Jump to content
Dogomania

Nienor

Members
  • Posts

    298
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nienor

  1. Nic nie pisalas czy dostal kroplowke a to podstawa przy wymiotach i biegunce. Juz nawet nie wymagam wenflonu, chocby pod skore. Nawodnil go jakkolwiek weterynarz? Zatrucie (ale raczej nie trutka na szczury), parvo - to wszystko mozna leczyc, ale nie metoda dwoch zastrzykow i albo bedzie zyl albo nie, bo w takim przypadku to mam wrazenie, ze jesli te zwierzaki przezywaja to raczej pomimo "leczenia".
  2. [quote name='"zubeer"']Czyzby potrzeba ciazy???[/quote] Litosci, nie ma czegos takiego jak potrzeba ciazy. I juz nie wpadaj na genialny pomysl, by ja w ramach "leczenia" pokryc przy nastepnej cieczce. Jak pisali przede mna - to pewnie urojka. Najlepiej ja wysterylizowac to nie bedzie tego problemu jak i kilku innych.
  3. Obecnie raczej nie ma trutek na szczury ze strychnina, wszyskie sa z antywitamina K, wiec poza wymiotami mozna w zastrzyku dac witamine K. A na strychnine nie ma specyficznej odtrutki.
  4. Podstawowe badanie krwi (min. 8 godz. na czczo) i osłuchanie serducha (jak jest w porządku osłuchowo plus z wywiadu od właściciela to powinno wystarczyć).
  5. [COLOR=#000000]TPLO, TTA są fajnymi operacjami, ale u małych psów starsze metody się równie dobrze sprawdzają i równie dobrą stabilizację kolana dają. Co innego gdyby to cane corso było, ale jak 7,5kg to nie powinno być problemu. Nie zapomnij przebadać psiaka przed znieczuleniem. 500-700zl to jest tanio za operację więzadła X kolana.[/COLOR]
  6. Możliwe, że zarwała więzadło krzyżowe kolana. Czemu smarujesz Altacetem? Jest obrzęk, jest spuchnięta?
  7. To nie jest pasta do zębów - tą pastą smarujesz dziąsła, gdy w gębie ładnie to 1xtydz, gdy brzydko nawet codziennie i ona miejscowo przylega jak SuperGlue i działa odkażająco (dlatego pies nie zliże zaraz całej pasty z dziąseł). Jeśli idzie o antybiotyk to wszystko zależy od tego co się dzieje - czy to odleżyna na dziąśle pod kamieniem się zrobiła, czy może pies ma ropne zapalenie okołowierzchłkowe, bo wtedy antybiotyk nawet przez 3-4 tyg. się łyka. Z jednej strony przy zapaleniu okołowierzchołkowym leczeniem z wyboru jest ekstrakcja a antybiotyk dodatkowo, ale miałam taką sytuację z babcinym psem, że z racji na zaawansowaną niewydolność serca (i masakryczne zapasienie - babcie potrafią zadbać o zwierzaka) nie kwalifikował się do narkozy i antybiotykiem się wszystko ładnie wyleczyło.
  8. [COLOR=#000000][quote name='"Kasia Zachwieja"']We wtorek powtarzm odrobaczenie (1tydzien odstepu)[/quote] Nadgorliwość gorsza od faszyzmu. Powtarza się dlatego po 2 czy 3 tyg., bo taki cykl życiowy mają robaki i te które były jajeczkami przy pierwszym odrobaczaniu dojrzeją na tyle przez 2-3 tyg. że je druga dawka zabije. A tak to po tyg. lek na robaki może im nafiukać, bo wciąż nie sa postaciami dojrzałymi. Milbemax - jest tabletka dla szczeniąt, którą się stosuje od 0,5 kg wagi. Dla porównania skład Milbemaxu jaki podalibyśmy ważącemu 700g kociakowi i szczeniakowi: - kociak - dostałby 2mg milbemycyny i 5 mg prazikwantelu - szczeniak - 1,25mg milbemycyny i 12,5 mg prazikwantelu. Nie można tych tabletek stosować zamiennie! Pies i kot potrzebują innych dawek poszczególnych składników tabletek na odrobaczanie![/COLOR]
  9. Biorąc pod uwagę, że nie masz kasy na zabieg nie mówiąc o kosztach badań przed narkozą (krew, EKG, RTG klatki piersiowej - jeśli są szmery - to może być drugie 200zł) to chyba w przypadku twojego psa tylko zaleczenie poprzez dłuższe podawanie antybiotyków wchodzi w grę. Przy chorobach przyzębia stosuje się jeszcze pasty miejscowo odkażające, jak Dentisept. Psy 18-letnie bywają w bardzo dobrej formie i ładnie znoszą narkozę, ale trzeba takiego osobnika gruntownie przebadać przed położeniem spać, by jak najmniej niespodzianek potem mieć.
  10. [B]kashia1[/B], jeśli idzie o Muszkę, to obawiam się że rację miał wet, który chciał operować. Co innego że to zapewne nie były tłuszczaki [SIZE=1](co weci tak się poupierali, że guz przy cycku u starej suki to tłuszczak albo kaszak?!)[/SIZE], bo w tym miejscu u starszych suczek praktycznie tyko guzy gruczołu mlekowego się umiejscowiają. Drugi wet jeśli nie zrobił histopatologii to na jakiej podstawie mógł stwierdzić, że to [I]"[/I][I][COLOR=#000000]poważne stadium złośliwego nowotworu gruczołu mlekowego"[/COLOR][/I][COLOR=#000000]? Złośliwy czy nie złośliwy robi się RTG płuc w poszukiwaniu przerzutów i jak jest w porządku to przygotowuje się zwierzę do operacji. Kubuś nie zachorował na boreliozę tylko babeszjozę. Kroplówka pod skórę to też kroplówka, wolniej się wchłania, wolniej działa, ale lepsze to niż nic jak się nie ma wenflonu/nie umie go założyć. Kroplówki podskórne stosuje się raczej tylko u gryzoni czy tycich kociąt/szczeniąt, u większych się wg. prawideł sztuki zakłada się wenflon. Jeśli możesz mieć o coś pretensje do weta weekendowego to o niezrobienie badań krwi [SIZE=1](po podaniu leków już rozmaz nie potwierdzi babeszji, bo ona została po prostu zabita lekarstwem)[/SIZE], choć może dlatego, że dobrze wiedział, że w sobotę nigdzie tej krwi nie będzie mógł wysłać [SIZE=1](ja mieszkam na takiej wiosce, że jeśli się samemu 60km nie zawiezie krwi to do poniedziałku można zapomnieć o jakichkolwiek badaniach; nie chcę też bronić tego lekarza, bo na prawdę jestem świadoma ilu z nich nie uznaje za stosowne zrobić jakichkolwiek badań a leczenie ogranicza się do zastrzyku i koniec, niech się dzieje co chce dalej)[/SIZE]. Poza tym na większą naganę wg. mnie zasługuje fakt, że przy podejrzeniu babeszji kroplówkę podał dopiero po naleganiach ze strony twojego ojca!!![/COLOR]
  11. Czyli jak mi sie suka pusci z psem sasiada (albo nie daj przygarne suke, ktora sie okaze ze jest w ciazy) to mam obowiazek uspic caly miot? Wiesz, mozna doradzac sterylke aborcyjna, mozna doradzac eutanazje miotu, ale jak ktos decyduje, ze sprobuje porozdawac to nie wiem czemu mam kogos takiego potepiac i jeszcze dodatkowo odmowic jej leczenia. A niech suka zdycha jak nie moze urodzic, niech cierpi, mogla sie nie puszczac. Tak?
  12. [b]Karol9535[/b], pies od 2 tyg. wyje, piszczy i wylizuje się pod ogonem i nagle ci się zrobiło go żal, bo taki biedny?!?! Do tego wszystkiego zamiast zabrać go do lekarza szukasz pomocy na forum?!?! Może dlatego, że "[I]ma już swoje lata"[/I] i nie ma co inwestować w weta.
  13. Czyli nie zaszczepią czy nie będą leczyć zwierząt od kogoś takiego? Albo nie uśpią miotu? Jedna sprawa to pseudohodowle całą gębą, ale te mają swojego [B]dobrego i taniego[/B] weta i do porządnej lecznicy nie pójdą. Inna to przypadkowy mezalians z sąsiadem z podwórka obok. Nie widzę wtedy nic zdrożnego w powieszeniu ogłoszenia "Pieski szukają domu" i w leczeniu/profilaktyce takich zwierząt. Lekarz weterynarii może sugerować sterylkę [SIZE=1](tylko dlaczego nawet na oświeconej dogomanii znajdują się ludzie przeciwni, twierdzący, że ja psa pilnuję, więc wara od macicy mojej suki?)[/SIZE], mówić o chorobach, odwodzić od myśli rozmnażania [SIZE=1](tylko, że szczególnie właściciele yorków są przekonani o wyjątkowości swojego egzemplarza i że koniecznie trzeba go rozmnożyć, by te wspaniałe geny nie zniknęły ze świata)[/SIZE], ale nie może odmówić leczenia czy np. cesarskiego cięcia, tylko dlatego, że suka jest z pseudo.
  14. [COLOR=#000000][quote name='"Tumulus"']Chcieli podać lek dla gryzoni fretce...[/quote] To akurat nie musiał być błąd, więc nie skreślaj tej całodobówki od razu. W przychodniach mogą mieć EKG, ale nie konieczne kogoś czytającego te szlaczki. W klinikach już ktoś od kardiologi powinien być na miejscu. Podróż może być ciężka, ale ryzykujesz a może zyskasz diagnozę i leczenie psa. Zostawiając sunie w domu tylko będzie się męczyć w oczekiwaniu na poniedziałek i kolejną porcję leków na drogi żółciowe... A może nie dociągnie. Zapytaj swojego weta na co dał Furosemid, jeśli uważa że jej nocny i poranny kaszel to od robaków a nie od serca. Sama jestem ciekawa.[/COLOR]
  15. Tu masz namiary na neurologów - z Wrocka i Wawy, innych nie znam: [COLOR=#000000]lek. wet. Marcin Wrzosek, UP we Wrocławiu [/COLOR][URL="tel:071 320 53 63"]071 320 53 63[/URL] [COLOR=#000000]dr n. wet. Maciej Lenarcik, SGGW w Warszawie [/COLOR][URL="tel:022 593 61 37"]022 593 61 37[/URL] [COLOR=#000000]lek. wet. Arkadiusz Olkowski, Przychodnia weterynaryjna Auxilium w Milanowku [/COLOR][URL="tel:022 724 92 17"]022 724 92 17[/URL] Lepiej najpierw iść na wizytę do kogoś takiego i niech on myśli jakie badanie robić i co potem z wynikami począć. Jak pisał [B]gryf80[/B] badanie krwi też by się przydało.
  16. Przy tak poważnym problemie ze zwichającą się rzepką powinno się zoperować, bo inaczej ryzykujesz rozwój poważnych zmian zwyrodnieniowych w kolanie, czego już się nie naprawi.
  17. Bez różnicy jakie szwy - te wchłanialne mimo, że są wchłanialne, i tak się usuwa po 10-12 dniach (znaczy nie trzeba, ale lepiej usunąć), tak samo jak niewchłanialne. Ważne by po operacji chodziła w kołnierzu/ubranku i nie lizała. Dlaczego, gdyby nie podpisana umowa adopcyjna, to byś jej nie sterylizowała?
  18. Badania krwi były robione w ludzkim labie? Jeśli idzie o podstawową biochemię to bez różnicy, ale morfologia powinna być robiona na maszynie weterynaryjnej. Wyniki wątrobowe tak naprawdę nie są złe - takie podniesienie enzymów (właściwie tylko jednego) może być jak pies dorwie się do kotleta no i to trochę mu wątrobę obciąży. Weź też pod uwagę dopisek o hemolizie - ona może zafałszowywać wyniki. Nie zmienia to faktu, że wyniki pies ma dobre a czuje się beznadziejnie. Dziwi mnie, że lekarz stwierdził, że kaszel to od robaków a nie serca a jednocześnie przepisał Furosemid - to jest lek stosowany w niewydolności serducha :shake: Gdzie jest ten stan zapalny w wynikach?
  19. RTG głowy za dużo nam o guzie mózgu nie powie. Jeśli chcemy obrazować to MRI lub CT. Jeśli suka jest tylko agresywna i nie dołączyły się do tego jakieś inne objawy (cokolwiek - plączą się łapy, dużo pije), które mogłyby nam sugerować jakaś chorobę, to wet po obejrzeniu i zbadaniu pacjenta nie będzie mógł na 100% postawić diagnozy, do tego trzeba badań - w tym przypadku drogich. Choć czasami jest tak, że pies robi się agresywny, bo np. oślepł/ogłuchł i atakuje, bo się boi, bo wszystko, co się wokół niego dzieje, wyczuwa w ostatniej chwili. Tą kwestię powinien wet przy pierwszej wizycie rozwiązać.
  20. [quote name='CubaLibre']Najlepiej [B]prywatnie[/B] do jakiegoś weterynarza.[/QUOTE] A to istnieja panstwowi? ;)
  21. Mleko i pedigree na pewno nie pomagaja. Poza tym sprawdz pasozyty w kale.
  22. [quote name='xxxjaxxx']Ale się zbulwersował jakiś [B]weterynarzyk[/B]. :D Tylko ciekawe po co przylazł na dogomanię, jak to forum jest dla niego takie beeeeeeee?[/QUOTE] Zbulwersowal czy tez nie, ale sposob w jaki to zostalo przez ciebie skomentowane jest dosyc niegrzeczny i lekcewazacy. Moze trzymajmy jakis poziom na tym forum.
  23. [COLOR=#000000][quote name='Aysel']Wnętrza macicy fizycznie nie ma u wysterylizowanej suki a ropa na kikucie (jak dobrze wydedukowałam z Twojego linku chodzi o szyjkę?) macicy to zgoła co innego niż tradycyjne ropomacicze (trzymając się definicji ropomacicza).[/quote] Właśnie, bądźmy konsekwentni - macica suki (i kotki) składa się z trzonu i dwóch rogów a z pochwa łączy się częścią zwaną szyjką macicy. Podczas sterylki (jeśli mamy być konsekwentni to to kastracja suki a nie sterylizacja) usuwa się obydwa jajniki i rogi i część trzonu (niekiedy pozostaje prawie cały trzon - kwestia jak lekarz się przyłożył do operacji). Tak zwany kikut macicy to własnie ten pozostawiony trzon, który jest pozostałą częścią macicy, więc jeśli zbiera nam się ropa w kikucie to się zbiera [i]de facto[/i] w macicy. W publikacjach jest wyraźnie napisane, że ropomacicze kikuta to głównie problem u suk, którym pozostawiono fragment jajnika. Nie mylmy zapalenia dróg moczowych z ropomaciczem! To dwie różne sprawy. Wracając do tematu - suczka [b]bpbp[/b] może zachorować na ropomacicze, więc powinna trafić do sprawnego operatora, który jej usunie pozostały jajnik. Dobrze, że wet w schronisku był uczciwy i o tym poinformował. [/COLOR]
  24. Jak ten pies funkcjonuje? Pomiędzy wodobrzuszami oczywiście. Nie każe mu wariować jak szczeniak, ale czy jest ruchliwy, nie kaszle w nocy?
  25. [quote name='Aysel'][COLOR=#000000]Ropomacicze nierealne [/COLOR];-) Nie ma macicy.[/quote] Ale wy jesteście uparci! Poszukajcie w takim razie u wujka Google hasła [I]stump pyometra [/I](np. [URL="http://[url/"]http://vri.cz/docs/vetmed/50-12-558.pdf[/URL]), czyli [COLOR=#000000]ropomacicze kikuta macicy (kikuta czyli fragmentu trzonu macicy)[/COLOR][COLOR=#000000], które rozwija się głównie wtedy gdy choć odrobina tkanki jajnika pozostała po kastracji. [/COLOR][quote name='Aysel'][COLOR=#000000]ale to tak jak jest np. z jądrem u psów które zostało w jamie brzusznej nieschodząc do moszny. Do końca nie stwierdzono czy aby napewno zawsze takie pozostałe jądro = rak. [/COLOR][/quote][COLOR=#000000] [/COLOR][COLOR=#000000]Jak tu wytłumaczyć... Stwierdzono na pewno, że nie każdy wnęter rozwinie nowotwór jądra, ale na pewno szanse na to ma stanowczo większe niż normalnie jajeczny pies.[/COLOR]
×
×
  • Create New...