Jump to content
Dogomania

Floriska

Members
  • Posts

    89
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Floriska

  1. [B]Klaki91 [/B]piesek na filmiku jest świetny, jak lisek! ^^ i ta biała końcówka ogonka :loveu: [B]Motylek1007[/B]wydaje mi się, że dużą rolę ma godzina ostatniego spaceru. U Ciebie to 20:30 jakby była tak.. 23 pewnie pospałabyś dłużej ;) Co do spania to mój Papiś również śpi do tej co ja. Ostatnio tak do 9. Generalnie jestem strasznym śpiochem, chociaż spacery na początku o 5-6 na szybkie siku też coś w sobie miały :) Mi było zimno i jemu :loveu: szybko wracaliśmy do domu i do 10 dalsze spanko :lol: Zobaczymy co z niego wyrośnie, czy też będzie śpioszkiem bo [B]Alise[/B] i [B]Klaki91[/B] zazdroszczę !
  2. [quote name='Alise']Widzę, że u nas było niemal identycznie. Ja tak samo jak ty, cały czas chciałam psa, ale wiedziałam, że to tylko marzenia i prosiłam rodziców o kota. Lepszy rydz niż nic :) Na kota zgodzili dość szybko, pierwszego miałam 8 lat temu, teraz mam Zulę już od ponad 6 lat. Wasze koty sa wychodzące? Ile mają lat?[/QUOTE] O proszę ! :cool3: Nasze koty są typowo domowe, na początku próbowałam uczyć Lumpka na smyczy chodzić :D Ale szybko zrezygnowałam :) Lumpek ma już 7 lat, Lodzia 5. [quote name='Alise']Są przesłodkie :)[/QUOTE] Dziękujemy :oops:
  3. [quote name='motylek1007']Barwy Szczęscia na TVP 2, gra tam papillon ;) moi rodzice też nie zgadzali sie absolutnie na psa, dopiero jak sie wyprowadziłam mogłam sobie na niego pozwolić[/QUOTE] Dzięki pooglądam z chęcią :)
  4. [quote name='Alise']Ja całe życie marzyłam o psie :) Największa pasja od dziecka. U mnie było podobnie, rodzice nie chcieli, bo bali się, że obowiązki spadną na nich. Głównie mama nie chciała psa, a teraz traktuje Tilę jak swoją córeczkę, bardziej się o nią martwi niż o mnie. :lol: W pewnym momencie już nie pytałam, czy będziemy mieli psa, tylko powiedziałam, że CHCĘ psa. I postawiłam na swoim. Rodzeństwo, tata szybko wpadli i byli za. Mama na końcu uległa, skoro 4 osoby chciały. :) Może i dobrze, że dopiero teraz się zgodzili, bo miałam dużo czasu, żeby przygotować się na psa, zdaje sobie sprawę z obowiązku. Mnie studia czekają dopiero za 2 lata (mam 18 )[/QUOTE] To gratuluję, że postawiłaś na swoim!! ;)) W moim domu rodzinnym mamy dwa koty. Pies od zawsze odpadał bo ,,ja z nim nie będę wychodzić jak Tobie się znudzi, trzeba z nim wstawać rano, łapy wycierać bo się ubrudzi itd" więc zaczęłam bardzo prosić o kota. Ciągle coś nie pasowało, albo za drogi albo wariat skaczący po firankach.. W końcu pewnego razu mama jadąc do pracy widziała ślicznego małego kotka, całego szarego (podejrzewam że coś na podobieństwo brytyjskiego) i powiedziała, że chce kota ale tylko szarego! Oczywiście kupić go nie mogłyśmy, bo to taki mamy mały podstęp wiesz, złap dziecko takiego kota za darmo gdzieś bo tak to za drogi.. Po niecałym miesiącu znalazłam takiego kota, podobnego, biało-szarego właśnie. Malutki, biegał pod moją szkołą. Miałam akurat w-f ale wyjątkowo siedziałam nieprzebrana. NIewiele myśląc złapałam kotka i pobiegłam z nim do domu ;p Mama jak go zobaczyła to ogłupiała ;) Spodobał się i jest z nami do dzisiaj! Później było tylko kwestią czasu, kiedy zdecydowała się (już sama) na drugiego kotka :) Mimo mojej wielkiej miłości do kotków temat pieska nie dawał mi spokoju ;p I w końcu go mam, ale sama na niego musiałam zarobić, mamy o zgodę już nie musiałam pytać :cool3: To mój pierwszy kot, Lumpek: [URL="http://www.iv.pl/"][IMG]http://www.iv.pl/images/37763994323075969013.jpg[/IMG][/URL] I kotka, Lodzia: [URL="http://www.iv.pl/"][IMG]http://www.iv.pl/images/41109710190659144247.jpg[/IMG][/URL]
  5. [quote name='palisiak']Ja miałam ciekawą sytuację w parku: Mój pies waży tylko 1,25kg jest to miniaturka Chihuahua (na zdjęciu). Byłam z nim w parku przez który przepływa strumyczek (podchodzę zawsze blisko jak i inni psiarze żeby pies mógł wejść łapkami do wody czy się napić. Przy strumyku stały dwie koleżaneczki (koło 40stki) z psem który biegał luzem (koło 10 kg kundel niewysoki). Mój pies był na smyczy (!!) zainteresował sie tym psem z wzajemnością. Aż tu nagle tamten zaczął szybko biec (coś na wzór zachęty do zabawy). Wleciał z takim impetem w mojego psa, że zahaczył smycz w połowie i kolejnych kilka metrów biegł ciągnąc mojego psa po ziemi !!!! Podbiegłam szybko złapałam tego kundla ale zachowując zimną krew uśmiechnęłam się i tak jakby do niego powiedziałam "eeeej ty jesteś za duży trochę", na co babsztyl podszedł i z głupim uśmiechem powiedziała "nie - to on jest za mały" (mając na myśli mojego psa). I nawet nie przeprosila choć mój pies byl przerażony i cały się trzósł !!! Miałam małe wyrzuty sumienia że tak blisko podeszłam ale z drugiej strony - pies powinien być na smyczy. A mieszkam w Niemczech i tutaj to powinni szczególnie respektować (a jak widać nie każdy bierze to sobie do serca)[/QUOTE] Niektórzy to mają... tupet. :shake:
  6. Floriska

    Do usunięcia

    [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/246549-Milordzik-d%C5%82ugo-wyczekiwany-maluch-%29"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246549-Milordzik-d%C5%82ugo-wyczekiwany-maluch-%29[/URL] tutaj masz moją galerię, na razie tylko kilka fotek jak wrócę do siebie do Lublina, będzie więcej ;) zapraszam!
  7. [quote name='Alise'] U mnie na ten moment barbet, zakochałam się w nich :) [/QUOTE] Z wyglądu pieski bardzo by do siebie pasowały ^^ Mała biała kuleczka vs większy czarny kudłacz :loveu:
  8. Floriska

    Do usunięcia

    To super! Gratuluję :)) Jaka jest z charakeru Twoja Saya?:)
  9. [quote name='Alise']Ja też lubię pospać, więc z Tilą się idealnie dobrałyśmy :loveu:[/QUOTE] Haha! Też jest śpioszkiem?:D O której Cię budzi?:))
  10. Hej :) Weszłam tu bo zwabiły mnie kropki! Pieski mają faktycznie świetną budowę ciała, nie mogę się napatrzeć :) Mój następny piesek, za jakieś 5-6 lat też będzie dalmatyńczykiem! :loveu:
  11. Hej :) Widzę, że fajny temat Was dopadł :) [B]Alice [/B]myślałam że tylko ja mając małego pieska, myślę, że następnego chciałabym mieć większego :D Tylko nie wiem jaka rasa.. jestem chyba dość wybredna co do tego :D Podobają mi się od zaaawsze golden retrievery :loveu: . Długo to była moja ulubiona rasa i już! :) Poza tym owczarki niemieckie, labki. Na tą chwilę jednak, chciałabym kieeeedyś mieć dalmatyńczyka :D
  12. Tila jest rewelacyjna! :) Powiem szczerze, że teraz zastanawiałabym się bardziej nad wyborem tej rasy. Niestety jak patrzyłam na zdjęcia w internecie to mało jest takich zadbanych piesków. Albo je wygalają gdzieś w jednym miejscu co wygląda.. niezbyt, albo z kolei zapuszczają dłuuuugą sierść na wystawy. Takiej słodkiej kuleczki nie znalazłam ;p No może z jedno zdjęcie, ale innymi się przeraziłam. A przecież pieska można ostrzyc tak jak się komu podoba, nie trzeba zapuszczać długiej sierści czy obcinać na króciutko.. :great: Papillony też są różne, takie z dłuugą sierścią/włosem mi się nie podobają, zobaczymy co z moim zrobię :D Zazdroszczę tego terenu do biegania :) Coś wspaniałego taka trawka :)
  13. [B]Alise [/B]miłe przywitanie, dzięki :) Jak to było u Ciebie z wyczekiwaniem na pieska? Czemu nie mogłaś mieć go wcześniej? Ja najpierw dlatego, że rodzice nie chcieli psa, później 3 lata na studiach nie miałam za dobrych warunków na niego i teraz będę już zarabiała, mój chłopak też więc jest w końcu piesek :)) Jedynym zmartwieniem były podróże, bo domy rodzinne mamy w dwóch różnych miastach, a mieszkamy w jeszcze innym ;p Ale to kwestia 1,5 h więc w busie, w transporterze Milord sprawuje się świetnie :) Dlatego też chcieliśmy małego pieska, bo duży też może jeździć w kagańcu busami ale wydaje mi się to być bardziej uciążliwe.. [B]Motylek1007[/B]witaj :) O jakim serialu mówisz? Chętnie go obejrzę ;)
  14. [quote name='Paulina_mickey']A jaki chłopaczek jest z charakteru? Właściwie jesteś pierwszą osobą z psiakiem tej rasy, którą poznałam :D[/QUOTE] Niestety Papillony są jeszcze bardzo mało popularne w Polsce. Na spacerach słyszałam już, że mam fajnego króliczka/kotka/liska :D Jedna osoba jak dotąd poznała tą rasę, ale okazało się, że mieszka w Irlandii na codzień ;p Co do charakteru: Nigdy nie miałam jeszcze psiaka, więc jego (dla mnie wyjątkowe) cechy mogą być jak najbardziej pospolite ogólnie dla szczeniaków/psów :) Wydaje mi się, że szybko się uczy. Nie tylko komend, ale też różnych codziennych zasad. Np wchodzenie na łóżko, tylko w jednym miejscu po poduszce, czy warowanie, kiedy coś jemy. W ogóle aportowania go nie musieliśmy uczyć, umiał już (chociaż wiem, że w hodowli tego nie uczono) Bywa bardzo sprytny i lubi zwracać uwagę na siebie ;p Podobno Papillony to kleptomany :D Zabierają wszystko co im się spodoba i niosą sobie w jedno ulubione miejsce (np smoczek, który spadł bobasowi znajomych, od razu złapał w zęby i uciekł z nim:D wyglądał komicznie, w końcu dostał w ,,spadku" jeden z takich smoczków i się nim bawi, muszę zrobić mu zdjęcie ;p) Co do zwracania uwagi, zrzuca to czym się bawi, najpierw niechcący, po 2-3razach widzimy że robi to perfidnie i specjalnie :D Czasami mu podajemy czasami wydajemy komendę - szukaj. Na razie jest jeszcze płochliwy do innych ludzi i zwierząt na spacerach.. warczy lub szczeka jeśli się boi, dbamy o to, żeby się oswajał i lepiej socjalizował, nie bierzemy wtedy na ręce gdy się boi.. Masz może jakiś pomysł na to zachowanie? Nie wiem jakie cechy Cię jeszcze interesują?:) Chętnie opiszę :D
  15. [quote name='Paulina_mickey']Nie, niestety nie mieszkam już w Lublinie i wielka szkoda :( Mieszkam na podkarpaciu a dokładniej w Tarnobrzegu :D[/QUOTE] To daleko Cię wywiało ;p Jak wybierzesz się do Lublina na sentymentalną podróż, daj znać :D
  16. Wybaczcie, źle się wyraziłam. Nie chodziło mi o zakupy z siatkami, tylko takie chwilowe wejście do sklepu po jedną rzecz, od czasu do czasu :X Robić zakupów w sumie też bym się nie odważyła bo te siatki są męczące z pieskiem, tak samo nie odważę się go nigdy zostawić pod sklepem... i też dziwię się ludziom, którzy tak robią. Dzięki Waszym komentarzom wiem, że maluch na rękach na kilka chwil, z wcześniejszym zapytaniem o zgodę = tak, maluch w transporterze = również... tak :D
  17. Bardzo mi miło ;)) A gdzie teraz mieszkasz? Bo już myślałam, że nadal w Lublinie ;(
  18. [B]aussie&husky [/B]szczerze współczuję Ci takiej sytuacji z udziałem natręta... Nie wiem jakbym się zachowała na Twoim miejscu ale po kilku daremnych próbach proszenia/grożenia facetowi chyba bym się przestraszyła i zaczęła uciekać :D Albo zaczepiła przechodnia prosząc o pomoc... (tak zrobiłam, gdy jakiś facet podający się za schizofrenika, który uciekł ze szpitala psychiatrycznego zaczął ze mną rozmawiać na pustym PKSie opowiadać o sobie a następnie krzycząc, żebym zadzwoniła po policję i ściągając spodnie na chodniku...)
  19. Takie nachalne głaskanie czy cmokanie do psa też mnie osłabia. Dzisiaj poszliśmy z naszym do miasta, akurat był w transporterze. Jesteśmy w sklepie (tak, w transporterze wchodzę bez pytania) i słyszymy warczenie.. następnie szczekanie. Właścicielka sklepu wiadomo, zaczęła się śmiać że ,,torba warczy" ale chłopiec, który był przyczyną rozłoszczenia naszego szczeniaka, dalej przy nim w najlepsze stał. TŻ wytłumaczył, że piesek jest mały i się jeszcze boi, ale ten dalej przy nim stał i pchał łapy do siatki... Rodzice też nie reagowali, bo to takie przecież śmieszne... W końcu się wkurzyłam i powiedziałam z irytacją w głosie, żeby TŻ wziął torbę wysoko, bo pies się stresuje, a w torbie ma się czuć bezpiecznie... Warczenie ustało.
  20. Pierwsze komendy :) : [URL]http://floriska.wrzuta.pl/film/7dX1DwDPiUj/papillon_pierwsze_komendy[/URL] Zabawa kostką: [URL]http://floriska.wrzuta.pl/film/8CrelGZGdhN/papillon_i_kostka_lodu[/URL] Tutaj Miluś jest jeszcze małą słodką kuleczką, minęły 3 tygodnie od tego czasu, ale jego wygląd troszkę się już zmienił ;) Niedługo zamieszczę aktualne zdjęcia :) P.S. Oczywiście pierwszy filmik zrobiłam szybko, żeby cokolwiek uchwycić, normalnie za każdą wykonaną komendę dostawał smaka. Tutaj chyba trzymałam w górze pudełko za którym szalał, dlatego tak chętnie skakał, chwilami z wyprzedzeniem ;> ;)
  21. [quote name='Alise'] Hej! :) O widzę, że masz Papillonka :) Podobają mi się te psiaki, też się nad takim zastanawiałam początkowo ;) Macie galerię? Z wchodzeniem do sklepów bywa róznie. Generalnie jest tak, że jak idę do sklepu, z kimś, to ja czekam przed sklepem z psem, a druga osoba idzie coś tam kupić. Jak idę sama to nigdy nie zostawiam jej przed sklepem przywiązanej, tylko pytam czy mogę na minutkę z psem na rękach. Nie spotkałam się z przeciwem. Ale np. do dużego marketu nie weszłabym, po prostu nie wzięłabym psa gdybym wiedziała, że mam zamiar tam iść. Nigdy nie wchodzę bez pytania. Wiem, że ludzie przymknęliby oko na małego, czystego psiaka na rękach, ale mi jakoś tak głupio wparowywać z psem.[/QUOTE] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/246549-Milordzik-d%C5%82ugo-wyczekiwany-maluch-%29"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246549-Milordzik-d%C5%82ugo-wyczekiwany-maluch-%29[/URL] Galeria już jest, niedługo wstawię więcej zdjęć ale jesteśmy w domu rodzinnym i nie wzięłam usb do aparatu ;p Ja z kolei też myślałam o Maltańczyku :) Twój jest naprawdę, przeeeuroczy! Co do sklepów dzięki za odpowiedzi ;) Do tej pory gdy nie miałam pieska, spotykałam się z wchodzeniem z takimi maluchami na rękach bez pytania. Dobrze, że jest to forum i mogę zaczerpnąć opinii i porad bo do tej pory czasami pytałam o pozwolenie wejścia z małym do spożywczaka, a czasami nie.. Zwykle wszystkim się podobał, wiadomo maluch, grzecznie siedzący na rękach ale teraz wiem, ze trzeba szanować innych i różne opinie na temat psów w sklepie ;p Także Milord przed sklepem z tżtem- tak, sam- nie. A nosicie może swoje maluchy w transporterach? I wtedy również trzeba pytać jak się z nim wchodzi?:D (ja mam taki, że malucha raczej nie widać jak się dobrze nie przyjrzysz, pokażę niedługo w galerii :P)
  22. [quote name='Beatrx']Floriska, po prostu zawsze pytaj;) nie wychodź z założenia, że masz szczyla i to małego szczyla to weźmiesz go na ręce i już. mi się zdarzyło wejść do sklepu, restauracji, pizzerii, kawiarni, stacji benzynowej, pralni, sklepu żelaznego czy innych budynków z owczarkiem niemieckim i nikt nigdy problemu nie robił, bo wcześniej zawsze z uśmiechem na ustach zadaję pytanie: czy mogę na chwilę z pieskiem? z mojego psa sierść nie wypada tonami i nie wyściela nią przebytej drogi, nie wącha, nie wsadza nigdzie nosa, nie załatwia potrzeb fizjologicznych, nikogo nie zaczepia więc nie widzę powodów, dla których nie miałabym z nim gdzieś wejść jeśli właściciel budynku/sprzedawca wyrazi zgodę. oczywiście nie znaczy to, że wszędzie zabieram psa ze sobą i planując zakupy czy załatwianie spraw już smycz szykuję.[/QUOTE] Dzięki, to też wezmę pod uwagę :)) Mam jeszcze jedną opcję, bo na długie wypady mam dla niego transporter, zawsze nawet jak sprzedawca się zgodzi, to klientom nie rzuci się w oczy i nie będą mieć mi niczego za złe :D Mój właśnie też nie gubi sierści i nic nie wącha, siedzi grzecznie na rękach i stawiać go na ziemi oczywiście nie zamierzam :D
  23. Dzięki za wszystkie opinie na temat psów wprowadzanych do sklepów ;P Przyjęłam do wiadomości, że moje zachowanie nie było dobre. Zawsze mi się wydawało, że kultura osobista nie jest mi obca a jednak :D Człowiek się uczy całe życie. Ja patrzyłam na tą sytuację pod kątem swoich wcześniejszych doświadczeń z psami i tego, że jak ktoś wchodził do sklepu z psem małej rasy na rękach nigdy mi to nie przeszkadzało, wręcz zazdrościłam zwierzaka :) Teraz moja zwykle dobrze rozwinięta empatia (która w tym przypadku nie podziałała) zna też drugą stronę medalu. Jeśli będę koniecznie chciała wejść do sklepu będac z psem na dworze, TŻ zostanie z nim na zewnątrz i tyle. Jeśli będę sama trudno, pies do domu a ja do sklepu ;D Chociaż są dwa sklepy osiedlowe, w których panie nie mają nic przeciwko noszenia psa i zrobienia wiadomo, szybkich zakupów, to będę miała na uwadze Wasze opinie i poniekąd też oburzenie, na wnoszenie psów do spożywczaka.
  24. Floriska

    Do usunięcia

    Ok ;) Pisz jak zauważysz postępy :)
  25. Witajcie! Przeczytałam wszystko o Waszych papillonkach z zapartym tchem :) Zawsze marzyłam o piesku ale gdy to było nieosiągalne, nie interesowałam się nimi, żeby się za bardzo nie nakręcać (bo wtedy to czekanie tak booooli...) Jakieś 2 miesiące temu ustaliliśmy z moim chłopakiem, że nadszedł czas na pieska! No i stało się.. padło na papillonka! Maluch jest już z nami 3 tygodnie ;) Jest przeuroczy jak zapewne wszystkie motylkowate :D Mądry, szybko się uczy i jestem naprawdę pod wielkim zdziwieniem, że psy są tak strasznie byste, w porównaniu do kotów (w domu rodzinnym mam dwa :) ) W pierwszym tygodniu Milord nie chciał załatwiać się na dworze. Nie dawał nawet szansy na nauczenie, danie przysmaku i pochwałę bo zwyczajnie załatwiał się po spacerze.. w domu. Przełomem było wyniesienie go na dwór w chwili gdy już prawie sikał.. gdy zrobił to na dworze, dostał pochwałę i przysmak ;) Pomalutku z dnia na dzień zaczaił, że załatwia się na dworze, awaryjnie robi to na matę ;) Komend też się łatwo uczy, jest przy tym przeeeśmieszny :) Oczywiście również mojemu Papillonkowi zdarza się zrzucać zabawki z kanapy na podłogę co chwilę i wiadomym celu :D Gdy mu się jej nie podaje to albo szczeka ( z góry) albo prosi.. Podajemy mu tą zabawkę tylko wtedy, gdy się z nim bawimy. Gdy nie i każdy jest czymś zajęty nie szczeka, bo wie że nic nie uzyska ;p Ten wątek niestety zamarł :( Mam nadzieję, że wrócicie tu Drogie Panie! ;) I pochwalicie się zdjęciami swoich motylków z obecnej chwili :) Tutaj zdjęcie mojego pieska w wieku 12 tygodni: [URL=http://wstaw.org/w/2c2k/][IMG]http://wstaw.org/m/2013/08/26/Niose_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] Pozdrawiam i liczę na kontynuację wątku :)
×
×
  • Create New...