Jump to content
Dogomania

aniah

Members
  • Posts

    958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aniah

  1. Nowy opis Vity (proszę o aktualizację na stronach) :) Vita to ok. 4-letnia suczka średniej wielkości (ma ok. 40 cm w kłębie i waży ok. 16 kg), która już ponad półtora roku czeka w schronisku na dom. Tak długi pobyt zaczyna się odbijać na zdrowiu dziewczyny. Ma trochę podwyższone parametry wątroby i trzustki. Aktualnie jest na zaleconej przez weterynarza specjalistycznej karmie. Bardzo możliwe, że wynika to ze sposobu żywienia lub/i stresu. W domowych warunkach na pewno szybko dojdzie do pełni zdrowia! Mimo to Vita w schronisku jest wesoła. Bardzo lgnie do ludzi i uwielbia pieszczoty. Próbuje zaczepiać każdą napotkaną osobę w oczekiwaniu na chwile głaskania. Widać, że bardzo brakuje jej kontaktu z człowiekiem i miłości. Do innych psów jest nastawiona różnie; na wiele warczy, ale raczej rzadko zdarza jej się zaatakować. Nie lubi jednak nachalności z ich strony i powinna być jedynym psem w domu. Na smyczy chodzi ładnie, prawie w ogóle nie ciągnie, a jeśli jej się zdarzy, to reaguje na korekty. Vita trochę boi się ruchu ulicznego, a w szczególności dużych aut. Potrafi wykonywać komendy siad, łapa, druga, waruj oraz poproś. Rozpoczęła też treningi agility. Nie lubi szczotkowania, ale jej krótka sierść nie będzie wymagać tego często. Jest zaszczepiona, odrobaczona, wysterylizowana i zaczipowana. Kontakt: 514324200, ania.hyrnik@op.pl
  2. Przyłączam się do kciuków choby. Dobre wyniki i potem już tylko podróż do wyczekanego domku ;)
  3. Oby wszystko było dobrze. Trzymam kciuki! :)
  4. Wzięłam dzisiaj Frycię na jakieś pół godzinki. Nie wychodziłyśmy poza teren schroniska, ale jej to chyba nie było potrzebne - w zupełności wystarczało jej głaskanie :) Oczka jej się przy tym tak świeciły... ;) Kilka razy Fara ją próbowała zaczepiać, ale Frytka nie zwracała na nią najmniejszej uwagi. Jest cudowna! Co ona jeszcze robi w schronisku?! :(
  5. Vita była na spacerze w czwartek i dzisiaj. Dziś w towarzystwie Hermesa, na którego coraz mniej warczy :) Po spacerze powtórzyłyśmy komendy, a potem na wybiegu ćwiczyłyśmy "zostań". Z reguły dziewczyna spokojnie siedzi i czeka, aż do niej wrócę ;) Vita miała też ostatnio robioną morfologię i biochemię. Wyniki nie są najgorsze, ale i nie są najlepsze - ma trochę podwyższone parametry wątroby i trzustki. Weterynarz zalecił specjalistyczną karmę, ale teraz NAJLEPSZY DLA VITY BYŁBY DOM. W domowych warunkach dużo szybciej dojdzie do pełni zdrowia. Biedna siedzi już tyle czasu w schronisku i żadnych telefonów w jej sprawie, a ona tak bardzo kocha ludzi. :( Zdjęcia z dzisiejszego spaceru:
  6. Trzymam mocno kciuki! Zarówno za dobre wyniki, jak i za domek :)
  7. Mam nadzieję, że Pani Weterynarz się nie myli, bo jak patrzę co to może być, to mi się słabo robi... Teraz tylko trzymać kciuki, żeby biochemia była w porządku :)
  8. Tak, w końcu szczęście się do niego uśmiechnęło :) Ale może Patrycja albo Agata przedstawią więcej szczegółów ;)
  9. Dzięki wielkie za zgłoszenie jej! Czekam na wieści i oby nic jej nie było.
  10. Zapisuję ;)
  11. Melduję się :)
  12. Jestem u Abry. Oby znalazł się dla niej kolejny cierpliwy dom :)
  13. Tylko uważajcie, żeby Fikus na pewno się nie dowiedział. Bo z Majkim to on sobie raz-dwa poradzi :p
  14. Wczorajszy spacerek :)
  15. I zrobiłam porządek :) Choć mam nadzieję, że ogłoszenia nie będą potrzebne ;)
  16. Freszka nadal w schronisku, a na wątku cicho :( Dodaję kilka jej aktualnych zdjęć: Nadal przerażona :(
  17. Kilka zdjęć Majkiego ze wczoraj :)
  18. Dzisiejszy dzień zaczęłyśmy od powtórki komend, a potem Vita poszła na spacer w ogromnej ekipie - z Charliem, Farą, Texasem, Fikusem, Veną i Syriuszem :) Ten pierwszy jej się nie bardzo spodobał, ale po czasie go po prostu ignorowała, jak to Vita ;) Z resztą towarzystwa się raczej nie sprzeczała. Do schroniska wróciłyśmy już tylko w towarzystwie Charliego. Poszłyśmy sobie na wybieg, poćwiczyłyśmy agility, a potem ja sobie usiadłam, a Vita wiernie mi towarzyszyła, opierając się, albo leżąc na moich nogach i prosząc o pieszczoty ;) Potem znowu chwilka komend i tym razem poćwiczyłyśmy też "zostań". Na razie wychodzi nam średnio, choć raz udało mi się ją okrążyć i ruszyła się dopiero, gdy znalazłam się w zasięgu jej wzroku :) Myślałam, że czas czesania Vity się skończył, a on się jeszcze porządnie nie zaczął. Dzisiaj o tym zapomniałam, więc w czwartek czeka mnie kuuupa roboty :D
  19. Znam ten problem z wyczesywaniem. Ostatnim razem jak czesałam Vitę, to myślałam, że to już koniec, a dzisiaj się okazało, że wręcz przeciwnie - dopiero zaczyna z niej sierść wypadać :D Ale dzisiaj zapomniałam i w czwartek będę miała kuuupę roboty :p
×
×
  • Create New...