-
Posts
148 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bandyta
-
Nie jest psem rasowym i może z haskacza mieć tylko wygląd. Z drugiej strony mam znajomą właścicielkę malamuta, któremu zupełnie nie chce się z nią biegać. Przestała już go zmuszać bo pies woli bieganie z innymi psami niż długie dystanse z właścicielką. A co do kondycji to racja. Trzeba zaczynać od małych kroków a nie od razu kilometry biegu i ciągnięcia sań. Mam nadzieję, że jeśli się okaże iż piesek nie jest miłośnikiem sportów zaprzęgowych to nie zmienisz na lepszy model.
-
Pies przez 7 miesięcy "uczył" się wszystkiego czego teraz chcecie go oduczyć. Niestety naprawianie błędów wychowawczych trwa znacznie dłużej niż ich popełnianie. Nie pozwalajcie na jakiekolwiek gryzienie nawet w zabawie. Jak pies złapie zębami to głośno krzyknąć z bólu i przerwać zabawę. Po kilku minutach zaproponować wspólną zabawę jakimś szarpakiem. I ćwiczyć! Dużo! Bieganie i wycieranie się jest jak najbardziej normalnym zachowaniem. Po wyjściu z jeziora pies też biega i w trawie się tarza. Mi się wydaje, że nabycie psa nie było poprzedzone zdobyciem jakiejkolwiek wiedzy na temat wychowania. A szczeniaczek był słodki to nic się nie wymagało. Teraz jest kłopot. Ale tak naprawdę to kłopocik, bo jak nie zajmiecie się psem to może zamienić się w niebezpiecznego zwierza jakich wiele w naszym pięknym kraju. Mam nadzieję, że będziecie konsekwentni i cierpliwi.
-
Nie strzyż szczenięcego puszku. Jak dorośnie to będzie miała zupełnie inną sierść i dopiero wtedy będzie widać co można z nią zrobić. A może nic nie będzie trzeba robić. No na pewno nie żeby psa upodobnić do czegoś czym nie jest.
-
Co do choroby to weterynarza trzeba spytać. Proponuję podawać pieskowi dobrej jakości suchą karmę w ilości odpowiedniej dla wagi i aktywności. Tak naprawdę bardzo niewiele piszesz o tym co pies je i jak żyje żeby dawać rady.
-
Bydgoszcz- Schronisko dla Zwierząt/ Aktualizacja 22.08
Bandyta replied to schronisko.bydgoszcz's topic in Już w nowym domu
Może nie jest to najlepsze miejsce na zadanie pytania, ale co mi tam. Jeżeli w tym wątku udzielają się wolontariusze schroniska w Bydgoszczy to proszę odpowiedzieć czy ktoś ze schroniska chodzi po sklepach z artykułami zoologicznymi i prosi o darowizny w postaci karmy. Moją firmę w dniu wczorajszym odwiedził pan z prośbą o darowanie karmy, również przeterminowanej co jest niezgodne z przepisami sanitarnymi. Pan miał ze sobą ulotkę schroniska, na której dopisał, chyba swój numer komórki. Dodam tylko, że ostatnio była u nas zbiórka karmy dla schronu, z tego co wiem uzgodniona z jego kierownictwem bo to akcja cykliczna. Generalnie chciałabym wiedzieć czy pan się przypadkiem nie podszywa. -
A ja nie chcę karmić psa czymś co wywołuje bąki i musieć dodawać do jedzenia poskramiacze tych bąkali. Jeden z moich ma zewnątrzwydzielniczą niewydolność trzustki, ale nie powstrzymuje mnie to przed zmianą karmy co jakiś czas. Jak do tej pory tylko ten Brit okazał się pierdziochogenny.
-
No ja zamówiłam MM ale wersję podstawową. Mój chory na ZNT pies pokochał. Ale za wcześnie na rzetelną ocenę sprawowania się karmy u chorego psa bo dopiero 2 dni zajada. No jak na razie bąków brak, zero luźnych kup. Suka na razie powąchała i chyba kształt jest chwilowo podejrzany jak dla niej. Jak wszystko będzie ok to Angusa tez pojemy.
-
Nie dla osób, które nigdy psa nie miały jest jak dla mnie nieporozumieniem. Wielu właścicieli psów, których spotykam nie ma zbyt dużego pojęcia na temat zwierząt, które mają w domu. Spacer 3 razy wokół bloku, w misce jakaś najtańsza karma lub zlewki. I taki ktoś kto ma doświadczenie to dobry kandydat? Nie dla mnie.
-
No ja się rodzicom nie dziwię, że nie chcą się zajmować psem, którego nie chcieli. Jestem psiarą, ale rozumiem, że nie każdy musi pieski kochać i pochylać się nad ich losem, nawet jak są w ciężkiej sytuacji. Dziwię się, że pozwolili na tego psa. A właścicielka najwyraźniej myślała, że zobaczą malca i się zakochają. A tu nic z tego. I kto ucierpi? Chyba znamy odpowiedź.
-
Mój pies jak mieszałam Brita z inną karmą nie bączył. Jeden dzień na samym Bricie i na tym się skończyła nasza z nim przygoda. Bąki jak petardy. A on przed nimi uciekał. Niestety przez całą noc po naszym łóżku. Suka nie chciała ruszyć tej karmy.
-
No ja moją właśnie dlatego wysterylizuję aby chorobom zapobiec. Poprzednia była niesterylizowana i ropomacicze w wieku 16 lat skończyło się uśpieniem psa. No a gdyby mi pod domem kundle jęczały to zrobiłabym to dawno. Ale u nas psy na smyczach lub pod kontrolą a nie samopas. A jeszcze dodam, że mój kastrowany pies jakoś nie przeżywa specjalnie braku jajek.
-
Mi się wydaje, że rodzina psa nie chciała tylko zgodziła się pod warunkiem, że sama się nim zajmiesz. I jak widać nie zmienili zdania. A pies w rodzinie powinien, moim zdaniem, funkcjonować ze wszystkimi jej członkami. Jasne, że może być głównie Twój, ale jak wyjedziesz na kilka dni to nie dadzą mu jeść, pić i nie wyprowadzą?
-
Jeden z moich adoptowanych psów ma chorą trzustkę. Był takim samym szkieletem. Teraz jest pulpetem;) Mam nadzieję, że znajdzie się odpowiedzialny i doświadczony dom dla psinki.
-
Już posiadanie w domu samej suki z cieczką to czasami meksyk. Nie wyobrażam sobie wtedy w mieszkaniu płodnego samca. Moja ma cieczkę raz w roku. Szczeniąt nie miała i nie będzie miała. Upilnowanie nie jest trudne jak jest sama suka. Ale w dni płodne to sama zachowuje się jak gwałcicielka i nawet inne suczki nie są bezpieczne przed jej zapędami. Wysterylizuję w przyszłym roku ze względów zdrowotnych aby uniknąć chorób na starość.
-
Też jestem oburzona. Jak byłam dzieckiem to w domu się nie przelewało, ale był pies i jadł dobrze i sypiał w łóżku. Był kochany. Brak kasy nie musi oznaczać braku serca dla własnego zwierzaka.
-
PRZYWITANIA I NOWE OSOBY NA FORUM :)
Bandyta replied to Tisia_Mike's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Cześć. A ja forum czytuję do kilku lat. Zarejestrowałam się w sierpniu. Mam dwa schroniskowe burki. Borę, 8 letnią sukę i i od roku Bundyego, chyba 4 letniego psiaka. -
A ja jestem ciekawa czy ktoś mający psa z zewnątrzwydzielniczą niewydolnością trzustki psa tym karmi i jakie są efekty tego karmienia.
-
Myślę, że weterynarz się najlepiej zorientuje jak z suką do niego pójdziesz.
-
8letnia bokserka pilnie szuka domu - grozi jej eutanazja
Bandyta replied to merciful's topic in Już w nowym domu
Co to był za weterynarz? Pytam bo jestem z Bydgoszczy i nie chciałabym nieświadomie wspierać go finansowo. -
No mojego kastrowanego psa w lipcu napadł golden o pięknej budowie w celach seksualnych. Także nie zawsze są to grubasy. Za to mój pies od tego czasu nienawidzi wszystkich przedstawicieli rasy.
-
Piesek to przede wszystkim obowiązki, które wymagają czasu, uwagi i pieniędzy. I tak moim zdaniem należy o tym myśleć. Jak jesteśmy w pełni gotowi aby przyjąć na siebie te obowiązki na całe życie psa to wtedy można pomyśleć o przyjemnościach wynikających z obcowania ze zwierzakiem. Szczeniaczek to super sprawa. Ale szczeniaczka można łatwo zepsuć. Ja bym pomyślała o dorosłym piesku, który w domu tymczasowym prowadzi już taki tryb życia, który wpasowałby się w Twoje życie.
-
Fajny szczeniaczek. Nie doszukuj się rasowości bo nie kupiłeś rasowego psa. Najwidoczniej nie chciałeś psa rasy husky bo inaczej przecież właśnie takiego byś nabył od hodowcy. Mam nadzieję, że piesek jest i będzie kochany i odpowiednio traktowany. A następnnym razem po kundelka pójdziesz do schroniska a nie będziesz napychał kieszeń jakiemuś hodoffcy.
-
Ciekawie wygląda. Ja się od jakiegoś czasu zastanawiam nad tą karmą ale w wersji z kurczakiem.
-
Przyznam szczerze, że też nie rozumiem. Kocham moje oba psy i gdyby sprawiały jakiekolwiek problemy to zrobiłabym wszystko żeby im pomóc. Łącznie z klatką, chociaż też mam takie spojrzenie, że utrata wolności i tak dalej. Ale pies to nie człowiek i nie ma ludzkiego spojrzenia. Nie wyobrażam sobie, że moją poprzednią suczkę oddaję komuś na starość. Bo właśnie mam to ludzkie spojrzenie. I widzę miłość, przywiązanie i strach przed samotnością. Moim dwóm schroniskowcom obiecałam dobre życie. I naprawdę dużo by się musiało zdarzyć żebym złamała dane słowo. I to prawda, że nikt nie wie co będzie za 10 lat. Ja wiem jednak, że mam dwie istoty, które są ode mnie całkowicie zależne i moim obowiązkiem jest zapewnić im mieszkanie, jedzenie, leczenie i zabezpieczyć ich wszystkie potrzeby nie tylko fizyczne. Mam nadzieję, że nowi właściciele będą wiedzieli jak postępować z psem i będzie mu u nich dobrze do końca.
-
Znaleziono suczkę w miejscowości Gądecz k. Bydgoszczy !!!
Bandyta replied to next90's topic in Już w nowym domu
Mi piesek wygląda na mieszańca raczej niż na rasowca. Ale mogę się mylić bo nie znam wszystkich ras świata. Tatuaż w uchu mają psy schroniskowe. W bydgoskim schronisku każdy pies po sterylizacji ma. Wiem bo mój kundelek adoptowany posiada. Proponuje zgłosić się do schroniska w celu odnalezienia właściciela. Powinien zostać ukarany za porzucenie psa.