Jump to content
Dogomania

bestia666

Members
  • Posts

    71
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bestia666

  1. Takie duże dziecko... trochę bez wyczucia, jak dziś weszłam do boksu, to z tej radości wskoczył na mnie i uderzyłam o ścianę boksu, ma facet siłę ;) a ja drobniutka jestem, ale jakoś sobie radzę, jeszcze mi nic nie złamał.... A opowiadaliśmy Wam jak przyszła matka z niewidomą córeczką? Od razu podbiegły do Karo, w ogóle się nie bały, maiłam go na smyczy, stałam na środku schroniska i czekałam na koleżanki z innymi psiakami... Ta dziewczynka (może 6 lat) podeszła i zaczeła go przytulać, dotykać całego, żeby sobie go wyobrazić, a on stał ucieszony, bardzo grzeczny... wiedział że nie możę teraz brykać (nie to co przy mnie w boksie), a głowę wtulił w matkę tej dziewczynki... no a mnie łezki poleciały....
  2. Jakość kiepska, bo to moja komórka, ale Karo przesłodki, zwłaszcza jak tam na końcu przekręcał łebek. tu już był wybawiony i sobie odpoczywał :)
  3. A możę mogę komuś podesłać film z Karo żeby wstawił jak umie? mogę na maila, tyle potrafię ;)
  4. Ale nie jest aż tak źle, on i tak musi zostać chudy dla dobra stawów, kiedyś był strasznie kościsty, teraz jest lepiej. Ale nie chodzi o to ile je tylko o jakość tego jedzenia, ale na DT będzie dobrze karmiony, tak żeby nie tył, ale miał wszystkie składniki zapewnione. Najwyżej będziemy mu jeszcze odżywki różne dawać
  5. on jada wstrętne zupki, które tam gotują.... czasem jest tam trochę mięsa i warzyw, namoczona sucha karma, ale czasem to praktycznie sama woda.... A tak poza tym on lubi jeść wszystko, ja mu czasem przynoszę Royala medycznego dla dużych psów, ale nie wolno teraz dokarmiać :( Oczywiście to co dostał w paczce, będzie mu skarmione, ale tak normalnie to się czepiają jak się żarcie donosi. On bardzo lubi suchą Karmę i myślę, że jest ona dla niego najlepsza
  6. właśnie, wydarzenie Karo jest publiczne, powinno się dać wziąć w nim udział bez zapraszania ;) [url]https://www.facebook.com/events/338776776253128/?source=1[/url]
  7. no właśnie, widzicie... ja się na tym nie znam.... ale mój profil na FB jest publiczny, to zapraszam na niego, można się zaznajomić, obserwować no i oglądać Karo :) Zapraszam [url]https://www.facebook.com/katarzyna.janik.581[/url]
  8. link do samego filmiku :) [url]https://www.facebook.com/photo.php?v=515035318592405&set=o.338776776253128&type=2&theater[/url]
  9. A kochani!!!! Tu na wydarzeniu na FB jest filmik :) zapraszam do obejrzenia. Niestety nie umiem tego wstawić na Dogo :P [url]https://www.facebook.com/events/338776776253128/?fref=ts[/url]
  10. Tak, mieści się cały, jest idealne, to żę łapy na zdjęciach mu wystają to dlatego, żę wtedy położył się w drugą stronę, ale mieści się spokojnie. Ma tam w środku kocyk. Niby to tylko posłanie, a on jast teraz taki szczęśliwy!!!!!!!!
  11. spodobało to za mało powiedziane!!! :) wypróbował je już we wszystkich pozycjach, w ogóle z niego nie złaził :)
  12. Mam chwilkę to wam opowiem jak to dzisiaj było.... Jak przyniosłam mu pierwszy kocyk to skakał po mnie, nie mogłam się od niego odpędzić, tak, że mój biedy kręgosłup ucierpiał. Ale radochy nie było końca. Na punkcie posłania całkiem ześwirował!!!! nie spodziewałąm się, że tak je pokocha. Ono jest idealne!!! Albo sobie leży rozłożony i podziwia wszytko wokół, albo się zwija w kłębek jak kotek i jest przesłodki!!!! To kolejny dowód, że to typowy kanapowiec :) Jedzonko szamał z wielkim apetytem, wykonująć przy tym pięknie komendy. W ogóle dzięki posłanku może swobodnie siadać, bo ma mięciutko, nawet jak szczekał na weterynarza to nie rzucał się na kraty, tylko stał w tym posłanku!!!!!! Słodziak mój kochany.... I do tego tak nieporadnie dziamie ten sznur do gryzienia.... No większego słodziaka to ta planeta nie wiedziała :)
  13. Moje kochane ludzia!!!! Karo oszalał dziś ze szczęścia, przez co mam parę zadrapań, siniaków i gigantyczny ból w kręgosłupie, ale było warto. Yeti dziękuje za wspaniałe prezenty. Jedzonko i sznury do gryzienia dawkujemy po woli ;) W ogóle to przepraszam Was ze mało informacji o tym co się dzieje, ale po prostu nie dajemy rady. Karo za niedługo jedzie (nie znamy jeszcze dokładnej daty) a jest jeszcze dużo do zrobienia, głównie miejsce gdzie póki co będzie spał, musi mieś maksymalnie cieplutko, suchudko i w ogóle, wieć jego nowa opiekunka teraz się tym zajmuje i po prostu nie ma czasu to zaglądać, tym bardziej że komp jej wysiadł, no i ja też nie bardzo czasowa jestem. Ale najważniejsze, że wszystko zmierza ku dobremu. Ze schroniskiem już wszytko dogadane ;) nawet się cieszą. Nad transportem wciąż myślimy, to nas najbardziej przeraża, ale jego opiekunka jest psychicznie nastawiona na problemu, które mogą się pojawić. Najpierw chce go poznać, tzn ja jej go przedstawie, pójdziemy na spacer i będziemy się zaprzyjaźniać no a potem przejdziemy do pakowania :) Tak żę spokojnie, wszytko jest w jak najlepszym porządku, nic się nie zmieniło i Karuś jedzie na DT. Będziemy was informować o postępach, najbardziej zależy mi na tym, żęby zaczał wchodzić do pomieszczenia, bo tu w schronisku ciężko nad tym pracować, a przeć on docelowo jest na kanapę ;)
  14. No na razie karo będzie miał specjalnie przystosowany kojec, osłonięty, bo w żaden sposób nie może mu wiać. Żadnego betony, buda na podwyższeniu, kocyki i co tam tylko trzeba będzie by miał wystarczająco ciepło. Niestety obawiam się, że Karo nie wszedłby tak od razu do domu :/ Koleżanka która się nim zajmie postara się go przygotować na to, bo tak czy inaczej Karo docelowo musi mieszkać w domu. Póki co nie udało mi się go wprowadzić do budynku, ale wiadomo, w schronie jest trudniej. W nowych, lepszych warunkach będzie łatwiej. Karo będzie codziennie zabierany na spacery, sam lub z innymi psiakami, jak będzie wolał. On musi chodzić, sam wybieg nie wystarczy, trzeba obserwować jak sobie z tym radzi, czy czasem stan bioder się nie pogarsza. Ale zabawy na podwórku też będzie miał z innymi zwierzakami.
  15. Za mniej więcej dwa tygodnie jak załatwimy transport. Szukamy jakieś lepszego, może specjalnego dla większych psów. Ja tam nie jestem internetowa to się nie znam, ale mam nadzieję, że coś się znajdzie ;)
  16. Przecież to oczywiste, że Karo będzie monitorowany, ja bym go nie wydała nie wiadomo gdzie, wszytko będzie pod kontrolą dlatego cieszę się, że trafia na tymczas a nie do hotelu. Ostatnio odebrałam psiaka z hoteliku i strasznie wychudł w niecałe dwa tygodnie, kiedy mnie z nim nie było. Bardzo się boję o Karo, walka o niego była ciężka... pamiętam jak patrzyłam na niego jak się nie rusza i bałam się że umrze, z braku nadziej po prostu umrze... pamiętam jak nie chciał jeść... boję się, że to wróci, bo w schronisku jest coraz gorzej. Oczywiście będą zdjęcia, filmy... ale najważniejszy jest on... jego psychika i zdrowie. nikt tego nie wie tak dobrze jak ja.... Mówię Wam, gdybyście go poznali... to najbardziej wyjątkowy pies jakiego w życiu poznałam i mówię to szczerze
  17. Ej, o co wam chodzi??? Karo jedzie na tymczas, nikt się nie ciesz? Znam tego psa od ponad roku, odkąd tu trafił, płakałam z nim, leżałam na betonie, leczyłam stłuczenia które mi zafundował, straciłam parę kilo i dużo zdrowia, ale warto było, bo z psa bez chęci do życia mamy teraz słodkiego przytulaka. Walczyłam o leczenie dla niego, konsultowałam gdzie tylko mogłam... Teraz udaje mi się go stąd wyciągnąć i jakoś nikomu się to nie podoba. Ja dla niego zrobię wszystko co będę mogła. Ale nie jestem w stanie się nim zajmować w schronie tak jak do tej pory, mnie też zdrowie wysiada i nie wiem jak często mogłabym do niego przychodzić. a boję się że przy obecnych zmianach w schronisku niedługo nie bedzie miał go kto wyprowadzić. Karo jedzie na tymczas to osoby, która zna się na rzeczy, wzięła by go wczęśniej, ale nie miała miejsca. Teraz powstaje specjlany boks dla niego, przygotowany na najgorsze. Będzie miał mięciutko i cieplutko, czterech lekarzy, super karmę i zapewnioną pracę. Będą zdjęcia, będą filmiki... To tylko rozwiązanie tymczasowe, żeby go stąd wyciągnąć zanim przyjdzie zima. Nadal szukamy DS z podwórkiem, ale żeby mieszał w domu i miał zapewnione spacery, nie tylko wybieg. Proszę pomóżcie mi!!! ja nie przeżyję jak mu się coś stanie!!!
  18. Karo adoptuje osoba prywatna, bez jej zgody nazwiska na razie nie podam, ale spokojnie, to ja załatwiałam, jest to moja koleżanka, która od dawna o tym myślała. Decyzja zapadła nieodwołalnie ;) jest to pewne :) Karo pojedzie za jakieś dwa tygodnie, tyle czasu trzeba na przygotowanie mu odpowiednich warunków, no i musimy załatwić odpowiedni transport na dużego zwierza :) Odległość niestety ogromna z Kielc w okolice Poznania, ale na szczęście zdążymy przed zimą. Biedak marznie leżąc na tym betonie :( ale już nie długo się to zmieni. Proszę o pomoc w zorganizowaniu transportu, no i o pieniążki na benzynę. Co za ulga, że nie trzeba pakować go do hoteliku, takie są drogie i nie wiadomo jak z karmą. Już nie mogę się doczekać jak mu o tym powiem =D ucieszy sie kosmata mordka =D
  19. Witam wszystkich, z góry uprzedzam, że nie umiem się jeszcze tu poruszać, jestem pierwszy raz na Dogo ;) Konto założyłam specjalnie o Karo, jestem jego opiekunką w schronisku, wolontariuszką, to ja się nim zajmowałam, kiedy wszyscy bali sie podejść, znam go od pierwszych dni jak tu trafił, no i chyba wiem o nim najwięcej. Rozmawiałam z przemiłą Panią prowadzącą ten hotelik, do którego niby miał jechać Karo. To w ogóle nie było z nią ustalone, nikt jej o Karo nie opowiadał, a to zaoszczędziło by nam czasu i wstydu. Ta Pani ma złote serce, bardzo kocha swoich podopiecznych, co można było wyczuć w pierwszych minutach rozmowy. Niestety, ona jest sama jedna, pod opieką ma 6 psiaków, a każdy z nich chcę mieć ją choć na trochę tylko dla siebie. Musi się zająć wszystkimi i każdym z osobna, nie jest w stanie wziąć pod opiekę takiego stwora jak nasz Yeti, który jest trudnym psem. On w nowym miejscu będzie wymagał ciągłej opieki, może naburczeć, może nawet ugryźć... Ja wiem jak postępować by nie dopuścić do tego, ale nowa sytuacja, stres, może doprowadzić do tego, że Karo się wycofa i praca nad nim wtedy będzie bardzo trudna. Pobudzonego Karo trudno utrzymać go na smyczy, gdy nie ma humoru, nie da sobie nawet jej podpiąć. Trzeba mieć dużo siły by nad nim zapanować. Pani z hoteliku, z pewnością dała by sobie z nim radę, gdyby miała tylko jego jednego :) Pasiaki mają fajnie i dostają dużo miłości to wiemy, ale nie jest to miejsce dla Karo. Nie wiem kto tu wszystkim naopowiadał, że Karo ma tam jechać, nie wiem kto doprowadził do tego transportu ale nie można tak robić!!! Proszę Was z głębi serducha, jeśli będziecie mieć jakiś pomysł z hotelikiem lub tymczasem kontaktujcie się ze mną albo z kod4. Ja pogadam z przyszłym opiekunem, wszytko wyjaśnię, powiem jak postępować z naburmuszonym Yeti :) Ale wszytko musi być z głową, bo tu chodzi o zdrowie Karo i jego bardzo delikatną psychikę. Dla mnie to psiak idealny, bez wad, nigdy mnie nie ugryzł, jak mnie widzi podskakuje jak mała żabka, jest uroczy i baaardzoooo go kocham. Ale wiem też, jak łatwo się wycofuje i cierpi, często bardziej psychicznie niż fizycznie. Postaram się tu zaglądać jak najczęściej, jak macie jakieś pytanie to walcie śmiało ;) Karo całuje Was wszystkich swoją kosmatą mordką :)
×
×
  • Create New...