-
Posts
80 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ledpen
-
[quote name='kropi124']: - smycz 5m ( zwykła taśma) - taka długa ponieważ pies biegł z 2 m z boku ode mnie więc całej długości nigdy nie wykorzystujemy, dorobiłam sobie na niej dodatkowe kółeczko aby można było zrobić ją sobie krótszą, a solidniejszą; - szelki guardy, są wygodniejsze moim zdaniem bo nie obcierają pod łapami, nasze szelki sa wykorzystywane do normalnych spacerów i właśnie na wycieczki rowerowe' - czasem zakładam psu obrożę albo łańcuszek, ale nie jest on podpięty do smyczy chodzi bardziej o to że pies czuje że ma to na szyi i jest w tedy spokojniejszy :)[/QUOTE] nie wlatywał Ci pod rower? ja widziałam jaki specjalny wysięgnik do roweru, gdzie przyczepia się bezpośrednio psa i dzięki któremu nie wlatuje pod koła roweru: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/853/3ac2.jpg/"][IMG]http://img853.imageshack.us/img853/696/3ac2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/89/lhnj.jpg/"][IMG]http://img89.imageshack.us/img89/7113/lhnj.jpg[/IMG][/URL] dlatego się wypytuję, bo zastanawiam się czy np. taki sprzęt zda egzamin szelki quardy różnią się czymś od zwykłych? to zaprzęgowe czy jakies inne? leda ma 17 tyg nie byłaby za młoda jeszcze na quardy?
-
u nas jest taki wybieg - tzw. psi park, 2 częściowy - 1wsza część jest pusta, sama wolna przestrzeń; na drugiej są przeszkody do agility. Super sprawa :) jeśli chodzi o rower: stosujecie jakiś specjalny sprzęt w tym bieganiu przy rowerze?
-
[quote name='kropi124']Tak dużo osób na forum tak mało wyżłów :shake: Wyżłomaniaków chciałam podpytać czy swoim krótkowłosym na zimę ( lub już teraz) zakładacie jakieś okrycie?[/QUOTE] też się nad tym zastanawiałam, bo włos krótki, a jak wychuchany w domu to gorzej znosi niskie temperatury
-
no cóż, psy tak jak ludzie są różne i mają różne charaktery :) masz słodkiego weimarka :) i do tego frisbeemaniaka ;)
-
dzisiaj rodzinnie wybraliśmy się do psiego parku, trochę poaportować :) [URL]http://youtu.be/vE1_0ruc4Kw[/URL]
-
na początku było ok, mała na niego skakała, by zachęcić do zabawy, on był niewzruszony, pozwalał się podgryzać (chyba ma wysoki próg bólu :D ) ale później zaczęła się dominacja. Rozdzieliliśmy je, mała się uspokoiła i zajęła się obgryzaniem ucha wieprzowego, a staffik udawał że się uspokoił, bo jęzor wywalony, obserwował, a gdy tylko była okazja znów do niej próbował startować...ech takie to było, trzeba chyba poczekać aż młoda osiągnie max rozmiary i wagę i sobie nie pozwoli :D teraz ma 44 cm w kłębie więc jeszcze trochę brakuje
-
[quote name='nichya&nazir']Witam, fajny wątek:) Też mam wyżła. Tylko mój to raczej królewicz..bo do wody nie wejdzie, kałużę też woli ominąć :D Nic na siłę, jedne uwielbiają, inne nie widzą w tym frajdy ;)[/QUOTE] Witamy na forum :) masz wyżła niemieckiego krótkowłosego czy weimara? napisz coś o nim :)
-
[quote name='Majkowska']a w czyim domu były? Staffika czy waszym? Czasem psy się gwałcą z różnych powodów - dominacja, nadpobudliwość, zapach. Waldek też miał fazę że gwałcił strasznie (kiedyś to mi sie tak do suki wysterylizowanej dokleił że uciekał mi chyba z 20 razy z bardzo dużej odległości :D), ale mu to przeszło. W każdym razie ja zabawę w gwałcenie zawsze przerywam, bo wydaje mi się że wtedy jest łatwo o bójkę.[/QUOTE] były w domku u ledy :D
-
tylko wiecie, leda ma 3 miesiące i nie była jeszcze sterylizowana...ona chciała się znim bawić, prowokowała go do zabawy, a on tak się zachowywał..więc nie wiem co o tym myśleć
-
czyli najlepiej pozostawić to swojemu biegowi, nic na siłę
-
[quote name='agutka']zdominować ? co masz na myśli bo jest kilka form w dominowaniu ;) jeżeli pokazywał zęby to również mogło świadczyć o tym że miał dość małej ;) szczeniaki często są upierdliwe dla dorosłych psów :)[/QUOTE] skakał na nią jak przy kopulacji, od tyłu potem od przodu :/
-
postaram się coś wrzucić :) leda miała konfrontację ze stafikiem, na powietrzu ok, ganiały się, bawiły, ale w domu - stafik próbował ją ciągle zdominować....masakra. czy tak bywa ze szczeniakami i starszymi psami??
-
[quote name='brazowa1']Nie,to typ ADHD,wyciszonego odrobinę przez wiek.Zywioł,który potrafi sie rozpraszać z sekundy na sekundę. Za to pozostawanie w domu znosi perfekcyjnie. Mój poprzedni wyżeł też nigdy niczego nie zniszczył i nie wył. a tutaj Sagusia,wtedy miała jeszcze 8 lat: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=Z46J0IsVTgs[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=SzwM1I9WfBs[/URL] chyba te filmiki najlepiej obrazują jej charakter i temperement[/QUOTE] świetna sunia :) widać, że ruchliwa i żywiołowa :D masz szczęście, że w domu to oaza spokoju a nie destruktor :) ciekawa jestem, jaka moja będzie :) powiedz mi, kiedy zaczęłaś przyswajać ją do wody?, bo moja z lądu lubi aportować choć ma 3 miechy staramy się z nią trenować w różnych warunkach :) i też myślimy by z wodą ją zapoznać:)
-
[quote name='milena676']Ja też mam wyżła :) Wabi się Rocky, jest z nami 9 lat, jest wyżłem niemieckim krótkowłosym i jest absolutnie wyjątkowy, choć na psa myśliwskiego to chyba się raczej nie nadaje ;)[/QUOTE] SUPER, fajnie że dołączyłaś do dyskusji :) taki z niego przytulas ??:D
-
[quote name='brazowa1']Hm. Ja własnie na temat WNK mam opinię zupełnie inna-dobrze znosza samotnośc i rzadko demolują.[/QUOTE] może Twoja sunia jest taką oazą spokoju :) pewnie każdy pies inny ;)
-
leda nie jest takim aniołkiem, właśnie rozwaliła mi ołówek i widzę, że klapek jakiś odłamany się zrobił...ciekawe:icon_roc: dziś poaportowała za patykiem..nawet nie ucieka :) a widać przynosi jej to dużo radości, rozpoczęłyśmy naukę nowej komendy "turlaj się" aaa no i konfrontacja z odkurzaczem w oko w oko - leda chciała się bawić tylko, że ten odkurzacz jakiś niechętny był :lol:
-
właśnie rozwiązałam sobie test "czy jesteś dobrym przewodnikiem psa myśliwskiego?" [URL]http://www.ciupis.pl/testy.htm[/URL] otrzymałam ocenę bardzo dobry, ale komentarz mi się nie wyświetlił...no ale po wyniku mniemam, że chyba się jednak nadaję ;)
-
[quote name='Majkowska']no kuś mnie leżaczkiem, pewnie... kuś...:diabloti: Narazie zakupuję małej matę edukacyjną z pianinkiem. Tak strasznie się zajarałam jak zobaczyłam na reklamie że stwierdziłam że to jest konieczność dla jej rozwoju. Zresztą ona bardzo lubi jak coś wydaje dźwięki , więc już nie ma odwołania :loveu:[/QUOTE] mój też lubi dźwiękowe zabawki, choć czasem do dobrej zabawy mu nie wiele potrzeba np. sitko :D [quote name='Majkowska']A jak zapatrujesz się na lizanie dziecka przez psa? U nas stale o to dym - ja pozwalam, tż wrzeszczy że zarazki... Ale jak go nie ma w domu to kładę małą na łózku i pozwalam Waldkowi lizać ją ile chce, byleby omijał buzię i usta ;)[/QUOTE] nam to nie przeszkadza - po nóżkach, rączkach ok, nie po budzi bo to wzbudza niepokój w młodym. To istotne do tworzenia się więzi. A ponoć człowiek w ślinie ma więcej zarazków od psa, także uświadom swojego tż :D:cool3:
-
[quote name='agutka']synek kawał chłopa ;) a suńcia na fotkach wydawała się większa, przy synku to jeszcze mała kruszynka:loveu:[/QUOTE] syn nie wyglada na swój wiek, bo jest długi i te włosy ;) leda jest drobna, na zdjęciach z bliższa wygląda na większą ;)
-
[quote name='Majkowska'] Leżaczek też mi się podoba - ostatnio dostałam obłędu na punkcie gadżetów dla dziecka i chcę mieć wszystko wmawiając sobie ze to dla jej rozwoju :D [/QUOTE] leżaczek - bujaczek to świetna sprawa :) dziecko może się w nim pobawić, możesz go nakarmić, jest przypięte pasami i bezpieczne :) warto się zaopatrzyć w niego [quote name='Majkowska']A jak ich pierwszy kontakt wyglądał? U was najpierw było dziecko tak? U nas odwrotnie - to Waldemar był naszym pierwszym synkiem, a dopiero potem pojawiła się ni stąd ni z owąd jakaś mała pańcia ;)[/QUOTE] początkowo leda miała świra: wąchała, próbowała podgryzać, skakała, lizała...teraz już się oswoiła i wie, że pewne zachowania są niedopuszczalne, że to mały pan i w hierarchii stada stoi ponad nią...przychodzi się rano witać np. liże mu rączkę, kładzie się przy łóżeczku lub bujaczku...do rzadkości go zaczepia, ale trzeba być czujnym ;) bo to małe adhd w przeciwieństwie do syna - ostoi spokoju :)
-
[quote name='Majkowska']O , w jakim wieku masz dzieciątko? I jak ogarniasz spacer z wózkiem? Ja mam 4 msc coreczkę i powiem szczerze czasem jest to sztuka :D I po takich spacerkach ona nadal ma energię którą trzeba spożytkować? Ruch ma, więc powinna się na spacerach wyżyć :) Fajnego masz męża że tak sie angażuje w psa :)[/QUOTE] syn ma 10 miesięcy :) jest to sztuka, szczególnie wychodząc a raczej zjeżdżając z bloku i podjeżdżając z powrotem...lede mam albo przepasaną albo przypiętą do rączki od wózka - spacerówki..nauczyła się że jak mówię stój to ma stać i np. czekać aż zjadę by potem pokonać kolejny zjazd ;) trzyma się blisko wózka, spogląda na synka, a on na nią...psi park to obustronna radość :) czasem ta energia z niej schodzi..ale zwykle na bardzo krótko...ma dni, że naprawdę świruje i trzeba się nagłowić, co by tu z nią wyczyniać, by energii zużyła a to mój mały Skarb i jego towarzyszka :) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/407/ovdx.jpg/][IMG]http://img407.imageshack.us/img407/8492/ovdx.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Majkowska']A ile i jakie ma spacery?[/QUOTE] ma około 7 spacerów, co do ich długości to różnie bywa: zwykle ok. 20 min i 2 ok. 1 godz. tak wygląda sytuacja w tygodniu gdy nie pada dodatkowo wychodzę z wózkiem z dzieckiem i psem na dłuższy spacer ok. 2 godz. albo do psiego parku ok 1-2 godz. i spacer ok. 30 min. w weekendy jest lepiej bo mąż ma wolne i wtedy całą rodziną wychodzimy na dłuższe spacery, później jedno z nas zostaje z dzieckiem a to drugie idzie "poszaleć" z ledą. mąż chce z nią biegać ale póki co jest za młoda, do bikejoringu też musi podrosnąć...
-
[quote name='agutka']psychicznie możecie popracować pies się męczy dość szybko ;) zabawki typu kong gdzie w zabawkę wciskasz jedzenie a pies główkuje jak się go niego dobrać .[/QUOTE] psychiczne zabawy ją zdecydowanie nie męczą, stara się oczekując nagród za poprawne wykonanie ;) nad kongiem się zastanowię, może to ją zajmie :)
-
[quote name='Majkowska']a mieszkacie w bloku czy w domu? ogród macie? [/QUOTE] mieszkamy w bloku [quote name='Majkowska'][COLOR=#000000]W domu można też uczyć wszelkich sztuczek, komend - też bardzo fajna zabawa, a pies w domu skupia się lepiej, więc to dobre na początek.[/COLOR][/QUOTE] komend jest uczona odkąd do nas trafiła, czyli już od miesiąca, umie już: siad, waruj, na miejsce (do klatki), łapa, nie rusz, zostań, czekaj, stój i ostatnio łapie poproś choć ma problem z utrzymaniem równowagi :D [quote name='Majkowska'][COLOR=#000000]I u nas jest jeszcze piłeczka - zabawa na wiele godzin[/COLOR][/QUOTE] też miała piłeczkę (tenisową), bawiła się tak energicznie że ostatecznie przepołowiła się na pół :D
-
ja się tak zastanawiam, jak tu szczeniakowi spożytkować nadmiar energii, bo na rower jeszcze za młoda, na bieganie ponoć też...co polecacie by ją rozładować? póki co na psim parku może się wyszaleć np. z hartami :D i to pomaga :) co wy robiliście w wieku szczenięcym, oprócz dłuuugich spacerów ;)