powiedziałaś :D U mnie są karty stałego klienta i wtedy ludzie mają rabat na zakupy, ale muszą mieć tą kartę koniecznie przy sobie, bo nie idzie znaleźć ich po nazwisku. I też kiedyś miałam rozmowę z facetem: - Rabat będzie? - Jak ma pan kartę to będzie. - Mam, ale w samochodzie, a nie chce mi się iść. Ale Pani tam może wpisać w komputerze. - No niestety musi mieć Pan tą kartę przy sobie, inaczej nie będzie rabatu. - Ale niech Pani wpisze po nazwisku! - Już próbowałam tak kiedyś znaleźć i niestety się nie da... - Na pewno się da! Niech Pani wpisze! - A chce Pan tutaj przyjść i zobaczyć że się nie da? I odpuścił :D
-
To, że Poznaniacy to dusigrosze to niestety mogę potwierdzić :P Chociaż nie wszyscy oczywiście ;) Ale zdarzają się tacy co mają cenę na butach i ciuchach, ale podejdą i zapytają czy aby przypadkiem nie kosztuje to mniej... Albo się wymądrzają, ze jak kupują 3 pary butów to na tą trzecią powinni dostać rabat... Ale za to nigdzie nie widziałam tylu przystojnych facetów jak w Poznaniu :D
-
Collie to jedna z moich ulubionych ras :)
- 123 replies
-
- collie
- collie rough
- (and 8 more)
-
Możesz zapytać hodowcę czy były przypadki zachorowań na PRA w hodowli.
-
Ryss, a Ty czytałeś co pisałam wcześniej? Że pies trafił do mnie jako starszy szczeniak (prawie 9 miesięcy) i był mega lękliwy, bał się całego świata, był rozkojarzony? Skoro trafił do mnie już taki z hodowli to jaka w tym jest moja wina? A gdybym nie dorosła do posiadania psa to właśnie wtedy bym go oddała. Stwierdziłabym, że po co mi taki głupek jak mogę go oddać i kupić innego psa. Ale nie zrobiłam tego. Zgłosiłam się do behawiorysty, sama też starałam się mu pokazywać, że miasto wcale nie jest takie straszne jak mu się wydaje. Mam czas dla psa- na spacery, szkolenie, zabawę, pielęgnację. A swoją drogą to bardzo ciekawą teorię wysnuwasz, że każdy kto karmi psa suchą karmą nie dorósł do posiadania psa... Beatrx, zawsze każemy mu usiąść zanim postawimy miskę. Dzięki za rady, będziemy ćwiczyć :) Z tym smaczkiem w zamkniętej dłoni robiłam podobnie- tzn w jednej miałam przysmak, pokazałam go psu, zacisnęłam, on chciał go zdobyć wszelkimi siłami, a jak się uspokoił to dawałam mu przysmak, ale inny, z drugiej ręki.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Paulina94 replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Cześć :) -
Proszę bardzo, hodowla z małopolskiego, mają teraz szczeniaki :) http://olx.pl/oferta/szczeniaki-rasy-papillon-CID103-IDf9jGZ.html#2eaaf4c7e7
-
Galeria mędziariny, mędziarza i zwierzaków
Paulina94 replied to marta1624's topic in Owczarek niemiecki
No to spoczko ;) -
Nie każdy gotuje dla psa i nie każdy karmi go BARFem. Przecież to nie jest tak, że każdy pies żywiony suchą karmą jest nadpobudliwy... Ja na takie rozwiązania nie mam ani czasu ani ochoty. Zamiast stać przy garach i gotować dla psa wolę poświęcić ten czas np. na dłuższy spacer z nim.
-
Galeria mędziariny, mędziarza i zwierzaków
Paulina94 replied to marta1624's topic in Owczarek niemiecki
To moze do innego dentysty spróbuj? -
Beatrx, w momencie jak się przestraszy to nie reaguje nawet na swoje imię, więc "równaj" czy "siad" nic tu nie zdziała :/ Karmimy go Brit M Medium Breed, ale prawdopodobnie przejdziemy na Boscha. Jak nakładam karmę to czeka spokojnie, ale jak już miska jest na podłodze to wszystko zjada w takim tempie jakby nie widział jedzenia od miesiąca... Jak uczyłam go komend to chwaliłam tylko smakołykami, ale to dlatego, że nic innego nie było dla niego atrakcyjną nagrodą. W ogóle na początku miał duży problem ze skupieniem uwagi. Był bardzo rozkojarzony, zanim nauczyliśmy go reakcji na imię to minęło sporo czasu. A uwagę skupiał tylko wtedy jak widział smakołyk w ręku... Widać było, że w hodowli nie uczono go niczego, nie socjalizowano. Głupia byłam, że uwierzyłam w to, ze hodowcy zależy na tym, żeby szczeniak, który dłużej zostaje w hodowli poznał jak najwięcej bodźców, żeby po prostu potrafił się odnaleźć w dalszym życiu. I nie, nie wzięłam psa z hodowli zarejestrowanej w nowopowstałym stowarzyszeniu- jest z hodowli ZKwP... Ryss, naukę sztuczek mu funduję, żeby zająć też jego głowę, a nie tylko ciało. Nie jest tak, że on musi chodzić przy nodze. Wręcz przeciwnie, spacer ma być dla psa a nie dla mnie, więc nie widzę powodu, żeby miał chodzić przy mojej nodze- niech sobie podbiegnie, powącha co go interesuje. W końcu to pies myśliwski :P